Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem :cool3:

A ja sie wczoraj najadłam strachu i to ho ho!

Rozmawiam sobie z Erią na GG, ale coś mnie podkusiło, żeby pójść do psów :cool3: No i akurat przyszedł Marcin, a to było ok 21:30.. Więc już że tak powiem był zmrok.. Stoimy u mnie przed domem, a tu nagle słyszę szczek Bena. Ale to był trochę inny szczek niż zawsze, no nie wiem jak opisać, ale inny niż zawsze. No i podchodzę do działki Bena z Marcinem, ale ciemno jak doopsku i nie mogłam nic dojrzeć, a że nie miałąm latarki, to podjechałam autem i poświeciłam światłami. Nagle przylecial mój tata i krzyczy, weźcie Bena weźcie Bena, leci z łopatą. Ja w szoku - o co chodzi? Patrzę a koło budy Bena coś leży... Wyglądało jak szczur, ale mówię, że szczur to by dawno uciekł.. Ja podchodzę, a Ben go łapami w taki zabawny sposób chce go uderzyć, później pyskiem próbuje łapać, ale coś mu to nie wychodzi, ja patrzę, a to JEŻ. No i wołam Bena, że nie wolno, że ma do mnie przyjść, a on jak groch o ścianę ( co śmieszniejsze, wcześniej jak przyszłam zobaczyć na co on szczeka, to przyszedł pod bramkę jakby chciał mi pokazać, że tam coś jest, później szczekał w kierunku ziemi :evil_lol:). I krzyczę do niego 'Ben do mnie', a im wiecej krzyczę, to on jak na złość tego jeża. Podbiega mój tata, łapie Bena, ale ten się wyrywa i do jeża, na co ja w mojej wyjściowej spódnicy lecę do niego z obrożą, nie chce dać sie zapiac.. to ja juz panika, tata sie drze, zeby Ben go nie dotykal, bo go zabije, a Ben sie pokaleczy :evil_lol:
W końcu złapalismy Bena z Marcinem, przytrzymałam go, a tata hyp jeża na łopatę i zaniósl go na drugą działkę :evil_lol: A później Ben chodził wokół budy i szczekał w powietrze :evil_lol:

Mówię Wam śmiech na sali :rotfl:



Później poszliśmy do Halszki, ona sobie akurat spała... Jessu, ona jest OGROMNA, żałuję, że nie miałam aparatu, ale ma przeogromniasty brzuch, jakby zaraz miała rodzić (widziałam już bernardynki w ciąży,a le Halszka przerasta wszystkie moje wyobrażenia)... W każdym razie głaskałam ją po brzuchu i w pewnym miejscu kawałek za żebrami wyczułam jednego szczeniaczka :loveu::loveu: jejku taki malutki jak jajko, bardzo wystawał, taki jakby gul :loveu::evil_lol: się wzruszyłam :) ech... to już wszystko niedługo :loveu::loveu::loveu:

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

panienkabubu napisał(a):
Wiem :cool3:

A ja sie wczoraj najadłam strachu i to ho ho!

Rozmawiam sobie z Erią na GG, ale coś mnie podkusiło, żeby pójść do psów :cool3: No i akurat przyszedł Marcin, a to było ok 21:30.. Więc już że tak powiem był zmrok.. Stoimy u mnie przed domem, a tu nagle słyszę szczek Bena. Ale to był trochę inny szczek niż zawsze, no nie wiem jak opisać, ale inny niż zawsze. No i podchodzę do działki Bena z Marcinem, ale ciemno jak doopsku i nie mogłam nic dojrzeć, a że nie miałąm latarki, to podjechałam autem i poświeciłam światłami. Nagle przylecial mój tata i krzyczy, weźcie Bena weźcie Bena, leci z łopatą. Ja w szoku - o co chodzi? Patrzę a koło budy Bena coś leży... Wyglądało jak szczur, ale mówię, że szczur to by dawno uciekł.. Ja podchodzę, a Ben go łapami w taki zabawny sposób chce go uderzyć, później pyskiem próbuje łapać, ale coś mu to nie wychodzi, ja patrzę, a to JEŻ. No i wołam Bena, że nie wolno, że ma do mnie przyjść, a on jak groch o ścianę ( co śmieszniejsze, wcześniej jak przyszłam zobaczyć na co on szczeka, to przyszedł pod bramkę jakby chciał mi pokazać, że tam coś jest, później szczekał w kierunku ziemi :evil_lol:). I krzyczę do niego 'Ben do mnie', a im wiecej krzyczę, to on jak na złość tego jeża. Podbiega mój tata, łapie Bena, ale ten się wyrywa i do jeża, na co ja w mojej wyjściowej spódnicy lecę do niego z obrożą, nie chce dać sie zapiac.. to ja juz panika, tata sie drze, zeby Ben go nie dotykal, bo go zabije, a Ben sie pokaleczy :evil_lol:
W końcu złapalismy Bena z Marcinem, przytrzymałam go, a tata hyp jeża na łopatę i zaniósl go na drugą działkę :evil_lol: A później Ben chodził wokół budy i szczekał w powietrze :evil_lol:

Mówię Wam śmiech na sali :rotfl:



Później poszliśmy do Halszki, ona sobie akurat spała... Jessu, ona jest OGROMNA, żałuję, że nie miałam aparatu, ale ma przeogromniasty brzuch, jakby zaraz miała rodzić (widziałam już bernardynki w ciąży,a le Halszka przerasta wszystkie moje wyobrażenia)... W każdym razie głaskałam ją po brzuchu i w pewnym miejscu kawałek za żebrami wyczułam jednego szczeniaczka :loveu::loveu: jejku taki malutki jak jajko, bardzo wystawał, taki jakby gul :loveu::evil_lol: się wzruszyłam :) ech... to już wszystko niedługo :loveu::loveu::loveu:



To było pierwsze spotkanie Bena z jeżem?
do nas na ogródek przychodził kiedys jeż i rolfik sie z nim zakumplował, kiedyś razem ogryzali kość nawet :cool3:
ale oczywiście ta przyjaźń trwała do czasu - kiedyś rolfek chciał sie przywitać z jeżykiem który właśnie przyszedł zobaczyć co rolfik ma dobrego do jedzenia w misce, no i podał mu swoja łape (mowa o rolfku)...
Jak zaczął sie dżeć (rolf oczywiście :lol:), jeż sie skulił i koniec zabawy :evil_lol:
Teraz jak jakis jeżowaty nadciąga w naszą strone to rolfik daje znak, ze przyszedł ten, który kłuje kolcami :p


No ja Ci zazdroszcze Kasiu troszke tych momentów wzruszeń, a najbardziej będe Ci zazdrościć momentu, w którym pierwszy szczenior przyjdzie na świat :loveu:

Posted

marymek napisał(a):
To było pierwsze spotkanie Bena z jeżem?
do nas na ogródek przychodził kiedys jeż i rolfik sie z nim zakumplował, kiedyś razem ogryzali kość nawet :cool3:
ale oczywiście ta przyjaźń trwała do czasu - kiedyś rolfek chciał sie przywitać z jeżykiem który właśnie przyszedł zobaczyć co rolfik ma dobrego do jedzenia w misce, no i podał mu swoja łape (mowa o rolfku)...
Jak zaczął sie dżeć (rolf oczywiście :lol:), jeż sie skulił i koniec zabawy :evil_lol:
Teraz jak jakis jeżowaty nadciąga w naszą strone to rolfik daje znak, ze przyszedł ten, który kłuje kolcami :p


No ja Ci zazdroszcze Kasiu troszke tych momentów wzruszeń, a najbardziej będe Ci zazdrościć momentu, w którym pierwszy szczenior przyjdzie na świat :loveu:

hyhyhy, tak to było pierwsze i mam nadizeje, że ostatnie spotkanie Bena z jeżem :evil_lol: Ben jak dotknał jeża to tez sie darł w niebogłosy :evil_lol:

Mam nadzieje, tak jak Ci pisałam na GG, ze wszystkie szczeniaki urodza sie zdrowe i zywe i ze wszystko bedzie dobrze :loveu: to juz niedlugo:loveu:

Posted

eria napisał(a):
o kurde ale zrobiliście przedstawienie !!!!!!! macie wielu sąsiadów ?? :evil_lol:

Taaaak :evil_lol:
Ale mam nadzieje, ze nikt nie widzial i nikt nie slyszal ani nikt sie nie obudzil :evil_lol::evil_lol:


Czemu znowu nikt nas nie odwiedza? :(




W każdym razie, ja od piatku umieram, leze z 38,5 stopniowa goraczka, strasznie sie czuje, chyba zawiala mnie klimatyzacja w sali informatycznej w piatek na zajeciach :(

Posted

panienkabubu napisał(a):

Czemu znowu nikt nas nie odwiedza? :(

Ja tam zawsze odwiedzam ale że z natury małomówna jestem to milcze:eviltong:
....
Współczuje gorączki ja sama się dopiero niedawno wyleczyłam...

Posted

[quote name='a_ga.isk']Ja tam zawsze odwiedzam ale że z natury małomówna jestem to milcze:eviltong:
....
Współczuje gorączki ja sama się dopiero niedawno wyleczyłam...
E tam, musiałabym brzydko powiedzieć :evil_lol: ale trudno, neich sie dzieje co chce, caly ranek i poludnie spedzilam na dworze z Halszka:loveu: i z Majorem:loveu:
mam zdjecia, ale na razie nie chce mi sie zgrywac, bo zaraz mam obiad ;)

takze jeszcze cos starego pokaze;)

Benio :loveu::loveu::loveu:


Drapanieee

















Zieeeewanie





Uśmiech:cool3:



Turlanie :cool3:





No i cały Benio :loveu::loveu:

zupelnie nieproporcjonalny (zad w gorze i proste tylne łapy), ale jego główka i jego usmiech mnie rozbrajaja i zawsze kradną serce:loveu:

Posted

Ben walczy z łapą:evil_lol:


Te...łapa nie zaczynaj 'se'


a masz,a masz


a ty niedobry...


łapa zostw mnie


mój fafel....


Ała moje fafelki:angryy:


ałaaaa rozerwałaś mi fafelka...będe płakać:placz:


mooooje faaafelki:placz:


hehehe

Ale halszka ma śliczny brzuszek:)

Posted

KalinaM, SWIETNA opowiesc, usmialam sie do lez :loveu: :loveu:


Jola, no Halszka dopiero za 1,5 tygodnia ma mieć rozwiązanie, tzn ok 11-12 czerwca, ale myślę, że tak ok 9 zacznie się wszystko :)

Posted

Popozujmy dla Pańci :loveu:



o teraz ładnie razem wyglądamy :loveu:



Trochę nam ciepło Pańcia, to sie położymy, dobra?



Ben jednak woli posiedzieć :cool3:



ale widzi, że Halszka jakaś niezainteresowana jego.. osobą, to musi coś wymyśleć, więc zaczyna do niej mówić językiem waleńskim (oglądałam ostatnio "Gdzie jest Nemo" i jakoś tak mi sięudzielo :evil_lol:)



Na co Halszka pokazuje język:



i mówi... "ale nuda"



a Ben dodaje: "w końcu spokój yhyhyh"

Posted

eria napisał(a):
zachód piękny !!!!
A Major patyk chyba na zapałki przerabiał :evil_lol: :evil_lol:

a ja znowu do tej wstrętnej Warszawy

eria, jedyna rzecz, jakiej Ci wspolczuje to czas podrozy :evil_lol: :loveu:

Posted

Pięknieje Halszka z dnia na dzień :multi: ( i pęcznieje :lol: )
Kasiu zgłosiliśmy się do Krakowa i Miśkę i Kubusia. Jedziesz z nami ?
Aha powiesiliśmy ogłoszenie w Wałbrzychu.
Jakie jest zainteresowanie szczeniaczkami?

Posted

pokoik1 napisał(a):
Pięknieje Halszka z dnia na dzień :multi: ( i pęcznieje :lol: )
Kasiu zgłosiliśmy się do Krakowa i Miśkę i Kubusia. Jedziesz z nami ?
Aha powiesiliśmy ogłoszenie w Wałbrzychu.
Jakie jest zainteresowanie szczeniaczkami?

Ooooooooo ! :) Dzieki piekne :) Zainteresowanie szczeniakami jest takie, że nic dla mnie nie zostanie :( a jak Wam poszło?? Zw.Mł??:)
Zgłosiliście się jednak do Krakowa!!!!! :) ale super :)
Ja jadę z koleżanką Marymek i z Marcinem :cool3: bez Halszki :cool3: Jak się pomieścimy wszyscy razem to możemy jechać wspólnie :loveu:

Ale super, super super :) zaraz piszę do Ciebie smsa;)

Posted

Marymek chciał/chciała? wystawiać w MP? jeśli chce to pożyczymy Miśkę ;)
A w Wałbrzychu Miśka była pierwsza, ale tylko bardzo dobra :roll:. Tylko tyle mam satyffakcji, że pokonaliśmy drugi raz tą samą konkurentkę Sissi Ligo Jana

Posted

Halszka! BACZNOŚĆ!
Halszka: tak jest!


Jest taka nuda...


... że pokażę Ci język



Duma :loveu:





Jak szczeniakami nie wstrząśniesz, to wejdą ci w przyszłości na głowę ; )





Czas na odpoczynek



Fafelki :loveu:




Halszka miała rację, nuda straszna....







No więc jakoś się trzeba sobą zająć, co by tu zrobić. :hmmmm:

Niech ja w spokoju pomyślę.........



Może poleżę?



Pochodzę po "prawie"ścianach?



To ja się pouśmiecham



cdn...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...