Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 285
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak dobrze.
Ten grawer przy Szewskiej jest jak się idzie od Bunkra Sztuki (od strony bunkra) do rynku. Trzeba mu przynieść obrożę i przynituje tabliczkę z informacją. To pewniejsze od dyndających identyfikatorów, które pies może zgubić. Szelki takie zapinane na grzbiecie są złe, pies się cofnie i zostajemy z szelkami w ręce. Muszą obejmować szyję i być zapinane wokół klatki piersiowej. Im lepsza firma, tym pewniejsze zapięcie.

Posted

Jestem umówiona na wizytę u Amci w czwartek, to pewnie będą zdjęcia. Na razie wiem, ze jest ciut lepiej. Amcia je, pije, załawia potrzeby na spacerze. Nadal jednak bardzo niechetnie wychodzi z domu, chyba cały czas boi się nieznanej przestrzeni i czuje się w miarę bezpiecznie w mieszkaniu.

Posted

Amcia nadal strachliwa (pewnie jej tak już zostanie), ale robi postępy. Na spacerach już biega, oczywiście na smyczy, a dziś przełom: nad ranem wlazła na łózko i spała z Anią! To znaczy, że jej zaufała, no i porzeba kontaktu z człowiekiem jest silniejsza niż obawy. Po prawie trzech latach schroniskowych dech, Amcia śpi w łózku! Wyobrażacie sobie?! :-)

  • 4 weeks later...
Posted

Chyba niewiele się zmieniło od mojego wpisu na początku marca, Amci zabierze całe miesiące jeśli nie lata, żeby przestać się bać ludzi. Z psami jest łatwiej.
Możliwe, że jutro będę z wizytą u Ani i Amci, to zrobię zdjęcia.

Posted

Oto obiecane zdjęcia, Amcia na jednym ze swoich posłań (ma ich trzy):




Daleka jeszcze przed nią droga do opanowania własnych strachów, ale ma tak oddaną panią, ze nie wątpię, że Amcię już samo dobre w życiu czeka :-)

  • 3 weeks later...
Posted

Garstka wieści: Amcia robi duże postępy, pięknie już jeździ samochodem, coraz śmielej i sprawniej wędruje na spacerach, jest zazdrosna o swoją panią :-), wpycha się między nią a psa rodziców i wskakuje łapką na kolana. Poznaje świat dzięki małym wycieczkom; wczoraj odwiedziła mnie z Anią:

Posted

Amcia była na konsultacji łapki u dr Orła. Powtórzył diagnozę azylową, że łapka jest taka od urodzenia i sugeruje amputację. Boi się, że kiedyś przy kolejnym otarciu, o które nietrudno, jeśli pies dużo chodzi, wda się jakaś infekcja. Tak więc czeka sunię operacja.

Posted

Z naszymi wetami w azylu, choć oni się już wypowiedzieli, że to będzie zależało od tego, jak się będzie poruszać po jakimś czasie w domu. A Ania widzi, że Amcia często tę łapkę ociera, często trzeba smarować antybiotykiem i czymś gojącym. Orzeł to jeden z najlepszych wetów w Krakowie; ewentualnie poradzę Ani jeszcze wizytę u mojego ulubionego weta- Gubały, równie dobrego jak Orzeł, a wg niektórych - lepszego.

Posted

to i ja w odwiedziny przyszłam, zdjęcia pokazują, że Amcia jednak się zmienia, nie ten pychol zatroskany, czuje ze ma swój własny kąt, trzy posłania :D i przede wszystkim swojego człowieka :)
duzo buziaków!

Posted

Dzięki za odwiedziny! Amcia powoli się otwiera, to już inny piesek, choć minie jeszcze kilka miesięcy, zanim przełamie swoje lęki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...