Jump to content
Dogomania

LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)


Recommended Posts

Posted

Dziewczyny pisałam o samym żólteczku!!! Białko surowe szkodzi ale gotowane już nie.
Propolis w areozolu 7 lub 10% można taniej kupić w zielarskiej aptece. Chociaz różnica w granicach 2, 3 zł w zwykłej.

Polecam też zawsze mieć w domu i podawać takim zmarnowanym psiakom na doprowadzenie do porządku przewodu pokarmowego i wzmocnienie mielony, odtłuszczony len. Wielki lek.

Ziarenka lnu namoczone na noc i podane rano do pierwszego posiłku razem z wodą wymiatają z organizmu wszelkie paskudztwa. Taka to już zdolność rozpulchnionych ziarenek. Polecam.

  • Replies 462
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Teresko, Kostek bardzo Wam dziękuję za dobre rady.

Nie pozwolę na leczenie psa, bez postawionej diagnozy. Krew będzie miał pobieraną jutro. Pogadam o tym T3 i T4.

Len właśnie zjadł żółtko wymieszane z rozgniecionym siemie lnianym (mam zapasik). On chyba wszystko zje. Przy karmieniu, szczeka, tańczy, podskakuje. To najlepsza chwila dnia...

Kupa już jest całkiem normalna i nawet powoli zaczyna celować na pobocze. Od wczoraj nie siknął na klatce schodowej. Fakt - idzimy marszem na króciutkiej smyczy. W windzie są głaski, więc nie ma na to czasu. W mieszkaniu tylko raz siknął. Jest duże prawdopodobieństwo, że będzie zachowywał czystość. Od czasu do czasu wypuszczam go na krótką wędrówkę. Jdnak docelowo zajmuje jedno pomieszczenie - kuchnę :lol: Ani razu nie nabrudził.

Staram się zachowywać ostrożność. Len jest odizolowany, ma osobne miski i posłanie, które codziennie jest zmieniane i trafia do pralki. Nie ma kontaktu z moim psem, ani żadnym innym spotkanym na spacerku. Moje dziecko nie może go głaskać. A ja po każdym kontakcie, dokładnie myję ręce. Nie wiem o co jeszcze powinnam zadbać. Czy to wystarczy aby ew. nie roznościć zarazy?

Len nie miał pasozytów wewnętrznych. To raczej nie jest uczulenie na pchły. Drapie się cały czas. Mordka codziennie zabrudzona krwią. Aż ciarki przechodzą przy głaskaniu - same strupki.

Len był do wczoraj wyprowadzany systematycznie co 2 godz. Przed 24:00 już kategorycznie odmawiał spacerku, więc poszlismy na spacer :cool3: Dzisiaj zrobię dłuższe przerwy. Dzisiaj jest bardziej energiczny i ozywiony. Wyluzowany...

Posted

Talcott napisał(a):
Badania jak najbardziej popieram, ale łysienie na tle tarczycowym nie swędzi! I te " okulary wokół oczu" Oj!!!!!


bo sam problem tarczycy nie swedzi ale skora jak najbardziej przez to ze jest bardziej delikatna i narazona na czynniki zewnetrzne,przy nuzycy swedzi bo ja draza pasozyty itditd
z bialobrzegow zabieralismy malego dzielnego despero w zeszlym roku teraz pewnie watku nie odnajde ale u niego tez byla najpierw podejrzewana nuzyca tylko ja nie chcialam szprycowac go biomectinem i najpierw dostawal dobre zarcie zrobilismy krew w kierunku tarczycy no i na szczescie mialam racje bo juz po 2 tygodniach lysy maluch byl owlosiony

spadowuje do pracy ale trzymam kciuki za malucha

Posted

coronaaj napisał(a):
Sprawdzam signaturke
co ja zle robie ??? ukazaly sie dwie jednakowe a mialbyc Len i Fifi


coronaaj napisał(a):
Mam ale pokazuje [SIGPIC] musze sie tego pozbyc ale jak???




No pokasowalam...robilam edycje po swojemu troche inaczej...ale chyba teraz wiem jak dodawac banerki...

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
Dziewczyny pisałam o samym żólteczku!!! Białko surowe szkodzi ale gotowane już nie.
Propolis w areozolu 7 lub 10% można taniej kupić w zielarskiej aptece. Chociaz różnica w granicach 2, 3 zł w zwykłej.

Polecam też zawsze mieć w domu i podawać takim zmarnowanym psiakom na doprowadzenie do porządku przewodu pokarmowego i wzmocnienie mielony, odtłuszczony len. Wielki lek.

Ziarenka lnu namoczone na noc i podane rano do pierwszego posiłku razem z wodą wymiatają z organizmu wszelkie paskudztwa. Taka to już zdolność rozpulchnionych ziarenek. Polecam.


Taki mielony len sama używam :) Rewelka :)

Posted

[quote name='Cetkowana']Ile Len ma długości od obróżki po ogonek?
Moge podesłac ubranko dla niego.
pozdrawiam

Cetkowana, kochana jesteś. Nie wiem jednak czy Len może być taki zachłanny. Już jedno ubranko z polaru otrzyma od Danka1234. A z czego to ubranko?

Jak długo mam podawać to żółtko i len? Nie chcę przedobrzyć.

Posted

zulugula napisał(a):
Cetkowana, kochana jesteś. Nie wiem jednak czy Len może być taki zachłanny. Już jedno ubranko z polaru otrzyma od Danka1234. A z czego to ubranko?

Jak długo mam podawać to żółtko i len? Nie chcę przedobrzyć.

Żółtko 2 razy w tyg., len bodajże do każdego jedzonka po trochę:) I tak cały czas.....:D

Posted

magdola napisał(a):
Taki mielony len sama używam :) Rewelka :)


Ja też :) Dlatego mam. Tylko żółtka nie łykam ;)

Magdola, czyli żółtko codziennie rano, ale jak długo: tydzień, dwa, cały czas?

Posted

No jest słodki. Zwłaszcza z zachowania. Gdyby nie jego stan zdrowia, to po kastracji mógłby jechać do nowego domku. Jest absolutnie niekłopotliwy. Ktoś zyska prawdziwego wiernego przyjaciela. Dobrze, że został wyciagniety ze schronu. Wreszcie bedzie mozna jemu ulżyć. Dzisiaj kolejna wizyta u weta (antybiotyk).

Madallena, pobierać mu dzisiaj krew, czy sama o to zadbasz podczas sobotniej wizyty u weta? Jeśli tak, co pod jakim katem ma być badana. Na co zwrócić uwagę, co przedyskutować z wetem (oprócz środka na ograniczenie tego swędzenia)?

Posted

Tak mi się kojarzy że przy niewydolności wątroby mogą być podobne objawy od wyłysień po wydrapywanie do krwi. Może warto też krew zbadać pod kątem wątroby? chociaż to dodatkowe koszty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...