Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
właśnie byliśmy z Guciem u dr B. (bo od jutra jest na urlopie). Zdjęć dodatkowych łapki nie trzeba było robić, wystarczyły te. Jednoznacznie stwierdził, że łapka jest przekręcona od urodzenia, że jedna kość rośnie szybciej od drugiej i że będzie to wraz ze wzrostem postępować. Jest jedna metoda operacyjna, którą można byłoby teraz zrobić, ale z zoświadczenia wie, że nie daje ona skutku i nie ma sensu. Trzeba poczekać aż dorośnie i wtedy operacyjnie zminimalizować to, poprzez "skrócenie" jednej kości. Ale będzie to wykonalne, jak urośnie. Nie może być otyły. (i tak mu to raczej nie grozi, bo pomimo iż baardzo dużo je, to jest szczupły, wszystko spala szalejąc z resztą towarzystwa). Z raną na głowie stwierdził tez od razu (powiedziałam, że rana jest niewiadomego pochodzenia), że ma ją od urodzenia i jak również dorośnie, to będzie trzeba chirurgicznie kosmetykę główki zrobić, bo będzie większa wraz ze wzrostem. Tłumaczył coś o komórkach, że jak się źle zrastają, to takie przypadki są od urodzenia.
Dostał bezwzględnie inne witaminy (VitaPet Adult) raz dziennie i koniecznie ma dostawać co drugi dzień witaminę C 01. Za miesiąc mamy się stawić do kontroli.
(Pani Karolino skrzynka jest pełna i nie mogłam tego Pani wysłać na pocztę)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewus bede dzwonic jak cos;)

Pani Renato bardzo dziekuje za wiesci!! Kurcze co lekarz to inna opinia,ale tej sie chyba bedziemy trzymac:)Prosze dac znac co kupic?Witaminki?Prosze mi na PW napisac ile wizyta wyniosla,nie moga panstwo wszystkiego oplacac.
Caluski dla dzielnego Gucia:)

Posted

No to Ciociu Amigo trzeba się o jakieś zdjęcia z Jaworzna upomnieć i sobie pannę pooglądamy :)
No "Maluchy" przecie na tym koksie co to wszyscy w DT obowiązkowo mają :)

Posted

Ale Portos jest piekny:crazyeye::loveu::loveu:

A kastorek w hotelu czuje sie swietnie,dokazuje,bryka,goni po ogrodzie:)

Dzis bylysmy z Agata u reszty psiakow, mam troche zdjec. Ehh jest tam troche roboty z psiakami. Pirania i Szira najbardziej ujadaja i szczypia, o czym ponownie przekonala sie Agata,ktora asekurowala mnie gdy szlam na tyly do dziadzia w kojcu:evil_lol:

Leda i Szira


Leda


Szira i Leda


Ginger i Szira


Leda i Fryga

Posted

Leda


Fryga (czegos sie przestraszyla,bo normalnie to wesoly psiak, laszacy sie do czlowieka)


Dziadzio (chyba zniszczony a wcale nie taki Dziadzio)






Chcemy sterylizowac Fryge, czy ktos moze pomoc w jakichkolwiek godzinach przewiesc ja do kliniki lub spowrotem po zabiegu?

Posted

[quote name='karusiap']



Chcemy sterylizowac Fryge, czy ktos moze pomoc w jakichkolwiek godzinach przewiesc ja do kliniki lub spowrotem po zabiegu?[/QUOTE]

Ale konkretnie kiedy?

Posted

Portos - cudny:loveu:juz tylko wspomnienie zostalo po pokraczku:)

moze trzeba zalozyc osobny watek dla lancuchowego, wyniszczonego psiaka? choc na zdjeciach moze tego nie widac on jest naprawde dramatycznie wychudzony. Na pytanie, dlaczego on jest tak przerazliwie chudy starsza pani odpowiedziala, ze on jest wybredny...Biedak nie mial nawet wody, bo garczek do ktorego powinna byc nalewana jest dziurawy, a tu taki upal:shake: (nastepnym razem dostanie od nas wielka miske). Jak mu pomoc?

Kolejna wypowiedz, ktora mnie dzis zmrozila brzmiala - a teraz bede hodowac...i tutaj o malo nie padlysmy...a starsza pani dokonczyla - wierzchowce i moja kolejna mysl "jak znajdziemy dla nich domy stale, bo z DT nie bedzie problemu, prawda?:evil_lol:

Posted

[quote name='AMIGA']Ale konkretnie kiedy?[/QUOTE]
a to jest bardzo dobre pytanie. Nie moge umawiac zabiegu nie majac transportu, dlatego pytam czy ktos moglby pomoc a wtedy zadzwnie sie umowic tak by temu komus odpowiadalo...;)

Posted

Ja mogę pomóc z transportem w jedną stronę do południa w czwartek, mogę we wtorek, z tym, że wtedy musialabym zrezygnować z wizyty w hotelu, no i w każdą środę (z wyjątkiem tej najbliższej). Gorzej już jest z powrotem, bo popołudniami jestem niestety dosć uziemiona

Posted

[quote name='AMIGA']Ja mogę pomóc z transportem w jedną stronę do południa w czwartek, mogę we wtorek, z tym, że wtedy musialabym zrezygnować z wizyty w hotelu, no i w każdą środę (z wyjątkiem tej najbliższej). Gorzej już jest z powrotem, bo popołudniami jestem niestety dosć uziemiona[/QUOTE]
Bardzo dziekuje:)wiem,ze pewnie dobre duszyczki;)moga pomoc w ktorys dzien wieczorem,czyli np odebrac suke...Czy ktos jeszcze moglby zawiesc?

Posted

Duszyczki ale niezbyt dobre :diabloti: mogą odebrać Fryzinkę i odwieźć do hoteliku, ale nie wcześniej niż o 17-18 i to najlepiej w czwartek. Może by się jakoś złożyło?
Bobrowskiego to jest koło Grzegórzeckiej jakoś?

Posted

[quote name='skrzeli']Duszyczki ale niezbyt dobre :diabloti: mogą odebrać Fryzinkę i odwieść do hoteliku, ale nie wcześniej niż o 17-18 i to najlepiej w czwartek. Może by się jakoś złożyło?
Bobrowskiego to jest koło Grzegórzeckiej jakoś?[/QUOTE]
hehe:)
Tak,tamte okolice Al.Pokoju i te sprawy;)To czwartek by sie akurat zlozyl....tylko musze dopytac Pana doktora ile moze mala przetrzymac np od rana do ok 18.

Posted

[IMG]http://i45.tinypic.com/2v34iaf.jpg[/IMG]

bedziemy mogly jechac do tej bidy z nowa miska dopiero po weekendzie;( ciekawe, czy mial mozliwosc dzis sie napic...taki upal...:(

Posted

[quote name='Aga-ta'][IMG]http://i45.tinypic.com/2v34iaf.jpg[/IMG]

bedziemy mogly jechac do tej bidy z nowa miska dopiero po weekendzie;( ciekawe, czy mial mozliwosc dzis sie napic...taki upal...:([/QUOTE]

agatko nie zartuj ze nikt mu picia nie podaje?

Posted

nie wiem, czy mu wode nalewaja codziennie, czy nie (nie bylo sasiadki, wiec nie bylo kogo spytac), ale jakie to ma znaczenie jak on i tak ma dziurawy garnek (o czym sasiadka, jak sie okazalo wie). Jak tam przyjechalysmy nie mial ani kropli, garnek suchy, pod garnkiem tez sucho, wiec raczej nikt mu wody od dluzszego czasu nie nalewal...

Posted

O rety rety - wcale nie stary ten Dziadunio. Oczka jak u młodzieniaszka, tylko te warunki ... :shake:
Żeby starego gara z całym dnem bez dziury Bidulce nie dać :placz:
A ta sąsiadka nie może jakiegoś pojemnika na wodę bez dziury podarować? Przecież to pilne bo upalnie ma być nadal.
Oczywiście zwrócimy koszty ...

Posted

Nie no spokojnie,nie przesadzajmy.
Rozmawialam z sasiadka zaraz gdy wyjezdzalysmy stamtad. Wode zostawilysmy i przy mnie sie tez porzadnie napil. Sasiadka powiedziala,ze wie ze ten jest dziurawy,ale daje mu tez w drugim, ktory faktycznie tam stal. Lezal w nim za to jakis makaron czy cus wiec przypuszczam,ze starsza Pani wylala wode lub do niej wrzucila makaron. Pani sasiadka po przyjsciu tm tego dnia miala dopilnowac,by pies mial caly czas wode.Pies nie stoi bez wody , bo przypuszczam,ze juz by nie stal.
W przyszlym tygodniu planujemy zabrac go na badania do weta.
Dobermany maja wode na podworkuw wiadrze i chetnie z tego korzystaja.

Posted

tak, tylko, ze w taki upal powinien miec dostep do wody non-stop, a sasiadka przychodzi dopiero w poznych godzinach popoludniowych...ja sie w ogole dziwie jak ten pies tam funkcjonuje...jeszcze na dodatek taki chudy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...