Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej

czytam ostatnio na necie wszystko co mogę o zagubionych i znalezionych psach.
W środę 25 stycznia uciekły mi sprzed domu pod Baczyną koło Gorzowa Wlkp. dwa pieski - dwuletni rasowy ONek Marko z tatuażem w uchu i półroczna sunia Negra, bardzo podobna do wyżła weimerskiego (ona jest kundelkiem, ale tatuś był rasowy) tylko cała czarna jak węgiel i z długim ogonem. Pobiegły najprawdopodobniej za zwierzyną. Obydwa miały skórzane obroże z adresówkami, ale nikt się nie zgłasza że je znalazł. Jestem od dwóch tygodni w stałym kontakcie z weterynarzami , schroniskiem, porozwieszałam masę ogłoszeń, jeździłam po okolicznych wioskach, księża mówili z ambony, dałam ogłoszenia w kilku gazetach i w lokalnym radio, rozmawiałam z leśniczym i myśliwymi, wysłałam prawie 3000 ulotek do wszystkich gospodarstw domowych w okolicznych wioskach rozsianych po lasach (bo ja pod lasem mieszkam) i ciągle nic!!!
Może Wy coś widzieliście! Przecież psy "podpisane" z namiarami na mnie i jeden z tatuażem i nic???

Macie jakieś pomysły gdzie jeszcze szukać???

Załączam zdjęcia - słabej jakości bo telefonem zrobione, ale zawsze coś...

A właściwie chciałabym załączyć zdjęcia, ale nie wiem jak to zrobić. Jak się wrzuca zdjęcia na serwer???

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hmmm ONek rodowodowy to łatwy kąsek dla rozmnażaczy. A może ktoś je ma i nie chce Ci oddać. Brałeś taką opcję pod uwagę.
wyśle Ci pw

Posted

Jest oczywiście informacja o nagrodzie. I w prasie, i w tych ulotkach rozsyłanych po domach pocztą. Na razie nic. Myślałam, że do tego czasu zgłosi się ktoś, kto przygarnął te psy. Ale mam na razie same telefony , ze wczoraj albo dwa dni temu takie psy biegały po wiosce. I jeżdżę w kółko po tych samych miejscowościach i po lasach. Przygotowuję więcej ulotek do dalej położonych wsi, moje są psy długodystansowe ;)

Psy są piękne, nawet ta kundelka wygląda bardzo szlachetnie. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może nie chcieć ich oddać. Ale szukam dalej.

Posted

zdjęcia piesków

Marko i Negra bardzo się lubili, zawsze się bawili razem, mam nadzieję, że dalej się razem trzymają, bo ona to jeszcze dzieciak

a tu zbliżenie na Marko

no nie takie wielkie zbliżenie, ale tu widać, że można chcieć go zatrzymać...:-(

Właśnie wróciłam z objazdu po paru telefonach jako reakcji na ulotki. ale nie widziałam ani jednego psa... jakiś pech... ludzie widzą, dzwonią, a jak przyjeżdżam to nic nie ma...

będę szukać dalej...

Posted

Dzwonią do mnie ludzie z różnych miejsc, to już dwa tygodnie więc wszędzie jeżdżę, bo przez lasy mogły pójść do każdego z nich, to nawet nie są duże odległości. Dzwonią w sprawie dwóch psów a czasem rzadziej jednego. To już dwa tygodnie , mogły się rozdzielić albo zostać rozdzielone. Sunia młodziutka, mogła do każdego człowieka się "przytulić".
Pies też zresztą bardzo łagodny. Jeżdżę na każdy telefon, nawet jeśli opis nie pasuje.
Swoją drogą to straszne, ile psów biega bezpańsko po okolicy, w mieście gdzie mieszkałam większość życia wygląda to zupełnie inaczej.

Dlatego wysyłam ulotki do domów, żeby się zgłosił ktoś, kto je przygarnął, bo to jest dla mnie najbardziej prawdopodobne.

Ale póki co nie mam rezultatu.

HOOOOP!

Posted

Hej ludzie, bo mi już ręce opadają. Ktoś widział moje pieski? Ktoś jest z okolicy?

Wczoraj znalazłam na allegro lokalizator dla psów. Gdybym wcześniej wiedziała, że coś takiego istnieje....:shake:

no przecież psy były "podpisane", co z ludźmi się dzieje na litość.....:crazyeye:

Posted

swan zajrzyj do topiku o gdańskim schronie,tam jest sunia mieszaniec weimara na pierwszej stronie.
wiem,że odległość nieprawodpodobna,ale nie zaszkodzi.

Posted

Swan, to że miały adresówki nie ma większego znaczenia.
Jakieś 2 lata temu zaginęła mi moja suka. Wystraszyła się jakiegoś wystrzału i pobiegła w szoku przed siebie. Miała obrożę a na niej wypisany adres, telefon i nazwisko właściciela (czyli moje). Szukałam jej długo, w końcu odnalazła się dzięki pomocy pewnego Pana, który zajmuje się wyłapywaniem bezpańskich psów. I on mi powiedział, że bardzo często odnajduje psy zagubione bez obroży, choć napewno ją miały. Moja sunia też kiedy się odnalazła i wróciła szczęśliwie do domu była bez obroży.
Tak więc - życzę owocnych poszukiwań. A może skontaktuj się z osobą, która na Twoim terenie wyłapuje bezpańskie psy. Ona może pomóc, może coś widziała, może wie?

Posted

już nawet sama ta firma do mnie zadzwoniła, że akurat kilka psów przywieźli do schroniska i żebym sprawdziła

są bardzo pomocni, widziałam ich kilka akcji

chyba bardziej pomocni niż samo schronisko

dzięki za wiadomość jednak, sama zaraz się im przypomnę, może jest coś nowego

Posted

No i mam niezły komentarz do moich działań.

Po raz kolejny dzisiaj pojechałam do sąsiedniej wsi na telefon, że się tam pod oknami ludziom wilczurek błąka. Więc pojechałam i po raz pierwszy zobaczyłam psiaka.
Zdaje się sunia i zdaje się ONka długowłosa. Młoda. I biega. I już się na nią czai dwóch takich na rowerach ze smyczą w ręku.

To nie mój pies, ale chciałam zobaczyć uszy czy nie ma tatuażu.
Zebrało się nad nią trochę ludzi - facet na którego podwórko wbiegła, tych dwóch co to ją łapało, kobieta z domu naprzeciwko i ja. Pies już na obroży, dostał jedzonko to się nim zajął. Obejrzałam uszy, tatuażu nie ma. Ale tak fajnie wygląda, myślałam, że chip może być.

No to mówię, że trzeba sprawdzić, bo może można znaleźć dane właścicieli.

Facet jak na mnie nie naskoczył,że on pierwszy psa widział i że mi go nie odda. Jak głuchy nie słyszał że ja nie chcę tego psa zabrać, tylko niech sprawdzi czy nie jest pies podpisany, bo może go ktoś bardzo szuka i płacze.
Facet mnie normalnie wyśmiał że nie będzie właścicieli przecież po internecie szukać :crazyeye:
Potem powiedział , że jak się właściciel zgłosi, to odda psa. Taka chłopska logika. Nie docierało, że skąd może właściciel wiedzieć, że pies jest akurat u niego na podwórku:-o

Trzeba było trzy razy wszystko powtarzać aż dotarło, że to się tylko idzie do weterynarza i że za darmo sprawdzają. Jutro ma jechać. Zobaczymy, czy pojedzie. I przestał się jeżyć, że mu chcę psa odebrać. Bo - cytuję: ja go pierwszy zobaczyłem!

Poczułam się znowu jak w przedszkolu. Tylko facet mógłby być moim ojcem :shake:

Ale smutny komentarz dla mnie. To był jeden z tych kilku tysięcy mieszkańców okolicznych wiosek, który dostał do skrzynki pocztowej ulotkę, że bardzo szukam moich psów, że bardzo tęsknię, że jest nagroda dla znalazcy itp. Ze zdjęciem i opisem. I znalazł psa który teoretycznie mógł być mój. I jak myślicie - zadzwoniłby do mnie ? ....:-(

Posted

:shake: sunia sliczna...obawiam sie czy nie pojdzie na szczeniaki...
kolejny dowod ze ...najlepiej jak nasz pupil nie ma mozliwosci sie rozmnazac- tym bardziej jak...ladny, rasowy, i nie przeznaczony na hodowle przez wlasciciela...:placz: :placz: :placz:

Posted

no własnie chłopskie myslenie!:angryy: Oby nie trafila do pana na szczeniaki! w takich wypadkach tylko sterylizacja zdaje egzamin! Moja droga życze Ci zeby czlowiek ktory znajdzie Twoje psy mial wieksze serce i nie kierowal sie kto 1szy ten lepszy!:angryy:

Posted

niestety nic

przygotowuję kolejną partię kilku tysięcy ulotek i chcę się spotkać z wszystkimi listonoszami z okolicy, jest jeszcze jedno miejsce, gdzie może została przygarnięta moja sunia,ale przez to bieganie po lasach się przeziębiłam i jestem unieruchomiona:shake:

Posted

:placz: :placz: :placz:
Obdzwoniłam gminy i schroniska w promieniu 150 km i nic. Miałam takie słodkie psy, że raczej ktoś je wziął do siebie, niż oddał do schroniska.

Za to usłyszałam dzisiaj historyjkę, jak to pani musiałam własnego psa odkupywać.

:placz: :placz: :placz:

Ktoś tu jest z Gorzowa lub okolic? Nie zauważył nowego psa wilczurka albo czarnej młodziutkiej suni u sąsiadów?

Jestem gotowa odkupić:modla: :modla: :modla: :modla: :modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...