xmartix Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Gosia jest miejsce!!!!! możemy wieźć go tam choćby dzisiaj Quote
fochu Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 xmartix napisał(a):Gosia jest miejsce!!!!! możemy wieźć go tam choćby dzisiaj super jest miejsce a dziewczyna upiera się przy obornikach tu się przedkłada ilość km nad dobro psa :( negocjuję ale marnie to widzę Quote
fiorsteinbock Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Juz wiemy, ze piesek jedzie do Obornik Śl. mozemy jedynie oglaszac aby znalazl szybko dom. Quote
fiorsteinbock Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Najświeższe wieści są takie, że jednak Stafik jedzie do hoteliku do Lwówka!!! Cioteczki, zbieramy deklaracje i mamy już pierwsze: fochu-20zł xmartix - 10zł Quote
xmartix Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 ja daję 10 zł jakby co trzeba mu szukać domu teraz szybciutko, ale potrzeba bardziej ogłoszeniowych zdjęć (tzn. takich z człowiekiem, na trawie, jasnych zdjęć), no wiecie o co mi chodzi? :) Quote
fiorsteinbock Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Gosia ma jeszcze jakies, chociaz kiepskie. Moze w hoteliku by zrobili?:) Quote
fiorsteinbock Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Na dobranoc podnosze. Stafik pewnie juz w hoteliku... Quote
fochu Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 Stafik w hoteliku jutro może będę wiedzieć jak się czuje w nowych warunkach . No to teraz nie pozostaje nic jak szukać nowego domku Quote
fochu Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 wieści są takie że Stafik jutro będzie zabrany z hoteliku i jedzie do domu :) Właśnie dzwoniła do mnie córka właściciela i piesek znalazł dom u cioci Jej męża gdzieś na wsi pod Kaliszem :D Quote
fiorsteinbock Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 I takie zakonczenie jest najlepszym jakie moglismy sobie wymarzyc! Szczescia Sfatiku!!! Quote
beataczl Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 wspaniale wiesci! Stafiku dobrego domku i duzo ciepla ! Quote
xmartix Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 ooo nie było mnie a tu takie akcje~!!! :)super Quote
GoskaGoska Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 zeby tylko w budzie na łańcuchu nie skończył :( , ale cóż na to wypływu nie mamy Quote
beataczl Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 a moze w planie jakas wizyta poadopcyjna jest, bo bedziemy sie martwic... Quote
xmartix Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 to zostało załatwione w rodzinie więc nie sądzę żeby zdradzili nam adres nowego ds Quote
GoskaGoska Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 tak dokladnie nie ma tu zadnych podstaw do jakichkolwiek wizyty , to ich pies i komus go przekazali , wiec tylko kciuki zostaly Quote
beataczl Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 o, to nie doczytalam, sorki... oczywiscie kciuki trzymam !!! Quote
fochu Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 cioteczki wklejam opis z w wizyty kiedy pies był oddany Stafikowi się bardzo podoba w nowym domku, naprawdę szybko się tam zaaklimatyzował z otoczeniem i ludźmi, już w sumie poznał całą rodzinę tam mieszkającą, bo w tej samej wsi jest trochę rodziny Mariusza.Spaliśmy tam jedną noc, on spał w naszym pokoju i może wie,że tu są ludzie ode mnie, więc jest bezpieczny. My cały dzień na dworze i on koło nas cały czas, ale nawet jak byliśmy w domu, to tylko wchodził na chwilę i szedł od razu na ogródek, leżał w cieniu, ma już swoje ulubione miejsca.Wczoraj pojechaliśmy na takie dożynki, na 2 godz., Stafik został w domu,a w sumie to na tej posesji, bo piękny dzień był i wyobraź sobie,że nawet nie zapiszczał, czyli czuł się bezpiecznie, przyjechaliśmy i siedział grzecznie przy domu, on oczywiście nie jest tam na żadnej smyczy, brama od domu jest zamknięta. Potem w nocy jak odjeżdżaliśmy, to zastosowaliśmy ten sam patent, czyli,żeby nie widział jak ja i Mariusz wsiadamy do samochodu, najpierw Mariusz wyjeżdżał za płot autem, my wszyscy byliśmy w domu, potem ciocia go zawołała na snacka, a ja się wymknęłam i tym oto sposobem nawet nie spostrzegł kiedy zniknęliśmy. Obecnie tam są jeszcze rodzice Mariusza i w nocy chodził z jednego pokoju do drugiego, burzy się tylko wystraszył, ale generalnie był cicho. A dzisiaj od rana znowu chasa po dworze.Powiem szczerze,że to chyba będą jego najlepsze lata tam, bo nie jest przez cały dzień zamknięty w domu i nie męczy się, a tam jest właściwie cały dzień na świeżym powietrzu (przynajmniej teraz jak jest lato), apetyt ma, jest grzeczny, słucha się, jest spokojny. Jak był w tym hoteliku to płakał co noc, ale z dnia na dzień pani mówiła,że się uspokajał, tu jest o wiele spokojniejszy, co prawda nie odstępował mnie na krok, ale już się oswoił z ciotką i teściami. Cieszy mnie fakt,że przynajmniej będę wiedziała co się z nim dzieje, od czasu do czasu go odwiedzimy i co najważniejsze wiem,że żadna krzywda mu się tam nie dzieje. Jestem dobrej myśli :) Nie pozostaje nic innego jak wierzyć .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.