Madallena Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Jestem. Dopiero wróciłam z pracy ;/ Mam fotki i opis sunieczki. Wkleje zdjęcia tylko muszę iść z psiakami na spacerek.... więc zw! Quote
Madallena Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Ale szit z tego imidzszoka ! NIE moge wrzucic wiecej zdjec :(:( zaraz pokombinuje na IE... jeszcze dwa sie laduja Quote
Madallena Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 A teraz parę słów o suni. Natka (Natalia) to ok roczna sunia (tak twierdzą weci, ja uważąm, że ma ok 1,5 - 2 lat :D bo kamień ma na ząbkach całkiem duży, ale cośtm pokazywali mi z tyłu, ale ja i tak wiem lepiej :D:D) Waży 4,800 kg. Musi troszkę przytyć. 6 kg nie może przekroczyć, więc MIKROSUNIĄ jest! :) Jest wielkości charcika włoskiego, czyli mamy typ modelki, długie nogi, smukła talia i te sprawy. Sunia miała milion kleszczy i oczywiście bebeszję. Została wyleczona, nic jej nie dolega. Ma bandaż na tyłku, bo ma dość sporą ranę, prawdopodobnie pogryzienie albo musiała się o coś zachaczyć urwać sobie kawalek skory. Ladnie sie goi. Jest baaardzo przyjacielska. Zero w niej agresji. Potrafi jezdzic samochodem (pakuje sie na tylna polke), nie ma choroby lokomocyjnej. Jest niesmiala do obcych ale potrzeba jej 5 sekund i sie osmiela. Jednak jest typem psa wiernego. Trzyma sie przy nodze i pilnuje. Agresji brak. Boi sie innych psow, pokazuje zeby, al;e jest to objaw strachu a nie agresji. Oczywiscie jak sie przyzwyczai jest git! W stos do kotow nie sprawdzana, ale patrzac na jej charakter problemow nie powinno byc. Potrafi zostawac sama w domu. Nie jest typem mega szczekacza, chociaz, uwaga, moze sciemniac i jak sie rozkreci to moze stac sie psem obronnym.:D Co jeszcze.... jak dojdzie do siebie prawdopodobnie ja wysterylizuja. Powiedzieli, ze jak sie wlasciciel zgodzi ale postawilam warunek: Sterylizujemy i oddajemy wysterylizowana (oczywiscie, ze na ich koszt :D) Pytalam ile sunia moze u nich siedziec. Na razie moze (a juz myslalam, ze bedzie zrzuta na benki :P :D) Tam jest Pani na recepcji, ktora sie nia pieknie opiekuje i wozi na noc do siebie do domu, stad tyle inf o Natce. Czy ktos moze ulozyc prosty tekst z podanych informacji? Trzeba ja zaczac oglaszac... Kontakt do mnie na pcozatek [email protected] 0 501 226 939 (mam telefon do tej babki, ale robie wstepna weryfikacje przez tel i pozniej podaje do niej, zeby dowiedzieli sie o psie. Ona nie ogarnia naszych procedur :D) A teraz, specjalnie dla Akrum ;) Ciociu, czy moge prosic o goloszenia?: Bardzo cioci dziekuje :) Quote
Agucha Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 :loveu::loveu::loveu:Piękna Kruszynka! Domki sie będą o nią bić ;) Quote
Madallena Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Napiszcie kurde jakis prosty, zwyczajny tekscior pls! Poprosze jutro, zeby wrzucili ja na strone Psiego Aniola. Czy zalozycielka tematu moze wrzucic foty do 1 postu????????????????????? bo zaraz zgina !!!!!!!!!!! Quote
karolina_g_k Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 zobowiązuje się napisac ale jutro bo dziś juz mnie nie ma... Quote
Madallena Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Haloooooo! NIe moge znalezc postow z tekstami o urodzie Natki!!! tylko karolina, agucha i fusse. Czy reszta pisze biala czcionka czy mi sie jakas funkcja wlaczyla, ze od wczorraj nie ma Natki w moich wyboldowanych subskrypcjach??? :D Quote
karolina_g_k Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Tak na szybko bo urwanie glowy dzis mam Szukamy domu dla malutkiej, pięknej 5-kilogramowej suni. Suczka jest jeszcze bardzo młoda ma ok 1,5 roku. Poza niekwestionowanym pięknem zewnętrznym (smukła budowa ciała i lśniąca czekoladowa maść|) posiada równie wspaniały charakter. Jest bardzo przyjacielska, zero w niej agresji. Nie jest szczekliwa. Bez problemu zostaje sama. Ponieważ nie jest już szczenięciem nie niszczy niczego w domu. Bez problemu utrzymuje czystość. Zostanie poddana zabiegowi sterylizacji. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej! Wiecej informacji pod nr tel: 501-226-939 lub adresem email: [email protected] Quote
Agucha Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ja bym nie ryzykowała ze stwierdzeniem, że nie niszczy niczego bo nie jest szczeniakiem... Często gęsto jest odwrotnie. Nie znamy powodu porzucenia jej i tym bardziej zachowania w warunkach domowych. Nieco ostrożniejsze spostrzeżenia ;) Quote
mshume Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Znamy zachowanie w warunkach domowych, bo Pani z recepcji zabiera ją na noc do domu. Quote
Madallena Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 No, to rozumiem;) Sa ludzie, watek zyje! A eraz najwazniejsze. Kto zrobi malenkiej piekne allegro? ;) Kochana Akrum, ktora swoimi ogloszeniami przynosi psiakom szczescie, jeszcze sie tu widze nie zachwycala Natką! :) Quote
belmonti Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Magdaleno WSTYD WSTYD WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!! dalczego piszesz takie bzdury? Byłaś na gagarina? widziałaś jak oddawane sią psy na Paluch??? Po co piszesz takie bzdury? Quote
Madallena Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 a przegladasz czasmi strone Palucha???? Ciesze sie, ze pojawilas sie na watku. To juz 7 strona, fajnie, ze jestes. Moze wreszcie zaczniesz sprawowac nad nim piecze i zamiast mnie atakowac np. podziekujesz? Quote
belmonti Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 Może tylko tyle Natka jest już w nowym domu. Dom z ogrodem u ludzi w średnim wieku którzy zakochali się w Maluchu. Rodzina jednej z pracownic Multiwetu. Bardzo dziekuje Magdalleno za pomoc. Quote
Madallena Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Super wiesci :) uwielbiam takie zakonczenia :) Cala przyjemnosc po mojej stronie, belmonti;) Prosze o zmiane tytulu (edycja dziala, tylko dwa razy trzeba kliknac) Quote
belmonti Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 hm. może jeszcze jedno pracuje w lecznicy od kilku lat chyba już 7 będzie:) i fakt trafiają do nas psiaki dla których nie ma miejsca w szpitalu a nie ma go dlatego iż jest przepełniony właśnie takimi znajdkami których nie chcemy oddawać na Paluch. Zabolało mnie twoje stwierdzenie Magdalleno. Bo własnie Ty powinnaś wiedzieć jaka jest prawda. Nawet jeśli zwierzak trafia na paluch osobiście spedzam godziny na przegladaniu ogloszeń i stron palucha. Często niestety jest tak iż ludzie przyprowadzają psy do nas i sami zawiadamiają straż miejską gdzie taki zwierzak przebywa. Można by pomyślec iz pracując w takim miejsu przez tyle lat można zobojętnieć ..... nie da się. Staram sie zawsze zrobić wszystko co jest możliwe by zaleźć takiemu bidakowy nowy ciepły mądry dom. Nie raz i nie dwa zabieram je do domu by nie czuły sie zupełnie opuszczone. Może dlatego poczułam iż strasznie nie sprawiedliwe jest to co napisałaś, osobiście mnie to dotkneło. KONIEC WYWODU:) NAJWAŻNIEJSZE IZ ZNAJDUJA DOMY !!! i mieszkaja w nich szczęśliwie przez lata i odchodzą godnie w poczuciu bezpieczeństwa i godności. I NADAL MAM ZAMIAR PRZEJMOWAĆ SIĘ ICH LOSEM PŁAKAĆ NAD ICH LOSEM I CIESZYĆ GDY ZNAJDUJA DOMY CZY ODZYSKUJĄ ZDROWIE !!!!! Quote
Madallena Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Rozumiem to, ze trafiaja do Was psiaki bezpanskie, Rozumiem rowniez to, ze nie jestescie przytuliskiem tylko klinika,. prywatna klinika. Rozumiem tez, ze kazda klinika jest zmuszona czasami zadzwonic na Paluch i oddac tam psa. Jednak jest cala masa rozwiazan, miedzy innymi wlasnie dogomania! Po to jestesmy my! poo to jestes Ty! I baaardzo sie ciesze, ze sa ludzie, ktorzy nie sa obojetni na los zwierzaka porzuconego (tego co wywalil Natke i wszystkich innych osobiscie przywizalalbym w pustym lesie do drzewa i z czystym sunmieniem zostawila na pastwe losu) tacy jak Ty i inne osoby na dogo! Bardzo sie ciesze, ze sunia znalazla dom. W tak krotkim czasie ;-) no i bardzo sie ciesze, ze nie trafila na Paluch (nawet jesliby miala tam trafic, nie miala na to szans, wczoraj juz bylam sklonna zabierac ja do siebie jezeli zaszlaby taka potrzeba ;) ps. czy pies profesora znalazl dom? sie zapytam korzystajac z okazji ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.