Jump to content
Dogomania

SKIPPER - ofiara wakacji - znalazła swoje miejsce - JUŻ W NOWYM DOMU :)


Recommended Posts

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

dziękuję Ci bardzo Iv za wstawienie zdjęć Skipuszka :)
szkolenie zaczyna się dopiero 17go, a pierwsze spotkanie jest bez psów, ale to zdolna psina i bardzo mądra, więc na pewno będzie 5tkowym uczniem:)

Posted

ulve napisał(a):
dziękuję Ci bardzo Iv za wstawienie zdjęć Skipuszka :)
szkolenie zaczyna się dopiero 17go, a pierwsze spotkanie jest bez psów, ale to zdolna psina i bardzo mądra, więc na pewno będzie 5tkowym uczniem:)


Trzymamy kciuki za Skipuszka :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

ulve napisał(a):
dziękuję Ci bardzo Iv za wstawienie zdjęć Skipuszka :)
szkolenie zaczyna się dopiero 17go, a pierwsze spotkanie jest bez psów, ale to zdolna psina i bardzo mądra, więc na pewno będzie 5tkowym uczniem:)


Zawsze do usług :loveu:
Widać, że Skipperek to mądry psiak, ma taki bystry pyszczek :loveu:

Posted

Ależ niesamowita przemiana Skippa - nie mogę się nadziwić tej metamorfozie - taki zastraszeniec był. Wspaniałe fotki !

Kasiu, czy potrzebne jeszcze jakieś zaświadczenie do kursu ?

Posted

okazało się, że umowa adopcyjna w zupełności wystarczy, by otrzymać rabat na szkolenie :)
a Skipuszek owszem, zmienił się bardzo w porównaniu do tego jaki był pod koniec września, kiedy to zamieszkaliśmy razem. Co prawda do obcych mu mężczyzn w domu dalej ma zastrzeżenie i musi ich obszczekać i obwarczeć, ale szybko się przekonuje, że nic mu nie grozi oprócz dawki głaskania ;)

  • 1 year later...
Posted

ale mnie tu dawno nie było.
oto część dalsza historii Skipuszka. rozstałam się z ex od rhodezjanów (Skip ich nie poznał). Wróciliśmy na Śląsk. Ja dostałam stypendium za granicą na semestr i po naradzie rodzinnej rodzice powiedzieli, że Skip zostanie z nimi. Nie było w tym żadnego problemu, bo znali się ze Skipkiem wybornie. Jak wróciłam i zabrałam psiaka do siebie to piszczał i strasznie smutny był, więc wrócił do rodziców. Moją mamę kocha nad wszystko, z tatą uwielbia się bawić, a ja staram się tam codziennie być, żeby pobawić się z nim, pójść wybiegać go do ogródka czy wyjść na spacer. Śmialiśmy się z rodzicami z opisu Skipka sprzed adopcji, że nie ma potrzeby gonić za kotami hehehe bo ma taką potrzebę ogromną, tak samo jak obszczekanie każdego autobusu i skuteru :) generalnie jest mu dobrze, na prawdę, a my kochamy go ogromnie :)
i znów nie wiem jak wstawić zdjęcia :[

Posted

Kasiu, miło Cię czytać. Wczoraj i dziś miałam dość intensywny dzień i właśnie miałam siąść do maila do Ciebie. Strasznie miło się czyta takie dobre historie, bo długim czasie. Nic tak nie motywuje do dalszego działania niż udane adopcje.

Wstawiam fotki Skipperka - śliczny jest, taki charci się zrobił, wysoki, smukły.




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...