Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja mysle ,ze jesli sie troszku wiecej chetnych zglosi to nie ma co z nich rezygnowac wszak podczas wizyt przedadopcyjnych domek moze odpasc i lepiej miec drugi w zanadrzu:)

Kurcze ciekawa jestem czy ktos dzwonil....

Posted

Olala masz wiadomosc emai w sprawie co kiedys rozmawiałyśmyl.

a telefony .... no właśnie.
Bez rewelacji, pare tel. i raczej każdy odpadal w trakcie. Raz myśleli ze to pies co sie zgubil bo Państwo szukają, drugi raz mial iść do warsztatu na stróżowanie.
No i ogólnie wszystko bylo z nastawieniem na stróza.

czyli Oskarek nadal szuka domku

Posted

No i nic nie wyszło z domkiem u kolegi siostry :( On chciał psa do biegania po pracy, a w czasie jego nieobecności do pilnowania domu. Czyli generalnie byłby cały czas na dworze, w kojcu.

Lipa :(
A czy ktoś jeszcze dzwonił w jego sprawie???

Posted

Najgorsze, że nie wiadomo gdzie jest nie można go odwiedzić i zobaczyć czy jest szczęśliwy...

Miejmy nadzieję, że trafił do dobrego domku, w ręce dobrych ludzi, którzy dadzą mu dużo miłości i psiego szczęścia :)

Ja też miałam wziąć psa ze schroniska, więc jest duża szansa, że trafił komuś w serduszko i będzie teraz najszczęśliwszym psem na świecie :)

Posted

mam nadziej. nic nie wiem kto go wzial i gdzie. Schroniska nie podaja adresow wlascicieli bo oboziazuje ich ovchrona danych osobowych.
Jednak swoim wolontariuszom mogliby zaufac i nawet prosic ich o kontrole co dzieje sie z psem. przeciez w umowach jest pkt, który mówi o zakazie trzymania zwierzęcia an łańcuchu jeśli mialoby to być jego stałe miejsce.
Oskarek to taka przylepa byla, ze mam nadzieje ze nikomu nie przyszło do głowy go na lańcuch albo na działki brać.

Posted

jeśli trafił do dobrego domu to tylko się cieszyć, bo przecież o to chodzi. by pies miał dobry dom :) a kto mu go znajdzie to wsio ryba. ważne, by miał ok. a tego sprawdzić teraz nikt nie może :( i tu wyższość adopcji wolontariuszy nad schroniskowymi, bo zaprzyjaźniamy się z domami i możemy sobie potem wizyty robić, długi, długi czas. nie raz tak było na dogo i nie raz to psu pomogło, gdy się okazało, że po jakimś czasie się znudził, lub nie spełniał oczekiwań i trafiał na ulicę, pod koła aut, do innych schronów, na łańcuch, do obory, itp.

Posted

Szkoda straszna.....ze nie wiemy gdzie trafil...
Pozostaje mieć nadzieje,że dobrze trafił.
Tak sobie mysle ,ze jakby ktos go chcial za szczekacza" -psa ktory ma odstraszac zlodzieji czy cos to raczej przy pierwszym kontakcie by zrezygnowal....
Jaki Oskarek jest pewnie widzialby,ze to przylepa i predzej zalizalby na smierc:)
Moze wzial go ktos kogo chwycil za serce:)

Posted

Też tak myślę. Nikt nie wziąłby go na stróża posesji lub do obrony. Taką przylepę mógł wziąć tylko ktoś kto szukał psa, któremu będzie potrzebna miłość człowieka :)

Posted

ILJO jaka ja głupia byłam z eod arzu nie pomyślałąm. ten znajomy siostry co był Oskarem zainteresowany moze by naszego barneya chciał?
On jest posturom trochę wiekszy (bardziej onkowaty) i z pewnoscią nie taka przylepa. On by po stróżował to mieszkanie na czas nieobecnosci właściciela.

Popatrzcie na niego -on jest piękny!



http://www.dogomania.pl/threads/174161-Kolejne-psie-istnienei-ginie-na-moich-oczach?p=13549877#post13549877

Posted

no też tak myśle. Czekamy na iljo niech pokaże.

Ja w ogóle zrozumiałam ze (czy to Oskar czy inny psiak) to nie ma byc taki stróż w pełnym wydaniu bo potencjalny wlaściciel mieszka w bolku wiec on miałby siedzieć w mieszkaniu jak nikogo nie ma jak zajdzie potrzeba to szczekać. przecież wszystkie psy tak robią.
CZy on mieszka w domku i pies miałby po ogrodzie latać?

Posted

Właśnie cos pisałam kiedy mi sie komop wyłączył -super!

to że nei szczeka na nas radośnie jak podchodzimy nie znaczy że jest nieszczekajacy. Barney jest ciekawy ludzi i szuka tego kontaktu to widac jak podejdzie do kraty. A ze nie szczeka na wszystko co sie ruzsa moze wynikac z tego, ze w schronie czuje sie niepewnie. Gdy zaakceptuje nowa systuacje to z pewnoscią na swoim terenie bedzie sie czuł pewnie i będzie "rzadził".
Ja mam dwa nieduże kundle a "stróżują" tak, ze obcy ludzie boją sie wchodzić. A posturą raczej nie odstraszą ... ;)

Teraz pytaniem jest czy znajomy szuka psa do stróżowania ale dobrego kumpla, czy psa co bedzie biegal a wspólnie spędzany czas ograniczy sie do karmienia?

Iljo najelpiej pokaż znajomemu wątek Barneya a jeśli mus ie nei spodoba to neich powie czego właściwie szuka to an pewno na całym dogo taki pies sie znajdzie.

  • 2 weeks later...
Posted

On chyba już nie chce psa :(
Bo teraz mówi, że niby chce, ale nie tak na już, bo on dopiero musi zrobić mu kojec, a teraz nie ma na to czasu :(

Przykro mi, ale nic z tego chyba nie będzie ;((

Posted

Oskarek domek ma. Schronisko go pzred nami wyadoptowałą. Ale ztel. które były w jego sprawie to praktycznie każdy miałs ie anmyśleć i porezygnował:(

A BArney ten co o nim rozmawialysmy, nie ma domku:(

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...