Jump to content
Dogomania

PILNE!!! Szczeniak w typie sznaucera olb. znaleziony na drodze k. Nadarzyna Ma dom


Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój mąż się zgodził na przetrzymanie szczeniaka, ale postawił twardy warunek 3 tygodnie !!!!!! nie dłużej i uprzedzam, że tego już nie da się negocjować.
Dziś Donya podrzuci do mnie małego.
A wszystkie cioteczki tu zaglądające proszę o POMOC w intensywnym ogłaszaniu malucha.

Przydałby się może jakiś bazarek, albo drobne deklaracje finansowe, jeść mały będzie miał co, ale pewnie przydałoby się go odrobaczyć, zaszczepić itp

Posted

[quote name='Poświata']Mój mąż się zgodził na przetrzymanie szczeniaka, ale postawił twardy warunek 3 tygodnie !!!!!! nie dłużej i uprzedzam, że tego już nie da się negocjować.
Dziś Donya podrzuci do mnie małego.
A wszystkie cioteczki tu zaglądające proszę o POMOC w intensywnym ogłaszaniu malucha.
Przydałby się może jakiś bazarek, albo drobne deklaracje finansowe, jeść mały będzie miał co, ale pewnie przydałoby się go odrobaczyć, zaszczepić itp
Poświato, ja dam parę złotych na sznupka. Ale w tym tygodniu nie dam rady do Was podjechać. W przyszym tygodniu będę, OK?
Napisz,co jeszcze będziesz potrzebowała dla małego,dobrze?
No i wielkie dzięki dla Wojteckiego i dla Ciebie za pomoc:)

Pzdr.

Posted

A co tu taka cisza?
Mały jest już od kilku godzin u mnie.
Jest cudowny, w 100% sznaucerowaty, do tego stopnia że dostał ksywkę "mała Lala".
Garnie się do ludzi, biega za moimi nastoletnimi dziećmi, z psami się zakumplował i szalał aż miło.
Teraz leży przy kanapie z łebkiem opartym o moją stopę.
Trzymajcie kciuki za spokojną nockę.
Zdjęcia zrobię jutro w świetle dziennym.
Może Donya wstawi swoje.

Posted

Poświata napisał(a):
A co tu taka cisza?
Mały jest już od kilku godzin u mnie.
Jest cudowny, w 100% sznaucerowaty, do tego stopnia że dostał ksywkę "mała Lala".
Garnie się do ludzi, biega za moimi nastoletnimi dziećmi, z psami się zakumplował i szalał aż miło.
Teraz leży przy kanapie z łebkiem opartym o moją stopę.
Trzymajcie kciuki za spokojną nockę.
Zdjęcia zrobię jutro w świetle dziennym.
Może Donya wstawi swoje.

Cisza, bo czekam na Twoją odpowiedź co do przyszłego tygodnia...

Pzdr.

Posted

Bardzo ładny tej Lejek:) I naprawde prawie sznaucer olbrzym. Ciekawe, co w nim przeszkadzało ludziom... Uśmiechnięty pychol, ładny...
Oby jak najszybciej znalazł domek. Ja, tak jak napisałam wcześniej, w przyszłym tygodniu wpadnę do Poświaty i dam jej parę złotych na pierwsze potrzeby.
Ale DS pilnie potrzebny!

Pzdr.

Posted

Noc minęła spokojnie, bez wpadki, grzecznie wytrzymał do rana. Spał na posłanku przy łóżku wzdychając sobie od czasu do czasu. Jest niesamowitym pieszczochem, najlepiej byłoby mu na kolankach, albo żeby głaskać go po brzuszku.
Nie lubi zostawać sam, ale temu specjalnie się nie dziwię. Tak więc mam cień, gdzieja tam i on.
Nie boi się ludzi ani kobiet, ani facetów, ani większych dzieci.
Z psami też jest ok. nie pęka ale respektuje to co one mu warkną, Lalka go już przeturlała ze dwa razy, co za bardzo mu nie przeszkodziło w dalszych kontaktach.
Z kotami też jest ok. interesują go bardzo, ale nie goni, nie szczeka na nie tylko chciałby się pobawić. Teraz mam dwa koty na biurku i Lejka pod nogami :)
Cała rodzinka porównuje go do Lalki kiedy była w jego wieku, wypisz wymaluj Lalunia, normalnie klonik Lalci.
No i oczywiście aportuje, pięknie przynosi piłeczkę, patyki i szyszki, to też Lalkowate zachowanie.

Kapitalny pies dla rodziny z podrośniętymi dzieciakami, której nie przeraża żywiołowość i energia sznupka.


c.d.n.

Posted

Poświata napisał(a):
Noc minęła spokojnie, bez wpadki, grzecznie wytrzymał do rana. Spał na posłanku przy łóżku wzdychając sobie od czasu do czasu. Jest niesamowitym pieszczochem, najlepiej byłoby mu na kolankach, albo żeby głaskać go po brzuszku.
Nie lubi zostawać sam, ale temu specjalnie się nie dziwię. Tak więc mam cień, gdzieja tam i on.
Nie boi się ludzi ani kobiet, ani facetów, ani większych dzieci.
Z psami też jest ok. nie pęka ale respektuje to co one mu warkną, Lalka go już przeturlała ze dwa razy, co za bardzo mu nie przeszkodziło w dalszych kontaktach.
Z kotami też jest ok. interesują go bardzo, ale nie goni, nie szczeka na nie tylko chciałby się pobawić. Teraz mam dwa koty na biurku i Lejka pod nogami :)
Cała rodzinka porównuje go do Lalki kiedy była w jego wieku, wypisz wymaluj Lalunia, normalnie klonik Lalci.
No i oczywiście aportuje, pięknie przynosi piłeczkę, patyki i szyszki, to też Lalkowate zachowanie.
Kapitalny pies dla rodziny z podrośniętymi dzieciakami, której nie przeraża żywiołowość i energia sznupka.
c.d.n.

Qurczę, co w tym psie komus przeszkadzało...?

pzdr.

Posted

mógł się po prostu zgubić na spacerze... może za kimś poszedł...

kurcze, mój pies wyglądał tak prawie tak samo (oprócz umaszczenia) jak go znalazłam, no może młodszy był...
też taki sam głupolek, do każdego się garnął, a że on z natury szybko - i dalekobiegacz (takei sznaucerocharcisko) to wcale się nie dziwię, że się zgubił komuś jako szczeniak.
Ten Lejek, jak o nim czytam, to wypisz wymaluj mój pies w szczenięctwie (i teraz w wieku 3,5 roku)

Powodzenia!

Posted

malawaszka napisał(a):
piękny jest!!! może faktycznie komuś zwiał... nie wiem, ale jak nie szukają jakoś specjalnie... szukamy domku!!!!

ile on może mieć miesięcy?


Byłam w poniedzialek w Nadarzynie, szukałam ogloszeń o zgubieniu pas (przynajmniej ja bym tak zrobiła gdyby mój pies zginął) przy okazji rozwiesiłam swoje - nikt sie nie zgłosił do tej pory.
To tylko moje gdybania - ale nie wygladal na psa, który przebiegl ileś tam. Stał taki bezradny na srodku szosy i platał sie miedzy przejeżdżającymi samochodami. To wygladalo tak jakby ktoś go wyrzucił z samochodu. No ale może sie mylę.

Myślę, że trzeba od razu szukać nowego domu.

Posted

[quote name='Asiaczek']Qurczę, co w tym psie komus przeszkadzało...?

pzdr.

Może to był prezent pod choinkę, za bardzo urósł, diabełek wcielony - jak to szczeniak i nie wytrzymali :(

POŚWIATO - jeszcze raz wielkie dzieki dla ciebie i Twojego męża, że mały ma nareszcie normalne warunki a nie zimne, puste ściany garażu.
Oczywiście do jakichkolwiek kosztów sie dołożę - tylko powiedz kiedy i ile Ci trzeba.

Posted

ja kiedys tak znalazlam szczeniaka kundelko-owczarka,poprostu stal na srodku drogi,ale mialam szczescie bo podjechalam do jednego z domow w poblizu,i wzielo go mlode malzenstwo mimo ze to nie byl ich pies:) wiem ze teraz ma tam dobrze bo prawie codziennie go widuje:)
i czekam na zdjecia to porobi sie ogloszenia:)

Posted

donya napisał(a):

Myślę, że trzeba od razu szukać nowego domu.


ja też tak myślę bo jak ktoś nie ma hęci nawet porozwieszać ogłoszeń ze mu pies zaginął to jakoś nie widzę, żeby im zalezało... może faktycznie "prezent"...

Psiak jest kochany i piękny więc szybko znajdziemy domek :)

Posted

Szczęście, że spotkał i nieszczęście, że trafił do domu ze stadem akit i musiał parę dni spedzić zupełnie sam.
A najwieksze szczęscie, że mamy Poswiate z Wojteckim i mały jest szczęsliwy :)

Posted

My tylko w biegu przyszliśmy powiedzieć dobranoc.
Dzień minął spokojnie, Lejek jest kapitalnym maluchem.
Jak się wyciszył i ma w miarę unormowany tryb życia, to wcale nie jest jakimś strasznym postrzeleńcem.
Owszem lubi się bawić, w zabawie podgryza czego jest oduczany, na dworzu biega i pilnuje się, jak normalny wesoły szczeniak w jego wieku. Jest niesamowitym pieszczochem, najlepiej byłoby drzemać na kolankach, albo obok człowieka na kanapie.
Wiek oceniam na jakieś 4-5 miesięcy porównując go do Lalki.
Trenujemy sobie komendy "siad" i "waruj" i mam wrażenie, że nie są mu obce, albo jest niesamowicie mądry i w lot pojął co od niego chcę.
I jeszcze jeden ogromnu PLUS, przed spacerkiem kiedy się ubieram on grzecznie siedzi przy drzwiach i czeka, żadnego skakania, pisków , kręcenia się, normalnie szok...
Teraz pokręcił się, pokręcił trochę popiszczał, bynajmniej nie za utraconym domkiem, tylko za resztą ludzkiego stada, bo mu się rozlazło. My na dole, żeby było bliżej na siku, reszta rodzinki na górze, a on biedny przecież się nie rozdwoi.


c.d.n.


ps zdjęcia obiecuję jutro, dziś najpierw aparat płatał figla, a potem pogoda. Aparat opanowany więc jutro niezależnie od aury robimy sesję fotograficzną.

Posted

Poświata, a ja nadal nie wiem, czy moja wizyta w przyszłym tygodniu Wam pasuje. Nic nie piszesz na tej temat, a ja tak wyskoczyłam....
Jak nie pasi, to podaj nr konta i po prostu zrobię przelew.

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...