Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ZNALEZIONO SUCZKĘ - CHCEMY ODNALEŹĆ WŁAŚCICIELA

21 GRUDNIA 2009 W WARSZAWIE W OKOLICY UL. GRÓJECKIEJ ZNALEZIONO SUCZKĘ, KTÓRA W PANICE BIEGAŁA PO ULICY MIĘDZY SAMOCHODAMI. JEST DROBNEJ BUDOWY, ŁAGODNA, ZADBANA, STĘSKNIONA, CHCE WRÓCIĆ DO SWOJEGO WŁAŚCICIELA !!!
Widać, że była dobrze traktowana, jest przylepką uwielbiającą pieszczoty, stan zdrowia również bardzo dobry.

Obecnie suczka mieszka w domu tymczasowym.
Prosimy o pomoc!
Kontakt telefoniczny: 793 491 714



Posted

zaprosiłam na wątek koleżankę, która dała mi cynk o suńce; powinna coś więcej napisać; ja niestety mieszkam kawał drogi od wawki... ;)

Posted

Na Białobrzeskiej tak w ogóle jest klinika - dosyć znana, ludzie z całej Ochoty tam jeżdżą. Warto tam się spytać, może znają suńkę. No i powiesić plakat. Poza tym porozwieszać plakaty i popytać ludzi na pobliskich skwerach i w parkach: na rogu Al. Jerozolimskich i Bitwy Warszawskiej; przy Wawelskiej, obok Instytutu; na Szczęśliwicach... Białobrzeska też jest długa, więc dobrze by było dokładnie określić, w którym miejscu suczka została znaleziona.

Posted

Witajcie!
Dzięki Małgosiu za założenie wątku Małej.
To ja poprosiłam Małgosie o pomoc.
Ponad 70 ogłoszeń rozkleiłyśmy w różnych częściach W-wy - głównie w
okolicach, gdzie suńka zostala znaleziona. Parki, lecznice, ulice,
spożywczaki, apteki....
Dziewczyna która znalazła sunie powiedziała, że to było w pobliżu ul.
Bitwy Warszawskiej, idąc w kier Białobrzeskiej. Obecnie sunia jest
właśnie na tymczasie na Białobrzeskiej.
Ja prócz rozesłania po znajomych info powrzucałam też ogłoszenia na
portale z darmowymi ogłoszeniami, strony schroniskowe itp.
Mam nadzieję, że się uda!!!

Posted

Zaczęło sie od tego, że ci młodzi ludzie, którzy mają w tej chwili sunię poprosili mnie o konsultację zoopsychologiczną, bo sunia strasznie szczeka, piszczy i skomle całymi godzinami, podczas ich nieobecności w domu (a pracują po 12h dziennie). Myślalam, że to ich sunia, która ma problem z lękiem separacyjnym, ale na miejscu okazało się co innego. Nie było sensu bawić się w żadne terapie, bo nie tędy droga, a po prostu szybko zacząć szukac właściciela!!! Sunia trafiła akurat do nich, bo 21 grudnia późnym wieczorem zadzwonił domofon do ich drzwi, odezwałą się dziewczyna, że na ruchliwej ulicy biegała wystraszona suńka, ona ją przywołała, żeby nie zginęła pod kołami samochodu. Ufnie do niej przyszła i zaczęła iść za nią. Ktoś z przechodniów - mieszkający nieopodal pokierował dziewczynę właśnie do tego bloku, mówiąc zę sunia mieszka w tym właśnie bloku z kjakimś starszym panem (menelem). Nawet w trakcie rozmowy już na klatce w owym bloku jakiś mieszkaniec powiedział: "tak, to jest ten pies od tego faceta X.Y." Ci młodzi ludzie wzięli sunię z zamiarem przekazania jej owemu panu XY. Rano okazało się ze owszem pan ma psa PRAWIE IDENTYCZNEGO, no i suńka została na tymczasie u tych młodych ludzi. Sąsiedzi zaczęli ich oskarżać, że zakłócają spokój, bo mała cały czas szczeka i szczeka, na drzwiach poprzyklejali im listy z groźbami!!! Sunia jet w bardzo dobrym stanie fizycznym. MA fajny kontakt z ludźmi, psami, jest świetna. Natomiast cholernie tęskni, dlatego tak płacze całymi dniami. Prawdopodobnie mieszkała z kimś, kto przebywał w domu i nie zostawała sama? :( Także stres w nowym miejscu, nowi ludzie i cała ta sytuacaja ją przerasta!
Tak bardzo mi jej żal!

Posted

A czy miała jakąś obrożę? Nie chodzi mi o adresówkę, tylko o samą obrożę... Bo może po prostu ktoś ją wywalił? Ot, przedświąteczne porządki... I lepiej byłoby jej szukać domu, niż poprzednich właścicieli. Tym bardziej, że gdyby ktoś jej szukał, rozwiesiłby pewnie ogłoszenia, zawiadomił Paluch...

A sprawdziłyście, czy nie ma chipa? Pewnie nie ma, ale zawsze warto spróbować.

Posted

Wiesz... też mi wciąż po głowie chodzi.... cały czas mam nadzieję, że jednak nikt jej nie wywalił wrrr...!!!!
Ci ludzie od razu poszli do weta - chipa nie ma. Obrożę miała, bez smyczy. Tak więc albo sie spłoszyła, pobiegła gdzieś, zerwała się, cokolwiek.... można gdybać
Albo to starsza pani, która nie wie co to internet itd itd

no... albo ta najgorsza wersja... :(

Posted

Po liftingu forum gdzieś przepadł mój nick albo hasło. Witam więc pod nowym nickiem

PsiaEdukacja poprosiła mnie o pomoc w sprawie odnalezienia suni. Podejmiemy tę próbę, choć raczej szukamy zwierząt zaginionych, a nie ludzi.
Sunia nie została porzucona, ona zgubiła się lub zgubił się jej właściciel.
Ta osoba mieszka w sektorze ulic:
Bitwy Warszawskiej - Szczęśliwicka - Dickensa - Białobrzeska



Ze względu na późną porę, dopiero jutro spróbujemy uściślić rejon, lub być może wskazać budynek.

Tymczasem proponuję dać ogłoszenia i pokazać zdjęcia suni w lecznicach GINVET (na Grójeckiej blisko Dickensa) i na Powstańców Wielkopolskich. To są chyba najbliższe w tym rejonie.

Posted

Dzięki dzięki Kochana! :)
Dellf pomogła już wielu wielu zaginionym zwierzakom, również w innych miastach! Robi to dzięki pracy z wahadełkiem - skutecznie!!!
Ja już przekazałam te informacje by zagęścić ilość ogłoszeń głównie w tym rejonie, gdzie wskazalaś
trzymam kciuki!!!!

Posted

[quote name='PsiaEdukacja']Dzięki dzięki Kochana! :)
Dellf pomogła już wielu wielu zaginionym zwierzakom, również w innych miastach! Robi to dzięki pracy z wahadełkiem - skutecznie!!!
Ja już przekazałam te informacje by zagęścić ilość ogłoszeń głównie w tym rejonie, gdzie wskazalaś
trzymam kciuki!!!![/QUOTE]

To może i nam by pomogła? ;) Szukamy psa fundacyjnego, który nawiał z kliniki. Przypadek beznadziejny, bo ten pies to straszny dzikus, boi się ludzi :( I ani go widu, ani słychu :roll:

Posted

nie mieliśmy czasu poszukać tego właściwego domu, ale może w międzyczasie były podejmowane próby oplakatowania wskazanego rejonu? Staramy się pomóc w przypadkach (no, przede wszystkim zaginięć zwierząt), ale oczekujemy PEŁNEJ współpracy. Nie podajemy na tacy.


[quote name='koosiek']To może i nam by pomogła? ;) Szukamy psa fundacyjnego, który nawiał z kliniki. Przypadek beznadziejny, bo ten pies to straszny dzikus, boi się ludzi :( I ani go widu, ani słychu :roll:[/QUOTE]
w zasadzie zajmujemy się kotami, są łatwiejsze, bardziej stacjonarne i przewidywalne, choć mniej widoczne.
Gdy będziemy mieć jakiekolwiek wolne moce przerobowe, odezwę się

  • 4 weeks later...
  • 5 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...