swan Posted March 23, 2006 Author Posted March 23, 2006 Ja pewnie jeszcze przez kilkanaście lat będę czekać, jeśli mam być szczera sama przed sobą. Aż będę miała pewność, że nawet jeśli teraz żyją, to wtedy już na pewno będą za TM:-( Ale to takie głupie, staram się sama siebie przekonać, że nie ma szans. Inaczej nigdy nie przestanę jeździć, wysyłać, pytać, wołać. Gdzie jest granica między wytrwałością a szaleństwem??????? Nie, nie jest jeszcze tak źle, ale ja muszę jeść, pracować, mam bliskich, dla których nie starczy czasu, jeśli przez kolejny rok każdą wolną chwilę będę poświęcać na szukanie. Kiedyś policzyłam, że gdybym chciała przeszukać cały Gorzów, to znaczy zapukać do każdych drzwi, do każdej furtki, to zakładając, że robiłabym to codziennie, 7 dni w tygodniu po 8-10 godzin, to zajęłoby mi to około dwóch lat. A jeszcze nie ma gwarancji, że ludzie spotkani za tymi drzwiami powiedzieliby mi prawdę, że mają albo nie mają moje psy. No i jak tutaj szukać konsekwentnie?? Musiałabym ludziom przeszukiwać podwórka.....:shake: Quote
swan Posted March 26, 2006 Author Posted March 26, 2006 no i moje pożegnanie nie działa po dwóch dniach poza domem wróciłam i ciągle miałam cień nadziei, że pod drzwiami będą czekały Marko z Negrą... :wallbash: :wallbash: :wallbash: :( :placz: :cry: :cry: :cry: Quote
Devis&Marta Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 dopiero trafilam na watek, to strasznie przykre:-( Quote
Folen Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 To był pierwszy temat na dogo, który przeczytałam zalewając się łzami... Dziś mam czas zadumy i refleksji, więc wróciłam tu do Ciebie Swan..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.