Gosiara Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Zawiadomiłam 50 schronisk dla zwierząt na śląsku,nawet z poza śląska oraz kilka fundacji dla zwierząt,oraz przytuliska dla zwierząt...Teraz tylko czekać żeby dała się komuś złapać... Quote
Gosiara Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Ludzie dzwonią że widzieli psa ale bez smyczy na Czechowicach dz.tylko czemu Ją nikt nie złapie?Przecież nie jest agresywna...O ile to Ona i żyje...:( Quote
wilczek007 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 A masz nr do schronu Rybnik(oni obsługują Pawłowice ślaskie naprzykład)? oni ciągle maja jakies nieaktualne słyszałam.Moze alicja z dogo ma ten dobry. Quote
Gosiara Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Napisałam do wszystkich schronisk na śląsku i nie tylko Kraków,Wrocław i Bóg wie jeszcze gdzie... Quote
Gosiara Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Czy jest tutaj ktoś z Czechowic Dziedzic,albo z bliskiej okolicy?Jedna pani z Czechowic dzielnica południeUL.LEGIONÓW widziała Nadziejkę,ale nie wpadła żeby Ją złapać,ale wiele ludzi robi błąd biegnąc za psem a to trzeba przykucnąć zagadać......Ja jutro tam jadę... Quote
halbina Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Wspieram dobrą myślą i zaciskam kciuki za jej odnalezienie! Quote
wilczek007 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 oj niełatwo bedzie schwytac Nadziejkę jak ona taka dzikutka...Ale przynajmniej ktos ja widział!Jestem juz lepszej mysli. PODPISUJCIE, OTO PETYCJA PRZECIW MORDOWNI W KIELCACH -DYMINIE; http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz%C4%84t_w_kielcach_dyminy.html Quote
Gosiara Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Krąży Czechowice Dziedzice południu po przystankach autobusowych...na ul.Legionów,tak jak przypuszczałam szuka mnie po autobusach,zawsze mnie odprowadzała na autobus,jak wracałam do domu ze stajni...Jadę tam pociągiem nie usiedzę w domu;/Kciuki trzymajcie żeby mi się udało...!Coś czuję że czeka mnie bardzo ciężki dzień...Oby mi tylko starczyło sił..! Quote
Gosiara Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Szukałam prawie 4 godziny rozwiesiłam ogłoszenia na obrzeżach miasta...Jeden pan powiedziasł że wczoraj chodziła dziewczyna z psem na smyczy a nigdy tam Jej nie widział a to osiedle willowe...Tam też rozwiesiłam ogłoszenie,boli mnie gardło głośno Ją wołałam...:(Musiała sobie kupić tabletki na uspokojenie bo nie wyrabiam...Strasznie się martwię teraz jest coraz zimniej idą mrozy..:(Psina zmierza ku Bielsku-Białej mam nadzieję że ktoś w końcu Ją złapie i odwiezie do schronu....A tam są powiadomieni...Jutro jadę na ta trasę gdzie bywała z przyjacielem,Ona go zna On ma dobry wzrok może Ja wypatrzy...Ludzie się dziwili że nie jestem właścicielem psa a przyjechałam Jej szukać aż z Zabrza... Quote
wilczek007 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 o mamo:( ja ci sie nie dziwie skoro tak ją znasz, sama bym chyba na dworze nocowała i szukała ... Szkoda że ja blizej nie mieszkam, pomogłabym... Quote
Gosiara Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Namówiłam koleżankę pojedziemy tam w sobotę autem lepiej ja się trochę pochorowałam;/Głównie gardło od darcia się Nadziejka,Malusia...Reagowała na dwa imiona:)Jak sobie pomyślę gdzie ona teraz śpi taki ziąb na dworze:( Była nauczona spania w zimnym gdzieś w słomie itp...Jeść tez dostawała jak przyjeżdzałam co drugi dzień,ale teraz już 4 dni poza domem...Taka jestem życie za zwierzaka bym oddała nie koniecznie za ludzi:oops: Puki co w sobote ostatnia akcja poszukiwawcza,zorganizowana przeze mnie oczywiście...I za pomocą:loveu: jednej dobrej duszy,która nam da na paliwo... Puki co jutro zbieram siły na poszukiwania intensywne w sobotę z kumpela autem jedziemy szukać Czechowice_Dziedzice aż pod Bielsk i jak trzeba będzie dalej...Zabieramy mojego psa,który zakochany w Nadziejce być może szybciej Ją dojrzy niż my...:diabloti:Kupiłam sobie leki na uspokojenie i jakoś muszę przetrwać ten czas:-( Miałam jechać z mężem w góry i psem zrezygnowałam jedzie sam...:roll: Trudno w tej chwili liczy się tylko dla mnie ONA;) żywą lub martwa ale muszę znaleść..Ubolewam tylko że na trasie Cz-Dz.Bielsk nie ma żadnej dogomaniaczki która by pomogła szukać:( Quote
wilczek007 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 trzymam mocno kciuki!!!!! sunia musi gdzies tam byc, musi....:modla: Quote
Gosiara Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 Wilczku,Halbino dziękuję za wsparcie duchowe to bardzo dużo! Quote
wiga138 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Kurcze, nie ma tu cioteczek z okolic gdzie sunia zgineła ? Gosiu, Może podzwonić po schroniskach ??? Quote
Gosiara Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Schronisko w Bielsku zawiadomione dziś dodatkowo wczoraj sprawdzaliśmy punkt przechowania psów w Pszczynie nie ma Jej tam,Ona biegnie na Biels jak ktoś łaskawy Ją złapie(jak mu się uda)jak zwiezie Ją do schroniska w Bielsku to mamy Ją!!! Quote
Gosiara Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Tak jadę o 8 rano wyjazd!!!Wydrukowałam plakaty włożyłam w koszulki kupiłam taśmę dwustronną przylepną mocną,będę rozwieszać na obrzeżach miasta...Znając Ją szuka na pewno jakiegoś gospodarstwa.. Quote
wilczek007 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 wymyśliłam super puente; po 30 minutach poszukiwań sunia przybiega do gosiary i na nic plakaty i szukania, bo sunia już w bezpiecznych rękach cioteczki!... szkoda ze to narazie tylko wizualizacja...:roll: Quote
Gosiara Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Ani nie wątpię że jak mnie zobaczyłaby że przybiegnie i jak zwykle z radości posika... Quote
Gosiara Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 Nie będzie dobrze:(Szukaliśmy samochodem od 8 do 12...Przejezdziliśmy wszędzie gdzie tylko dało się wjechać samochodem,jak się nie dało chodziłyśmy na piechotę...Darłyśmy się NADZIEJKA...Teraz już nawet nie mam sił płakać...:-( Rozwiesiłam mnóstwo plakatów na klinice całodobowej vet,oraz na sklepach na obrzeżach miasta,na wsiach aż pod Bielsko...Jeżdziłyśmy po kilka razy po tych samych ulicach główną drogą na Bielsk...Chodziłyśmy nad stawami...Pytałyśmy ludzi...Od nas do Czechowic jest 64km przejeżdziłyśmy 200km:shake: Jak kamień w wodę:placz:Powoli ja tracę nadzieję:roll: Zrobiłam chyba wszystko co mogłam co? Napiszcie co jeszcze moge zrobić? Jeszcze pokłóciłam się z tż,bo miałam jechać z Nim w góry i naszym psem a wybrałam poszukiwania nie swojego psa... Quote
halbina Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 nie swojego, ale Twojego podopiecznego przecież, Gosiu... dobrze zrobiłaś, bo sumienie masz czyste, że zrobiłaś, co mogłaś, może będzie odzew na ogłoszenia... a może suczka faktycznie wróci sama... możesz się teraz modlić albo zaciskać za to kciuki! Quote
Gosiara Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 No właśnie już raz Jej życie uratowałam i Jej dzieciom domki szczęśliwe znalazłam...Ja nie dzielę psy na swoje i czyjeś...To są nasi bracia mniejsi...Mój tż nie jest zły,ale czasem go nerwy ponoszą...Sam zbiera z drogi biedy...Nie raz jak wraca z gór wraca zawsze z czymś:roll: Przeważnie to są koty...Ale widział zdjęcie Nadziejki i będzie się rozglądał po trasie...Wracając zauważyłam że na całej trasie są pola i łatwo takiej psinie wrócić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.