aga 1 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 OK, przepraszam już wysyłam ponownie, mam nadzeje ze tym razem skutecznie:) Oliwier już naprawde czuje sie coraz lepiej własnie przekopał nam pół ogródka;) Quote
karusiap Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 ooo no to jak zabral sie za swiateczne porzadki to musi byc dobrze:) wiecie co tak sobie mysle,ze jesli Oliwer jest zdrowy to i tak w sumie moze i dobrze, ze byl posadzany o dysplazje.Dzieki temu wiemy,ze trafil na cudowne,dobre osoby,ktore zechcialy pomoc mu a nie na kogos kto wzial go tylko dla wygladu.gdyby w schronie byl zdrowy kolejka by sie ustawiala..... Quote
aga 1 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 mam nadzieję że szybko przestanie nam pomagać w ten sposób ;) zupełnie zdrowy to On niestety nie jest ,wszystko wskazywało na dysplazję ,teraz trzeba znalezć przyczynę tych jego problemów z tylnymi łapami Quote
karusiap Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Tak tak jasne...niestety. najwazniejsze,ze jest u Was bezpieczny i juz bedzie tylko lepiej;)Znajdziemy i "naprawimy" co trzeba:) Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='Asior']aga, nie, kwarantanna nie jest obserwacja w kierunku wścieklizny, tylko oczekiwaniem na właściciela, i ew ujawnienie się jakichś chorób, ale nie wścieklizny.. oli był w normalnych boksach kwarantannowych gdzie przebywają inne psy (boksy N) gdyby to był wypadek, to były by inne objawy.. Powiedz mi u kogo byliście (jaki wet was wczoraj konsultował) Asior z tego co mowila wetka to Oliwier zostal potracony przez samochód i ludzie ktorzy chcieli mu pomoc nie wiedzilei ,ze pies jest w szoku i chcieli go zebrac z drogi wiec ich ugryzł wiec zamiast trafic na kwarantanne trafil na obserwacje ,a wiadomo ze tam nie wolno udzileac zadnej pomocy ,dlatego tez tak jak rozmawilam z pania Agnieszka moze okazc sie diagnoza zupelnie inna ,ze byc moze to sa nastepstwa wypadku ale jak na razie nie wiadomo skad ten nie dowład ale najwazniejsze ze nie jest to dysplazja bo powiem szczerze jak usłyszałam czarny scenariusz od pani wetki co moze czekac Oliwiera to myslałam ,że panstwo sie jedank nie zdecyduja na adopcje Oliwiera ,a tutaj prosze taka miła niespodzianka. :lol: Pani Agnieszko od razu byłam pod waszym urokiem i bardzo cenie Pania i Pani Męża ,ze mimo wszystko zdecydowliści sie pomóc Oliwierowi ,a wasza decyzja była bardzo odważna i mało kto zdecydowałby sie na taki krok.:multi::multi: Quote
Asior Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 [quote name='Foksia i Dżekuś'] Asior z tego co mowila wetka to Oliwier zostal potracony przez samochód i ludzie ktorzy chcieli mu pomoc nie wiedzilei ,ze pies jest w szoku i chcieli go zebrac z drogi wiec ich ugryzł wiec zamiast trafic na kwarantanne trafil na obserwacje ,a wiadomo ze tam nie wolno udzileac zadnej pomocy [/QUOTE] . Tak tak, wiem, AGA _1 mi pisała już na pw Quote
aga 1 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 byliśmy z Oliwierem na dwóch niezależnych konsultacjach,podczas pierwszej zasugerowano nam że to jest kregosmyk(mogę przekręcic nazwe) czyli przesuniecie kregów i zaproponawano nam abyśmy zrobili mu mielografie i najlepiej w klinice w Mikołowie pojechałam z nim potem do Arki bo dowiedziałam sie że tam też można zrobić mielografie ,tam powiedziano że to jest wyłącznie problem neurologiczny powstały na skutek urazu i że w jego przypadku robienie mielografi nie da nam odpowiedzi co tak naprawdę jest teraz w jego rdzeniu kręgowym,gdybyśmy chcieli dokładnie go zdiagnozować to należało by zrobić rezonans magnetyczny,powstaje pytanie czy trzeba? najważniejsze dla nas jest to ze Oliwier nie odczuwa bólu,nam nie przeszkadza jego sposób chodzenia i myslę że jemu tym bardziej,jest psem bardzo radosnym i myślę ze szczęsliwym istnieje szansa że to badanie pokazało by że Oliwier ma np: przesuniety dysk i on powoduje ucisk na nerw odpowiedzialny za jego problemy z chodzeniem i wtedy operacyjnie można by mu pomóc i usprawnic ,ale ja ma poważne watpliwości co do tej hipotezy ponieważ według mnie taka sytuacja wiązała by sie z bólem a on nie wykazuje go w żadnym momencie ,teraz spróbujemy leczenia za pomocą inhibitorów(chyba tak to się fachowo nazywa),które moga ale nie muszą pomóc w przewodzeniu impulsów nerwowych i poczekamy na rozwój sytuacji Quote
karusiap Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 A skad lekarze w Arce maja pewnosc, ze to problem tylko neurologiczny? Ja bym chyba zrobila wszelkie badania,by po prostu wiedziec co jest nie tak skoro kazdy podaje inne hipotezy.....lekarz, ktoremu ja pokazywalam zdj tez dojrzal cos w odcinku ledzwiowym w kregach.... Quote
Asior Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 ja bym też sprawdziła... od wypadku.... Quote
aga 1 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 przede wszystkim pies był badany neurologicznie,zarówno na Sanockiej jak i na Chłopskiej nie stwierdzili problemów ortopedycznych na podstawie zdjęc rtg. zgadzam się z Wami że najlepiej by było wszystko sprawdzić i wykonać wszystkie potrzebne badania i miec pewnośc w 100%, tak też mi powiedział wet. z Arki ale jest też ale..., jeżeli maiałabym decydowac się na badanie to na rezonans żeby sprawdzić to dokładnie,sprawa nie jest bardzo pilna od wypadku minęły prawie cztery m-ce,tak naprawdę mozna było mu najwięcej pomóc w tym pierwszym okresie po wypadku, niestety nie miał takiej szansy ja nie nalężę do osób które muszą wszystko zrobić i za wszelką cenę,każdy z nas musi podejmować różne decyzje w życiu ja staram się kierować też "zdrowym rozsądkiem" mam zaufanie do Arki mimo ze nie sa tani,ale rok temu wyleczyli mi moją Rubine która trafiła tam z atakiem padaczki na skutek ostrej infekcji, była tam w spiączce farmakologicznej przez 2 dni Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 aga 1 napisał(a):przede wszystkim pies był badany neurologicznie,zarówno na Sanockiej jak i na Chłopskiej nie stwierdzili problemów ortopedycznych na podstawie zdjęc rtg. zgadzam się z Wami że najlepiej by było wszystko sprawdzić i wykonać wszystkie potrzebne badania i miec pewnośc w 100%, tak też mi powiedział wet. z Arki ale jest też ale..., jeżeli maiałabym decydowac się na badanie to na rezonans żeby sprawdzić to dokładnie,sprawa nie jest bardzo pilna od wypadku minęły prawie cztery m-ce,tak naprawdę mozna było mu najwięcej pomóc w tym pierwszym okresie po wypadku, niestety nie miał takiej szansy ja nie nalężę do osób które muszą wszystko zrobić i za wszelką cenę,każdy z nas musi podejmować różne decyzje w życiu ja staram się kierować też "zdrowym rozsądkiem" mam zaufanie do Arki mimo ze nie sa tani,ale rok temu wyleczyli mi moją Rubine która trafiła tam z atakiem padaczki na skutek ostrej infekcji, była tam w spiączce farmakologicznej przez 2 dni Pani Agnieszko pani widzi psa na codzien ,pani jest jego wybawicielka i jest to pani pies wiec najwazniejsze sa pani decyzje , jezeli chodzi o porady to dziewczyny zawsze robia to z dobrego srca ale nikt sie nie pogniewa ,ze pani sie z tymi opiniami nie zgodzi i wybierze pani inne rozwiązanie. Ja ma do pani wielki szacunek za adopcje Oliwiera ,bo dzieki temu ma dom ,kochajacych ludzi ,a to najwzniejsze w rechabilitacji bo pies czuje ze jest kochany i pragnie zyc. Quote
aga 1 Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 tak wiem ,wszyscy chcemy dla Oliwiera jak najlepiej dlatego tez chcę żeby wszystkie osoby zainteresowane jego losem miały aktualne inf. o nim,nam też nie jest łatwo podejmowac decyzje bo też chcemy jak najlepiej w dwóch opiniach wet. usłyszałam "poczekajmy"zobaczymy jak sytuacja bedzie sie rozwijała dlatego narazie nie zdecydowaliśmy kiedy i gdzie ten rezonans będziemy robić, ja wzszystkie opine biorę pod uwagę i dziękuje za nie Quote
aga 1 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 wygląda na to że Oliwierowi służą spacerki i dieta, chodzi coraz lepiej,a w im lepszej formie tym więcej daje nam popalić :) wklejam zdjęcie z dzisiejszego spaceru,jutro postaram wkleić następne... [FONT=Calibri]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/63faaaf6828b3b54.html[/FONT] Quote
aga 1 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 jutro będą jeszcze ładniejsze :) a jak mi się uda(a nie będzie to łatwe) to umieszcze krótki filmik ze spacerku Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 [quote name='aga 1']wygląda na to że Oliwierowi służą spacerki i dieta, chodzi coraz lepiej,a w im lepszej formie tym więcej daje nam popalić :) wklejam zdjęcie z dzisiejszego spaceru,jutro postaram wkleić następne... [FONT=Calibri]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/63faaaf6828b3b54.html[/FONT] Hi hi co znaczy w wydaniu Oliwiera popalic ,czy pani Agnieszko moze pani napisac ? Quote
aga 1 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d12bc9826472440d.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebbd7d3b0454d8a7.html http://www.fotosik.pl/video/aa379a11773559a5.html Oliwier oczywiście jest bardzo kochany jedyną jego wada jest nadmerna nadpobudliwość i skakanie po nas wszystkich, lubi sobie też czasami wykopać mały dołek ale jest bardzo mądry i kiedy wie że tam nie wolno to kopie w innym miejscu;) bardzo mało szczeka,na spacerach nie ciągnie ale dośc chaotycznie chodzi na smyczy ,słucha nas sie bardzo i pilnuje na każdym kroku boi sie innych psów nawet yorka który szczeka zza ogrodzenia,kuli wtedy ogon i idzie grzecznie przy nodze jak pies policyjny kiedy ma przestrzeń wolną od innych istot wszelkiego rodzaju jest radosny i zachowuje się jak mały szczeniaczek Quote
Asior Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 [video]http://www.fotosik.pl/video/aa379a11773559a5.html[/video] niesamowita odmiana...... Quote
aga 1 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 u Oliwiera wszystko dobrze, co raz lepiej chodzi i zachowuje się też dużo lepiej (już nie kopie dołków ale dalej lubi poskakać :) Mamy jednak duży problem w najbliższym czasie, wyjeżdżamy na dwa tygodnie i planowaliśmy go zostawić u brata ,jednak dzisiaj okazało się że jest to niemożliwe poniewaz nie dogaduje się z jego kilkumiesięcznym berneńczykiem. Problem jest po stronie Oliwiera bo to on atakuje młodego, jest to dla mnie duże zaskoczenie bo do tej pory to Oli był "Scigany" przez wszystkie spotkane psiaki łacznie z jamnikami. Mam prośbę i pytanie; jak wygląda sprawa z hotelami dla psów? Czy sa to miejsca gdzie można ze spokojem zostawić psa? Czy są hotele godne polecenia i czy można tak z biegu załatwić tam miejsce? My potrzebujemy zoorganizować mu opieke już wtym tygodniu od wtorku na dwa tygodnie... Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 aga 1 napisał(a):u Oliwiera wszystko dobrze, co raz lepiej chodzi i zachowuje się też dużo lepiej (już nie kopie dołków ale dalej lubi poskakać :) Mamy jednak duży problem w najbliższym czasie, wyjeżdżamy na dwa tygodnie i planowaliśmy go zostawić u brata ,jednak dzisiaj okazało się że jest to niemożliwe poniewaz nie dogaduje się z jego kilkumiesięcznym berneńczykiem. Problem jest po stronie Oliwiera bo to on atakuje młodego, jest to dla mnie duże zaskoczenie bo do tej pory to Oli był "Scigany" przez wszystkie spotkane psiaki łacznie z jamnikami. Mam prośbę i pytanie; jak wygląda sprawa z hotelami dla psów? Czy sa to miejsca gdzie można ze spokojem zostawić psa? Czy są hotele godne polecenia i czy można tak z biegu załatwić tam miejsce? My potrzebujemy zoorganizować mu opieke już wtym tygodniu od wtorku na dwa tygodnie... Pani Agnieszko dla panstwa napewno znajdzie sie miejsce ,jak go nie bedzie to postarja sie zrobic . Napisalm pw . Gdyby nie wy to Oliwier dale by siedzila w schronisku Quote
aga 1 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Dziękuję za informacje,mam nadzieję że uda nam się jednak zoorganizować opiekę dla Oliwiera u nas w domu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.