ania z poznania Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Aga, ja wczoraj całe popołudnie ryczałam, dokładnie z takimi myślami jak Twoje, że niektóre psy rodzą się z pechem........:( Quote
conceited Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 ania z poznania napisał(a):Aga, ja wczoraj całe popołudnie ryczałam, dokładnie z takimi myślami jak Twoje, że niektóre psy rodzą się z pechem........:( ja mam tylko nadzieję, że był choć trochę szczęsliwy w tym hotelu :( Quote
fioneczka Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 [quote name='conceited']Mi też. Ponoć objawy takiego skrętu sa bardzo czytelne. Mam nadzieję, że dowiemy się jak było na prawdę. no chyba raczej nie bo sekcji przecież chyba nie będzie szkoda Marsia ... świetny psiak był, bystry, wpatrzony w człowieka jak w obrazek pozostaje mieć nadzieję że odszedł spokojnie, że nie cierpiał ... choć jeśli to był skręt żołądka to :( śpij psinko Quote
ania z poznania Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Był, Aga, tego możesz być pewna. Psiaki tam kochają Marka, jak idą do nowych domów to tęsknią na początku za nim. Quote
agaga21 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 nie jest tajemnicą, że nie ma tam na miejscu dobrego weta, który daradę pomóc w nagłych wypadkach, dlatego marek nie przyjmuje psów chorych, nie załatwia kastracji ani sterylek. możemy mieć tylko nadzieję, że mars nie cierpiał bardzo.... :( :( żałuję bardzo, że tej sekcji nie udało się załatwić, jednak u tego weta sekcja jak dla mnie nie byłaby całkiem wiarygodna. strasznie, strasznie mi przykro psiaku, że nie doczekałeś takiego życia na jakie zasługiwałeś :( Quote
ania z poznania Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Agata, byłaby kompletnie niewiarygodna, jeżeli popełnił błąd w sztuce to na pewno nie przyznałby się do tego..... Quote
furciaczek Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Dobrze ze mial okazje zaznac prawdziwej milosci, napewno byl szczesliwy i spelniony...dla niego bylo bez znaczenia ze to hotelik, to byl jego dom i jego Pan...ehhh Quote
LILUtosi Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Operacje przy skręcię rzołądka i tak mało psów przeżywa. Mojej suni przy tego typu wzdęciu (zapalenie śledziony) wet wbił igłę w brzuch, pachwinę i wypuścił powietrze. Podał leki i na drugi dzień Kirunia latała jak nowa. Ale po miesiącu sytuacja się powtórzyła a nas przy tym nie było :-( Do dziś nie mogę przeżyć że jej nie tuliłam wtedy. Że sama cierpiała. Od tego czasu zawsze mamy grubą igłę. Bo czasem do weta można nie zdąrzyć. Musiał coś zjeść, wzdeło go- psy jeszcze do tego łapią powietrze powiększając problem. Sekcja mu życia nie zwróci. Szkoda bo młody psiak. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.