Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

xmartix napisał(a):
Gosia jest miejsce!!!!! możemy wieźć go tam choćby dzisiaj

super jest miejsce a dziewczyna upiera się przy obornikach
tu się przedkłada ilość km nad dobro psa :(
negocjuję ale marnie to widzę

Posted

ja daję 10 zł jakby co

trzeba mu szukać domu teraz szybciutko, ale potrzeba bardziej ogłoszeniowych zdjęć (tzn. takich z człowiekiem, na trawie, jasnych zdjęć), no wiecie o co mi chodzi? :)

Posted

wieści są takie że Stafik jutro będzie zabrany z hoteliku i jedzie do domu :)
Właśnie dzwoniła do mnie córka właściciela i piesek znalazł dom u cioci Jej męża gdzieś na wsi pod Kaliszem :D

Posted

cioteczki wklejam opis z w wizyty kiedy pies był oddany
Stafikowi się bardzo podoba w nowym domku, naprawdę szybko się tam
zaaklimatyzował z otoczeniem i ludźmi, już w sumie poznał całą rodzinę
tam mieszkającą, bo w tej samej wsi jest trochę rodziny
Mariusza.Spaliśmy tam jedną noc, on spał w naszym pokoju i może wie,że
tu są ludzie ode mnie, więc jest bezpieczny. My cały dzień na dworze i
on koło nas cały czas, ale nawet jak byliśmy w domu, to tylko wchodził
na chwilę i szedł od razu na ogródek, leżał w cieniu, ma już swoje
ulubione miejsca.Wczoraj pojechaliśmy na takie dożynki, na 2 godz.,
Stafik został w domu,a w sumie to na tej posesji, bo piękny dzień był i
wyobraź sobie,że nawet nie zapiszczał, czyli czuł się bezpiecznie,
przyjechaliśmy i siedział grzecznie przy domu, on oczywiście nie jest
tam na żadnej smyczy, brama od domu jest zamknięta. Potem w nocy jak
odjeżdżaliśmy, to zastosowaliśmy ten sam patent, czyli,żeby nie widział
jak ja i Mariusz wsiadamy do samochodu, najpierw Mariusz wyjeżdżał za
płot autem, my wszyscy byliśmy w domu, potem ciocia go zawołała na
snacka, a ja się wymknęłam i tym oto sposobem nawet nie spostrzegł kiedy
zniknęliśmy. Obecnie tam są jeszcze rodzice Mariusza i w nocy chodził z
jednego pokoju do drugiego, burzy się tylko wystraszył, ale generalnie
był cicho. A dzisiaj od rana znowu chasa po dworze.Powiem szczerze,że to
chyba będą jego najlepsze lata tam, bo nie jest przez cały dzień
zamknięty w domu i nie męczy się, a tam jest właściwie cały dzień na
świeżym powietrzu (przynajmniej teraz jak jest lato), apetyt ma, jest
grzeczny, słucha się, jest spokojny. Jak był w tym hoteliku to płakał co
noc, ale z dnia na dzień pani mówiła,że się uspokajał, tu jest o wiele
spokojniejszy, co prawda nie odstępował mnie na krok, ale już się oswoił
z ciotką i teściami. Cieszy mnie fakt,że przynajmniej będę wiedziała co
się z nim dzieje, od czasu do czasu go odwiedzimy i co najważniejsze
wiem,że żadna krzywda mu się tam nie dzieje. Jestem dobrej myśli :)


Nie pozostaje nic innego jak wierzyć ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...