Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak szczylek ma takie piekne fotki dzisiejsze od Budrysa, to ja sie juz dzis we wstawianie swoich nie bawie. bo na fotach caly binguch jest przeciez :0

u babci, na imieninach byl grzeczniutki, wiekszosc czasu spal pod drzwiami na dywaniku. na spacerku ciekawily go golebie. wystraszyl sie autobusu.
raczej boi sie psow, zatrzymuje sie, pozniej omija malym lukiem, a jedngo obszczekal dziarsko :) z labkie jednym chcial sie bawic

czy ja moge go do psow dopuszczac? czy bez szzepien- nie? a moze on zarazic nosowka? nosi te zarazki?? to wazne pytania

bingo ardzo lubi tez koty, chce sie z nimi bawic, ale one sie jeżą na niego, wiec nie ryzykujemy podrapania noska.

plata m uie wciaz lapka na spacerach, w smycz. jutro lecimy wiec po szelki.

kurcze, ciezko mi go do zabawy rozkrecic. on sporo spi, myslalam,ze bedzie wciaz biegal i sie bawil, szalal. ze bedzie bardzo energiczny. a to taki spokojny piesek. chory chyba nie jest, bo spaerki uwielbia i do domu wracac nie chce- 1 dnia bal sie wejsc do klatki schodowej. dzis wieczorem sie bawilismy, ale musialam to bardzo prowokowac, probowac roznych sposobow. nie biega za zabawkami rzuconymi. czasem sie povbawi jako kot, czyms po ziemi szuranym przez czlowieka. czesto kladzie sie na plecy podczas zabawy, dzis wlasnie wtedy mnie podgryzal za rekaw. szarpal troche maskotke. pilek nie zna chyba w ogole, patyka na dworze tez.

dzis rano taki dlugi spacer, a dopiero na sam koniec w ogrodzie, w warzywniaku u sasiada kupke zrobil, ehhh. zwale na dzikie koty ;)
zazwyczaj musi sporo przejsc, zeby siku na dwoerze zrobic, ale wieczorkiem zrobil juz szybciutko. jeden jedyny raz.
dzis w domu ani razu sie nie zalatwil :D

w aucie juz cala droge spokojny :) wczoraj byl poprostu zestresowany rozstaniem :( ziajal tez z nerwow w aucie.

dzis tarl dupcia po dywanie, chyba ma robaki?
i czasem ma napad gryzienia sie gdzies po boczku, moze ma pchelki? ale szukalam i nie znalazlam... moze sie gdzies jakas ostatnia uchowala po tym zyciu w budzie?

kiedy proponujecie zaczac go oglaszac i szukac domku stalego??

Posted

dzis zakupilismy szeleczki szczeniorkowi. zielone, do kompletu, do smyczki.
Bingo wiekszej uwagi na nie nie zwrocil, oraz na roznice w chodzeniu w nich

juz wie, jak sie wskakuje na kanape :)
wg mnie dosc malo je :(

ani razu nie zrobil nic w domu, wszystko na spacerkach :)

kocha koty, jak widzi z daleka to juz leci caly w skowronkach. a do psow spokojnie, nieufnie, bez szalenstw

Posted

a moze ktos podrzucic fotke pieska, do jakiego moze byc podobny Bingo, gdy dorosnie?

ja obstawiam 1 pozycje, ale teraz nie chce mi sie foty szukac, bo w watku na dogo juz poznikaly, bo watek byl stary

Posted

robale ma na bank, więc 20.10 ma być odrobaczony, lekiem który dałam korze

po 27.10 ma być szczepiony,na same wirusy, jeżeli wszystko będzie ok
następne szczepienie ma być już z wścieklizną

pomoze ktoś w ogłoszeniach?

Posted

tak, wszystko mam zapisane

Bingus grzeczny. Wybredny w jedzeniu nadal, tylko wedlinie nigdy nie odmowi, a tego mu nie wolno. Dzis rano dostal ostatnie pol tabletki antybiotyku.
Ze spacerkow niechetnie wraca do domu, dobrzez sie czuje na dworze nawet, w taki ziąb. Wczoraj popoludniu pracowalam w warzywaniaku, synek sie bawil, Bingo byl z nami. Troche sie pokrecil, troche przelazil do sasiada, wiec smycz na bramce zawiesilam, a on sie polozyl grzecznie w sloneczku, choc na poczatlu probowal smycz przegryzc. Szelek jednak nie lubi, zakladam mu tylko na spacery, bo chce je przegryzc. Po ogrodzie chodzi zawsze ciagnac smycz za soba, zeby mogla go dogonic i nadepnac, jak bedzie chcial zwiac. Gdy spuscilam mu wczoraj pozniej smycz luzem, to poszedl na trawke i sie polozyl grzecznie i czekal, az skonczymy pracowac.
Wczesniej wyniuchal tez jakies szczatki czegos, co kiedys zylo i chcial je zjesc, zdazyl raz dziabnac, zanim zauwazylam.

Do pieskow na spacerach zawsze tak samo- z daleka sie cieszy i piszczy do nich, a z bliska juz sie boi i chowa za mnie. Dzis bylo zapoznanie z suczka beagla.

Koty nadal kocha i goni, by sie pobawic, piszczy, gdy mu uciekaja :(

Wczoraj wieczorem sie rozkrecil i bawilismy sie we 3 na kanapie, powarkiwal i szarpal synka za ciuchy. A dzis rano szarpal mnie za bluzke i ciagnal :)
Czasem warczy na synka. Gdy sam lezy na kanapie, a synek do niego zaglada, podchodzi, przeszkadza spac.

Rano wskakiwala lapkami na kaloryfer, wachajac do okna, chyba pokazywal,ze chce na dwor :)

Cwiczylismy dzis, siad, lapa i waruj, pieknie wie o co chodzi :) na szyneczke oczywiscie

Posted

moze dzis jakies foty wrzuce wreszcie. ale mam tylko wczorajsze, dzis nie robilam

dzis pierwszy raz Bingus zrobil siusiu w domu. moja wina, bo 4 godziny trzymal, a pewnie mu sie skumulowala radosc z przybycia tz z pracy, na co ja akurat czekalam,by moc isc z psem bez dziecka. ale sie widocznie za dlug zbieralam i Bingo nie dal rady
Rano wskakuje na kaloryfer, jak juz wspominalam pokazujac,ze chce wyjsc

dzis na spacerku spotkanie z yorkowwata sunia, ktora sie go bala i obwarczala, a on biedny tak piszczal do niej :(

golebie na ulicy probuje ganiac :)

apetyt od wczorajszego popoludnia pieknie u wreszcie dopisuje!
na kolacje dzis zjadl wreszcie sucha karme. tak to ryz zajada dosc chetnie, a puszki juz wcina ze smakiem :) i kupka juz 2-3 razy dziennie dzieki temu, a nie raz.

do dziecka twardziel nie da sobie krzywdy zrobic, obszczekuje dziecko i warczy :)
od kilku dni tez szczeka, jak ktos idzie po schodach glosno, pilnuje domu.

placze sie bardzo pod nogami, lazi za czlowiekiem. przedwczoraj wieczorem zostal sam, gdy szlam do sklepu, grzecznie spal na poslanku, gdy wrocilam. buty zapobiegaeczo pochowalam i kapcie. bo czasem je lubi sobie gdzies zaniesc i troszke pomemlac. a dzis zostal sam dobra godzine, tez poszedl grzecznie spac, na lozku
bo, gdy tza nie bylo 2 dni, Bingo upodobal sobie kanape u dziecka, musi z rozbiegu na na wskakiwac :)

nadal pieknie wykonuje komendy: siad, ze wskazaniem palcem. lapka z wyciagnieciem reki, waruj od siadu, z... szuraniem po podlodze palcami. nie wiem,jak to nazwac.

pociwczymy jeszcze zostan. ktos jeszcze cos proponuje??

Posted

kapci jeszcze zadnych nie stracilam :)
nie mialam neta.

nic jeszcze w ogole nie stracilam, ku zasludze Bingusia :) to bardzo grzeczny piesek

pieknie zostaje sam w domu, do 2-3 godz juz przetestowalismy

tekst do ogloszen wlasnie musze jakis sklecic, tez sie zabieram za jakies allegr dla niego i alegratke. tylko nie moge sie zebrac, nie wiem, co wymyslic... na czym bazowac w tym tekscie. czy na jego zachowani w domu, czy na tym, co w zyciu przeszedl. pisac wszedzie prosze w ogloszeniach, ze on mieszka w Wałbrzychu. nikt i go przeciez nie ukradnie z domu, bez wizyty :) a moze sie domek niedalek znajdzie,ze bedzie luz z transportem i sama pojade z marta0731 na wizyte

Posted

Bingo to niespełna półroczny psiak. A już zdążył tak wiele w życiu przejść. Wraz z siostrą, został porzucony przez właściciela ich matki. Zajął się nimi hycel. Przebywał w punkcie przetrzymań, skąd czekał na podróż do jednego z najgorszych schronisk w Polsce, tam było najbliżej... Wraz z siostrą miał kontakt z psem chorym na nosówkę, niestety jego siostra z tego powodu umarła. Bingo też zachorował, dosłownie cudem ozdrowiał, był już w stanie agonalnym.
Teraz Bingo korzysta z życia w domu tymczasowym i szuka ostatecznego, kochającego opiekuna. Bingo załatwia swoje potrzeby na spacerach, zna podstawowe komendy, jak siad, waruj, łapa. Ładnie chodzi na smyczy. Uwielbia koty i zabawy z nimi, lgnie nawet do tych dzikich i agresywnych, głuptasek. W kontaktach z psami uległy i ostrożny. Teraz mieszka w domu z 2letnim dzieckiem. Bingo bardzo lubi spać na kanapie, choć strofowany grzecznie ją opuszcza. Nie jest na tyle enrgiczny, by całymi dniami biegać i się bawić, jest opanowanym pieskiem, jak na swój wiek. Bingo grzecznie zostaje sam w domu, idzie sobie wtedy spać, nigdy nie niszczy rzeczy w domu.
Bingo jest niewielkim pieskiem i zapewne taki już zostanie. Puchaty i kudłaty, sierść ma miękką. Jest szczupły i leciutki. Sięga przed kolano.

kontakt w sprawie adopcji 506 636 242
mail [email protected]

Posted

Nie jest to młodzieniec-wariat:lol:
Pewnie jakby był człowiekiem - siedziałby cały dzień przed kompem albo nad książkami, zamiast biegać z chłopakami za piłką:cool3::cool3::cool3:

Posted

odkrylismy, ze Bingo uwielbia szalec, puszczony luzem
biega po ogrodzie, wdaje sie bardzo chetnie w gonitwy. ja zrobie kilka kroczkow, zawolam go, a on pedzi wielkim lukiem, ja udaje,ze robie zwrot, on znow leci w druga strone. tak sie cieszy, jak mnie tak gania :) serce rosnie :)
chodzi juz w ogrodzie bez smyczy, od wczoraj. gdy jestem bardziej zajeta, upinam go na smyczy i gdzies przyczpiam w sloncu, a on sie opala. na warzywniak nie moge go zabieac ze soba, bo dzialki sa nieogrodzone i on ma sklonnosci do latania po cudzym terenie i niechetnie wtedy wraca na smycz. wiec tam wstep ma tylko na smyczy.

dzis bawil sie z rocznym yorkiem mini, lapkami przednimi go packał, jak kot ;) wiekszy od tego yrka o 2 razy jest :) ale sie pieknie bawili, choc na smyczach i krotko, bo piesek szedl dalej

inne psy wywoluja w nim strach, zaslania sie za moimi nogami, kuli ogon. poglaskany dosatej animuszu i odchodzi na 20cm )na smyczy) i znow popisuje i wraca do nog po zachete. czy pies,czy suka, maly czy duzy. bingo boi sie psow. kocha koty. dzis jednego na drzewo zagonil i obszczekiwal, ze ma zejsc i sie z nim bawic :)

ogloszen nie robilam jeszcze nic. jutro wyrusze z nimi bankowo

nowe fotki- sprzed 2-4 dni:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...