Rottka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Witam, właśnie byliśmy z Guciem u dr B. (bo od jutra jest na urlopie). Zdjęć dodatkowych łapki nie trzeba było robić, wystarczyły te. Jednoznacznie stwierdził, że łapka jest przekręcona od urodzenia, że jedna kość rośnie szybciej od drugiej i że będzie to wraz ze wzrostem postępować. Jest jedna metoda operacyjna, którą można byłoby teraz zrobić, ale z zoświadczenia wie, że nie daje ona skutku i nie ma sensu. Trzeba poczekać aż dorośnie i wtedy operacyjnie zminimalizować to, poprzez "skrócenie" jednej kości. Ale będzie to wykonalne, jak urośnie. Nie może być otyły. (i tak mu to raczej nie grozi, bo pomimo iż baardzo dużo je, to jest szczupły, wszystko spala szalejąc z resztą towarzystwa). Z raną na głowie stwierdził tez od razu (powiedziałam, że rana jest niewiadomego pochodzenia), że ma ją od urodzenia i jak również dorośnie, to będzie trzeba chirurgicznie kosmetykę główki zrobić, bo będzie większa wraz ze wzrostem. Tłumaczył coś o komórkach, że jak się źle zrastają, to takie przypadki są od urodzenia. Dostał bezwzględnie inne witaminy (VitaPet Adult) raz dziennie i koniecznie ma dostawać co drugi dzień witaminę C 01. Za miesiąc mamy się stawić do kontroli. (Pani Karolino skrzynka jest pełna i nie mogłam tego Pani wysłać na pocztę) Quote
ewikS Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 mogę pomóc w transporcie ale dopiero w przyszłym tyg. Quote
karusiap Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Ewus bede dzwonic jak cos;) Pani Renato bardzo dziekuje za wiesci!! Kurcze co lekarz to inna opinia,ale tej sie chyba bedziemy trzymac:)Prosze dac znac co kupic?Witaminki?Prosze mi na PW napisac ile wizyta wyniosla,nie moga panstwo wszystkiego oplacac. Caluski dla dzielnego Gucia:) Quote
AMIGA Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No faktycznie!!! Chyba na jakichś dopalaczach jest? Pewnie Mafia już też taka wielka panna jest Quote
skrzeli Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No to Ciociu Amigo trzeba się o jakieś zdjęcia z Jaworzna upomnieć i sobie pannę pooglądamy :) No "Maluchy" przecie na tym koksie co to wszyscy w DT obowiązkowo mają :) Quote
karusiap Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Ale Portos jest piekny:crazyeye::loveu::loveu: A kastorek w hotelu czuje sie swietnie,dokazuje,bryka,goni po ogrodzie:) Dzis bylysmy z Agata u reszty psiakow, mam troche zdjec. Ehh jest tam troche roboty z psiakami. Pirania i Szira najbardziej ujadaja i szczypia, o czym ponownie przekonala sie Agata,ktora asekurowala mnie gdy szlam na tyly do dziadzia w kojcu:evil_lol: Leda i Szira Leda Szira i Leda Ginger i Szira Leda i Fryga Quote
karusiap Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Pirania i Szira Leda Pirania Ginger i Pirania probuja dostac sie do kojca gdzie schowalam sie z Dziadziem przed nimi;) Ginger Quote
majku33krakow Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 moze zrobcie dziadziowi fotki co?pozwoli ta pani? Quote
karusiap Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Leda Fryga (czegos sie przestraszyla,bo normalnie to wesoly psiak, laszacy sie do czlowieka) Dziadzio (chyba zniszczony a wcale nie taki Dziadzio) Chcemy sterylizowac Fryge, czy ktos moze pomoc w jakichkolwiek godzinach przewiesc ja do kliniki lub spowrotem po zabiegu? Quote
skrzeli Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ależ ta Pirania jest ładniutka jak reszta panienek !! Tylko kobieta z charakterem do poskromienia ;> A Ginger niezmiennie słodka. A jak Dziadzio? Quote
karusiap Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Dziadzio stoi na lancuchu i oglada swiat zza krat:( tak sie cieszy,gdy ktos wejdzie....Chcialybysmy go zabrac,ale zywcem nie ma gdzie:( Quote
AMIGA Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='karusiap'] Chcemy sterylizowac Fryge, czy ktos moze pomoc w jakichkolwiek godzinach przewiesc ja do kliniki lub spowrotem po zabiegu?[/QUOTE] Ale konkretnie kiedy? Quote
Aga-ta Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Portos - cudny:loveu:juz tylko wspomnienie zostalo po pokraczku:) moze trzeba zalozyc osobny watek dla lancuchowego, wyniszczonego psiaka? choc na zdjeciach moze tego nie widac on jest naprawde dramatycznie wychudzony. Na pytanie, dlaczego on jest tak przerazliwie chudy starsza pani odpowiedziala, ze on jest wybredny...Biedak nie mial nawet wody, bo garczek do ktorego powinna byc nalewana jest dziurawy, a tu taki upal:shake: (nastepnym razem dostanie od nas wielka miske). Jak mu pomoc? Kolejna wypowiedz, ktora mnie dzis zmrozila brzmiala - a teraz bede hodowac...i tutaj o malo nie padlysmy...a starsza pani dokonczyla - wierzchowce i moja kolejna mysl "jak znajdziemy dla nich domy stale, bo z DT nie bedzie problemu, prawda?:evil_lol: Quote
karusiap Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='AMIGA']Ale konkretnie kiedy?[/QUOTE] a to jest bardzo dobre pytanie. Nie moge umawiac zabiegu nie majac transportu, dlatego pytam czy ktos moglby pomoc a wtedy zadzwnie sie umowic tak by temu komus odpowiadalo...;) Quote
AMIGA Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Ja mogę pomóc z transportem w jedną stronę do południa w czwartek, mogę we wtorek, z tym, że wtedy musialabym zrezygnować z wizyty w hotelu, no i w każdą środę (z wyjątkiem tej najbliższej). Gorzej już jest z powrotem, bo popołudniami jestem niestety dosć uziemiona Quote
karusiap Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='AMIGA']Ja mogę pomóc z transportem w jedną stronę do południa w czwartek, mogę we wtorek, z tym, że wtedy musialabym zrezygnować z wizyty w hotelu, no i w każdą środę (z wyjątkiem tej najbliższej). Gorzej już jest z powrotem, bo popołudniami jestem niestety dosć uziemiona[/QUOTE] Bardzo dziekuje:)wiem,ze pewnie dobre duszyczki;)moga pomoc w ktorys dzien wieczorem,czyli np odebrac suke...Czy ktos jeszcze moglby zawiesc? Quote
skrzeli Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Duszyczki ale niezbyt dobre :diabloti: mogą odebrać Fryzinkę i odwieźć do hoteliku, ale nie wcześniej niż o 17-18 i to najlepiej w czwartek. Może by się jakoś złożyło? Bobrowskiego to jest koło Grzegórzeckiej jakoś? Quote
karusiap Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='skrzeli']Duszyczki ale niezbyt dobre :diabloti: mogą odebrać Fryzinkę i odwieść do hoteliku, ale nie wcześniej niż o 17-18 i to najlepiej w czwartek. Może by się jakoś złożyło? Bobrowskiego to jest koło Grzegórzeckiej jakoś?[/QUOTE] hehe:) Tak,tamte okolice Al.Pokoju i te sprawy;)To czwartek by sie akurat zlozyl....tylko musze dopytac Pana doktora ile moze mala przetrzymac np od rana do ok 18. Quote
Aga-ta Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [IMG]http://i45.tinypic.com/2v34iaf.jpg[/IMG] bedziemy mogly jechac do tej bidy z nowa miska dopiero po weekendzie;( ciekawe, czy mial mozliwosc dzis sie napic...taki upal...:( Quote
majku33krakow Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='Aga-ta'][IMG]http://i45.tinypic.com/2v34iaf.jpg[/IMG] bedziemy mogly jechac do tej bidy z nowa miska dopiero po weekendzie;( ciekawe, czy mial mozliwosc dzis sie napic...taki upal...:([/QUOTE] agatko nie zartuj ze nikt mu picia nie podaje? Quote
Aga-ta Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 nie wiem, czy mu wode nalewaja codziennie, czy nie (nie bylo sasiadki, wiec nie bylo kogo spytac), ale jakie to ma znaczenie jak on i tak ma dziurawy garnek (o czym sasiadka, jak sie okazalo wie). Jak tam przyjechalysmy nie mial ani kropli, garnek suchy, pod garnkiem tez sucho, wiec raczej nikt mu wody od dluzszego czasu nie nalewal... Quote
skrzeli Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 O rety rety - wcale nie stary ten Dziadunio. Oczka jak u młodzieniaszka, tylko te warunki ... :shake: Żeby starego gara z całym dnem bez dziury Bidulce nie dać :placz: A ta sąsiadka nie może jakiegoś pojemnika na wodę bez dziury podarować? Przecież to pilne bo upalnie ma być nadal. Oczywiście zwrócimy koszty ... Quote
karusiap Posted July 3, 2010 Author Posted July 3, 2010 Nie no spokojnie,nie przesadzajmy. Rozmawialam z sasiadka zaraz gdy wyjezdzalysmy stamtad. Wode zostawilysmy i przy mnie sie tez porzadnie napil. Sasiadka powiedziala,ze wie ze ten jest dziurawy,ale daje mu tez w drugim, ktory faktycznie tam stal. Lezal w nim za to jakis makaron czy cus wiec przypuszczam,ze starsza Pani wylala wode lub do niej wrzucila makaron. Pani sasiadka po przyjsciu tm tego dnia miala dopilnowac,by pies mial caly czas wode.Pies nie stoi bez wody , bo przypuszczam,ze juz by nie stal. W przyszlym tygodniu planujemy zabrac go na badania do weta. Dobermany maja wode na podworkuw wiadrze i chetnie z tego korzystaja. Quote
Aga-ta Posted July 3, 2010 Posted July 3, 2010 tak, tylko, ze w taki upal powinien miec dostep do wody non-stop, a sasiadka przychodzi dopiero w poznych godzinach popoludniowych...ja sie w ogole dziwie jak ten pies tam funkcjonuje...jeszcze na dodatek taki chudy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.