kamilqax95x Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 płeć: pies wiek: 2 lata rasa: mieszaniec boks: K-23 numer: 68/010 miasto: Szczecin sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: nie charakter i opis: Pies trafił do naszego Schroniska 13.01.2010, został znaleziony przy ul.Wojciecha i do nas doprowadzony. To bardziej "Husky" czy "Biały Owczarek Szwajcarski" ???:lol: Wydaje mi się że Husky ale zdjęcie źle zrobione ze sama już nie wiem :shake: Quote
Esfly Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 To husky jest ;) Mam inne zdjęcia, wrócę do domu to wstawię tutaj ;) Quote
Greven Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Wg mnie BOS, ale może na żywo bardziej haszczak. Quote
Esfly Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Pies ma niebieskie oczy w rzeczywistości i kompletnie nie pasuje sylwetką do białego owczarka szwajcarskiego. Quote
Greven Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Faktycznie, dopiero się dopatrzyłam tych oczu. Nie ma tatuażu? Proszę, zajrzyjcie tutaj, mamy bardzo ciężką sytuację... :( http://www.dogomania.pl/threads/178565-MA-oda-suka-ONka-dom-schronisko-dom-poniewierka-a-teraz-Pilnie-DS-DT-hotel?p=13971766#post13971766 Quote
Esfly Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Zdjęcia, które zrobiłam Białasowi w czwartek. Quote
kamilqax95x Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:Piękny :D Quote
kamilqax95x Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 czemu ja nie mogę mieć 2 psa ;/ takie piękności przechodzą mi koło nosa ;P Quote
kamilqax95x Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Nie na ani Tatuażu ani czipa ;( Quote
Igiełka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Piękny psiak i śliczne niebieskie oczy. Quote
Litterka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Jakie przepiękne cudo! Po prostu śliczności!:loveu: Quote
Greven Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 APEL!! Od wielu dni panują bardzo duże mrozy, a wg prognoz pogody, będą one jeszcze większe. Zwracamy się do Państwa z apelem! Nie przechodźcie obojętnie obok zwierząt, które nie mają odpowiednich warunków, brak im ciepłego schronienia, są niedożywione. Dotyczy to zarówno zwierząt wolno-żyjących (np. kotów, ptaków), jak i gospodarskich. Krowy, czy konie zamknięte całą dobę na wybiegu bez wiaty nie mogą przemieścić się w poszukiwaniu osłoniętego miejsca, a pies na łańcuchu nie pobiegnie zdobyć energetycznego pożywienia. Nie wahajcie się Państwo zgłaszać wszelkich form zaniedbania, gdy czujecie, że zdrowie i życie zwierzęcia jest zagrożone! Lepiej podnieść fałszywy alarm, niż skazać zwierzę na powolną śmierć na mrozie. Jeśli macie możliwość, otwierajcie okienka piwniczne dla kotów, umożliwiajcie im wejście do budynków gospodarczych (stajnia, stodoła), lub wystawiajcie choćby prowizoryczne budki (wystarczy trochę sklejki, albo płyty pilśniowej i styropian) w zacisznych, osłoniętych od wiatru miejscach. Psa można przechować w garażu, altanie, pomieszczeniu gospodarczym - wszędzie, gdzie zimno będzie mniej dokuczliwe, gdzie jest sucho i zacisznie. Na posłanie wystarczy kilka koców na palecie (izolacja od podłoża), lub nawet flauszowe kurtki, czy płaszcze (do kupienia w ciuchbudach za symboliczne pieniądze). Jeżeli nie możecie przygarnąć błąkającego się psa, wynieście mu miskę podgrzanej wody i porządną porcję ryżu, albo makaronu z mięsem, albo chociaż ze smalcem. Taki posiłek może uratować życie! Dokarmiając ptaki pamiętajcie, że chleb im nie służy. Najmniejsze szanse mają zwierzęta bardzo młode, stare, chore, po wypadku i wychudzone. Schronisko jest złem koniecznym, ale w przypadku takich zwierząt lepiej je tam zgłosić, bądź osobiście odwieźć, bo pozostawione same sobie, na okrutnym mrozie, bez schronienia... umrą. Psy i koty mieszkające na zewnątrz powinny kilka razy dziennie dostać ciepłą wodę do picia i co najmniej jeden ciepły posiłek. Jeśli to niemożliwe, należy zadbać, by jedzenie było wysoko kaloryczne (tłuste mięso, olej, smalec, dużo wypełniaczy typu ryż, kasza, makaron). Do wody można dodawać glukozę. Psy ograniczone kojcem, lub łańcuchem muszą mieć możliwość swobodnego ruchu i bardzo ciepłą, grubo wyścieloną budę. Na wyściółkę nie powinno używać się koców, ani szmat! Przy plusowych temperaturach zawilgają, przy ujemnych istnieje ryzyko, że zbiją się w kamień. Najlepiej stosować słomę, lub słomę i siano, a nawet słomę i trociny. Proszę także nie wstydzić się ubierać własne psy. Nadal pokutuje dziwne przekonanie, że w kubraczkach chodzą tylko yorki, ratlerki, albo jamniki nadopiekuńczych starszych pań. To nie prawda! O ile niektóre rasy są doskonale przystosowane do mrozów (np. husky, malamuty, owczarki kaukazkie i inne z grubą okrywą oraz solidnym podszerstkiem) i powitają śnieg z radością, to często mamy w domach psy z gładką sierścią, praktycznie bez podszerstka. Wiele pitbulli, amstaffów, buldożków, czy bokserów na pewno nie będzie narzekać na kurteczkę, a nawet buty. Buty bywają przydatne szczególnie podczas dłuższych wypraw oraz w miastach, gdzie na chodniki sypana jest sól. Para butów neoprenowych zapinanych na rzep dla średniej wielkości psa kosztuje od 30 zł. Buty chronią przed "kulkowaniem" się śniegu pomiędzy poduszkami, marznięciem podeszw łapek oraz przed solą. Niektórzy zalecają stosowanie na łapy wazeliny jako ochrony przed solą, lecz wazelkina w połączeniu z solą może tworzyć masę, która wciska się pomiędzy poduszki, a potem zostaje przez psa wylizana. Ponadto stosowanie wazeliny rozmiękcza poduszkę i sprawia, że jest bardziej narażona na pękanie oraz kaleczenie się. Zamiast kubraczka ze sklepu zoologicznego, który zwykle sporo kosztuje, można kupić w sklepie z używaną odzierzą dziecinną bluzę, lub sweterek. Nasze ostatnie zakupy - szcześć bluz, żeby było co włożyć na zmianę po śniegowych szaleństwach - kosztowały 10 zł. Rękawy zazwyczaj trzeba podwijać (chyba, że mamy psa długonożnego), a w pasie wszywać ściągacz, żeby bluza dobrze przylegała i nie wpuszczała zimna pod spód. Dbając o własne psy nie zapominajcie Państwo o tych niczyich, porzuconych, lub mających właściciela, ale przez niego zaniedbywanych. Czasem tak mało potrzeba, by uratować życie! Proszę, zachowajcie czujność podczas spacerów po łąkach i lasach, a także podczas postojów na tzw. parkingach leśnych. Pies zabłąkany, lub bestialsko przywiązany do drzewa podczas łagodnej aury ma szansę przetrwać kilka dni. Podczas mrozów jego czas dramatycznie się kurczy! Może usłyszycie Państwo skomlenie, poszczekiwanie, wycie... Nie bagatelizujcie tego dramatycznego wołania o pomoc, zejdźcie ze ścieżki, sprawdźcie... To nic nie kosztuje. Z poważaniem, Fundacja Pro Equo .... podaj dalej! Quote
kamilqax95x Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Wie ktoś może co z psem ??? miałam iść dzisiaj ale utknęłam w domu z anginą i mama mnie nie wypuściła z domu ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.