kropi124 Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Bardziej Szczecin- zachodnioporskie:evil_lol: Quote
:: FiGa :: Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 [quote name='kropi124']Bardziej Szczecin- zachodnioporskie:evil_lol:[/QUOTE] Taa, wujek Google też powiedział że się mylę:) pomerdało mi sie z Gryficami najwyraźniej :diabloti: tak czy inaczej - naloty robić możecie , o ile podróże 700-kilometrowe nie są wam straszne :D (ja wymiekam) Quote
kropi124 Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Pffyy... Wątpisz w nasze suuper przybycie? haha ja tez:lol::lol: góra dzień i jesteśmy:evil_lol: Quote
*Magda* Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name=':: FiGa ::'] To bardziej Augsburg niz Monachium :hmmmm: Widzisz gdyby sie wszystko inaczej potoczylo byc moze bylybysmy somsiadkami :diabloti:[/QUOTE] Ale jednak pracował w Monachium :eviltong: A to, że spał pod Augsburg'iem, to szczegół :eviltong: Kurcze, nie wiem czy bym chciała mieszkać w Monachium :shake: Dla mnie to za duże miasto :roll: [quote name=':: FiGa ::']Taa, wujek Google też powiedział że się mylę:) pomerdało mi sie z Gryficami najwyraźniej :diabloti: tak czy inaczej - naloty robić możecie , o ile podróże 700-kilometrowe nie są wam straszne :D (ja wymiekam)[/QUOTE] Co to 700km ;) 6h i jestem :diabloti: Quote
:: FiGa :: Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 [quote name='kropi124']Pffyy... Wątpisz w nasze suuper przybycie? haha ja tez:lol::lol: góra dzień i jesteśmy:evil_lol:[/QUOTE]ok, będę udawać ze niczego sir nie spodziewałam :D [quote name='magdabroy']Ale jednak pracował w Monachium :eviltong: A to, że spał pod Augsburg'iem, to szczegół :eviltong: Kurcze, nie wiem czy bym chciała mieszkać w Monachium :shake: Dla mnie to za duże miasto :roll: Co to 700km ;) 6h i jestem :diabloti:[/QUOTE] duże.... I maleńkie kiedy jest ktoś, kogo wybitnie nie masz ochoty zobaczyć na ulicy. Można mieszkać na przedmieściach, pod samym lasem, jak my :eviltong: I codziennie dojeżdżał? Ja dojeżdżam codziennie 50km i mam dość. Kiedyś chętnie podrozowalam, a teraz dostaje gesiej skórki na myśl o dłuższej trasie bueee :lol: Quote
*Magda* Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name=':: FiGa ::'] duże.... I maleńkie kiedy jest ktoś, kogo wybitnie nie masz ochoty zobaczyć na ulicy. Można mieszkać na przedmieściach, pod samym lasem, jak my :eviltong: I codziennie dojeżdżał? Ja dojeżdżam codziennie 50km i mam dość. Kiedyś chętnie podrozowalam, a teraz dostaje gesiej skórki na myśl o dłuższej trasie bueee :lol:[/QUOTE] Ale nie wiem gdzie bym mieszkała :shake: Poza tym, tu mi dobrze :eviltong: Tak, jeździł codziennie ;) A jakby tego było mało, to przez te 2 lata weekend w weekend przyjeżdżał do PL :loveu: Tylko 2x go nie było w weekend w PL ;) Quote
:: FiGa :: Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 [quote name='magdabroy']Ale nie wiem gdzie bym mieszkała :shake: Poza tym, tu mi dobrze :eviltong: Tak, jeździł codziennie ;) A jakby tego było mało, to przez te 2 lata weekend w weekend przyjeżdżał do PL :loveu: Tylko 2x go nie było w weekend w PL ;)[/QUOTE] Masz tam domek, prace i cudowna okolice, czego chciec wiecej? ;) Niektorzy ludzie maja zdrowie :D Wiele osob pracujacych w BMW jezdzi na weekendy do PL, ale mnie sie to w glowie nie miesci... jak mozna tak zyc :shake: Nie wyrobilabym fizycznie i psychicznie :shake: Quote
*Magda* Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 [quote name=':: FiGa ::']Masz tam domek, prace i cudowna okolice, czego chciec wiecej? ;) Niektorzy ludzie maja zdrowie :D Wiele osob pracujacych w BMW jezdzi na weekendy do PL, ale mnie sie to w glowie nie miesci... jak mozna tak zyc :shake: Nie wyrobilabym fizycznie i psychicznie :shake:[/QUOTE] Kolejnego psa :diabloti: Wiesz, wtedy Bogdan miał 23-24 lata, to młodym się fajnie jeździ ;) Teraz nawet taki wypad do brata, gdzie całość autostradą, musi potem odespać, bo już nie jest taki młody :evil_lol: A podróż do PL, to już jest dla nas morderstwo :roll: I pomimo tego, że się zmieniamy za kierownicą, to ciężko jest przejechać te 1000km :shake: Ty pewnie tego nie słyszysz, ale ja nie zapomnę, jak po każdym jego powrocie do DE pisał mi, że tyle i tyle aut się rozwaliło :( Wszyscy jadą na złamanie karku do PL :roll: Wiedziałam dobrze ile czasu zajmuje mojemu Bogdanowi droga i jak się spóźniał 15 min. to już za nim wydzwaniałam, bo miałam czarne myśli :oops::( Nie wyobrażam sobie, żeby dalej on tak jeździł, a ja żebym była w PL :shake: A wiem, że jest kilka takich par/małżeństw. I trwa to już 10 lat albo i więcej :mdleje: Quote
:: FiGa :: Posted January 29, 2014 Author Posted January 29, 2014 [quote name='magdabroy']Kolejnego psa :diabloti: Wiesz, wtedy Bogdan miał 23-24 lata, to młodym się fajnie jeździ ;) Teraz nawet taki wypad do brata, gdzie całość autostradą, musi potem odespać, bo już nie jest taki młody :evil_lol: A podróż do PL, to już jest dla nas morderstwo :roll: I pomimo tego, że się zmieniamy za kierownicą, to ciężko jest przejechać te 1000km :shake: Ty pewnie tego nie słyszysz, ale ja nie zapomnę, jak po każdym jego powrocie do DE pisał mi, że tyle i tyle aut się rozwaliło :( Wszyscy jadą na złamanie karku do PL :roll: Wiedziałam dobrze ile czasu zajmuje mojemu Bogdanowi droga i jak się spóźniał 15 min. to już za nim wydzwaniałam, bo miałam czarne myśli :oops::( Nie wyobrażam sobie, żeby dalej on tak jeździł, a ja żebym była w PL :shake: A wiem, że jest kilka takich par/małżeństw. I trwa to już 10 lat albo i więcej :mdleje:[/QUOTE] Podejrzewam ze i na to przyjdzie czas? :cool3: Czy Bogdan nieugiety? To ja jestem jakas dziwna bo z moimi 24 latami nienawidze dluzszych tras :eviltong: A kiedy w trase wybiera sie ktos bliski, beze mnie(!), to jest istny dramat. Caly czas jak na szpilkach i co chwile telefon i pytanie jak droga... Nie lubie puszczac Tomka samego do PL :scared: Cotygodniowe trasy to nie wszystko, ludzie Ci czesto mieszkaja w hotelach po 5 osob w jednym pokoju, jedynie w weekend maja normalne zycie, podziwiam ze potrafia wytrzymac z dala od rodzin... ale coz innego maja poczac, nasz kraj ich do tego zmusil, tak samo jak i nas :( Gdyby bylo dobrze to zarowno Ty jak i ja mieszkalybysmy w PL. Quote
*Magda* Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Bogdan nieugięty :( On miał na tyle dobrze, że mieszkał z 2 kolegami, których znał jeszcze z technikum, więc spoko ;) Wiesz, ja wytrzymałam 2 lata. I wiem, ze to i tak było za długo :roll: Nie wyobrażam sobie żyć tak do tej pory :shake: Nie oszukujmy się, że droga DE-PL to kawał drogi. I chyba człowiek musiałby być jakiś bez uczuć, żeby się nie martwić jak ktoś z bliskich jest w drodze :roll: Wiesz, niby chciałabym wrócić do PL. Oczywiście jak warunki bytowe byłby lepsze ;) Tylko nie wiem, czy po tylu latach na obczyźnie, dałabym radę się odnaleźć w PL :hmmmm: Quote
:: FiGa :: Posted March 21, 2014 Author Posted March 21, 2014 Marcelek lesny skrzat sle pozdrowionka ;) Figowa potFor bagienny rowniez, a co! ;) Quote
junoo Posted March 21, 2014 Posted March 21, 2014 Maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaarceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak ja się za nim stęskniłam :loveu::loveu::loveu: Figa, wstydź się! Jesteś panienką, a tak się dowaliłaś :lol: Quote
:: FiGa :: Posted March 21, 2014 Author Posted March 21, 2014 [quote name='Angi']to wy żyjecie? :oPelna para :evil_lol: [quote name='marta.k9080']wow,kto to zawitał:crazyeye::pTo tylko my :grins: Sprawdzamy czy jesteście grzeczni :grins: [quote name='junoo']Maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaarceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak ja się za nim stęskniłam :loveu::loveu::loveu: Figa, wstydź się! Jesteś panienką, a tak się dowaliłaś :lol:Nie znoszę za nim tęsknic, wiec poniekąd Cie rozumiem :evil_lol: Figowa to typowy dalmas... głuptas do samego końca, nie ważne czy to suczka czy babcia w sile wieku :lol: [quote name='magdabroy']Figa :crazyeye:Hej Madziu:calus: [quote name='kamilka91']Ale bym ją wytulkała :loveu: A ja nie miałam innego wyjścia :loveu: Wczoraj Figutkowa niespodziewanie stwierdziła, ze przechodzenie po kładce nad małym bagienkiem jest nudne i woli opcje wpław :diabloti: odtańczyła trzy szalone kolka i po prostu... skoczyła :splat: Wskoczyć było łatwo, wygrzebać się z tego syfu po stromym brzegu już nie... czasami nie wierze ze można być tak głupiutkim :lol: Rzuciłam się na pomoc dusząc się ze śmiechu:megagrin: Po wszystkim obie pachniałyśmy... jak nigdy! Parę tyg wcześniej stacjonowały tam przelotne Marcelkowe miłości, wiec możecie sobie wyobrazić jak miły był to zapach :grins: Dalej chcesz się tulać Kamilka? :loveu: Do mnie tez możesz :megagrin: Quote
:: FiGa :: Posted March 21, 2014 Author Posted March 21, 2014 Po powrocie do domu wzięłam dzidzie na rąsie i zaniosłam do łazienki. A po łazienkowym mordowaniu kręciliśmy kolejne kółeczka;) Przepraszam Was za jakość, Nikosia nie ruszałam już od dłuższego czasu :oops: Quote
junoo Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 [quote name=':: FiGa ::'] A ja nie miałam innego wyjścia :loveu: Wczoraj Figutkowa niespodziewanie stwierdziła, ze przechodzenie po kładce nad małym bagienkiem jest nudne i woli opcje wpław :diabloti: odtańczyła trzy szalone kolka i po prostu... skoczyła :splat: Wskoczyć było łatwo, wygrzebać się z tego syfu po stromym brzegu już nie... czasami nie wierze ze można być tak głupiutkim :lol: Rzuciłam się na pomoc dusząc się ze śmiechu:megagrin: Po wszystkim obie pachniałyśmy... jak nigdy! Parę tyg wcześniej stacjonowały tam przelotne Marcelkowe miłości, wiec możecie sobie wyobrazić jak miły był to zapach :grins: Dalej chcesz się tulać Kamilka? :loveu: Do mnie tez możesz :megagrin: Mmmmm "deliszys" :megagrin: Szalone stwory :eviltong: Faaaajnie, że wróciliście :D :D :D Quote
docha Posted March 22, 2014 Posted March 22, 2014 Marcyś, dobre, dobre zdjęcie:) a Figowa cudnie trzyma się dziewczyna. Pozdrawiam was. Quote
:: FiGa :: Posted March 22, 2014 Author Posted March 22, 2014 junoo napisał(a):Mmmmm "deliszys" :megagrin: Szalone stwory :eviltong: Faaaajnie, że wróciliście :D :D :DFigutkowa teraz puszysta i pachnaca. Wylalam na nia prawie caly szampon :grins: Apropo kapieli i zapaszkow - ma ktos sprawdzone sposoby na zapaszek starszego psa? Wymienianie kocykow co 2 dni i kapanie Figutkowej raz miesiacu jest efektywne, ale nie na tyle na ile bym oczekiwala. Kapiemy sie w szamponie dr siedla dla psow z lojotokiem, nie pamietam teraz dokladnie (do lazienki za daleko:p), moze ktos uzywa czegos bardziej skutecznego i moze polecic? Radze zachowac ostroznosc w nazywaniu tego powrotem - lada moment zrobie pooof i znowu nie bedzie czasu na dogomanie :oops: Pogoda taka piekna, az zal w domu siedziec :placz: No ale coz zrobic, mieszkanie sie samo nie posprzata (siedzenie na dogo mi w tym zupelnie nie pomaga :diabloti:) docha napisał(a):Marcyś, dobre, dobre zdjęcie:) a Figowa cudnie trzyma się dziewczyna. Pozdrawiam was. Marcys jak wyweszy smaka to jest najslodszym psiulem na swiecie, choc ostatnio mial lekkie zalamanie i hormony mu uderzaly do glowy :mad: Mam duzo zdjec ktore chcialabym Wam pokazac, ale nie wiem od czego zaczac :grins: Quote
:: FiGa :: Posted March 22, 2014 Author Posted March 22, 2014 Osóbki, które znają mnie trochę dłużej wiedza ze uwielbiam sport - za dzieciaka każde popołudnie spędzałam grając w piłkę lub jeżdżąc na rolkach (często z Figutka u boku:)). Moja największą słabością natomiast jest miłość do klubu piłkarskiego z Barcelony (w niedziele el Clasico!!!! :cool3:). Nie było pomysłu na spędzenie sylwestra, wiec spontanicznie zdecydowaliśmy się na odwiedzenie mej Mekki - stadionu Camp Nou :loveu: 10 dni w Barcelonie minęło niesamowicie szybko i spedzilismy ten czas bardzo intensywnie. Przygotowalam plan zwiedzania na wszystkie dni i codziennie wychodzilismy z hotelu ok 9, a wracalismy 21-23. Wrocilismy bardziej zmeczeni niz przewidywalismy, ale bylo warto:) Barcelona na pierwszy rzut oka wydaje sie szara, im dluzej jednak czlowiek tam przebywa, im wiecej cudownych miejsc odkrywa tym ciezej pogodzic sie z mysla o powrocie. Co dopiero po zobaczeniu pilkarzy Barcelony w akcji na treningu i meczu - prawdziwa gratka dla fana tego klubu:) A sylwester? :grins: 31 grudnia o godzinie 23:45 oddawalam sie dyskusjom z porcelana w lazience hotelowej (wciaz utrzymuje ze to owoce morza mi zaszkodzily, a nie litry Estrelli wypite dzien wczesniej :evil_lol:). Takze ten... zaloze sie ze Wasza noc sylwestrowa bezdyskusyjnie bije na glowe moja :megagrin: Jako ze decyzja byla naprawde spontaniczna zdecydowalismy sie na podroz busem, by jak najbardziej zmniejszyc koszty i... nigdy wiecej :lol: Dzien pierwszy - Sagrada Família W pierwszej chwili zapiera dech w piersiach, wrażenie nie do opisania Pozniej pojechalismy pod Camp Nou wiedzac ze jest zamkniete, nie moglam sie oprzec :diabloti: Pozachwycalismy sie papugami - one sa tam wszedzie :) W wieczorkiem papu i ta bezlitosna Estrella :D Park Guell Quote
:: FiGa :: Posted March 22, 2014 Author Posted March 22, 2014 La Rambla - niesamowicie babka wygladala Pomnik Kolumba Oceanarium Quote
:: FiGa :: Posted March 22, 2014 Author Posted March 22, 2014 Reszta pozniej, jutro, za miesiac :lol: Zabieram sie za sprzatanie (taaaa :grins:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.