Jump to content
Dogomania

Astra, co nieco z akity i z huskacza, pod opieką Fundacji w hotelu, jedzie do ds


Recommended Posts

  • Replies 411
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Astra czeka.
Wg opiekuna jest grzeczna i miła, czasem lubi poszczekac tylko.

I chyba tej sterylki nie uda się zrobić na zyczenie, bo teraz same psy ciachają...

Posted

miałąm tel od pana z bolesławca
pan w wieku emerytalnym, 2 cóki dorosłe. mieszkają w domu jednorodzinnym, pan, pani i 1 córka. i pies akita w potrzebie. adoptowany pół roku temu
zaraz id ę na stron ę akit szukac tego psa, bo jest tam w dziel-zlalazłąy dom
Amisz, czy jakoś podobnie
piesw wykastrowany
pan najpierw chce przyjechać i na psa spojrzeć, jak się spodoba to weźmie od razu
amisz psó nie toleruje,ale suki tak
psy mieszkajć będą w domu, na ogró wychodzą, gdy brama jest zamknięta. amisz ma 2-3 godzinne spacery.
pan wolałby astrę wysterylizowaną, bo tak widnieje w ogłoszeniu
czy sam to zrob? nie odpowiedział
wizyty nie miał robionej, bo amisza wziął z rąk prywatnych

znalazłąm- Anshin
Kacedy wiesz coś o tej adopcji? o właścicielu nowym? robimy wizytę? mam popołudniu do pana dzwonić i uzgadniac coś

Posted

tak- wiem .....od nas z fundacji pan psa nie dostał, przyjechał do nas w sprawie adopcji Japy:
http://www.akity.pl/index.php?id=158

ale jakoś ani pan psu, ani pies panu nie przypadli do gustu. Pan tak samo szybko wyjechał jak przyjechał. Speszył się oglądać jeszcze Anshina, którego jedynie pomagaliśmy ogłaszać, ale nie w naszych rękach była ostateczna akceptacja osoby zainteresowanej.
Pan- typ raczej "wojskowy". Trudno mi powiedzieć jakie oferuje warunki, bo ich nie widzieliśmy. Tak więc jeśli już to na pewno trzeba sprawdzić dom.

Posted

Kacedy, czyli co? Robić wizytę u pana? bo koniecznie chciał wiedzieć miasto i przyjechać ją zobaczyć, czy sobie do gustu właśnie przypadną.
Nastawiać się mocno na pana, czy czekać na odzew z tej msay ogłoszeń, jaką narobiłaś?
Miałam dziś dzwonić do niego i totalnie zapomniałam, wiosna mi do głowy dziś uderzyła.
Szukać na wizytę?

Posted

Myślę, że warto zrobić wizytę u pana. Może psy tam "na baczność i w szeregu" nie stoją i nie ma "porannej musztry" :)
Skoro pan przyznał, że adoptował Anshina to znaczy, że mówił Ci prawdę. Swoją drogą -skoro pies do tej pory żyje i pewnie ma się w miarę dobrze to też o czymś świadczy. Być może to dobry dom.
Ja obawiałabym się tylko jednego. Czy Anshin zaakceptuje Astrę na swoim terenie. Może być różnie i co wtedy jeśli nie?
Zapytaj pana co zamierza zrobić jeśli psy się nie dogadają

Posted

no pan sam powtarzał kilka razy,że mam sprawdzić na stronie imię anshin i tę datę jego zabrania.
mówił,że on suki znosi ładnie
że chce koniecznie najpierw przyjechać i ją zobaczyć- czyli tak jak z tym od Was, któego nie wziął, bo się sobie nie spodobali.
a musztra- czemu nie? przynajmniej nie nuda w schronie ;)
też myślałam, co jeśli nie? może chciałby ją odwieźć? albo przyjechać do schro z anshinem i zobaczyć, czy się polubią? to też dobre.

kogo znacie z bolesławca? jest ktokolwiek?czy szukać na wizytę z jeleniej? od nas nikt chętny nie będzie

Posted

kora78 napisał(a):

a musztra- czemu nie? przynajmniej nie nuda w schronie ;)


niom, szpice raczej nie z tych co chodzą co do centymetra przy lewej nodze.....

kora78 napisał(a):
albo przyjechać do schro z anshinem i zobaczyć, czy się polubią? to też dobre.


Akity mają dosyć silny instynkt terytorialny i fakt, że na obcym terenie (czyt. schronisko) Anshin zaakceptuje Astrę nie musi oznaczać, że zrobi to po powrocie do domu na swoim terenie. Oby tak było.

Posted

Kacedy napisał(a):

Skoro pan przyznał, że adoptował Anshina to znaczy, że mówił Ci prawdę.


a nie da sie jakosc dojść do ludzi co decydowali o adopcji in pogadać z nimi? Chyba jakis kontakt z tym panem utrzymują.
Kurcze ale tu Pan bedzie musiał je wysterylizować bo inaczej sie nie da.

Posted

Kontaktu z panem fundacja nie ma ponieważ ów pan wziął Anshina od dotychczasowego jego właściciela bez uzgadniania czegokolwiek z nami. Kontaktu z byłym właścicielem Anshina też nie utrzymujemy (to pan znajomy bardziej dla dziewczyny z fundacji zajmującej się rottweilerami).
Anshin jest wykastrowany, koszt tej kastracji pokryliśmy jeszcze przed adopcją psa.
Niezależnie od wszystkiego uważam, że Astra powinna zostać wysterylizowana przed adopcją.

Posted

Mogę pójść zobaczyć co i jak:) Tylko adres mi podajcie, jakby bardzo chcieli to nawet dzisiaj lub jutro, bo później swięta, a ja nie wiem czy w poniedziałek na uczelnię nie pojadę i póxniej mogłoby się rozwlec. Mogę zabrać aparat i foto psu porobić;> Co chcecie wiedziec, bo każda rasa rządzi się swoimi prawami i wolę dopytać, aby błędów nie porobić

Posted

Kacedy napisał(a):

Niezależnie od wszystkiego uważam, że Astra powinna zostać wysterylizowana przed adopcją.


No to bedzie problem. Trzeba by tymzcas dla niej znaleźć bo schronisko powiedziało, ze poza kolejka nie zrobi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...