olenka_f Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Książę jest w schronisku od zawsze, jest starym dużym psem którego nikt nie chce i nikt nie kocha Pogryziony przez towarzyszy, trafił do izolatki. Przyszedł moment kiedy tylko leżał i płakał. Stoczyliśmy walkę o jego życie i wygraliśmy. Książę z dnia na dzień odzyskiwał siły. Okazał się wielkim czarnym misiaczkiem , który bardzo kocha ludzi. To spokojny starszy pan, bardzo czysty aż dziw jak na tyle lat w schronisku Książę troszkę niedosłyszy i jest BEZ WAD :) Książę bardzo długo czeka na kogoś kto pokocha takie wielkie czarne psisko http://www.youtube.com/watch?v=3uHZcEofbzo Quote
Neris Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Jest bardzo podobny do Bandiego, który był u mnie w wakacje... Quote
olenka_f Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Księciu był dziś u weta kolejny raz z uszkiem, bardzo płakał do piątku dostał antybiotyk i w poniedziałek jedziemy na kontrolę to taki cudny i kochany piesio - ludzie są ślepe Quote
olenka_f Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 nikt do starego psa nawet nie zajrzy :( Quote
betka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Piękny, duży Książę. Podobno ludzie nie chcą czarnych piesków....Nie wiem czemu? On jest owczarkowaty. Śliczny dziadzio. Quote
olenka_f Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 śliczny i mądry wychodzę z nim ok 16 ostatni raz a on czeka aż rano z nim wyjdę, swoje miejsce ma czyste Quote
Neris Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Nieźle, godne podziwu, po tylu latach w schronisku... Quote
olenka_f Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 ja myślę że ok 10 , choć życie schroniskowe dało mu w kość. Teraz chce biegać chce się bawić to może tylko tryb życia dołożył mu lat Quote
betka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Olenka - może w tytule dodać, że to ON-kowaty Czarny Książę... (żeby miłośników ON-ków zainteresować). Chyba nie lubi, gdy go się fotografuje? Quote
olenka_f Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 on się cały czas tuli to jest prawdziwy pieszczoch, uwielbia biegać teraz jak się lepiej czuje to aż się wyrywa do biegania a zdjęcia tak sobie on woli pochodzić - pozowanie to nie tak bardzo mu pasuje postaram sie coś zrobic z tenmatem Quote
olenka_f Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 cicho tu bardzo szkoda że tak dobry pies marnuje się w schronisku Quote
betka Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Czy on jest trochę/bardzo? owczarkowaty? Bo mogę poprosić Dziewczynę od owczarków w potrzebie, żeby go tam zgłosiła. Quote
olenka_f Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 on jest bardzo owczarkowaty, ma uszkodzoną sierść na boczku pyszczka ale myślę że odrośnie, to po tym pogryzieniu nie mogę go umieścić w boksie z innymi psami bo znow go pogryzą a wiecznie trzymać w budynku nie mogę Quote
betka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 sierść odrośnie ;). Dobrze, że o niego dbasz. Może dałoby się zrobić zdjęcia, na których go widać w całości? Piękny ten piesek. Quote
olenka_f Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 jeszcze zrobię mu zdjęcia teraz może ciut lepsze bo Księciu chce biegać i jest już pewniejszy siebie te zdjęcia robione były kiedy był jeszcze bardzo obolały Quote
betka Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Kochany piesek. Piękny jest, czarny Książe. Napisałam do Dziewczyny z owczarków w potrzebie, z prośbą aby go umieściła na ich stronie. Quote
olenka_f Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Księciu ma szaloną depresję, nie chce jeść całymi dniami siedzi w budzie. Na spacer wyciągałam go na siłę i szedł bo szedł , nie tak jak zawsze. Przyciskałam brzuch i nie widzę żeby bolał, uszy też sprawdziłam. Biedny ten pies:-(:-(:-( Quote
olenka_f Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Księciu umiera. Ma nowotwór wątroby, jelit. Usunięto płat watroby, guz przy żołądku, jelit wyciąć się nie da. Dziś zaniepokoił mnie jego brzuszek który go bolał, pojechaliśmy do weta. RTG nic nie było widać nawet narządów, usg to samo trzeba było ciąć bo wiadomo że jest czymś zalany ale nie wiadomo było czy mu jakiś narząd pękł czy wylew. Skąd ta woda nie dopytałam po takich wiadomościach, jeszcze rak prostaty. Jeśli do poniedziałku uda się że przeżyje i jego życie nie będzie koszmarem zostanie mu kilka miesięcy życia. Quote
Neris Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 O Boże, tyle czasu w schronisku i teraz jeszcze to... Quote
Dorothy Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 rak potrafi bolec.... nie pozwolcie mu cierpiec w razie czego... smutne to, tak malo zaznal milosci, sliczny czarny pies. Quote
olenka_f Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 Księciu dziś wrócił do schroniska, jest cały obolały. Chodził za mną krok w krok. Nie bardzo chce się położyć ma przecież cały brzuch pocięty. On jest taki kochany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.