Jump to content
Dogomania

Arystokratyczny blogas Dealera-boksera prawdziwego...


Recommended Posts

  • Replies 17k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Aga ;) przeca pozytywnie wibrujemy w Waszym kierunku :calus:[/FONT]




[FONT=Arial]A tak na serio to Adaś syn mojej kuzynki też sie tak paskudnie urodził ...z tym że w starej Polsce sprzed 20 paru lat chcieli mu coś wysysać , drapać czy kij wie o co im szło ...kuzynka nie dała i Adaś wyrósł na zdrowego zdolnego chłopa ..nota bene mieszka w Dojczlandzie ;)[/FONT]

Wibratorki moje kochane:loveu:
wlasnie tez lekarz wspominal ,ze kiedys odsysano ten plyn z takich krwiakow,nie patrzac na to ile powiklan po tym bylo...:shake:

[quote name='malawaszka']i tak trzymać :klacz: aż się napiję likierku z tej okazji :drinking:

Czy ty aby nie szukasz okazji?:evil_lol::cool3:

[quote name='Alicja']:hmmmm:likier powiadasz .....a to ja se też naleję ;)...za Nasze Dogomaniackie szkraby ;)

Oooo..nastepna:diabloti:

[quote name='Maga100']Aga, przeczytałam, padłam i też się popłakałam :mdleje:

Bardzo wspólczuję okropnego porodu, ale NAJWAŻNIEJSZE, ze Alex jest z wami, ze jest zdrów, że ma WAS.

I za Debe powtórzę - jakże i ja się cieszę, że miałam cesarkę, niech sobie inni będą fanami naturalnego rodzenia, ja nie jestem, nigdy nie byłam i zdania nie zmieniłam. Przy cięciu nie ma zagrożenia dla dziecka i to jest dla mnie najważniejsze.




Magda jesli kiedys z jakiejs przyczyn *******nello by mi na dekiel i zaszla bym w ciaze to rodzilabym tylko przez CC....
Na dzien dzisiejszy ten porod uczynil spustoszenie w naszej psychice i dlugo,dlugo jeszcze nie bede mogla spokojnie o tym myslec....


[quote name='apple']Noooo to super że wszystko gra...można pić:drink1:

Mozna,pozwalam Wam :diabloti:

Posted

Bardzo się cieszę, że Młody Dil ma się OK. I że USG nic nie wykazało. Trzymamy kciuki aż wszystko się wygoi!
A cała reszta to świetna zabawa! Jak wam idzie, jakie spostrzeżenia z pierwszego tygodnia poznawania sie.
OPOWIADAJ

Posted

współczuję tak trudnego porodu
nie sposób było się nie wzruszyć, czytając Twoją relację
naprawdę dzielna jesteś! Twój mąż też jest dzielny, że to przetrwał z takim stoickim spokojem
najważniejsze, że mały jest już z Wami :)
jeszcze raz gratulacje!
wszystko będzie dobrze:)
trzymajcie się ciepło i wszystkiego dobrego!

P.S. synek jest uroczyyyy!! :)

Posted

Aga mały jest piękny, cudowny. Ucałuj go ode mnie bardzo mocno. Myślę,że wiem co przezyłaś. Przy pierwszym porodzie Łukasz był zaklinowany, w tempie ekspresowym szykowali mnie do cesarki, ale tez sie jakoś udało. Co prawda masa szwów po porodzie, o bólu nie wspomnę. Ale pocieszę Cię,że nie wszystkie porody są takie. Drugi raz (tez oczywiście bez znieczulenia) cód, miód i malina (o ile bóle porodowe można nazwać miodem). Także za następnym razem bedzie lepiej:))))))


Jestem z Ciebie dumna.....

Posted

Taaaa..ja jestem.
Mam wkurwa. Mega poteznego. Wole sie nie odzywac....Bo jeszcze powiem o pare slow za duzo.
A tak na szybko: pare dni temu odpadl kikut pepowiny-mozna oblewac :diabloti:
Zaliczylismy juz pierwszy spacer.
I wrocila zima...co nie poprawia mi nastroju.
Poprawia mi nastroj przebywanie z moim synkiem,ktory jest coraz bardziej aktywny,patrzy na nas tymi cudnymi oczami i kocham go tak,ze brak mi slow....Jak ja zylam gdy go nie bylo???

Posted

agbar napisał(a):
Taaaa..ja jestem.
Mam wkurwa. Mega poteznego. Wole sie nie odzywac....Bo jeszcze powiem o pare slow za duzo.
A tak na szybko: pare dni temu odpadl kikut pepowiny-mozna oblewac :diabloti:
Zaliczylismy juz pierwszy spacer.
I wrocila zima...co nie poprawia mi nastroju.
Poprawia mi nastroj przebywanie z moim synkiem,ktory jest coraz bardziej aktywny,patrzy na nas tymi cudnymi oczami i kocham go tak,ze brak mi slow....Jak ja zylam gdy go nie bylo???
To niech mija ten wkurw szybko...i czekamy na foty tego przystojniaka:cool3:



Aaaaaaaaa no i oblewam kikucik...lalalala:drink1:

Ja czsem jak wyslę Alę z teściami na wieś i siedzę w domu sama (plany zawsze mam co to nie zrobię, jak to się nie wyśpię) to nie mogę sobie miejsca znaleźć.....nie wiem co ja z czasem i z życiem robiłam jak nie było Ali....znam to doskonale;)

Posted

[quote name='agbar']Taaaa..ja jestem.
Mam wkurwa. Mega poteznego. Wole sie nie odzywac....Bo jeszcze powiem o pare slow za duzo.
A tak na szybko: pare dni temu odpadl kikut pepowiny-mozna oblewac :diabloti:
Zaliczylismy juz pierwszy spacer.
I wrocila zima...co nie poprawia mi nastroju.
Poprawia mi nastroj przebywanie z moim synkiem,ktory jest coraz bardziej aktywny,patrzy na nas tymi cudnymi oczami i kocham go tak,ze brak mi slow....Jak ja zylam gdy go nie bylo???

poka jak patrzy ;)



wsadź mu moją fotkę do portfela :grins:

Posted

Opowiesci sie zachcialo...a u mnie natchnienia brak....
3 tygodnie temu nasz Okruszek przyszedl na swiat... minelo 21 dni,ktore wstrzasnely swiatem...no,nie calym wiadomo ale naszym na pewno....Co dzien patrze na naszego synka i widze jak sie zmienia...to niesamowite....Skonczyl sie okres beztroskiego spania,nie mojego bo ja od 3 tygodni jeszcze nie przespalam spokojnie calej nocy...I nawet nie to,ze maly sie domaga jedzenia o jakichs szalonych porach ale ja wsluchuje sie w jego oddech,wpatruje jak spi...Od kilku dni Wrzaskun oznajmia swiatu ze posiada pluca,i co 3 godziny jak w pysk strzelil krzyczy ,ze glodny....W nocy co 4,nooo w porywach do 5 ale to rzadko. Pasibrzuch z niego niesamowity ..po tatusiu chyba....Coraz dluzej w ciagu dnia nie spi,oglada swiat tymi cudnymi oczami,gada cos w jakims dziwnym narzeczu i trenuje do mistrzostw w kategorii ''najlepsza mina swiata''....Ja jestem zmeczona ale szczesliwa...Bo jak nie byc? Kiedy patrze na to malenstwo to ciagle nie moge uwierzyc,ze jest....3 tygodnie a czuje jakby byl z nami od zawsze.....







Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...