Poker Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Pewnie tęskni jeszcze za domem, który znała i kochała , a może i za dzieckiem. Mało prawdopodobne,żeby się zgubiła wraz z maluchem, chyba że członkowie rodziny zrobili komuś na złość . Quote
Lucyna Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Właśnie o takiej wersji myślałam, ale jeśli nawet, to nie warto jej tam oddawać, bo może się to powtórzyć. Myślę o człowieku, który za nią tęskni. teraz jest bliżej nas Quote
Poker Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 czyli mamy podobne myśli. Śliczna jest , sporo większa od Frezji. Quote
RomaiGruby Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 Nie wierze ze sie zgubila, ze szczeniakiem ktory po malu chodzil nie mogla odbiec nagle gdzies daleko. Poza tym porozklejalam u nas ogloszenia ze zdjeciami w najbardziej uczeszczanych miejscach, ludzie dzwonili ale głownie za Szczylkiem. Wiadomo, szczeniak zawsze szybciej znajdzie domek. NIe byla tak w tych krzakach dluzej niz 3-4 dni , bo akurat tyle nie chodzilam z psami tamta trasa. Odleglosc od od drogi Wroclaw -Jelenia jakies 400 ma od zjazdu i parkingu jakies 200m, odleglosc od zabudowan Strzegomia ok 1,5 km. Ja sie zastanawialam jak oni ja zostawili bo ona bardzo sie trzyma czlowieka, ja chodzilam z nia na spacery z moimi psami bez smyczy, bardzo ladnie sie pilnowala. Mogli ja wywalic z auta i ona sobie poszla tam w krzaki, ale z drugiej strony do samochodu nie jest przyzwyczajona. Nie mam pojecia do dzis skad tam sie wziela... Quote
wieso Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 bo to byl napewno ten jeden raz kiedy jechala autem ....straszne..... Quote
Poker Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 nie musiała być przyzwyczajona do samochodu,żeby ją ten jeden raz do niego wsadzili i wywieźli :angryy: Quote
Lucyna Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Ja cały czas Roma nie mogę w to uwierzyć, że ktoś mógł ją tam !!!!! zostawić, na pastwę losu, w krzakach ... i nie mogę o tym myśleć. Z Gwiazdką dalej jest dobrze, zamierzam jutro iść z nią do weta i z Kwiatuszkiem też, szczepienia się kłaniają. Apetycik dopisuje. Po porannym dość długim i cudnym spacerku w mrozie, psinki sterczały w kuchni i czekały na śniadanko, potem wylizały sobie wzajemnie miseczki. Dzisiaj znów zostawiam je same na 4 godziny, nie wiem, czy będzie lament, ale trudna, Gwiazdeczka też musi się przyzwyczaić, że wracamy do nich do domku. Quote
Lucyna Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Dzień minął, wróciłam od rodziców. Zostawiłam psiaki z małżem. Ponoć lamentowały :mad::mad::mad: Gwiazdeczka zmieniła miejsce :evil_lol::evil_lol::evil_lol: dwie gwiazdeczki tam chodzimy na spacerki Myślę, czy nie zmienić imienia na łatwiejsze do wymówienia, ale powinno kojarzyć się z Wigilią, może coś podpowiecie? Quote
Poker Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 czyli Gwiazdka "wygryzła" Kwiatuszka z fotela :evil_lol:, a Frezja ustąpiła :crazyeye: MOże Astra, też gwiazdka tylko nie po polsku. Quote
wieso Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 oj, macie tez zimno ale pogoda piekna i teren do baraszkowania duzy..... Pozdrowienia na dzien dobry..... Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Nie, Frezja nie ustąpiła. Fotel został dopiero wczoraj przywieziony. Dotąd Kwiatuszek urzędował na kanapie. Zaraz po przywiezieniu miejsce zajęła Gwiazdka. Frezja nie zdążyła się zorientować. Ale dzisiaj od rana okupuje fotel i nie schodzi z niego ani na chwilę. Do weta jadę jutro. Zabieram obie dziewczyny. Agatka ma wolny dzień na uczelni, obiecała pomóc, sama mogę mieć kłopot zabierając obie pannice. A chcę wstępnie omówić sterylkę i oczyszczenie ząbków Frezji. Dzisiaj mieliśmy przygodę z Gwiazdeczką. Nie robiła koo wczoraj. Miałam wrażenie, że smycz jej w tym przeszkadza. Puściliśmy ją na chwilę, załatwiła się owszem, jednak zaraz po tym pobiegła szukać śladów saren i innego zwierza na pole z kukurydzą. Nie reagowała na nasze wołanie, ucieczki itp. Chodziliśmy więc po tym polu do skutku. Gwiazdka nie uciekała, chodziła truchcikiem, ale przemieszczała się. Tak, że spacer poranny po polach zaliczony, będę się bała puszczać ją ze smyczki. A tak ponadto, apetyt dopisuje, jest grzeczna, z Frezją się dogaduje, na smyczce chodzi ładnie, w nocy śpi na dole bez problemów, jest posłuszna. Jedyny minus to to, że traci kontakt jak poczuje ślady zwierza. Jutro się okaże kiedy będzie można ją sterylizować, a więc i ogłaszać do adopcji. Imię Astra ładne, mi przychodzi do głowy np. Wigi od Wigilii - i chyba tak zostanie. Co wy na to? A może ktoś chce gwiazdeczkę zaadoptować? Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Witam Wieso, mówili, że ocieplenie będzie, a u nas znowu na minusie i sypie śnieg. Jest rzeczywiście pięknie ... Quote
RomaiGruby Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 A mnie sie podoba Wigi :D krotkie i ładne. Tylko pewnie jak ktos ja wezmie to znowu jej zmieni. Troche mnie martwi jej uciekanie. Ja z nia w ogole nie chodzilam na smyczy, na lace to polowala na myszy, wachala i wykopywala dolki. Raz zwiala nam za sarnami, ale sarny byly szybsze wiec wrocila. Ona bardzo dobrze reagowala na gwizdanie. Trzeba by ja nauczyc zostawania bez lamentow. Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Tak Roma, z każdym dniem jest lepiej jeśli chodzi o lamenty :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie ma innego wyjścia jak pokazywać, że się wraca. Wiesz z tym spacerkiem to nie była ucieczka, tylko nie zwracanie uwagi na nawoływanie. Ponadto u was była ze szczeniorkiem na początku i pewnie czuła się bardziej przywiązana. Problem jest taki, że mieszkamy poza miastem i każdy poranny spacer to tropy saren, czasami jak podnoszę żaluzje to jeszcze są na polu. Ja się boję, żeby się nie zapędziła za daleko. Ale ogródek ogrodzony, jak chce może tam przebywać, zimno jednak wygania sunieczki do domku. Tak pytałam o to imię, Gwiazdka podoba mi się,jednak trudno je wymówić, chcę założyć jej książeczkę i podać coś u weta. Może zostanie Gwiazdka, nie wiem. Quote
RomaiGruby Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Dzwonila dzisj jakas babka z podkarpacia w sprawie suni, ale chciala ja na podworko....ja watpie czy sunia dalaby rade w budzie to po pierwsza a po drugie ona bardzo potrzebuje bliskosci czlowieka. Odradzilam babce. Mam nadzieje, ze sie ze mna zgadzasz.. Quote
matrioszka2 Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Taka ślicznotka na podwórko ?! Chyba zgłupiała ! Małe to to ... A jak ze sterylką ? Planujecie przed adopcją ? Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Zgadzam się Roma, sterylkę planujemy - ale wcześniej szczepienia. Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Jutro się okaże ile trzeba zapłacić za sterylkę, ale bardzo dziękuję za to pytanie:loveu::loveu::loveu: Postanowiłam dać suni bezpłatny DT, jak coś :p to będę robić bazarek po raz pierwszy w życiu :evil_lol: suczki czasami zamieniają się miejscami a to nasza ślicznotka Wigi? Quote
matrioszka2 Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Bardzo się cieszę z Twojej decyzji ! Ja też zrobiłam tylko jeden bazarek , bo to bardzo męcząca praca ; odpoczywam do dzisiaj. A zabierałam się kilka miesięcy. No, ale jaka satysfakcja ! Uciułałam całe 108 zyla i sfinansowałam transport ! A suczunia piękna i uśmiechnięta i ten uśmiech zgasnąć nie powinien. Quote
RomaiGruby Posted January 6, 2010 Author Posted January 6, 2010 Lucyna ja tak jak pisalam do sterylki sie doloze nie ma problemu. | Quote
Lucyna Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Będę pamiętać Roma i jutro cosik napiszę ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.