Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 419
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kopciuszek napisał(a):
Rozdzwoniły się telefony o Emi ;) Dzisiaj Emi ponownie odrobaczaliśmy, a jutro będę się umawiać z P.Moniką na wizyte poadopcyjną w następną sobote.


Super informacje, trzymam kciuki, aby Emi również znalazła super domek :)

Posted

To dlatego, że wykupiłam młodej ogłoszenia :)

Ale głupie telefony też się zdarzają naprzykład dziś dzwonił koleś z Sosnowca wydawało mi się, ze jest pod wpływem alkoholu jak zapytałam o wizyte przedadopcyjną to stwierdził "nie mam czasu na takie bzdety", a ja na to "A ja nie mam czasu na głupie telefony":evil_lol:

Posted

Proszę o kontakt osobę, która może podjąć wiążącą decyzję w sprawie adopcji Euglenki. Zaproponowałam jej dom, komplet szczepień już na własny koszt oraz odebranie jej z miejsca gdzie przebywa również na własny koszt, własnym transportem, bo wiem że zorganizowanie transportu do nowego domku bywa problemowy i kosztowny. Wyraziłam zgodę na wizytę przedadopcyjną. Niestety nie mogę się doczekać żadnych konkretów... Żadnych ustaleń co do warunków odebrania suni...

Posted

Hermiona napisał(a):
Proszę o kontakt osobę, która może podjąć wiążącą decyzję w sprawie adopcji Euglenki. Zaproponowałam jej dom, komplet szczepień już na własny koszt oraz odebranie jej z miejsca gdzie przebywa również na własny koszt, własnym transportem, bo wiem że zorganizowanie transportu do nowego domku bywa problemowy i kosztowny. Wyraziłam zgodę na wizytę przedadopcyjną. Niestety nie mogę się doczekać żadnych konkretów... Żadnych ustaleń co do warunków odebrania suni...


Jak wiadomo Euglenka obecnie przebywa u dineh rozumiem, że się z nią kontaktowałaś w sprawie adopcji?? Dostałaś od niej jakąś odpowiedź?? Szczerze powiem, że nie rozumiem w czym tkwi problem. Proponujesz super warunki psiakowi, zgadzasz się na wizytę i sama chcesz po małą przyjechać na śląsk więc o co chodzi????

Posted

mikoada, tak, do tej pory kontaktowałam się właśnie z dineh. Kontakt jest utrudniony i choć muszę czekać na odpowiedź na maila 2 dni to ROZUMIEM, bo wiem, że dineh opiekuje się obecnie 4 psiakami i ma "urwanie gwizdka". dineh napisała mi dziś, że nie tylko ona decyzuje o tym gdzie Eglenka trafi i że przeraża was odległość... Napisała też, że [cytat]: "wszystko to jeszcze potęguje fakt że ostatnio dostałam telefon "niech se Pani tego psa zabierze już go nie chce". I na tym koniec.

Ja wiem, że można się załamać w takich sytuacjach, że można stracić cierpliwość i wiarę w ludzi. Ale ja właśnie swoją propozycją adopcji chcę dineh odciążyć, wziąć na siebie to wszystko, na co zazwyczaj trzeba się tu, na dogo składać (szczepienia, transport, później sterylka itp.) Najbardziej jednak dotknął mnie fakt, że to się wogóle nie posuwa do przodu. Gdybym usłyszała coś w stylu "prosimy o chwilę cierpliwości, poszukamy kogoś, kto przeprowadzi wizytę i wtedy będziemy mogły wydać sunię" albo "skontaktuję się z innymi osobami, które współdecyzują o adopcji i dam odpowiedź w ciągu x dni", to - jestem przecież człowiekiem - zrozumiem i poczekam. Ale po dzisiejszej odpowiedzi nie mam pojęcia czy to nadal aktualne, czy może ktoś inny zabierze sunię, czy może jest jakiś inny powód, którego jeszcze nie wymyśliłam...

Dlatego moja prośba o kontakt i konkrety - dineh jeśli jest jakiś problem to proszę o otwartość i szczerość. Tylko chcę wiedzieć na czym stoję. To wszystko.

Posted

Zupełnie to rozumiem, że chcesz wiedzieć na czym stoisz i mam nadzieję, że dineh odpowie konkretnie. Siłą jej psiaka nie zabierzemy i myślę, że nie będzie takiej potrzeby bo sprawa szybciutko się wyjaśni...Nie rozumiem tylko dlaczego miałaby nas przerażać odległość w końcu Lubin to nie koniec świata i dosyć często wydajemy psy w różne strony Polski. W Twoich stronach jest sporo cioteczek, które mogłyby przeprowadzić wizytę a transport również nie byłby problemem bo sama zadeklarowałaś, że przyjedziesz po Euglenkę. W takim razie czekamy na info od dineh :)

Posted

Rozumiem, że o adopcji Eugleny ma decydować Klaudia? Jeśli tak, to może najprościej byłoby do niej zadzwonić.
Z odległością może chodzi o to, żeby nie powtórzyła się historia z Tiarą? :roll: Konkretnie, w sytuacji gdyby coś nie wypaliło, nie miałby kto przyjechać po Euglenę?

Posted

obietnice niestety są tylko obietnicami
przykład mój Kajtuś :
dom sprawdzony super warunki po 3 miesiącach z obiecanych szczepień-nici
piesek oddany z :
wlepioną gumą do żucia
zastraszony
sąsiedzi mówią że bity
domek wierze że dobry ale ode mnie oddalony o kilkaset kilometrów - jak oddałam Polipka dostałam telefon "bierz se Pani tego psa"-chodzi o Kajtka (no mniej więcej tak to brzmiało) jak ja bez prawo jazdy zajadę do Lubina ??
kto mi zagwarantuje że tak nie będzie
przykro mi nie wierze ludziom na słowo !
nie po tym jak zobaczyłam Kajtusia !!
kolejną sprawą jest wizyta która z Was cioteczek pojedzie te ponad 200 km?zważając na to że były tu ciotki (nie wątek ale dogomania) które obiecywały wizyte piesek poszedł do tego domku bo "były, sprawdziły " okazało sie że nie były a piesek wylądował na łancuchu (mała sunia)
Hermiono przepraszam ja po prostu się boje to decyzja o całym życiu suni to nie jest hop siup
to dla niej najlepszy okres teraz
wierze że zalezy Ci- nie da się ukryć widać to
ale i nam zależy
widząc to nie odmawiałam jak mam to zwykle w zwyczaju od razu postanowiłam to przedyskutować z rodziną

Posted

co do podjęcia decyzji decyduje cała moja rodzina- wszyscy ją pokochali i wszyscy się tu nią opiekują
zapytałam czy Ty Hermiono nie znasz kogoś z Lubina- myślałam że to najlepsze wyjście wizyta przeszła by gładko ale na to pytanie nie dostałam niestety odpowiedzi

Posted

haloo? z jakiej racji o adopcji euglenki ma decydować Klaudia? piesek jest u nas na DT i teraz to my decydujemy..
osobiście dla mnie jest to za duża odległość- psy chcemy wydawać tylko w obrębie śląska,żeby móc osobiście przeprowadzać wizyty bądź też odwiedzać od czasu do czasu- nie ma co ukrywać, Lenka jest u nas juz dosyć długo, bardzo się z nią zżyłyśmy i chciałybyśmy ją jeszcze widywać..
To,że ktoś wyraża chęć posiadania pieska to jeszcze wcale nie znaczy,że psiak będzie jego..

Posted

annie90 napisał(a):
haloo? z jakiej racji o adopcji euglenki ma decydować Klaudia? piesek jest u nas na DT i teraz to my decydujemy..
osobiście dla mnie jest to za duża odległość- psy chcemy wydawać tylko w obrębie śląska,żeby móc osobiście przeprowadzać wizyty bądź też odwiedzać od czasu do czasu- nie ma co ukrywać, Lenka jest u nas juz dosyć długo, bardzo się z nią zżyłyśmy i chciałybyśmy ją jeszcze widywać..
To,że ktoś wyraża chęć posiadania pieska to jeszcze wcale nie znaczy,że psiak będzie jego..


Nie no teraz to już jest lekka przesada...nie mam siły ani ochoty tego komentować. Jeżeli Wy macie takie podejście to wcale nie dziwię się, że psy wracają z adopcji, pytam kto przeprowadzał wizyty dla tego psiaka, który wrócił, chyba Wy prawda....sorry, ale po prostu wymiękłam po tym co przeczytałam. Gdybyśmy wiedziały jakie macie podejście w życiu nie dostałybyście na DT szczeniaków i mam nadzieję, że już nigdy nie dostaniecie...Szkoda gadać

Posted

A i jeszcze jedno pierwsze słyszę, że tylko DT decyduje o adopcji psów, do tej pory zawsze spotykałam się z tym, że osoba, która przekazała psiaka na DT ma prawo zdecydować o jego dalszym losie...może mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę, nie no to jest chore. Jeżeli Wy chcecie wszystkie swoje tymczasy wydawać tylko i wyłącznie w pobliżu Waszego miejsca zamieszkania to sorry, życzę powodzenia i mam nadzieję, że już więcej tymczasów nie będziecie miały...

Posted

Przepraszam napisałam z konta siostry
DINEH:
wizytę przeprowadzałam ja
rozumiem że Wam cioteczki NIGDY piesek nie wrócił
mnie wrócił mimo sms wymienianych mimo zdjęć i mailów z zapewnieniami że wszystko jest ok wrócił
znalazł już kochający domek
ale czemu mam ludziom wierzyć na słowo?
uwierzyłam kilka razy na samym dogo i nawet tu ludzie zadrwili z mojej naiwność

jak pisałam wcześniej Hermiona zaskoczyła mnie wielką chęcią adopcji małej wiec postanowiłam ze przemyślę to i przedyskutuje z całą rodziną
w końcu wszyscy się nią opiekują i ja kochają
chcą dla niej jak najlepiej
nie powiem pisało do mnie już kilku ludzi
szukałam nawet kogoś do Jaworzna bo ludzie byli zdecydowani
z Siemianowic jednak ludzie szybko sie rozmyślają a ja uważam że człowiek musi chcieć przecież pieska

dodatkowo mam ogromną prośbę sprawdź moje tymczasy
nie wszystkie są strikte obok mnie
Diva mieszka w Krakowie
Fredzio i Hasunia Bytom
Polipek Zabrze
Adeninka Czeladź (koszmarny dojazd z kilkoma przesiadkami)
Tyminka Sosnowiec

jesli jestem w stanie oddać blisko domek jest cudowny kochający to czemu mam tego nie zrobić??

Posted

Wow :-o bardzo emocjonalnie się tu zrobiło :roll:
'Decyduje' to może za mocne słowo, zasugerowałam się tym co zostało wcześniej napisane. Sama mam teraz na DT dwa maluchy od Klaudii i przy ich przekazaniu ustalone zostało, że decyzje o DS będą podejmowane wspólnie. Myślałam, że takie same ustalenia zapadły w przypadku tych szczeniąt. Dodam, że adoptowałam przez Dogo 3 psy i w każdym przypadku decyzję o tym czy pies do mnie trafi podejmowały kolektywnie DT lub wolontariusze schornu i inne osoby zaangażowane w akcje adopcyjne.
Przyznam, że nie rozumiem podejścia " Jestem DT, to wszystie decyzje należą do mnie", właśnie z takich powodów jak dineh opisała - za duża odpowiedzialność.

To,że ktoś wyraża chęć posiadania pieska to jeszcze wcale nie znaczy,że psiak będzie jego..

To akurat oczywiste, ale po to właśnie jest procedura adopcyjna. Czy na prawdę tak trudno jest znaleźć kogoś zaufanego do przeprowadzenia wizyty? Czy skreślacie Hermionę tylko dlatego, że ktoś inny skrzywidził innego psa, którego zresztą same wyadoptowałyście?

Posted

mikoada napisał(a):
A i jeszcze jedno pierwsze słyszę, że tylko DT decyduje o adopcji psów, do tej pory zawsze spotykałam się z tym, że osoba, która przekazała psiaka na DT ma prawo zdecydować o jego dalszym losie...może mnie ktoś poprawi jeżeli się mylę, nie no to jest chore. Jeżeli Wy chcecie wszystkie swoje tymczasy wydawać tylko i wyłącznie w pobliżu Waszego miejsca zamieszkania to sorry, życzę powodzenia i mam nadzieję, że już więcej tymczasów nie będziecie miały...



Pies jest na naszym wyłącznym utrzymaniu od ponad miesiaca i nikt nie ma w tej chwili do niego prawa. Przez ten czas nikt sie zupełnie nia nie interesował, ani zdrowiem, ani finansami.
Nie jesteśmy DT płatnym!
Kajtka tylko Dominika zawoziła i spisała umowę. To nie był nasz pies tymczasowy.
Jeżeli zaś chodzi o DT to wspólnie ustaliłyśmy duzo wczesniej, ze to są ostatnie psy.
Wcześniej miałyśmy psy z Jastrzębia i tam było i zainteresowanie i jasna, czysta sytuacja.
W Pszczynie tylko matactwa.
Nie musicie z nas rezygnować bo my wcześniej zrezygnowałyśmy.


Nikt Harmiony nie skresla bo nie o to chodzi. Sama jestem za, ale przeraza mnie ta odległość. Nie mam nikogo zaufanego w tej okolicy. Dziewczyna wydaje mi się godna zaufania. Boje się tylko ze mogę sie mylic a sprawdzić nikt nie da rady.
Juz sie na ludziach z dogomanii zawiodłysmy nie jeden raz.

Posted

Ja pomagam psiakom od niedawna i na szczęście jeszcze żaden piesek nie wrócił...ale liczę się z tym, że zawsze może się tak zdarzyć, niestety nie jesteśmy wróżkami, jasnowidzami itd...oczywiście jeżeli masz możliwość oddać psiaka bliżej do dobrego domku to czemu nie, ale po pierwsze chyba dla Euglenki nie ma jak na razie takiej opcji a po drugie nie rozumiem dlaczego mamy dyskwalifikować domek z daleka, który może naprawdę okazać się super domkiem, gdyby tak nie było to chyba ten domek nie zabiegałby aż tak o psinkę i nie czekał na odpowiedzi po kilka dni. Nikt nie karze Wam wierzyć na słowo, przecież normalnie adopcje odbywają się w ten sposób, że przeprowadzamy wizyty staramy się zawsze, aby były one przeprowadzane przez zaufane osoby... Nie rozumiem Twojej prośby, dlaczego niby miałabym sprawdzać Twoje tymczasy???

Posted

Erica napisał(a):
Czy skreślacie Hermionę tylko dlatego, że ktoś inny skrzywidził innego psa, którego zresztą same wyadoptowałyście?


NIKT tu nie skreślił Hermiony ja sama jej dziś rano napisałam czy przypadkiem Ona nie zna żadnych dogomaniaków żeby mogli przeprowadzić wizytę
po prostu boję się to chyba normalne jak się kocha te małe stworzonka ?
i chcemy aby decyzja była odpowiedzialna

Posted

alka6 napisał(a):
Pies jest na naszym wyłącznym utrzymaniu od ponad miesiaca i nikt nie ma w tej chwili do niego prawa. Przez ten czas nikt sie zupełnie nia nie interesował, ani zdrowiem, ani finansami.
Nie jesteśmy DT płatnym!
Kajtka tylko Dominika zawoziła i spisała umowę. To nie był nasz pies tymczasowy.
Jeżeli zaś chodzi o DT to wspólnie ustaliłyśmy duzo wczesniej, ze to są ostatnie psy.
Wcześniej miałyśmy psy z Jastrzębia i tam było i zainteresowanie i jasna, czysta sytuacja.
W Pszczynie tylko matactwa.
Nie musicie z nas rezygnować bo my wcześniej zrezygnowałyśmy.


O ile mi dobrze wiadomo, nie tylko na Waszym wyłącznym utrzymaniu bo chyba sporo rzeczy podarowały dziewczyny na bazarki i chyba trochę pieniążków się uzbierało. Jeszcze jedno, Pani córki biorąc na DT szczeniaki nie wspomniały o tym, że biorą je na płatny DT i że dadzą radę utrzymać je z bazarków, więc bardzo przepraszam, ale chyba ktoś tu nie przekazał pełnych informacji...

Posted

bo piszesz tu jak dla mnie dość nie miłe epitety "sorry, życzę powodzenia i mam nadzieję, że już więcej tymczasów nie będziecie miały..."
piszę aktualnie z trzema osobami dwie dzwoniły jedna dziś
myślą zastanawiają się
ale to nie PIERWSZE osoby
puki nie jestem pewna że będą ją chciały mam co dziennie pisać "napisała do mnie Pani z ... ??"
już byłam umówiona w jej sprawie na 2 wizyty
jedna Pani zrezygnowała bo za długo szukałam kogoś do przeprowadzenia wizyty ( daleko ode mnie)
druga bo było trzeba czekać - leżałam w szpitalu
a ja się ciesze bo jak czlowiek nie rozumie takich spraw to znaczy że nie chce psiaka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...