paros Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 (edited) Przyszedł taki mail: Dziewczyny pomóżcie !!!!!!! Zadzwoniła do mnie Pani z K...... (mazowieckie) z prośbą o pomoc bo jej serce pęka jak patrzy na tego psiaka w przytulisku w K......... Pies ma mało czasu bo to jest tylko punkt zbiorczy a potem psy jadą do schroniska ….. gdzieś i ślad po nich znika!! Wystarczy, że zbierze się odpowiednia ilość psów, to przyjeżdża transport i je zabiera …….. tylko nikt nie może dowiedzieć się dalszego ich losu…. Ta pani dzwoniła do Fundacji Ast, do Straży dla Zwierząt i innych i wszyscy odmówili pomocy… Pies w wieku ok. 1,5-2 lata, bardzo sympatyczny, żywiołowy, skory do zabawy. W przytulisku, w którym jest od miesiąca, nie wykazuje agresji. Źle znosi samotność i zamknięcie a niestety nie jest wcale wyprowadzany. :shake: PILNIE POTRZEBNA POMOC!! ON NIE MA CZASU!!! TRZEBA GDZIEŚ GO ZABRAĆ!!! Edited April 14, 2012 by paros Quote
pinkmoon Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Na niebieskim udało się zebrać kasę na pierwszy miesiąc hotelowania. http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=4624 Quote
agnieszka32 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Ostatnie info z niebieskiego forum: "Keiti" napisał(a):Dzięki Wam za pomoc. Póki co wstrzymajcie się z wpłatami. Z ogłoszeń rozwieszonych po Kozienicach zgłosili się pańaństwo, którzy zgubili amstaffa pręgowanego 2 miesiące temu. Jutro o 8 rano przyjadą do schroniska zobaczyć czy może jakimś cudem to ich zguba. Pani Dorota będzie także ich nakłaniać do adopcji jeśli będą fajni i wyrażą chęć pomocy. Quote
paros Posted July 8, 2010 Author Posted July 8, 2010 Trzymam kciuki :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
pinkmoon Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Jeśli ten chłopak pójdzie, może uda się pomóc tej biednej astusi do uśpienia, która jest w Obornikach! Quote
paros Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 pinkmoon napisał(a):Jeśli ten chłopak pójdzie, może uda się pomóc tej biednej astusi do uśpienia, która jest w Obornikach! Trzymam kciuki aby poszedł to wtedy dwa psiaki będą uratowane Quote
ageralion Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 agnieszka32 napisał(a):Ostatnie info z niebieskiego forum: O mamo, oby to byl ich psiak!!!! Straaasznie mocno trzymam kciuki :talker: Quote
kamilawa Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 agnieszka32 napisał(a):Ludzie nie przyjechali :( Widać bardzo im na psie zależało... :-(:shake: Quote
doddy Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 Aktualizując temat i tu (na bieżąco info staram się zamieszczać na niebieskim, z braku czasu tu z opóźnieniem), jutro jedziemy po niuńka. Zgłosiły się 2 rodziny, które sądziły że to ich pies, żadna z nich nie pojawiła się jednak w schronisku. Psiak nadal w nim przebywa. Ponieważ czas nagli, nie ma na co czekać, trzeba zabierać. Martwi mnie, bo pies okulał w schronisku. Dziękuję z góry wszystkim tym, dzięki którym psiak dostał szansę na lepsze życie za sfinansowanie 1 miesiąca pobytu. Jeśli nie uda nam się znaleźć nic dla niego po miesiącu, mam cichą nadzieję, że i w przyszłości kogoś jego los wzruszy i zechce nam pomóc partycypując w kosztach. Póki co, przede wszystkim musimy go jakoś nazwać. :) Ja jadę po Nefrę dzisiaj, więc jak będziecie mieć czas, to może wymyślcie mu jakąś fajną "ksywkę". :) Quote
paros Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 [quote name='doddy']Aktualizując temat i tu (na bieżąco info staram się zamieszczać na niebieskim, z braku czasu tu z opóźnieniem), jutro jedziemy po niuńka. Zgłosiły się 2 rodziny, które sądziły że to ich pies, żadna z nich nie pojawiła się jednak w schronisku. Psiak nadal w nim przebywa. Ponieważ czas nagli, nie ma na co czekać, trzeba zabierać. Martwi mnie, bo pies okulał w schronisku. Dziękuję z góry wszystkim tym, dzięki którym psiak dostał szansę na lepsze życie za sfinansowanie 1 miesiąca pobytu. Jeśli nie uda nam się znaleźć nic dla niego po miesiącu, mam cichą nadzieję, że i w przyszłości kogoś jego los wzruszy i zechce nam pomóc partycypując w kosztach. Póki co, przede wszystkim musimy go jakoś nazwać. :) Ja jadę po Nefrę dzisiaj, więc jak będziecie mieć czas, to może wymyślcie mu jakąś fajną "ksywkę". :) To skoro jesteśmy przy literze "N" może nazwijmy go Norton :lol: Jak będą zdjęcia i informacje o nim zrobię mu śliczne allegro i ogłoszenia w necie :lol: Quote
doddy Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Melduje, że pan Ptyś vel Bobik jest już w hoteliku. Wstawię zdjęcia i napiszę coś więcej, bo to superaśny psiul! Quote
lamia2 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Witam, kopiuję pytanie z niebieskiego forum, czy mamy wycofać nasze ogłoszenia czy zmienić dane kontaktowe? Ogłoszenia były robione na prośbę Pani Doroty z K... Bardzo się cieszę, że psiak już w hotelu, coś nie miał szczęścia do tych "byłych" opiekunów :( Quote
doddy Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Kilka fotek pana Ptysia. Ptyś niestety póki co nie jest łatwym przypadkiem i musi mieć aktywnego opiekuna, który poświęci czas na jego wychowanie (bo na chwilę obecną jest równe zeru). Quote
doddy Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Jutro Ptynio ma kastrację i od razu będzie chipowany, co już by nigdy nie był niczyj. Ogłosiliśmy go już także wczoraj, z nadzieją że niebawem znajdzie on swój własny dom! Quote
doddy Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Wczoraj dogo chodziło jak krew z nosa, więc po prostu przeklejam swoje wypociny z f. astowego :) Ptyś niedobry był dziś. Bronił jajek prawie do końca. Ptynio nie lubi koników. Dzisiaj przy hotelu państwo sobie jeździli, to Ptysio szczekał donośnie na te duuuże bestyje. Drogę do lecznicy przejechał CUDNIE w bagażniku. Aż byliśmy w szoku, że taki anioł z niego. Nawet mam zdjęcie na tę okoliczność (ale to już jutro, tzn. dziś w dzień wstawię, bo muszę z drugiego kompa). Problemiki zaczęły się pod lecznicą. Temperaturkę dał sobie zmierzyć, ale już zastrzyczka nie dał sobie zrobić. Musieliśmy go trzymać w 2 osoby, a 3 robiła kuj w dupcie. Nie będąc jednak pesymistą powiem Wam, że Ptyś ma super zaletę, przy całej jego histerii przy próbach podania narkozy, absolutnie nie wykazał agresji, a wycofywał się tylko ucieczką. Po jajkach szybko nie było śladu, zajrzeliśmy pro forma w uszy, zachipowaliśmy i odwieźliśmy do hoteliku. Minus akcji, mam kolejne siniaki i znowu wyglądam jakby mnie w domu chłop bił. Ale tym razem mam na bank mniej siniaków aniżeli 21. Same plusy, nie ma co narzekać. Quote
paros Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 To szukamy dla chłopaka domu. Skąd wziąć tekścik do ogłoszeń? Jest na f. astkowym? Quote
doddy Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Szukamy domu. Tekstu póki co nie skleciłam jeszcze jakiegoś sensownego. Na razie poszły ogłoszenia z takim "napisanym na kolanie". Quote
doddy Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Nasz ostatni lokator hotelowy także został wyspacerowany, a promocyjnie ściągnęliśmy mu szwy po kastracji. Quote
doddy Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Może ktoś miałby ochotę i chęci pomóc nam w ogłaszaniu psiaków? Przed zimą warto by było znaleźć im super domy. Quote
doddy Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Słów kilka o wczorajszych odwiedzinach u Ptysia. Z Ptysiem cały czas jest ten sam problem, czyli dotykanie przy obroży, karku. Na próbę dotykania, obejmowania reaguje panicznym machaniem łapami i łapaniem człowieka, aby go puścił. Zauważyłam, że Ptysiek ma w miejscu obroży na około masę małych białych plamek, coś jak po pogryzieniu czarnego psa on odrasta na biało. Zastanawiam się od czego to może być, czy od kolczatki, ale żeby aż tak? Ktoś musiał mocno skrzywdzić tego psa, że dzisiaj jest niedotykalski. Quote
ageralion Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Jest tak piekny, ze az zapiera dech w piersiach :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.