Dorota Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Rozmawiałam dzisiaj z Pania doktor , Bemol jest w dużo lepszej formie , wszystko co się z nim działo,było zagłodzenia. Ma jeszcze niedokrwistość ale wyniki robione na bieżąco wykazują poprawę , czyli wszystko w dobrym kierunku ,badanie dermatologiczne nie wykazało żadnych chorób skóry ani alergii, jak na razie. Rany sa wynikiem odlezyn. Pozostała sprawa guzka , ale na razie o zabiegu nie ma mowy , natomiast najprawdopodniej jest to również wynik jego stanu , same kości, więc zrobił mu się tzw torbiel pod skórą i trzeba go usunąć.We wtorek chyba będziemy mogli go odebrać z kliniki i pojedzie na DT (płatne) , karma wysokojakościowa , i dalsze leczenie . Uratowanie Bemola to duze koszty , dlatego znowu proszę o wsparcie dla Fundacji NERO . Bemol , Bury , Falek , Dark, Lulu, i inne prosza o pomoc. Quote
Dorota Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Bemol jutro wychodzi z kliniki , jest lepiej , reszta leczenia już ambulatoryjnie , słodziak z niego straszny , robaki jeszcze z niego wychodza dzisiaj. Potrzebuje karmy wysokojakościowej żeby przybierał na wadze , witaminki żeby dalej wyniki krwi były coraz lepsze i opieki dalszej żeby wyleczyć odleżyny .:loveu: Bemolek szykuje się do wyjazdu do nowego domku. Przez Fundację SOS dla dalmatyńczków w Niemczech. Quote
malibo57 Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Cieszę się:) W jakiej jest formie psychicznej? Quote
Dorota Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Jest spokojny i wyglada na to że cieszy się z tego co na razie dostał:loveu: Quote
dalmibea Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Jezeli nie znajde wczesniej zadnej mozliwosci odebrania Bemola to najpozniej pojade po niego 3/4 stycznia 2010. Trzymaj sie Bemolku i zdrowiej Quote
malibo57 Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Już jest dobrze:) I rzeczywiście będzie tylko lepiej. Może Dorotka podrzuci jakieś info, plissss? Quote
dalmibea Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Bemol moze jechac 4 stycznia do nowego domku, tylko trzeba by bylo go 3 stycznia (niedziela) podrzucic wieczorem do Malborka, ale mysle ze pani Danusia wszystko zorganizuje Quote
malibo57 Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Bez dwóch zdań - nie będzie z tym sama:) Quote
Dorota Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 23 grudnia odebrałąm Bemola , to super psiak , obcalowany przez całą ekipę Kliniki , wszyscy którzy byli , przyszli go pożegnać . Jechaliśmy Taxi ,Bemol zrobił kupkę , dobrze ze z powodu katary swojego miałam spory zapas chusteczek , bo pan taksówkarz miał odruchy wymiotne .Dla mnie szczerze mówiąc najważniejsze było ze kupa ładna , czysta , więc Ok . były jeszcze dwa postoje po drodze do Raszyna , ponieważ korki dały o sobie znać a Bemolek , chciał siuisu po tych kroplówkach i szczerze "lał jak z cebra". Ale dawał znać ze "musi". Cudny chłopak , tylko w przerażającym stanie pobił na dwie głowy naszego Konarka i Fantę . Oczywiście jedzie Bemolek do domu koniec 4 letniego zesłania na katorgę , teraz wakacje dożywotnie.Jest juz "zdrowy", badania krwi słabsze ale to kwestia odżywienia i opieki , reszta jest OK. Skóra OK , goją się odlezyny , Badania na zlecenie Fundacji NERO Wypis ze szpitala ; Kał - OK mocz -tylko lekko metny,białko sladowe ,leukocyty, 0-1,kreatynina 30, krew - tak sobie Cytuje wypis ; w dniu przyjęcia: Błony śluzowe jamy ustnej i spojówki zaróżowione, czas kapilarny ok, 1,5 sek, skrajne wychudzenie ,widoczne i wyczuwalne żebra,guzy kości kulszowych,wyrostki kolczyste kregosłupa. liczne otarcia i odlezyny,odwodnienie ok 8%,strupy , w jamie ustnej kamień nazębny .Wiek psa około 3-4 lata.odbyt wynicowany zarobaczenie i zapchlenie , temperatura ponad 39 st.zorganizowany ropień na prawym guzie kulszowym , luźny plackowaty kał, osłuchowo brak szmerówpatologicznych, Wykonano badania krwi -morfologiczne,biochemiczne oraz jonogram, wyniki wskazywały na ogromne niedożywienie , wykonano badanie kału i moczu . Zastosowano terapię antybiotykową ,nawodnienie i odżywienie organizmu. Wykonano badanie USG(brak zmian patologicznych)oraz konsultację dermatologiczną (wyłysienia i otarcia spowodowane złymi warunkami chowu i zywienia).wykapano, odrobaczonoi odpchlono psa. W dniu wypisu : pies nadal niedożywionyi wychudzony brak cech odwodnienia,błony sluzowe różowe , czas kapilarny w normie,wyniki powtórnego badania krwi wykazują poprawę stanu zdrowia ,temperatura i czas kapilarny w normie , kał uformowany. Zalecenia : Karmienie 4 razy dziennie małymi porcjami karmą dla rekonwalescentów , wysokoenergetyczną kontrola przyrostów ciała kontrolne badanie krwi za miesiac To wszystko Quote
dalmibea Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Serdeczne dzieki wam wszystkim , za to ze walczyliscie o zycie Bemola i ze go otoczyliscie taka wspaniala opieka, dzieki za to ze moze do nas przyjechac. Ja obiecuje ze mu tutaj bedzie dobrze,i ze wszystko zrobimy zeby mu sie juz nigdy w zyciu nie dziala krzywda. Bedzie mu tutaj tak samo dobrze jak Wezyrowi ktory nie tak dawno do nas dotarl i Czakrze ktora przyjechala do nas latem. Pozdrawiam i jeszcze raz za wszystko wszystkim dziekuje Quote
Dorota Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Bemolku, zdrówka i powodzenia w Nowym Roku i szczęśliwej podróży:loveu: Quote
Dorota Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Bemolek ,od jutra Cesar ,pojechał dzisiaj z PatiC do Malborka, a potem dalej ,do stałego domu w Niemczech, pomogła nam dalmibea ,Czekamy na fotki:lol: Quote
malibo57 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Wygląda o niebo lepiej. Popatrz wystarczyło tak naprawdę kilka dni. No, kilkanaście. Szczęśliwej drogi, Mały! Tak się cieszę, że jedzie do dobrego domu. Quote
Dorota Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 To prawda przez pierwsze trzy dni kradł jedzenie , otwierał szafki kuchenne , musiał byc pilnowany, po tym czasie jak przekonał się ze jedzenie będzie i nie musi się o nie " starać ", skończyło się "złodziejstwo" . Psiak naprawdę po leczeniu w klinice i od 23 grudnia do wczoraj pod opieką , wyglada duzo lepiej . Pati która go wiozła precież z Radomska, tez była zaskoczona.:lol: Teraz czekam na wieśći od dalimbea. Quote
goldor Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Bemolek dojechal szczesliwie do mnie,jest bardzo kochany i spokojny przytulasek, ale byl tez zmeczony podroza. No i zestresowaly go troche schody, mysle ze on schodow nie zna. Ja przykrylam kanape narzuta jak by chcial moze na nia wejsc, obok polozylam lozeczko i Bemolek po zjedzeniu i napiciu sie polozyl sie do lozeczka i po krotkim glaskaniu zasnal jak dziecko. Quote
Dorota Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 I to jest happy end, dzięki nam , grupie ludzi ,którzy zasługują na to miano:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.