Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znajoma w ostatnią sobotę (23 stycznia) na Osiedlu Hutniczym spotkała błąkającego się psa. Widziała go rano, popołudniem, ale sądziła, że jest na spacerach ze swoim właścicielem. Chodził za nią, łasił się. Kiedy wieczorem ze spaceru z psem wracała jej córka, sunia weszła za nią do klatki schodowej i mieszkania. Była okropnie wyziębiona i głodna.
Sunia w domu czuła się jak u siebie, od razu wskoczyła na fotel. Jej zachowanie świadczyło, że na pewno była psem mieszkającym w domu.
Niestety nie miała adresówki, a nawet obroży. Jednak na szyi był ślad, który świadczył o tym, że pies obrożę nosił.
Suni nadano imię Lena, jednak nie mogła zostać w tym domu. Dlatego wieczorem została zabrana przez pracownika schroniska na ulicę Rybną, gdzie obecnie przebywa na dwutygodniowej kwarantannie.

Obawiam się, że została po prostu wyrzucona, niemniej proszę o pomoc w jej ogłaszaniu.






Posted

Niestety, to może być sunia której szukaliśmy :shake: Choć ona w momencie wyrzucenia obrożę miała, ale jeżeli to ona (http://www.dogomania.pl/threads/178024-KRAKA-W-Poszukiwany-Husky-wyrzucony-z-samochodu/page2), to było to 18.I więc za te kilka dni zgubić obrożę to nie problem... A raczej nie wiele husky się w ciągu kilku dni może pałętać w tych samych okolicach.

Trzeba będzie poogłaszać ją gdzie się da i też na stronach miłośników zaprzęgowych. A tego co ją wyrzucił to bym normalnie :angryy: Przy tak ruchliwej ulicy. żeby chociaż przywiązał albo odwiózł do schroniska. Ale chyba chciał się jej pozbyć...

Posted

Bylam w schronie zobaczyc ta suczke. Musze pogrzebac w mailach bo ktos szukal takiej, ale juz chwile temu. Paszcza ma troche malamucia, piekne migdalowe brazowe oczeta, kulka radosci, ale to bylby mini malamut jest torche mniejsza on mixa onka, z ktorym siedzi. Bardzo malutka, chuda niesamowicie, dlugie lapki, ale moze to przez da chudosc. Zdjec nie mam, bo nie bylo sensu przez 2 siatki... Nie ma tatuazu, ani czipa.

Posted

[FONT=Tahoma]Bardzo Ci dziękuję Sayrel![/FONT]
[FONT=Tahoma]Ta psinka na pewno miała dom. Nie wiem czy się zgubiła czy została wyrzucona, ale na pewno błąkała się przez kilka dni, była tak wyziębiona, że miała sztywne łapy, stawiała je jak szczudła. Poza tym była bardzo wygłodzona. Niestety jak pisałam, nie mogła pozostać w tym domu. Na pewno w jej sytuacji schronisko było mniejszym złem, bo głodny, wycieńczony pies na tych mrozach...:shake:[/FONT]
[FONT=Tahoma]Mam jeszcze taką fotkę:[/FONT]
[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]

Posted

Normalnie paletala sie i skakala wiec chyba nic jej niejest. Bede ja miec na oku. Niestety nie znalazlam maila do tamtych ludzi, ale to chyba i tak byl zbyt dlugi okres czasu.

Posted

Pani Lucynka teraz sobie jeszcze przypomniała, że kiedy córka przemywała nogi Leny ciepłą wodą, to pies miał bardzo tkliwą tylną (chyba prawą) łapę, bolało ją, ale nie czuła złamania ani opuchlizny, jakby była stłuczona. Z Bora-Komorowskiego na Hutnicze ponoć niedaleko. Może to faktycznie ten sam pies? Może jednak został uderzony przez jakiś samochód? Sierść na szyi była wygnieciona od obroży.
Pasowałoby żeby wet zwrócił uwagę na tę łapkę.

Posted

Jest bardzo podobna do tego "naszego" psiaka. Psiak miał obrożę, to na pewno, albo coś w tym rodzaju, bo widać było coś czarnego, co odstawało, no wyglądało na obrożę...:roll: Umaszczenie też takie, wszystko się zgadza, było ciemno nie bardzo dało się cokolwiek dostrzec, choć wydawało mi się, że oczy miała niebieskie, ale mogło mi się wydawać:oops:. Stałam blisko dość, psiak się nie bał, ale był bardzo zdezorientowany, nie reagował na nic, próbowałam jakoś zwrócić jego uwagę, ale nic z tego, pobiegł ile sił w łapkach i tyle go było. Zamarliśmy jak bez oglądania wbiegł na bardzo ruchliwą jakby nie było ulicę, ale na szczęście nic nie jechało, i przebiegł. Podejrzewamy, że pobiegł od razu wtedy w stronę lotniska, bo wzdłuż ulicy nie było go widać, i zniknął nam z oczu, a to była jedyna możliwa droga. Pytaliśmy nawet pewnego pana, który był na spacerze ze swoim psem w okolicy lotniska, ale nic nie widział. Zostawiliśmy tel. miał nam dać znać jakby coś zauważył, ale niestety nie odezwał się.

Piszę "go", bo tak naprawdę nie wiem czy to ten psiak, no i jakoś dziwnie wydawało mi się, że to był pies a nie suczka, ale nie mam na to "dowodów" ;) Mam jednak nadzieję, że to ona, i już nie marznie aż tak jakby była sama, dalej błąkając się. Na os.Hutnicze nie było aż tak daleko, zwłaszcza dla takiego psiaka.

Czy macie może jej zdjęcie od przodu??

Posted

Witam , to ja znalazlam tego pieska. Niestety nie moglam jej zatrzymac bo mam juz jednego psa. Co do nogi to miala lekko obdarte zgiecie tylnej nogi, byla bardzo chuda i na polu podbiegala do kazdego w poszukiwaniu wlasciciela. Biegala z jednym osiedlowym psem bez obrozy, na poczatku myslalam ze ktos ja wypuscil i sie bawi ale za dlugo to trwalo , przybiegla za mna domu, napila sie zjadla troche suchej karmy, bo nic innego nie chciala troche pospała ale widac ze stala przy drzwiach i prosila zeby isc na pole szukac wlasciciela. Przy probie poglaskania skulala sie w obawie ze zostanie uderzona takze podejrzewam ze ktos niezabardzo o nia dbal. Co chwile zagladala czy jej nie zostawie, potrzebuje duzo milosci. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciagnie. Do auta weszla dopiero wtedy gdy ja pierwsza weszlam. Choc krotko u mnie byla strasznie sie do niej przywiazalam i zalezy mi zeby znalazla cieply dom i kochajacych ludzi. Jezeli bedziecie wiedziec cos wiecej na jej temat to prosze o wiadomosc, ew. jak macie jakies pytania to chetnie odpowiem. P.S z jakim pieskiem przebywa w pomieszczeniu?

Posted

Z Onkiem, ale nie wiem dokladnie co to za pies. Jutro bede tam w odwiedzinach jak tylko cos sie dowiem dam znac, pewnie wrzucimy ja do nas na strone i bedziemy szukac domu.

Posted

Bylam dzisiaj przyjrzec sie suczce. Wyciagneli mi ja z bosku, ale bylo tak ciemno, ze mi aparat nic z sensem nie chwycil. Suczke okolo 2 letnia wg. veta. Wulkan energii bardzo przyjazna do psow, ludzi.
Nie obiecuje, ale moze po kwarantannie wezme ja do moj kombinowany tymczas.

Ma charakterystycznie umaszczenie grzebiutu co widac troche na tym zdjeciu:







Posted

Obawiam sie, ze takie rzeczy wlasciwie nie sa sprawdzalne. Suka pozatym jest prawdopodobnie malamutka nie haszczka.
Afryka jesli chcialabys ja adoptowac skontaktuj sie ze mna na prv.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...