Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W pewnej podwarszawskiej miejscowości mieszkańcy ładnego domu obserwowali kotkę nerwowo przemykającą się przez ich podwórko z kociętami w pysku.
Następnego ranka usłyszeli rozpaczliwe piski. W krzakach nieopodal tarasu znaleźli tricolorowe niespełna 5 tygodniowe kocię.
Zawieźli je do osoby, która ma zbyt miękkie serce by odmówić znajdom... Osoba wysłuchała opowieści i zaniepokojona zarządziła poszukiwania reszty maluchów.

Najprawdopodbniej ich matka z nieznanych nam powodów ( woda? bo to zalewowe okolice....) musiała ewakuować dzieciaki.
Na sąsiedniej działce - dobrze ukryte zostaly znalezione dwa kolejne maluchy - elegancko rudzi chłopcy półżywi z głodu i wychłodzenia. Dołączyli do siostrzyczki.

Dwa kociaki zostały ukryte pod ogrodową altanką, trzecie porzucono w krzakach - prawdopodobnie matka miała coraz mniej czasu.....być moze musiała szybko wracać po kolejne młode? Tego się nie dowiemy. W każdym razie musiało ją spotkać coś strasznego, skoro do dzieci nie wróciła.....

Tak czy siak 3 maluchów wylądowała w dobrym, ale kompletnie zapchanym znajdami domu.
W efekcie po krótkim miedzylądowaniu u aganez znalazły się u mnie

Posted

Z niewiadomych przyczyn dogo nie chce mi umieszczać dłuższych wypowiedzi, dlatego historia będzie pocięta:-)

Dzieci jest trójka:
tricolorowa kotka, dwaj chłopcy rudy i rudo - biały
mają ok 8 tygodni, są zdrowi, odrobaczeni, zaszczepieni i PILNIE szukają domów.
Mam fajne zdjęcia, ale nie mogę wstawić - pomoze ktoś w swojej łaskawośći?

Posted

Nie widziałam, ale zaraz se obejrzę.

Ten powyzej to mój:-). Bardzo odważny koleś. Bokiem podchodził mojego "persa" usiłując go od małolackiej michy odegnać. Jesli tylko otworzyć drzwi do ich pokoju gna ile sił w łapach przed siebie...
Pieszczoch i gaduła:-)

Posted

Moje dzieciaki się elegancko załatwiają do kuwety - zero wpadek. Kupale miód, malina. Zdrowiuteńkie jak rybki....

Noo tylko domów jakoś nie widać.
Rzecz jasna, gdyby mi się domy rozmnożyć raczyły to się do Ciebie Malawaszko w sprawie szopowych marchwek odezwę:-)

Posted

Nieeeeee w sensie, żeby się ludziom nie porypało, ze to Twoje Szopy:-)

Coś Ty tfu, tfu nie zostaje - ja mam swoje własne sztuk 3 i mi wystarczy!!!!

Posted

[quote name='Neigh']Rozglądaj, rozglądaj. Najbardziej potrzebujący jest cały rudy......ale uprzedzam, ja mam surowe zasady castingowe;-)[/QUOTE]

No do czego to dochodzi, żeby rudasek czekał na domek, a nie domek na rudaska :shake:

Posted

Szokujące prawda? Ale sprawa jest prosta - dawno, dawno temu ludzie się bili o rude koty. Można było organizować castingi na właścicieli. Teraz gdzie się nie obejrzę rudasy do wzięcia.

Jak już pisałam na wątku u Malawaszki - ludzie kotów rudych nabrali, ale niewykastrowali. Rude chłopaki się wzieły do roboty i teraz Neigh ma same kłopoty.

Odwala mi regularnie.........to ten upał:-)

Posted

No to sama sobie odpowiem. Wierzcie, nie wierzcie wszystkie koty już w nowych domach.

Zwą się Bella - mieszka sobie w b. eleganckim osiedlu niedaleko Konstancina......i rzekałabym dom jej się taki więcej sytuowany trafił.....

Tofik ( rudzielec)- wylądował u rodziny, która ma autystycznego Marcinka, kota wyszukała im ciocia Marcinka, która z Miau przygarnęła czarną Amnestię na 3 łapach. Będzie wieśniakiem......ale z własnym domem i ogrodem. Na zadupiu!!! I dobrze, bo bezpiecznie.

Iwan ( biało - rudy) - zamieszkał w bloku. Ma do swojej dyspozycji dwie panie - jedna lat 15. Wygląda na to, ze on tam będzie rządził.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...