Jump to content
Dogomania

Sed znów porzucony! :( PROSIMY o pomoc - szukamy domu dla Seda!


Recommended Posts

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Idusiek, ani mi się waż zakładać jej wątek! Moja ci ona, sama ją kupiłam, za własną kasę. I dzielnie się targowałam.

A wracając do Seda: piszesz Mru, że połowa z nas ma takie psy. Nie, no ja to bym chciała, żeby moje były tak spokojne, ułożone i grzeczne jak Sed.

Posted

nie wiem o co chodzi, ale ja tez pisze w ogłoszeniach ze pies wykastrowany/wysterylizowany to od razu połowa telefonów odpada :) no chyba ze kto nie doczyta ;) ostatnio pan był oburzony, że "on chce dać psu scchronienie (podwórko) i podpisać zobowiązanie (umowe) a ja mu chce dać NIEPEŁNOWARTOŚCIOWEGO psa"

proponował mi nawet łapówkę :D ahahahahahahahahahahaha (datek na schronisko)

Posted

oooj ten pan by zajrzał!

(a najlepsze jest to, że jak zadzwonił pierwszy raz to myślałam, że to kobieta - po głosie...)

Posted

[quote name='mru']żeby było jasne: żadna z Was niebędzie decydować o uśpieniu Seda, na szczęście
to, co mówicie, niestety świadczy o Waszej niewiedzy, no ale nikt nie wymaga od Was żebyście były ekspertkami od psich zachowań

[quote name='Joanna_123']Sądzę, że po to jest forum, by prowadzić dyskusję i rozważać wszystkie możliwości. Szanse adopcyjne oceniam tak, jak oceniam, bowiem zostało wykonanych bardzo wiele działań, których celem było znalezienie domu Sedowi. Myślałam, że możemy wspólnie zastanowić się na problemami, które Sed ma i kropka! Nie da się zamieść tego problemu pod dywan. Jeden czy dwa spacery z zestresowanym psem to trochę mało, by go poznać, mru.
To, jaki jest okazało się stopniowo i nie było to wiadome w Ostrowii, Felu.

Naprawdę musi się zaopiekować nim ktoś, kto ma pojęcie o psach, bo inaczej historia się powtórzy...

Ja bym sie chciala dowiedziec jak wiele dzialan zostalo podjetych, zeby wyeliminowac, badz zmniejszyc agresje Seda ?
Znalezienie dobrego domu to nie wszystko...
Przez te dwa lata kiedy pies przebywal w hoteliku i byly sygnaly o jego zachowaniach, powinno sie skontaktowac z behawiorysta, ktory moglby pomoc.
To co napisala byla juz wlascicielka Seda na "forumowisku", ze dzwonila do dwoch psychologow i jeden powiedzial, ze w tym wieku to z psem nie da sie nic zrobic to nie jest moim zdaniem, zaden specjalista !
Zaden fachowiec nie moze przez telefon ot tak sobie stwierdzic, ze ten pies to juz sie nie nadaje...
Kazdy sie nadaje, tylko dla jednego potrzeba troche wiecej czasu dla drugiego troche mniej...
Behawiorysta powinien przyjechac i co najmniej godzine obserwowac psa, zrobic wywiad i na tej podstawie ustalic dalsze postepowanie.
Bardzo czesto takie zachowania wspomaga sie farmakologicznie, zeby psa uspokoic i wyciszyc.

Nie mozna stwierdzic, ze pies jest agresywny i przejsc nad tym do porzadku dziennego... jezeli jest taki, to znaczy, ze cos jest z nim nie tak i trzeba mu pomoc, bo pies ze swoja agresja sam sie meczy a kolczatka, jeszcze bardziej go nakreca...

W tym wypadku polecam behawioryste, ktory jest jednoczesnie wetem, bo bedzie potrafil dobrac odpowiednie srodki.

[quote name='ludwa']Ratując większość psów nie wiemy w co się pakujemy. Bierzemy psa z wypadku- nie wiadomo czy się podniesie, jak się będzie odnosił do ludzi, innych spów...Wyciągając ze schroniska zastraszeńca co z budy nie wychodził, bo był gryziony, też nie wiemy czy w normalnych warunkach nie okaże się dominantem, agresorem. Nie wiadomo ile będzie siedział w hotelu albo czy do niego zaraz nie wróci...Ciągła ruletka. A tu chociaż wiadomo, że nie będzie łatwo, więc i większa czujność przy adopcji

Ewa, jest dokladnie tak jak mowisz...
2,5 roku temu przyjechal z kaliskiego schronu do moich rodzicow mix border collie, ktory spedzil tam 4 lata.
Moi rodzice nie potrafili sobie z psem poradzic, nie byl agresywny, ale mial lek separacyjny, bal sie zostawac sam - ciagle demolki, lacznie z obgryzaniem klamek okiennych, zrywanie zaluzji, bal sie potwornie mezczyzn, na ich widok szczekal i nie potrafil sie opanowac, chodzil krok w krok za jena osoba i zachowywal sie autystycznie... po miesiacu u rodzicow trafil do mnie i ma tu dozywocie.
Jest bardzo trudnym psem i ciezko do niego dotrzec... mimo, ze to mix BC, to jest bardzo wycofany ale malutkimi kroczkami idziemy i jest coraz lepiej, ale idealnie nigdy nie bedzie...

Tak wiec pies ze schroniska to zawsze loteria...

Posted

loteria jest, ale z kazdym mozna zrobic "coś" zeby ludziom i psu zyło się lepiej, sama piszesz ze male kroczki ale są i to najwazniejsze a ideałów nie ma.
ja mam 3 psy:
Tina zjada koty i potrafi zrobic sajgon w domu jak zostanie sama- latają po bezowym dywanie śmieci z kosza, torebki po jedzeniu i wszystko co się nawinie
Patka boi się panicznie nieznajomych i nawet przed nami ucieka jak przyjedzie wet ( trzeba ją wcześniej przygotować i miec w zasięgu ręki )
A Roman sika do łóżka

Na ŚP Kacpra nie mozna było podnieść ręki bo na nas warczał,a mój kochany ŚP. Koral załatwił nam kilka par drzwi i kabel od telefonu i framugi powyrywał ( a byl wielkości jamnika ) jak suka miała cieczkę.

i jestem szczęsliwa ,ze je mam i nie oddałabym ich nikomu za nic w świecie :)

każdy pies ma swój urok. i kropka :) Tylko trzeba go w nim znależć ;)

Posted

kurcze ani złotówki nikt nie da na Seda? :(

czy doszła wpłata od osoby, dla której pytałam o nr konta? :)


to prawda idusiek, moje też są urocze :P
Gacek agresywny hihi jak sie uwiesi na rękawie lub na innym psie to rozkleszczać trzeba ;) Diego lekliwy jak cholera i agresywny do psów i gołębi! praca juz ponad rok chyba niewiele daje :) Hazmat nie dość, że ma głupie imię to jeszcze sika z niewyjaśnionych do końca powodów w różnych sytuacjach - na nas i na meble :D a Skrzek ma 115 lat, nic nie widzi, nie słyszy i gryzie jak się go podnosi ;) no i sika! i poptrafi cie obsikać jak go wynosisz na spacer haha! kochane chłopaki!

Posted

Oooo chwalicie się dziatwą :)

Też mam różne fajne psio-osoby, jedna taka była tak zdeterminowana w poszukiwaniu jedzenia że jak zakręciłam drzwiczki kuchenne sznurem żeby ich nie otwierała to wyrwała je w cholerę z zawiasów, a tam już tylko marny kilogram mąki był... :)

A druga mądra wybija namiętnie okna, więc to najczęściej "używane" zastawione jest lodówką. W rozpaczy odrapała więc tynk wokół okna na głębokość ok. 2cm, wygląda to teraz jak melina pierwszej wody. I dziwię się, bo już jakieś 2 miesiące nic nie zdemolowała, a na chorą nie wygląda :)

Posted

jutro będę robiła aktualizację wszystkich wpłat. Na razie znalazłam jedną, od Kami_23 ale po południu również mogło coś na konto wpłynąć. Jak tylko znajdę chwilę w pracy, to przejrzę dokładnie:)

Posted

Na litość boską, przestańcie wreszcie deliberować nad tą rzekomą agresją Seda. To NIE JEST PIES AGRESYWNY. Pozwala sobie wyjąć z miski i z gardła smakołyki, jest posłuszny i potulny, spokojny, jeszcze lekko (ale lekko!) wycofany. Na inne psy - samce zwłaszcza - szczeka. Ale jeśli jest na smyczy, bardzo łatwo go opanować. Łatwo też odwrócić jego uwagę, a gdy się ofuknie, przestaje nawet szczekać.
W imieniu Seda dziękujemy już za taką pomoc, która przypisuje mu fatalną łatkę.

Mru, próbuję odzyskać zdjęcia z karty. Seda, SabciKropci i innych :-(((

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...