Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zawiadomiłam 50 schronisk dla zwierząt na śląsku,nawet z poza śląska oraz kilka fundacji dla zwierząt,oraz przytuliska dla zwierząt...Teraz tylko czekać żeby dała się komuś złapać...

  • Replies 109
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy jest tutaj ktoś z Czechowic Dziedzic,albo z bliskiej okolicy?Jedna pani z Czechowic dzielnica południeUL.LEGIONÓW widziała Nadziejkę,ale nie wpadła żeby Ją złapać,ale wiele ludzi robi błąd biegnąc za psem a to trzeba przykucnąć zagadać......Ja jutro tam jadę...

Posted

Krąży Czechowice Dziedzice południu po przystankach autobusowych...na ul.Legionów,tak jak przypuszczałam szuka mnie po autobusach,zawsze mnie odprowadzała na autobus,jak wracałam do domu ze stajni...Jadę tam pociągiem nie usiedzę w domu;/Kciuki trzymajcie żeby mi się udało...!Coś czuję że czeka mnie bardzo ciężki dzień...Oby mi tylko starczyło sił..!

Posted

Szukałam prawie 4 godziny rozwiesiłam ogłoszenia na obrzeżach miasta...Jeden pan powiedziasł że wczoraj chodziła dziewczyna z psem na smyczy a nigdy tam Jej nie widział a to osiedle willowe...Tam też rozwiesiłam ogłoszenie,boli mnie gardło głośno Ją wołałam...:(Musiała sobie kupić tabletki na uspokojenie bo nie wyrabiam...Strasznie się martwię teraz jest coraz zimniej idą mrozy..:(Psina zmierza ku Bielsku-Białej mam nadzieję że ktoś w końcu Ją złapie i odwiezie do schronu....A tam są powiadomieni...Jutro jadę na ta trasę gdzie bywała z przyjacielem,Ona go zna On ma dobry wzrok może Ja wypatrzy...Ludzie się dziwili że nie jestem właścicielem psa a przyjechałam Jej szukać aż z Zabrza...

Posted

Namówiłam koleżankę pojedziemy tam w sobotę autem lepiej ja się trochę pochorowałam;/Głównie gardło od darcia się Nadziejka,Malusia...Reagowała na dwa imiona:)Jak sobie pomyślę gdzie ona teraz śpi taki ziąb na dworze:( Była nauczona spania w zimnym gdzieś w słomie itp...Jeść tez dostawała jak przyjeżdzałam co drugi dzień,ale teraz już 4 dni poza domem...Taka jestem życie za zwierzaka bym oddała nie koniecznie za ludzi:oops: Puki co w sobote ostatnia akcja poszukiwawcza,zorganizowana przeze mnie oczywiście...I za pomocą:loveu: jednej dobrej duszy,która nam da na paliwo...
Puki co jutro zbieram siły na poszukiwania intensywne w sobotę z kumpela autem jedziemy szukać Czechowice_Dziedzice aż pod Bielsk i jak trzeba będzie dalej...Zabieramy mojego psa,który zakochany w Nadziejce być może szybciej Ją dojrzy niż my...:diabloti:Kupiłam sobie leki na uspokojenie i jakoś muszę przetrwać ten czas:-(
Miałam jechać z mężem w góry i psem zrezygnowałam jedzie sam...:roll: Trudno w tej chwili liczy się tylko dla mnie ONA;) żywą lub martwa ale muszę znaleść..Ubolewam tylko że na trasie Cz-Dz.Bielsk nie ma żadnej dogomaniaczki która by pomogła szukać:(

Posted

Schronisko w Bielsku zawiadomione dziś dodatkowo wczoraj sprawdzaliśmy punkt przechowania psów w Pszczynie nie ma Jej tam,Ona biegnie na Biels jak ktoś łaskawy Ją złapie(jak mu się uda)jak zwiezie Ją do schroniska w Bielsku to mamy Ją!!!

Posted

Tak jadę o 8 rano wyjazd!!!Wydrukowałam plakaty włożyłam w koszulki kupiłam taśmę dwustronną przylepną mocną,będę rozwieszać na obrzeżach miasta...Znając Ją szuka na pewno jakiegoś gospodarstwa..

Posted

wymyśliłam super puente; po 30 minutach poszukiwań sunia przybiega do gosiary i na nic plakaty i szukania, bo sunia już w bezpiecznych rękach cioteczki!...
szkoda ze to narazie tylko wizualizacja...:roll:

Posted

Nie będzie dobrze:(Szukaliśmy samochodem od 8 do 12...Przejezdziliśmy wszędzie gdzie tylko dało się wjechać samochodem,jak się nie dało chodziłyśmy na piechotę...Darłyśmy się NADZIEJKA...Teraz już nawet nie mam sił płakać...:-( Rozwiesiłam mnóstwo plakatów na klinice całodobowej vet,oraz na sklepach na obrzeżach miasta,na wsiach aż pod Bielsko...Jeżdziłyśmy po kilka razy po tych samych ulicach główną drogą na Bielsk...Chodziłyśmy nad stawami...Pytałyśmy ludzi...Od nas do Czechowic jest 64km przejeżdziłyśmy 200km:shake: Jak kamień w wodę:placz:Powoli ja tracę nadzieję:roll: Zrobiłam chyba wszystko co mogłam co? Napiszcie co jeszcze moge zrobić?
Jeszcze pokłóciłam się z tż,bo miałam jechać z Nim w góry i naszym psem a wybrałam poszukiwania nie swojego psa...

Posted

nie swojego, ale Twojego podopiecznego przecież, Gosiu... dobrze zrobiłaś, bo sumienie masz czyste, że zrobiłaś, co mogłaś, może będzie odzew na ogłoszenia... a może suczka faktycznie wróci sama... możesz się teraz modlić albo zaciskać za to kciuki!

Posted

No właśnie już raz Jej życie uratowałam i Jej dzieciom domki szczęśliwe znalazłam...Ja nie dzielę psy na swoje i czyjeś...To są nasi bracia mniejsi...Mój tż nie jest zły,ale czasem go nerwy ponoszą...Sam zbiera z drogi biedy...Nie raz jak wraca z gór wraca zawsze z czymś:roll: Przeważnie to są koty...Ale widział zdjęcie Nadziejki i będzie się rozglądał po trasie...Wracając zauważyłam że na całej trasie są pola i łatwo takiej psinie wrócić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...