Osa Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 (edited) Świetne zdjęcia - mała superowska:) A Amanda co raz to ładniejsza...Tomik oczywiście też wygląda świetnie ale Ama to moja faworyta jest:) I widzę że identycznie śpi na podusi i pod kołderką jak moja Sonta:loveu: Ucałuj Ami prosto w mordaska w te ząbki cudne...:kiss_2: Eeee tam kto by się vetem przejmował - pogadać musi ;) Edited February 27, 2012 by Osa Quote
haliza Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='Osa']Świetne zdjęcia - mała superowska:) A Amanda co raz to ładniejsza...Tomik oczywiście też wygląda świetnie ale Ama to moja faworyta jest:) I widzę że identycznie śpi na podusi i pod kołderką jak moja Sonta:loveu: Ucałuj Ami prosto w mordaska w te ząbki cudne...:kiss_2: Eeee tam kto by się vetem przejmował - pogadać musi ;)[/QUOTE] Generalnie się nie przejmuję ( ale wiesz jak to jest jak się zbiera nie za swoje grzechy :cool3:) a po za tym ostatnio byłam jak taki starszy, skromny pan był do uśpienia ze swoim 15 letnim rudym psiaczkiem i tak strasznie płakał :-(, że ochrzan od veta dobił mnie do reszty :-(.....Amusia jest już prawie super, jeszcze od czasu do czasu wyrwie się z jazgotem, ale generalnie obsługę tego potworka opanowałam (daje się czesać - cały czas słucha czy gdzieś nie pociągnę :cool3:- obcinamy pazurki -2 łapki jednorazowo, podcinamy włoski na mordusi ). Na spacerki wychodzimy jak mus, bo z jej charakterem to chyba nauczyłaby się korzystać z kuwety, spacerki nie są jej niezbędne ( futerko czarne już jest czarne nie pieprz z solą a białe białe, troszkę na tylnych łapkach przebarwione ;)) Pycho z krzywymi ząbkami wycałowany ;):evil_lol: Quote
haliza Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='Iv_']No to duża już pannica, niedługo pójdzie do szkoły :evil_lol: :crazyeye: a jaka z niej modystka, zestrojona w biżuterie jak ta lala :razz: :cool3: A to zdjęcie Amandy i Tomika - rozczula :loveu: takie małe szkraby ;) http://images39.fotosik.pl/1340/0852828daa92c045gen.jpg Już się troszkę zadomowiły, też lubię na nie patrzeć jak leżą powyciągane na środku i pokazują brzuszki, co świadczy, że nie czują się zagrożone :loveu:. Taki małe pieszczoszki..... Quote
haliza Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 Wymazy pobrane, pojechały do laboratorium - czekamy co urośnie :cool3: ...a tu jeszcze do zacałowania :p ....fajna torba... i Tom... ....no i na koniec malutki :diabloti: ....uciekam do pracy:lol: Quote
Iv_ Posted March 2, 2012 Posted March 2, 2012 Jejku :mdleje: jakie słodkie pynie :loveu::loveu::loveu: Fajne masz te swoje sierściuszki Halizko :p Quote
haliza Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='Iv_']Jejku :mdleje: jakie słodkie pynie :loveu::loveu::loveu: Fajne masz te swoje sierściuszki Halizko :p[/QUOTE] Nie chwaląc się, też mam takie wrażenie, że mi się udały :loveu::loveu::loveu::loveu: Jak Ty biedulko :hmmmm::glaszcze: wygospodarowałaś jeszcze chwilkę żeby nas nawiedzić :Rose: - widzę kiedy wracasz do domu :roll::roll: Quote
Osa Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 http://images37.fotosik.pl/1359/8725adaf0cd22bd4gen.jpg Uwielbiam tego kota...:loveu: A Tomik to już widzę na okradło jako "dywanik" robi...:mdrmed: Quote
haliza Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 [quote name='Osa']http://images37.fotosik.pl/1359/8725adaf0cd22bd4gen.jpg Uwielbiam tego kota...:loveu: A Tomik to już widzę na okradło jako "dywanik" robi...:mdrmed: Tak szczerze to dwa dywaniki kołami do góry, tylko gabaryty różne :megagrin:- grubas to grubas :loveu: Quote
Agucha Posted March 4, 2012 Author Posted March 4, 2012 Aaaale tu się u Was działo. Troszkę więcej smuteczków jak radości...ech. Kudłate przeszczęśliwe - gołym okiem widać :loveu: Oczko Tomika się poprawiło troszkę? O co dokładnie chodzi z tym mięśniem? Pozdrawiam ciepło i wiosennie ;) Quote
haliza Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Ciocia Agusia nas odwiedziła :multi::multi::multi:, a no tak troszkę ci u nas smuteczków :shake::-(, koci już minął miesiąc jak nie ma :-(, Tom i Ami kłopoty z oczkiem :shake::shake: - no ale może pomalutku to ogarniemy, wbrew temu co nas krzyczy vet jest poprawa ewidentna. Tomiś ma zerwany mięsień utrzymujący gałkę oczną w prawidłowej pozycji i dlatego nie udało się uratować tego oczka żeby widział ( dobrze, że chociaż gałka uratowana)ale przez to są kłopoty z nawracającym zapaleniem, gruczoły łzowe też nie pracują oko jest suche i stąd te kłopoty - czekamy na antybiogram żeby kontynuować leczenie :roll:, Ama też ma suche oko i prawie nie widzi :shake: nawet o tym nie wiedziałam :shake:, ale myślę, że ze wszystkim sobie poradzimy tylko troszeczkę rozciągnie się to w czasie :roll: A poza tym miśki są przecudowne, przekochane itd :loveu::loveu::loveu:, myślę, że odnalazły swoje miejsce na ziemi i są ze mną szczęśliwe. Amanda dzisiaj tak mnie przestraszyła na spacerku :cool3:- w pewnej chwili tak zaczęła krzyczeć, że myślałam, że zejdę :cool3::shake:. Podleciałam do niej wzięłam na ręce ......zaczęłam ją oglądać :crazyeye: ...patrzę a do tylnej łapki przyczepił jej się kawałek podeschniętej gałązki kaktusa :crazyeye::crazyeye::crazyeye: i chyba chciała oderwać ząbkami i ukuła się w pysio :cool3:, narobiła takiego histerycznego krzyku, że ja mało nie zeszłam na zawał :mad::evil_lol: a póżniej tak się wtuliła we mnie, że niosłam ją na rękach przez pół osiedla :cool3::evil_lol: Quote
Iv_ Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Halizko, maleństwa miały szczęście, że trafiły do Ciebie, czytając jak je opisujesz widać, że je bardzo kochasz :loveu: A one są szczęśliwe mając taki dom :loveu: Czasem tak siedzę i myślę sobie, przecież tak niewiele trzeba, żeby zwierzęta były szczęśliwe. One nie muszą mieć luksusów z górnej półki, drogich smyczy i zabawek. Karmy po kilkaset złotych itd. Wystarczy nasz szacunek do nich, pełna miska, czuły gest, zwykła troska itp. To niewiele przecież, a w zamian możemy dostać wspaniały dar bezinteresownej przyjaźni i miłości zwierzęcej. Quote
haliza Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Iv_ napisał(a):Halizko, maleństwa miały szczęście, że trafiły do Ciebie, czytając jak je opisujesz widać, że je bardzo kochasz :loveu: A one są szczęśliwe mając taki dom :loveu: Czasem tak siedzę i myślę sobie, przecież tak niewiele trzeba, żeby zwierzęta były szczęśliwe. One nie muszą mieć luksusów z górnej półki, drogich smyczy i zabawek. Karmy po kilkaset złotych itd. Wystarczy nasz szacunek do nich, pełna miska, czuły gest, zwykła troska itp. To niewiele przecież, a w zamian możemy dostać wspaniały dar bezinteresownej przyjaźni i miłości zwierzęcej. Wszystko to prawda :p, tylko jakoś nie mogę zrozumieć dlaczego ta prawda oczywista nie dociera do niektórych głów :shake:. Kiedy odszedł mój psiak 15 letni, byłam przez rok bez psa.....a teraz to już 3 i 4 bidulek po przejściach :roll:, niestety każde z nich z nadszarpniętym zdrówkiem..... Quote
Iv_ Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 haliza napisał(a):Wszystko to prawda :p, tylko jakoś nie mogę zrozumieć dlaczego ta prawda oczywista nie dociera do niektórych głów :shake:. Kiedy odszedł mój psiak 15 letni, byłam przez rok bez psa.....a teraz to już 3 i 4 bidulek po przejściach :roll:, niestety każde z nich z nadszarpniętym zdrówkiem..... Bo może sprawy proste, oczywiste są dla niektórych albo niezauważalne, albo po prostu ludzie zatracili pierwiastek człowieczeństwa w sobie. Całe szczęście, że nie wszyscy są tacy ;) Quote
haliza Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Iv_ napisał(a):Bo może sprawy proste, oczywiste są dla niektórych albo niezauważalne, albo po prostu ludzie zatracili pierwiastek człowieczeństwa w sobie. Całe szczęście, że nie wszyscy są tacy ;) I właśnie to jest piękne :p, że jednak są ludzie wrażliwi na ból i cierpienie ;) Quote
haliza Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 No to mamy wyniki - obydwojgu wyrosła pałeczka Eszerichia Coli :cool3: i Tomiś jeszcze załapał się na paciorkowca :mad:. Jutro dzwonimy do profesora i zaczynamy od początku :roll:.Dobrze, że wszystko wrażliwe na ofloxacynę to przynajmniej jeden rodzaj kropli dla obydwojga. Czyli do roboty co najmniej przez 3 tygodnie :p Quote
Osa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 O rany - no ale przynajmniej już wiesz na czym stoicie... Quote
haliza Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Nie mogłam się dzisiaj dodzwonić, spróbuję jutro - chwilowo mamy kuracją zastępczą..... Quote
Iv_ Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 haliza napisał(a):No to mamy wyniki - obydwojgu wyrosła pałeczka Eszerichia Coli :cool3: i Tomiś jeszcze załapał się na paciorkowca :mad:. Jutro dzwonimy do profesora i zaczynamy od początku :roll:.Dobrze, że wszystko wrażliwe na ofloxacynę to przynajmniej jeden rodzaj kropli dla obydwojga. Czyli do roboty co najmniej przez 3 tygodnie :p No to macie sukcesy hodowlane :roll:, ale z drugiej strony dobrze, że rozpoznane i wrażliwe na leki, to da się paskudztwo zniszczyć :mad: Będzie dobrze Halizko, trochę cierpliwości, wytrwałości i pokonacie pałeczki i gronkowca. Trzymam kciuki :calus: Quote
haliza Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Iv_ napisał(a):No to macie sukcesy hodowlane :roll:, ale z drugiej strony dobrze, że rozpoznane i wrażliwe na leki, to da się paskudztwo zniszczyć :mad: Będzie dobrze Halizko, trochę cierpliwości, wytrwałości i pokonacie pałeczki i gronkowca. Trzymam kciuki :calus: Ivuś.... tfu, tfu, tfu gronkowca nie mamy tylko paciorkowca ( przy gronkowcu chyba by się skończyło na autoszczepionce, podawanie 3 miesiące):roll:, ale starczy i tego co urosło :roll: - jakoś musimy dać radę, nie ma innego wyjścia ;) Quote
Iv_ Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 haliza napisał(a):Ivuś.... tfu, tfu, tfu gronkowca nie mamy tylko paciorkowca ( przy gronkowcu chyba by się skończyło na autoszczepionce, podawanie 3 miesiące):roll:, ale starczy i tego co urosło :roll: - jakoś musimy dać radę, nie ma innego wyjścia ;) Tfuuuu ale plotę :oops: to wszystko, że za długo pracuję :shake: Przeczytałam paciorkowca, a napisałam gronkowca :evil_lol: i całe szczęście, że go nie macie! A maleństwa jak? mają apetyt? chętnie wychodzą na dwór, czy się migają? :evil_lol: Quote
haliza Posted March 10, 2012 Posted March 10, 2012 Iv_ napisał(a):Tfuuuu ale plotę :oops: to wszystko, że za długo pracuję :shake: Przeczytałam paciorkowca, a napisałam gronkowca :evil_lol: i całe szczęście, że go nie macie! A maleństwa jak? mają apetyt? chętnie wychodzą na dwór, czy się migają? :evil_lol: Tak ogólnie to nie widać po nich żadnej choroby:loveu:, apetyt w miarę (ewentualnie wybieranie lepszych kąsków jak się da :cool3:) Tomik na spacerek zawsze, oby nie za wcześnie rano i z humorkiem, Ami jak ładnie nie ma sprawy, a jak coś nie tak, 5 metrów, parę kółeczek i do domu ;). Mamy już leki i się wszyscy leczymy:roll:, bo mnie też dopadł jakiś syf i idę się położyć.....Myślę, że może tę niedzielę masz już wolną :roll::loveu: bo czas troszkę zwolnić..... Quote
Iv_ Posted March 10, 2012 Posted March 10, 2012 haliza napisał(a):Tak ogólnie to nie widać po nich żadnej choroby:loveu:, apetyt w miarę (ewentualnie wybieranie lepszych kąsków jak się da :cool3:) Tomik na spacerek zawsze, oby nie za wcześnie rano i z humorkiem, Ami jak ładnie nie ma sprawy, a jak coś nie tak, 5 metrów, parę kółeczek i do domu ;). Mamy już leki i się wszyscy leczymy:roll:, bo mnie też dopadł jakiś syf i idę się położyć.....Myślę, że może tę niedzielę masz już wolną :roll::loveu: bo czas troszkę zwolnić..... To dobrze, że nie widać i że jest apetyt, są w sumie w dobrej kondycji, więc i z paskudztwami się uporacie :loveu: A to maluchy cwane widzę, mają swoje upodobania :evil_lol: U mnie bardzo dużo ludzi kicha i prycha, jak trochę cieplej wszyscy lżej się ubierają, albo rozpinają ubrania, a zimno zdradliwe i kłopot gotowy :shake: Zdrowej Halizka :calus: Niestety nie mam wolnej :shake: Wróciłam niedawno z pracy, a jutro lecę rano i muszę obstawić dwie zmiany, czyli wrócę późno wieczór :roll: No cóż zmieniliśmy siedzibę firmy na większą, mamy dużo więcej klientów, ale niestety ktoś nie pomyślał, żeby zatrudnić więcej personelu. Nie wiem jak dłużej to będzie, czas okaże. Jak na razie pracuję non stop, bez dnia wolnego :roll: Quote
haliza Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 [quote name='Iv_']To dobrze, że nie widać i że jest apetyt, są w sumie w dobrej kondycji, więc i z paskudztwami się uporacie :loveu: A to maluchy cwane widzę, mają swoje upodobania :evil_lol: U mnie bardzo dużo ludzi kicha i prycha, jak trochę cieplej wszyscy lżej się ubierają, albo rozpinają ubrania, a zimno zdradliwe i kłopot gotowy :shake: Zdrowej Halizka :calus: Niestety nie mam wolnej :shake: Wróciłam niedawno z pracy, a jutro lecę rano i muszę obstawić dwie zmiany, czyli wrócę późno wieczór :roll: No cóż zmieniliśmy siedzibę firmy na większą, mamy dużo więcej klientów, ale niestety ktoś nie pomyślał, żeby zatrudnić więcej personelu. Nie wiem jak dłużej to będzie, czas okaże. Jak na razie pracuję non stop, bez dnia wolnego :roll: No, ja generalnie dbam o siebie (lubię ciepełko), ale u fryzjera tak się załatwiłam:cool3:, zmarzłam okropnie z mokrą głową :shake:. Ale już będę żyć :p, przeleżałam 2 dni, będzie dobrze. No to z pracą masz prawie jak ja, też nas mało ale co drugą sobotę i niedzielę mam wolną :p -:hmmmm: to chyba jednak mam lepiej :roll:. Dzisiaj u nas chłodno ale jest słoneczko więc gady :lol: wyległy bez problemu, nawet zwiedzały i wywąchiwały czy oby już wiosny nie widać:lol: - już chce mi się prawdziwego ciepełka.... Quote
haliza Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 No i myślałam, że nas nie znajdę :roll::cool3:, wszystko gdzieś poznikało, ale najważniejsze, że futerka mają się w miarę dobrze (oczywiście oczka to nasza pięta Achillesa) i czekamy na ciepełko ;) Quote
Bgra Posted April 17, 2012 Posted April 17, 2012 pięknie się witamy z całą menażerią:) cudne masz Halizko te cudaki,nie jestem wyjątkiem,kociątko:crazyeye:zrobiło na mnie największe wrażenie:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.