Jump to content
Dogomania

MIELEC-Baron mix border po 7 latach opuscil schronisko i jest szczesliwy


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

czyli jednak nie jest aż tak niedostępny. Halciu mam prośbę. Jeśli bywasz w schronisku czy mogłabym co jakiś czas przez Ciebie przekazać coś Baronkowi? Ostatnio wysłałam na konto schroniska parę groszy dla Baronka, ale nie wiem czy rzeczywiście Baronek coś z tego skorzysta.

Posted

Nie potrafie Ci odpowiedzieć,ale chetnie mu zawsze cos przekaze.Jezdze róznie,w lecie czesciej,bo moge swoje psy zostawic na ogrodzie..Bardzo mnie dzis wzruszył.Byłam sama,bez aparatu,dzis tylko miałam w planie sprzatanie w boksach i mizianie.Baron przy normalnym łagodnym podejsciu jest fajnym psiakiem.Tylko kto ma czas tam podchodzic i gadac do psa czy głaskac.Ale ja nie bojaca i psiaki czuja serce.Dzis mój mały przytulak zastartował np.do Kasi/Krzesimir/

Posted

Byłam znowu miziać Baronka.Tym razem zeszło dłuzej nim pomiziałam.Wtedy podszedł sam,teraz ja musiałam o to chwile zabiegac,ale poczochrałam uszka.Aga chyba fotki robiła.Dziwne,bo byłam niedawno więc myslałam,ze momet podejdzie,a tym razem miał jakis opór,ale do budy nie uciekał.

Posted

To jest już starszy pies. Ma już swoje poglądy ma. Tyle lat z nikłym kontaktem ze strony ludzi to i potrzeba takiego kontaktu u Barona jest niewielka.
Ten stary mix ON przybłęda u mojego szwagra wcale nie zabiega o kontakt z człowiekiem. Pies z łańcucha, pewnie przez lata cała jedynie karmiony to i nienawykły do głaskania. Wręcz sie odsuwa. Nie reaguje ani agresją ani lękiem, ale ewidentnie widac, ze to jest dla niego zupełnie obca sytuacja. I wcale tego kontaktu nie szuka. Nikt tez mu się nie narzuca z miziankami, bo w sumie pies bezpieczny, więc dają mu spokój. Żyje trochę we własnym świecie, chodzi po terenie firmy, nikomu w drogę nie wchodzi. I tylko w godzinach karmienia stoi pod drzwiami i wyczekuje :)

Posted

Tak samo pomyslał Sławek biorąc Wike do strózowania.Że psiak ze schroniska nie potrzebuje tyle kontaktu,ze taki niezalezny,bo ma i takiego psa pod opieka na czyjejs działce.Potem tak strasznie przezywał,ze pies spragniony kontaktu,niesamowicie mądry,posłuszny a mieszka sam i strózuje.Do dzis zal mi Wiki,ze jest ciągle sama,ale tez wiem,ze Sławek ją b.kocha i robi dla niej co moze,a czy Wika dozyje zanim on wybuduje tam dom,jak on pracy i kasy nie ma?A z drugiej strony mógł ja ktos wziązc na łancuch i nawet bysmy o tym nie wiedziały....

Posted

Halciu a masz konakt z Panem Sławkiem?? informuje jak tam Wika> Ja teraz pruboje wcisnac mojej mamie przyjaciolce jakiegos piesa duzego oczyeiscie bo takie lubia.Zdechl im jeden a drugi zostal jakis rasowy. Towarzystwo by sie przydalo

Posted

yoko100 napisał(a):
Halciu a masz konakt z Panem Sławkiem?? informuje jak tam Wika> Ja teraz pruboje wcisnac mojej mamie przyjaciolce jakiegos piesa duzego oczyeiscie bo takie lubia.Zdechl im jeden a drugi zostal jakis rasowy. Towarzystwo by sie przydalo


??????????????

Posted

W schronisku jest Onek madralka Aramis,nie sadze zeby Yoko miała na mysli Barona....Duzy jest Halus,Rudi /Nero...A to dom z ogrodem?Ale nie zasmiecajmy Baronkowi.Tak,Sławek pisze często.

Posted

Baron ma sie calkiem dobrze, nie jest juz tak szczekliwy jak kiedys. Halcie juz poznaje i wcale sie nie boi.







Bardzo niesmialo, ale chetnie przyjal przysmak od Halci


Posted

Miał przysmaczek w pysiu,a nie warczał,nie bronił go jak go głaskałam......byle do lata,moze doczeka boksu zamiast łańcucha.Tyle ,ze tu ma duzo przestrzeni do ogladania,w boksie psiaki wida mniej...

Posted

Ostatnio wybudowano nowiutkie,wieksze boksy/6/ za pieniadze sponsora,schronisko nie ma tyle kasy,by budować nowe,choć częsciowo powiekszaja stare.Nowe sponsorowane są do obejrzenia na głównej stronie mieleckej.Jesli by miał taki,nie ucieknie i miejsca więcej niz w starych....

  • 1 month later...
Posted

Tyle moge dodac,ze kazdorazowo czyli raz w tygodniu ,czasem co dwa ,podchodze i miziam troche goscia.Wyglada to przewaznie tak,ze chowa sie do budy,ja podchodze,ciagne leciutko za łancuch ,Baron bez zadnego oporu wysuwa sie ale nie wychodzi,a ja tez nie ciagne wiecej i wtedy czochram za uszkami i głaszcze łepek.Kasia ma chyba filmik,ale problem z wgraniem.

Posted

Kasia juz nie ma problemu z wgraniem tylko z czasem albo pamiecią...:diabloti: mnie weszło w nawyk głaskac go za kazdym razem jak jestem.Niech choc tyle psinka ma...:shake:

Posted

Ales go Halciu wyczochrała hehe ...
Mnie się wydaje, że Baron po prostu nie bardzo zna, co to dotyk człowieka, stąd ten dystans. Bruno
[*], mix ONek od szwagra, też totalnie nie znał dotyku człowieka. Na samym poczatku wręcz odsuwał łeb, gdy tylko ktos chciał go pogłaskac. Zresztą on prawie do człowieka nie podchodził. Dopiero pod sam koniec, czyli po prawie pół roku przebywania wśród tych samych osób zacżął się przekonywac. Niestety nie zdążył zaufac w pełni. Jego ogromnym plusem było również totalnie nieagresywne podejście do ludzi. W jego przypadku było to o tyle ważne, że kilka razy zdarzyło mu się wywrócic na lodzie a potem biedaczek nie mógł się podnieśc. Trzeba było go stawiac na łapki.

Oby Baronowi udało się zyskac dom na ostatni czas. Trzymam za to kciuki mocno, mocno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...