JoShiMa Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Mam małego, liskowatego, dwuletniego, kundelka, który strasznie niewyżyty jest. Znaczy się ma dużo energii. Skarżyłam się gdzieś na forum, że strasznie ciągnie i mam problemy z nauką chodzenia na smyczy, więc używamy takiego kantara na nos, co nam ułatwia życie. Poradzono mi, że skoro pies tak ciągnie to może warto to wykorzystać. A prawdę mówiąc to silna bestia jest mimo małego wzrostu i krótkich łapek. Kupiłam mu więc, szyta na miarę uprząż ala pulka, z kółkiem na grzbiecie i dwoma kółkami po bokach. Kupiliśmy ją z myślą o tym, żeby mu tam zapinac jakieś obciążenie, żeby się mógł naprawdę zmęczyć na spacerze. Na początku trochę mu ta nowa uprząż przeszkadzała, no ale jak pojął, że zakładanie jej oznacza dłuższy spacer to natychmiast przestała mu przeszkadzać. Ba, nawet się cieszy na jej widok. Jak jest ślisko, to można nieźle za nim pojechać na butach hi hi hi. Na razie uczymy go komend maszerskich i chyba powoli zaczyna łapać. Przed świętami, kiedy spadł śnieg podpięłam mu sanki z moją ośmiomiesięczną córką. Wiem, że według zaleceń to nieco za duży ciężar, ale zarówno pies jak i dziecko byli zachwyceni. Mała aż piszczała, a pies się napracował na całą resztę dnia. Wyżył się i nie rozrabiał w domu. Ja nie mam zupełnie kondycji i trochę mnie to kosztowało, bo ledwie nadążyłam za nimi. a jednak szkoda, że śnieg stopniał :( To właściwie tyle. Tak się chciałam pochwalić :P Quote
JoShiMa Posted December 31, 2009 Author Posted December 31, 2009 Macie pomysł jak powinien się nazywać ten sport? [IMG]http://www.e-milka.pl/wp-content/gallery/2009-12-31-zima/img_6023_e.jpg[/IMG] [IMG]http://www.e-milka.pl/wp-content/gallery/2009-12-31-zima/img_6025_e.jpg[/IMG] Quote
PATIszon Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Super pomysl. Pamietaj tylko o podpieciu amortyzatora, zeby nie szarpac go za mozno za kregoslup. JA swoja suke wykorzystywalam do wciagania obladowanego sprzetem plazowym wozka w lato nam morzem.Ale ludzie nam zazdroscili:) Quote
bonsai_88 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Mi ludzie obecnie zazdroszczą tego ;) [img]http://lh3.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/S0IxqAOEZTI/AAAAAAAAApU/pFt4NjbGXiU/s640/IMG_5376.JPG[/img] Ba, nawet parę osób na osiedlu pytało się kiedy psy mogą ciągnąć [mn. właściciel goldena z ok. 4 letnim synkiem]... Każdego po kolej grzecznie uświadamiam, że jeśli pies jest odpowiednio duży i dorosły to może dziecko na sankach pociągnąć... a jeśli mały i dorosly to może pomagać :D. No i nacisk na sprzęt zawsze daję - po tym jak w zeszłym roku zobaczyłam szczeniaka ONka ciągnącego w kolczatce :( Quote
karjo2 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Bonsai, piekna to Twoja cholernica, a jaka grzeczna hihihi... Quote
PATIszon Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 A moje dzieci sie boja zaprzegania do sanek (ale chyba im sie nie dziwie po tym co widzialy w lato jak mama na rowerku za sukami fruwala po lesie:) Ps [B]bonsai_88[/B] Kuba zobaczyl Twoje zdjecie i powiedzial: O Kimi ciagnie :) Quote
bonsai_88 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 [B]Karjo[/B] ona taka grzeczna jak ja święta :D.... my tylko dobrze udajemy :P. [B]PATIszon[/B] faktycznie, pewne podobieństwo do Kimi jest, tylko rozmiar trochę inny. Birma na zdjęciu wygląda na mniejszą niż jest w żeczywistości ;) Quote
karjo2 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Totez sie az usmialam, ze taka grzeczna, jak i reszta zestawu ;). Sanki chyba najspokojniesze, hihi Quote
bonsai_88 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Przecież my całą trójeczką grzeczni jesteśmy :).. A ten czwarty co zdjęcie robił to już w ogóle cud miód i powidła ;)... A na serio Birma przy sankach [znaczy się "w pracy"] jest bardzo grzeczna, na tyle, że obecnie moge sobie pozwolić w lesie na spuszczenie psa ze smyczy [mam baaaardzo daleki widok na całą okolicę ;)] - młoda mnie specjalnie nie wyprzedza [zazwyczaj idziemy jakiś 1-2 za sankami], reaguje na wszystkie komendy błyskawicznie i olewa całą okolicę. Na osiedlu wolę ją prowadzić, bo tam jest więcej kotów, psów i ludzi... Swoją drogą bardzo się cieszę, że Birma woli pracę ponad wszystko - jak pracuje olewa cały świat, ale z 2 strony strasznie się wkurza jak jakiś pies podbiega i jej przeszkadza... Quote
PATIszon Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Niestety Kenia na widok szelek dostaje wscieklicy totalnej i grzeje ile fabryka dala....moglabym ja co prawda wziac na obroze ale to by byla szarpanina. Predzej Kobrunia. A o puszczeniu saneczek z dzieckiem moge zapomniec....Moze powinnam ja nauczyc spokojnego maszerowania w szelkach, w sumie na zadne zawody juz z nia nie pojade.....:hmmmm: Ale najlepiej by bylo miec specjalne sanie, na ktorych i dzieci by sie zmiescily i mamusia na plozach by ustala..... Quote
bonsai_88 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 PATIszon Birma ma na szelkach dodatkowe kółko - jak tam podpinam to jest wygodniej niż na obroży :). Bo Birma co prawda nie daje co fabryka dała [no, chyba że biegnie do mnie/TZa - wtedy pędzi ostro], ale potrafi bardzo mocno ciągnąć... Quote
PATIszon Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Tak, ale ja bym mojej na szelkach nie utrzymala. Musze ja nauczyc poruszac sie wolniej poprostu... Quote
Karilka Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 My też mamy taką zabawe. ... i ciocia grzała na górke aż wreszcie sie wk... i podpieła Dolce pod sanki z dzieciakami i zaginali czasoprzestrzeń po polance parkowej. Trening do WP i bikejoringu zrobił swoje: dzieciaki już nie ciągną cioci na sanki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.