TERESA BORCZ Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Dziewczyny pisałam o samym żólteczku!!! Białko surowe szkodzi ale gotowane już nie. Propolis w areozolu 7 lub 10% można taniej kupić w zielarskiej aptece. Chociaz różnica w granicach 2, 3 zł w zwykłej. Polecam też zawsze mieć w domu i podawać takim zmarnowanym psiakom na doprowadzenie do porządku przewodu pokarmowego i wzmocnienie mielony, odtłuszczony len. Wielki lek. Ziarenka lnu namoczone na noc i podane rano do pierwszego posiłku razem z wodą wymiatają z organizmu wszelkie paskudztwa. Taka to już zdolność rozpulchnionych ziarenek. Polecam. Quote
zulugula Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Teresko, Kostek bardzo Wam dziękuję za dobre rady. Nie pozwolę na leczenie psa, bez postawionej diagnozy. Krew będzie miał pobieraną jutro. Pogadam o tym T3 i T4. Len właśnie zjadł żółtko wymieszane z rozgniecionym siemie lnianym (mam zapasik). On chyba wszystko zje. Przy karmieniu, szczeka, tańczy, podskakuje. To najlepsza chwila dnia... Kupa już jest całkiem normalna i nawet powoli zaczyna celować na pobocze. Od wczoraj nie siknął na klatce schodowej. Fakt - idzimy marszem na króciutkiej smyczy. W windzie są głaski, więc nie ma na to czasu. W mieszkaniu tylko raz siknął. Jest duże prawdopodobieństwo, że będzie zachowywał czystość. Od czasu do czasu wypuszczam go na krótką wędrówkę. Jdnak docelowo zajmuje jedno pomieszczenie - kuchnę :lol: Ani razu nie nabrudził. Staram się zachowywać ostrożność. Len jest odizolowany, ma osobne miski i posłanie, które codziennie jest zmieniane i trafia do pralki. Nie ma kontaktu z moim psem, ani żadnym innym spotkanym na spacerku. Moje dziecko nie może go głaskać. A ja po każdym kontakcie, dokładnie myję ręce. Nie wiem o co jeszcze powinnam zadbać. Czy to wystarczy aby ew. nie roznościć zarazy? Len nie miał pasozytów wewnętrznych. To raczej nie jest uczulenie na pchły. Drapie się cały czas. Mordka codziennie zabrudzona krwią. Aż ciarki przechodzą przy głaskaniu - same strupki. Len był do wczoraj wyprowadzany systematycznie co 2 godz. Przed 24:00 już kategorycznie odmawiał spacerku, więc poszlismy na spacer :cool3: Dzisiaj zrobię dłuższe przerwy. Dzisiaj jest bardziej energiczny i ozywiony. Wyluzowany... Quote
Mantis Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Banerek dla Lena ufundowany przez ciocię coronaaj , która tym samym zasiliła Skarpetę kudłaczy :) Len, kciuki za zdrówko trzymam. Jeszcze się chłopczyku z zachwytem w lustrze pooglądasz :razz: Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Badania jak najbardziej popieram, ale łysienie na tle tarczycowym nie swędzi! I te " okulary wokół oczu" Oj!!!!! Quote
leni356 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Przy alergiach też tak jest, psiaki drapią się do krwi Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 No właśnie! Nużeniec - te okulary , świerzb albo alergia. Quote
Kostek Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Talcott napisał(a):Badania jak najbardziej popieram, ale łysienie na tle tarczycowym nie swędzi! I te " okulary wokół oczu" Oj!!!!! bo sam problem tarczycy nie swedzi ale skora jak najbardziej przez to ze jest bardziej delikatna i narazona na czynniki zewnetrzne,przy nuzycy swedzi bo ja draza pasozyty itditd z bialobrzegow zabieralismy malego dzielnego despero w zeszlym roku teraz pewnie watku nie odnajde ale u niego tez byla najpierw podejrzewana nuzyca tylko ja nie chcialam szprycowac go biomectinem i najpierw dostawal dobre zarcie zrobilismy krew w kierunku tarczycy no i na szczescie mialam racje bo juz po 2 tygodniach lysy maluch byl owlosiony spadowuje do pracy ale trzymam kciuki za malucha Quote
coronaaj Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Sprawdzam signaturke co ja zle robie ??? ukazaly sie dwie jednakowe a mialbyc Len i Fifi Quote
coronaaj Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 coronaaj napisał(a):Sprawdzam signaturke co ja zle robie ??? ukazaly sie dwie jednakowe a mialbyc Len i Fifi coronaaj napisał(a):Mam ale pokazuje [SIGPIC] musze sie tego pozbyc ale jak??? No pokasowalam...robilam edycje po swojemu troche inaczej...ale chyba teraz wiem jak dodawac banerki... Quote
Cetkowana Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Ile Len ma długości od obróżki po ogonek? Moge podesłac ubranko dla niego. pozdrawiam Quote
magdola Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):Dziewczyny pisałam o samym żólteczku!!! Białko surowe szkodzi ale gotowane już nie. Propolis w areozolu 7 lub 10% można taniej kupić w zielarskiej aptece. Chociaz różnica w granicach 2, 3 zł w zwykłej. Polecam też zawsze mieć w domu i podawać takim zmarnowanym psiakom na doprowadzenie do porządku przewodu pokarmowego i wzmocnienie mielony, odtłuszczony len. Wielki lek. Ziarenka lnu namoczone na noc i podane rano do pierwszego posiłku razem z wodą wymiatają z organizmu wszelkie paskudztwa. Taka to już zdolność rozpulchnionych ziarenek. Polecam. Taki mielony len sama używam :) Rewelka :) Quote
MyrkurDagur Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Przede wszystkim melduję, że dotarły pieniążki na leczenie Lena od: leni356 (50 zł) i Anuli (100 zł) - dziękujemy !!! :) :multi: Quote
leni356 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Cetkowana napisał(a):Ile Len ma długości od obróżki po ogonek? Moge podesłac ubranko dla niego. pozdrawiam Tu wymiary Lena: dł. 39-40 klata 51 szyja 30 Quote
zulugula Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 [quote name='Cetkowana']Ile Len ma długości od obróżki po ogonek? Moge podesłac ubranko dla niego. pozdrawiam Cetkowana, kochana jesteś. Nie wiem jednak czy Len może być taki zachłanny. Już jedno ubranko z polaru otrzyma od Danka1234. A z czego to ubranko? Jak długo mam podawać to żółtko i len? Nie chcę przedobrzyć. Quote
magdola Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 zulugula napisał(a):Cetkowana, kochana jesteś. Nie wiem jednak czy Len może być taki zachłanny. Już jedno ubranko z polaru otrzyma od Danka1234. A z czego to ubranko? Jak długo mam podawać to żółtko i len? Nie chcę przedobrzyć. Żółtko 2 razy w tyg., len bodajże do każdego jedzonka po trochę:) I tak cały czas.....:D Quote
zulugula Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 magdola napisał(a):Taki mielony len sama używam :) Rewelka :) Ja też :) Dlatego mam. Tylko żółtka nie łykam ;) Magdola, czyli żółtko codziennie rano, ale jak długo: tydzień, dwa, cały czas? Quote
leni356 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Przecudowny :loveu: Żeby tylko bidulek szybko wyzdrowiał Jaki jest stan jego finansów? Quote
zulugula Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 No jest słodki. Zwłaszcza z zachowania. Gdyby nie jego stan zdrowia, to po kastracji mógłby jechać do nowego domku. Jest absolutnie niekłopotliwy. Ktoś zyska prawdziwego wiernego przyjaciela. Dobrze, że został wyciagniety ze schronu. Wreszcie bedzie mozna jemu ulżyć. Dzisiaj kolejna wizyta u weta (antybiotyk). Madallena, pobierać mu dzisiaj krew, czy sama o to zadbasz podczas sobotniej wizyty u weta? Jeśli tak, co pod jakim katem ma być badana. Na co zwrócić uwagę, co przedyskutować z wetem (oprócz środka na ograniczenie tego swędzenia)? Quote
Talcott Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Zapytaj weta o badania pod kątem tarczycy. Quote
leni356 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Tak mi się kojarzy że przy niewydolności wątroby mogą być podobne objawy od wyłysień po wydrapywanie do krwi. Może warto też krew zbadać pod kątem wątroby? chociaż to dodatkowe koszty Quote
Talcott Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Ale niewielkie! Wątrobę to i tak trzeba jeśli to nie młody pies! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.