Jump to content
Dogomania

Fundacja AST - Amstaff MEGAN w b. zlym stanie, wyniszczona sunia! Już w DT - leczymy!


Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial Black]Sunia AMI jest w bardzo złym stanie!
Bardzo prosimy o pomoc w wyciągnięciu suni!
[/FONT]

W schronisku w Bytomiu znajduje się wyniszczona do granic możliwości sunia w typie Amstaffa.
Nazywa się Ami... na pierwszy rzut oka widać, że służyła tylko jako maszynka do rodzenia pieniędzy w postaci szczeniaczków " rasowych bez rodowodu"...
Wyeksploatowana do końca, zostala przywiązana do bramy w Tarnowskich Górach..
Pozbyto się jej jako zużytej... wyczerpanej maszynki ...
Sunia ma bardzo wyciągnięte cycuchy i ma problemy ze skorą.
Podejrzewamy że to może być świerzb.
Czy uda nam się dotrzeć z pomocą nim będzie za późno ?
Sunia w schroniskowych warunkach ma slabe szanse na wyzdrowienie....

[quote name='dineh']
Psinka nazywam się Ami, ma jakąś chorobę skórną,niestety nikt z opiekunów w schronisku nie wiedział jaką. Rany na jej skórze są otwarte. Ami ma około 7-8 lat. Zanim trafiła do schroniska była hodowana tylko dla szczeniąt-nie zaznała wcześniej pieszczot ani dobroci. Przywiązana do bramy w Tarnowskich Górach-bo już za pewne nie była potrzebna.
Z tego,co zdążyłam zauważyć na spacerze, to jest to grzeczny pies, reaguje na głos właściciela, nie atakuje ani psów,ani ludzi. Jej stosunek do kotów jest obojętny- no,może jest trochę ciekawa[ W stosunku do dzieci również jest bardzo grzeczna. Jedyne,co nie daje jej spokoju,to drzewa na spacerze,którymi chce się bawić.



[FONT=Arial Black]BARDZO PROSIMY O POMOC DLA SUNI !
NIE MOŻEMY JEJ ZOSTAWIĆ !
[/FONT]

Bardzo prosimy o pomoc finansową dla AMI i jej koleżanki niedoli!

Mowa tu o :
[SIZE=3][SIZE=2]


  • [SIZE=3][SIZE=2] młoda sunia z chorobą oczek i zmianami na skórze

[SIZE=3][SIZE=2] http://www.dogomania.pl/threads/2280...1#post14252963





[SIZE=4]DEKLARACJE STALE:

1. Baster&Lusi - 20 zł
2. Grosziwo - 20 zl
3. Koelka - 10 zl
4. Karinsien - 30 zl
5. Aga1234 - 200 zl
6. Sasha - 40 zl
7. Agnieszka32 - 100 zl
8. Sieka - 30 zl
9. Akpha z szar. f. - 30 zl
10. Fioneczka - 20 zl
11. Justysiek - 10 zl
12. Dana z szar. forum - 30 zl
13. Alicja - 10 zl
14. Ania i mama - 200 zl przez 4 miesiące
15. Ana_Zbyska - 15 zl
16. Zaza24 - 30 zl
17. Jola z f. z chlon. - 30 zl
________________________
Razem - 825 zł :loveu:



DEKLARACJE JEDNORAZOWE:

Chamol- 50zł
[SIZE=2]- wpłacone

Madzia_2002 -40zł
- wpłacone
Dagmara z niebieskiego - 20 zl
- wpłacone
Alicja ( z bazarku) - 20 zl
Chita - 20 zl
- wplacone
Sylwana ( z f. z chloniakiem)
50 zl
Dana - 100 zl - wplacone
jo_joanna - 30 zl [SIZE=2]- wplacone
an1a - 50 zl -
wplacone
Karinsien - 100 zl
[FONT=Arial][SIZE=2]- wplacone[/FONT]
Katarzyna kol. An1a - 100 zl
- wplacone
Jola z for. z chlon. - 100 zl - wplacone
_______________________________________
Razem : 680





[FONT=Arial]W sobotę 20 marca - Ami, Teraz Megan
razem ze swoją koleżanką niedoli
ze schroniska Mojrą została wyciągnięta i wzięta pod opiekę Fundacji AST !! :multi:
Sunia jest w bardzo złym stanie,
potrzebuje kosztownego leczenia.
Nie udałoby się ich wyciągnąć gdyby nie wspólny trud i wysiłek deklaracji dogomaniaków !!
[/FONT]


[FONT=Arial Black]Cioteczki, które zdeklarowały się pomóc Megan mogą już spokojnie wpłacać
na jej leczenie i hotelik.
[/FONT]

[FONT=Arial Black]W tytule przelewu prosimy o dopisek [/FONT][FONT=Arial Black]"DAROWIZNA DLA MEGAN"[/FONT][FONT=Arial Black]. [/FONT]



[FONT=Arial]AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
ul. Żwirki i Wigury 1b/37
02-143 Warszawa
Nr konta:
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463
[/FONT]



Gdyby ktoś miał możliwość stworzenia Megan domu tymczasowego, bądź stałego, byłoby to dla niej najlepsze. Sunia jest fenomenalna i bardzo ciągnie do człowieka. Niestety, chyba raczej nie dogaduje się z psiakami. Dokładniej pisząc nie ma z nią problemu w kontaktach z psami póki nie zobaczy, że pies np. idzie do kuchni, bądź jest głaskany przez człowieka. Wtedy budzi się w niej "zazdrość" i się pieni. Przy dobrym prowadzeniu jednak spokojnie jest to pewnie do opanowania.


Sunie nazwaliśmy Mojri na cześć sklepu internetowego MOYRE, który zdeklarował opłacanie jej pobytu w hoteliku dla zwierząt. Jeszcze raz dziękujemy.

Cóż o niej mogę napisać. Myślę, że zdecydowanie więcej niż w Megan (sunia zabrana także dzisiaj z bytomskiego schroniska), ponieważ Mojri bardzo chwyta człowieka za serce.
Nie jest chodzącym wiatraczkiem jak Megan, jest cichsza, spokojniejsza i najchętniej cały czas by się przytulała. Po 5 min spędzonych z Piotrkiem na drugim końcu smyczy przed schroniskiem ciągnęła za nim jak za właścicielem. Na postoju jak wracał do auta, cieszyła się całą sobą, że znowu go widzi. Taka sunia szybko związująca się z ludziem.

To jak ten pies jechał autem, to fenomen.
Zapakowała się jak do siebie, powywracała się na plecach, postrzelała miny co najmniej jakby była rasowym bokserem, umościła sobie wszystko jak trzeba i poszła w kimono. Spała jak zabita, od czasu do czasu zmieniając jedynie bok do leżenia. Nie wstawała na światłach, nie wzruszył ją korek w jakim staliśmy na trasie z uwagi na wypadek.
W Warszawie poszliśmy na krótki spacer, a ona wracając ciągnęła do auta, podeszła, wskoczyła, znowu się powywracała, umościła i poszła spać.

U weta...
Waży 20,2kg.
Ogólnie Mojri to straszna panikara u weta. Jutro myślę, że będę mogła startować w konkursie na ilość zadrapań. Drapała nas grabkami (a pazury ma strasznie długie, jak po wizycie w studio paznokcia) na prawo i lewo przy mierzeniu temperaturki i sprawdzaniu chipa. Nie okazywała jednak absolutnie agresji. Ogólnie wyglądało to tak, że jadła ciasteczka, jadła i nagle po mnie uciekała.
Co ma Mojri:
Z pewnością ma coś z okiem, bądź oczami. Dzisiaj już jej nie stresowaliśmy latarkami, po prostu umówiłam ją na poniedziałek do dr Garncarza - okulisty. Niech zbada ją fachowiec i powie co jest.
W uszach sunia ma bardzo silne drożdżowe zapalenie. Aż ma łyse uszy na zewnątrz. I... w uchu ma tatuaż... ale nie ZK, a schroniskowy. Z tego co kojarzę schronisko we Wrocławiu tatuuje literę "S" sterylizowanym suczkom. Na brzuszku widać wyraźną bliznę po zabiegu.
Na skórze ma liczne małe ranki. Głównie jednak chyba będzie jej dokuczać alergia.
Na wtorek umówiliśmy ją do dermatologa.
Słychać szmery w drogach oddechowych, oraz krew w kale, więc dostała już antybiotyk, na razie na 4 dni (do czasu wizyty u dermatologa). Później pewnie weźmiemy kolejne dawki.
Do kąpieli dostała Alervet.

W kąpieli początkowo panikowała, ale szybko się wyciszyła i grzecznie stała. Najlepszą nagrodą było suszenie ręcznikiem.

Mojri jak na razie wykazuje cechy psa typowo domowego, pcha się do łóżka jak szalona.
Mojri trafiła do schroniska w grudniu 2009r. Została znaleziona w centrum Bytomia. Bardzo możliwe, że przeszła wcześniej przez schronisko we Wrocławiu.

  • Replies 457
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Arial]Wplaty :
[/FONT]



  1. An1a 50zł
  2. Karinsien 130zł
  3. Katarzyna K. 100zł
  4. Jolanta Z. 100zł
  5. Joanna G. 30zł
  6. Emilia P. 30zł
  7. Elżbieta W. 10zł
  8. Aga1234 200zł
  9. Dagmara86 20zł
  10. Buster&Lusi 20zł
  11. Krystyna T. 200zł
  12. Magdalena S. 30zł
  13. Madzia_20 40zł
  14. Marta K. 25zł
  15. Chita 20zł
  16. Chamol 50zł
  17. Anna S. 30zł
  18. Danuta M. 100zł
  19. Alicja 10zł
  20. sasha 40zł
  21. Jolanta Z. 30zł
  22. Chamol 50zł
  23. Agnieszka32 100zł
  24. Zaza24 30zł
  25. Iwona N. 50zł.
  26. Paweł W. 30zł
  27. Izabela W. 80zł
  28. Magdalena S. 30zł
  29. Elimia P. 50zł
  30. Przemysław Ol. 100zł
  31. Danuta M. 30zł
  32. Renata M. 30zł
  33. Elżbieta W. 10zł
  34. Anna B. 100zł
  35. Grosziwo 40zł



[FONT=Arial]Wydatki :[/FONT]
1. Transport - 200 zl
2. wizyty lekarskie, maści, leki, szampony dla obu suczek - 389,50



STAN KONTA SUNI =[FONT=Arial Black] [SIZE=4]1092,22 zł[/FONT]

Posted

Ami ma rany na uszach które nie bardzo widać na zdjęciu- mała była taka ciekawa wszystkiego że nie umiała ustać ani na moment, ale te zaczerwienienia to rany, ma jeszcze na łapce- co zauważyła moja siostra która byla dziś ze mną poza tym się strasznie leni ...nie wiem czy to brud schroniskowy czy jakaś choroba . Siostra ( uczy się na weterynarza, pracowała też w klinice) mówi że to bylo az nie naturalne

Posted

prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia
Pani ze schroniska obiecała że pokaże jutro sunie weterynarzowi - pierwsze pytanie siostry brzmiało -co im dolega

Posted

Racja, Ami to na prawdę cudna sunia i koniecznie trzeba jej pomóc wydostać się ze schroniska póki jeszcze cieszy się życiem i nie zwariowała.. bo co do dwóch następnych nie jestem już tego taka pewna.. biedaczki są tam jednak dłużej niż 2 miesiące.. :(

Posted

dziś dla pewności rozmawiałam na portierni warunki są takie jak pisałam
koleżanka z obok pokoju wyraziła zgodę
jeszcze z drugą dziś porozmawiam

Posted

Udało mi się znaleźć chwilkę to piszę. Mam nadzieję, że wiadomość się wyśle, bo dogo coś dzisiaj mnie nie lubi.

Ze strony naszej fundacji możemy pomóc w zbiórce funduszy na leczenie Ami. Jeśli zabraknie funduszy pomimo zbiórki, postaramy dołożyć się do leczenia.
Niestety, na dzień dzisiejszy w inny sposób nie damy rady pomóc.

Zaraz wstawię fotki Ami, które dostałam. Dostałam także fotki pozostałych bullowatych ze schroniska, ale te wstawię na wątek ogólny, co by nie robić zamieszania.

Dominiko, mam nadzieję, że uda Ci się czegoś więcej o bullowatych dowiedzieć w czasie pobytu w schronisku. Ja dostałam tylko zdjęcia, bez opisów, więc nie mogę nic dopisać o psiakach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...