f-iga Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Przygotowanie rosołu zlecone specjalistce! W nagrodę psu za cierpienia rosół wyjedzie z raju - lodówki (oczywiście wcześniej pogrzany, lodówka dla picu). Koło 18:00 to karmienie. Jak kiszki zagrają to potem jeszcze tak kilka dni. Za 10 dni wracamy do normalnej karmy. Pies jest chudy jak chusteczka do nosa. Ale czuje się już lepiej, nie jest na środkach przeciwbólowych, jest zmęczona, ciągle śpi (to dobrze) cieszy się, że chodzimy na spacer. Wymusiła to na nas. Mniej za to podoba jej się to, że spaceruje owinięta szczelnie - kaftan na brzuchu a od góry wełniany szalik, trudno, jakieś kompromisy. Ktoś wie, gdzie można psu nabyć normalny kubrak? Ciepły, bez kapturków, gwiazdeczek, klamerek...? Quote
Lolalola Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 niestety n ie wiem gdzie mozna kupic takie fatalaszki:shake:ale strasznie sie ciesze,ze tak o Lolcie dbacie......plakac mi sie chce na mysl o jej chudosci,ale mam nadzieje,ze nadrobi to nasza panienka:placz: trza wypic ten rosol za dzien jutrzejszy i powodzenie misji.....:) Quote
Lolalola Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Lolunia rosolek prosze wcinac pieknie!!!!!!czekam na pozytywne wiesci i mysleeeeee o Tobie caly czas:) Quote
anita_happy Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 dziś rosołek.... Ja kaftan - pełny klasy kombinezon - kupiłam w hurtowni zoo na radzymińskiej - kolo salonu ToYOTY... ale na allegro też są...ale w lifie lepiej..mozna skonfrontować z użytkownikiem trzymamy kciuki za rosołowy dzin.... Quote
f-iga Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Meldujemy się po ostatniej kroplówce i ostatnim antybiotyku. Wieczorem rosołek i tak przez 10 dni... jak po pierwszym kichy zaczną grać. Sunia chuda, ale ma ducha walki i z dnia na dzień czuje się coraz lepiej. Quote
Lolalola Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Lolcia wcinaj az uszka sie beda trzesly!!!!!!!!!!!!!!!!!czekam na wiesci!!!!!!!musza byc dobre;) Quote
Aimez_moi Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Lolcia.......:):) jestes dzielna psiunia.......:) Quote
anita_happy Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 dzwoniłam....rosół z 18 przeniesiony na 21...wiec...czekamyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy i o niczym innym nie myślimy jak o radości ze smakowania rosołku... Quote
Lolalola Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 no to czekamy i obgryzamy pazury......... Quote
f-iga Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Kochani, rosół wypity :-) pies przeszcześliwy, od razu zdrowsza, weselsza. Próby skoków (zakazane), machania ogonem, wylizywanie koła pół metra od miski. Na razie było pół szklanki, za godzinę następne pół. Jesteśmy na ostatniej prostej, od tego co przez następnych kilka dni będzie się działo w związku z dietą "rosół" zależy dobre rozwiązanie sprawy. Trzymamy kciuki, żeby się przyjął i tak przez 10 dni... I za 10 dni będziemy mieć następną próbę ognia - normalne żarcie. Quote
kama210 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 cudnie .... cudnie ... cudnie ..... cudnie .... ale kciuki dalej zaciśnięte żeby nie zapeszać ... Quote
yumanji Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 f-iga napisał(a):Kochani, rosół wypity :-) pies przeszcześliwy, od razu zdrowsza, weselsza. Próby skoków (zakazane), machania ogonem, wylizywanie koła pół metra od miski. Na razie było pół szklanki, za godzinę następne pół. Jesteśmy na ostatniej prostej, od tego co przez następnych kilka dni będzie się działo w związku z dietą "rosół" zależy dobre rozwiązanie sprawy. Trzymamy kciuki, żeby się przyjął i tak przez 10 dni... I za 10 dni będziemy mieć następną próbę ognia - normalne żarcie. Nienawidze rosolu,dobrze,ze Lolka nie slyszy. Quote
Lolalola Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 f-iga napisał(a):Kochani, rosół wypity :-) pies przeszcześliwy, od razu zdrowsza, weselsza. Próby skoków (zakazane), machania ogonem, wylizywanie koła pół metra od miski. Na razie było pół szklanki, za godzinę następne pół. Jesteśmy na ostatniej prostej, od tego co przez następnych kilka dni będzie się działo w związku z dietą "rosół" zależy dobre rozwiązanie sprawy. Trzymamy kciuki, żeby się przyjął i tak przez 10 dni... I za 10 dni będziemy mieć następną próbę ognia - normalne żarcie. to ja pozwolcie teraz pojde zrobic 3 fikolki..................:);) Quote
f-iga Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Dziewczyny, jeszcze ostatnia prosta i jesteśmy u celu. 10 dni rosołu i test na normalne żarcie. Wet twierdzi, że im pies bardziej zdrowieje, tym większe mamy szanse, ale ryzyko niestety jest. Wolimy o nim nie myśleć, ale musimy pamiętać, że ciągle jest obecne. Oby ruszyło wszystko jak należy na intestinalu. Druga połowa szklanki rosołu wlała w psa jeszcze większą radość. Quote
Lolalola Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Boziu jaka ona musi byc wyglodniala:( caly czas spokoju mi nie daje wlasnie mysl,ze w dalszym ciagu istnieje to pierniczone zagrozenie.........:( musi byc doobrzeeee i koniec!!!!!!!!!!!! Quote
_Goldenek2 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Kciuków nie puszczamy... tak na wszelki wypadek :) Quote
anita_happy Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 LOLA...trzymajjj sieeeeeeeeeeeeee http://4.bp.blogspot.com/_-4jLigtAKkA/TMnLElTNQ_I/AAAAAAAAC1w/Bcx25-gxE0s/s400/ROS_1_~1.JPG Quote
Lolalola Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Lola,Lola,LOla!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..........:) Quote
yumanji Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Czy Pani nie ma swoich psow,pani kochana?;) Quote
f-iga Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Noc z rosołem przespana, z każdą kroplą tego eliksiru w psicę wstępuje nowe życie. Na prawdę, po żarłocznym wychłeptaniu pierwszej połowy szklanki zyskała ponownie radość życia. Teraz biega często podekscytowana z nadzieją na jeszcze :-) Ostatnia prosta. Quote
anita_happy Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 [quote name='f-iga']Noc z rosołem przespana, z każdą kroplą tego eliksiru w psicę wstępuje nowe życie. Na prawdę, po żarłocznym wychłeptaniu pierwszej połowy szklanki zyskała ponownie radość życia. Teraz biega często podekscytowana z nadzieją na jeszcze :-) Ostatnia prosta. nie no....biedna...juz widze jak drepcze w miejscu!!!DAJ choć troche rosolu...no dajjjjjjjjjj...no dawajjjjjjjjjjjj Quote
Lolalola Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 yumanji napisał(a):Czy Pani nie ma swoich psow,pani kochana?;) no,ale jak to????;) przeciez Lola tez jest "moim" wirtualnym psem;) mam tez moja Lole-siedzi obok i dreczy mnie.......a w ogole to wszystkie psy sa moje;)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lolcia wracaj do zdrowia szybko,sylwester idzie-trzeba tanczyc;)!! Quote
Aimez_moi Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 10 dni rosolku......samego rosolku? Nic a nic wiecej? Quote
anita_happy Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 a ja MAM FOTE OD LOLKI!!!!!!!!!!!!!!jak sie gapi w puste michy!bo sie rosolek wychleptał :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.