Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pani Kasia zadowolona, bo Mazurek oznajmia przyjście pacjenta gdy ona wyjdzie na zaplecze. Pies biegnie do niej i szczeknięciem woła ją do gabinetu. Ojciec P.K. już zaczyna go faworyzować i napomykać by z nimi został. Ale rozsądek chyba będzie górą.

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Tahoma]Przeraża mnie każdy telefon. Ludzie dzwonią, że gdzieś jest pies, zwierzak w takiej to a takiej sytuacji, Uważają , że telefon załatwił wszystko. Potem opowiadają znajomym jak zainteresowali sie zwierzakiem i mu pomogli. Każdego z takich tel-ratowników pytam - jak jego zdaniem mam pomóc zwierzakowi? Telefon to początek góry lodowej. Trzeba zwierzaka złapać ( zabrać) , trzeba go zbadać, trzeba zaszczepić, odrobaczyć, często leczyć, trzeba gdzieś go umieścić. [/FONT]
[FONT=Tahoma]Fundacja NERO ma pod swoimi skrzydełkami ponad 60 psów. Psów, które w większości przypadków wymagają specjalistycznego leczenia, muszą brać leki, często takie które muszą jeść karmę specjalistyczną, muszą być operowane. Opiekujemy się zwierzakami, które nie przyszły do nas z super warunków, tylko niejednokrotnie stanęły na progu życia i śmierci. Nie mamy schroniska, miejsca gdzie moglibyśmy je umieścić i nie płacić za to. Wszystkie nasze zwierzaki mieszkają w hotelach.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Nikt się nie zastanawia jakie koszty ponosimy w związku z przejęciem każdego psa czy kota? Nikogo nie interesuje z jakich źródeł są środki na utrzymanie zwierząt? [/FONT]
[FONT=Tahoma]Dobra, zakładam watek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny. Radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni. A my zaczynamy główkować skąd zebrać kasę na spełnienie tych rad ( słusznych i koniecznych).[/FONT]
[FONT=Tahoma]Do czego zmierzam. Drogie ciotki, cieszę się jak zaglądacie na watki i interesujecie się naszymi wspólnymi zwierzakami i proszę Was o dalsze zainteresowanie. Prawda jednak jest taka, Fundacja robi bokami, nie możemy przyjąć już ani jednego psiaka, nie mamy za co go przyjąć. Nie mamy pieniędzy na opłacanie hotelu za te psiaki, które już mamy, a dołożenie kolejnych ok 20,- dziennie to pętla na szyję.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Na każdym wątku wołam o pomoc finansową. Fundacja utrzymuje się tylko z datków od sponsorów, a sponsorzy też maja swoje finansowe granice - mogą dać tyle ile mogą. [/FONT]
[FONT=Tahoma]Ciotki i wujkowie proszę w imieniu zwierzaków - pomóżcie nam je ratować, bez Waszej pomocy nasza praca będzie musiała się skończyć.[/FONT]
[FONT=Calibri]Proszę, nie zostawiajcie nas z tym problemem samych. Proszę nie w swoim imieniu lecz Falka, Lulu, Burego, Darka i wszystkich tych par oczu, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im spokojnie zasnąć. PROSZĘ[/FONT]

Posted

luka1 napisał(a):
Już dzis Mazurek będzie musiał wrócić do boksu - nie spodoba mu sie to na pewno

Szkoda,że nie może dłużej zostać...
Wczoraj byłam z moim Niuńkiem na zabiegu w lecznicy i widziałam Mazurka-jeju jaki to fajny,milutki i śmieszny psiaczek.Taka pociecha,a wyraz pyszczka ma niesamowity przez te wystające ząbki:smile:.
Niuniuek mój jest strasznym panikarzem.Najpierw go pewnie bolało,ale potem to już na bank nic nie czuł,a płakał tak przeraźliwie,tak zawodził,tak się skarżył,że serce pękało.A Mazurek łączył się z nim w bólu i tańczył koło tego stołu i też wył,zawodził i płakał razem z kolegą.Strasznie solidarny był i bardzo współczuł Niuniusiowi...

  • 2 weeks later...
Posted

malibo57 napisał(a):
Jak tam Rypin?


Wszystko pod kontrolą. Wizyta kontrolna jutro (w sobotę). Przec jest umówiony z Panią. Czas pracy obojga nie zgrywał się i dlatego wizyta dopiero w sobote. A ja juz Mazurkowi tłumaczyłam jak ma się zachowywać zeby Pani była zadowolona, ale on ma mnie ... hm.

Posted

wizyta p/adopcyjna odbyła się. Przec nie widzi przeciwwskazań by Mazurek pojechał do nowego domu.
Pani jest osoba samotna, mieszkająca na piętrze domu jednorodzinnego. Zadbane mieszkanko i ogrodzony domek. Wydaje sie wszystko ok. Jutro porozmawiam z panią jak widzi dojazd psiaka do niej. Z rozmowy wstepnej wiem że Pani nie jest mobilna i chyba bedzie trzeba szukac transportu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...