Aga K Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 [quote name='Aga KTylko teraz wiem,że przez pierwsze kilkanaście spacerków trzeba pieski wyprowadzać osobno,i co z tym fantem??? I jeszcze to,że boksie są baaaardzo ruchliwe,żywiołowe,a moja sunia siłą rzeczy już taka nie jest,[/quote'] Czy ktoś mi może odpowiedzieć na ten problem ???[SIZE=2] Diabełkowa [SIZE=2]mieszkam w bloku,gdzie wokoło jest dużo wolnej przestrzeni-pola,las Quote
sylwiaskalska Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Aga K napisał(a):Nie,nio to oczywiste,że jak jedna śpi ze mną to i druga też musi,a jak jedna nie śpi to druga też nie,nio i jedzonko oczywiście podawać o jednych porach.Tylko teraz wiem,że przez pierwsze kilkanaście spacerków trzeba pieski wyprowadzać osobno,i co z tym fantem??? I jeszcze to,że boksie są baaaardzo ruchliwe,żywiołowe,a moja sunia siłą rzeczy już taka nie jest,ale myśle,że wszystko będzie tak jak powinno być.:) Aga przeniosłam te pytanie na boksermaniaków :) Quote
Imbirka Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Kiedy przywiozłam do domu mojego boksia (pierwszego-seniorka) to mój jamnik miał 12 lat. Bałam się, że z biegiem czasu, jak boksio będzie coraz większy nie będą sie dogadywać, było odwrotnie. Jamnik-Filip przejął rolę opiekuna i wychowawcy. Wszystko czego nauczył się boksio to nauczył się od jamnika. Byli ze sobą jeszcze przez 4 lata. Imbir-bokser ustępował we wszystkim Filipkowi, nawet oddawał swoje jedzenie. Razem spały, razem chodziły na spacerki - od samego początku i razem bardzo ładnie rozrabiały w domu. Tam gdzie nie mógł sięgnąć Filip, Imbir ściągał to dla niego - piękna współpraca. Byli jak ojciec i syn. Będzie ci łatwo, dlatego, że boksio będzie szczeniakiem, moje się dogadywały świetnie, a pacerki razem jak już boksio będzie miał wszystkie szczepienia i będzie mógł wychodzić Quote
sylwiaskalska Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Temat przeniosłam tutaj http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24097 Quote
Aga K Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Jeżeli chodzi o karmienie to nie powinno sie karmić jednocześnie ??? A co ze spacerkami ? Quote
Imbirka Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 moje psiaki spacerowały razem i jadły razem, każde miało swoją miseczkę ale musiałam pilnować żeby sobie nie podjadały z michy bo wtedy awantura była gotowa:lol: Quote
Aga K Posted April 7, 2006 Author Posted April 7, 2006 Nio dobra,a na spacerki też od razu razem, ??? Nio właśnie tego nie wiem bo boksio ma troche więcej siły niż moja Pusia i jest bnardziej n ruchliwy,tym bardziej szczeniak Quote
marmara_19 Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 ehh zawsze mialam 2 male kundelki... jeden jest juz za TM:( a drugi zostal.. mala suczka wielkosci hmm yorka...?? nio i mam ONka mozna powiedziec rocznego.. od samego poczatku wspolne spacerki, wspolne jedzonko.. tzn tylko 2 razy dziennie wspolne bo na poczatku ONek jadl 5 razy dziennie... awantur nie ma... zyja razem... mieszkaja razem... nawet ostatnio zauwazylam , ze mala sucz gdy cekin sie z kims wita goni go w celu zlapania za tylne lapki.. u niej to oznacza, ze calkowicie go jzu zaakceptowala:)))) nie faworyzuj jednego psiaka.. ale pamietaj tez, ze na poczatku to ten starszy piesek jest na pierwszym miejscu.. jak podrosnie szczeniol same ustala kto rzadzi.. u mnie mimo tego, ze Cekin jest conajmniej 30 kg ciezszy od alfy to w domku Alfa rzadzi:))) Quote
Godelaine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 U nas wprowadzając małą Myszę do stada też miałam dylemat, jak zachowa się Diana. Problem był tym większy, że jest to psiaca schroniskowa, która trochę już w życiu przeszła i która strasznie się do mnie przywiązała. Okazało się, że martwilam się na zapas. Diana szybko zaakceptowała nowego domownika. Może nie zapałała miłością, ale tolerowala w każdej sytuacji. Pozwalała po sobie skakać, podgryzać się, wyjadać z miski. W kwestii spacerów - w pierwszych miesiącach starałam się, żeby jeden wypad dziennie był wspólny. Reszta oddzielna. Z dwóch przyczyn - mała czarna kulka na spacerach wymaga o wiele większej uwagi, a ja nie chciałam, żeby Krówka to odczuła. Druga sprawa - osobne spacery dawały możliwość odsapnięcia Diance od szczyla, no i komfort przebywania tylko i wylącznie w moim towarzystwie. No i ostatnia sprawa - szkolenie małej tego wymagało. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez obydwu psic (Desti ma już rok). Wciąż raz dziennie dziewczyny mają jeden wspólny spacer, na którym szaleją w najlepsze. A jak milo się te harce ogląda... Krówka i 10 tygodniowa Mysza Dziewczyny rok później :) Quote
coztego Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 [quote name='Godelaine'] Dianie chyba ubyło kilka lat w towarzystwie Desti :lol: Quote
Godelaine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Coztego... Żebys wiedziała! Teraz Diana na słowo "idziemy?" szaleje. Sama zaczepia Desti, gdy ta nie zwraca na nią na dworze uwagi, daje się zagryzać i zagryza sama. Ostatnio nawet zaczęła się pzeciągać patykiem i latać za piłeczką :D Oj tak... Odmłodniała :D Quote
Aga K Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Wiem,że to co powiem może wydać sie idiotyczne,ale czy kolejność wychodzenia na osobne spacerki nie jest istotna,zawsze ma wychodzić p[ierwsza moja starsza czy należałoby to zmieniać? Wiem,że pieska nie wolno faworyzować żadnego. Acha,nio i jak ma mieć pierwszeństwo starszy,tzn jedzonko razem spacerki razem to jak?Dziękuje za odpowiedzi. Quote
Aga K Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Acha,i jeszcze jedno.Wiem,że boksie są czułe i opiekuńcze w stosunku do mniejszych i słabszych zwierząt,ale czy w chwilach zapomnienia w zabawie nie "staranuje" mniejszej śnuipki,a tym bardziej jak będzie dorastała? Quote
Godelaine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 U nas w początkowym etapie było tak, że najpierw szłam na spacer z małą, potem starszą, a na koniec jeszcze raz z małą na siku :D Trochę się nalatał człowiek, oj nalatał :D Co do jedzenia. Ja zawsze sypałam najpierw Dianie do miski, potem szłam do pokoju, gdzie dostawała żarcie mała. Przy czym na początku pilnowałam, żeby Desti (która potrafiła zjeść szybciej) nie pchała się do miski starszej. Później okazało się, że w takich sytuacjach Diana ustępuje smarkuli... Ale lepiej na zimne dmuchać. Jesli zaś chodzi o staranowanie czy też mniej delikatną zabawę. Nie sądzę, żeby były z tym problemy. Starsza psica, jesli coś się jej nie spodoba, nie omieszka poinformowac o tym małej. I jestem dziwnie pewna, że mała szybko się nauczy, jak własciwie powinna wyglądać zabawa :) Quote
Aga K Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Hehehe,małą czyli dwu miesięczna boksia niewiele mniejsza lub nawet takiej samej wielkości jak Pusia,a potem dużo dużo większa-jakieś 10-15kg więcej Quote
Godelaine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 E tam... 10 kg wte czy wewte :D :D :D A tak poważnie. Chyba nie doceniasz tego, jak psy potrafią się kontrolowac. Nawet podczas szaleńczej zabawy! Szczeniaki już w gnieździe bawiąc się z rodzeństwem uczą sie co jest dozwolone, a co nie. Jak mocno mogą złapać czy uszczypnąć. Później tę umiejętność tylko doskonalą. Więc spokojnie :D Quote
Aga K Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Faktycznie Godelaine,nie doceniam.Jak jeszcze mieszkałam na wsi u dziadka to nam było mniej obojętna hierarhia psów,nio chyba,że chciały sie na serio pogryźć to zrozumiałe.Jeżeli tak uważasz to jestem spokojna. Quote
Godelaine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Wiesz, nie znam Twojej, ale jeśli jest normalnym psem, to obie panny powinny się spokojnie dogadać :) I jedna rada - staraj się nie interweniować, jesli nie jest to konieczne. Nawet jak starsza na małą warknie, a nawet kłapnie (gryzienie oczywiście, to inna bajka) zębami. Quote
Aga K Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Oki,dzięki za podpowiedzi-oczywiście mile widziane jeszcze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.