Pani Toffina Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Wczoraj w drodze do Warszawy w miejscowości Ładzice zatrzymalismy sie na stacji Orlen gdzie zauwazylismy blakajacego sie miedzy samochodami psa. Kupilismy mu jakas kanapke, ktora z ochota zjadl, ale musielismy go, niestety, zostawic. Pies biegal miedzy samochodami, najwyrazniej kogos szukajac. Po krotkiej rozmowie z kasjerka dowiedzielismy sie, ze psa jakis tydzien temu ktos wyrzucil z samochodu i odjechal. Poczatkowo byly nawet dwa psiaki, ale od kilku dni jest tylko jeden. Ten drugi pewnie zginal gdzies pod kolami. Psisko jest zagubione, wyraznie wystraszone, przemoczone. Jest to maly pies, jakies 35cm w klebie, kudlaty z krecona sierscia. Fajny, dal sie poglaskac, lagodny, ale bardzo wystraszony. Czy jest ktos z tych okolic (wojewodztwo lodzkie) kto moglby pomoc temu psu? Chetnie zaplace za transport, pobyt w hotelu itp. Podaje namiary na te stacje: Stacja paliw Orlenu przy Gierkowce (dwupasmowka z Katowic do Warszawy), po prawej stronie w kierunku Warszawy. Adres: 97-561 Ładzice, Stobiecko Szlacheckie Quote
nika28 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 [quote name='Pani Toffina'] Czy jest ktos z tych okolic (wojewodztwo lodzkie) kto moglby pomoc temu psu? Chetnie zaplace za transport, pobyt w hotelu itp. Naprawdę dasz radę utrzymać psa w hotelu ? To kosztuje ok. 300zł/mies.... Jeśli tak, to nie ma na co czekać, tylko ktoś musi po psa pojechać... Ja odpadam... No i hotelik trzeba znaleść w miarę niedrogi... Quote
Pani Toffina Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Przez jakis czas tak - az do czasu, gdy znajdzie sie ktos kto zaadoptuje psa. Ile to moze trwac? Zalezy mi na kontakcie z kims kto sie zajmuje adopcjami w tamtym rejonie. Ja jestem z malopolski i tylko przejezdzalem kolo stacji. Problem w tym, ze pies wczesniej czy pozniej trafi pod kola. Powiem tez szczerze, ze nie mam doswiadczenia z hotelami dla psow: czy to miejsca podobne do schronisk? Czy tam zagladaja ludzie chcacy zaadoptowac psy? Czy w pracownicy hoteli traktuja podopiecznych z sercem? Quote
eliza_sk Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Pani Toffina napisał(a):Przez jakis czas tak - az do czasu, gdy znajdzie sie ktos kto zaadoptuje psa. Ile to moze trwac? Zalezy mi na kontakcie z kims kto sie zajmuje adopcjami w tamtym rejonie. Ja jestem z malopolski i tylko przejezdzalem kolo stacji. Problem w tym, ze pies wczesniej czy pozniej trafi pod kola. Powiem tez szczerze, ze nie mam doswiadczenia z hotelami dla psow: czy to miejsca podobne do schronisk? Czy tam zagladaja ludzie chcacy zaadoptowac psy? Czy w pracownicy hoteli traktuja podopiecznych z sercem? O kurczaczek to kawał drogi od Łodzi. Znacie kogoś bliżej. Skąd jest mosii - bo to blisko Radomska, a coś mi się o głowę obija, że to jej okolice :oops: Hoteli nie można porównać ze schroniskami - to inne warunki bytowania psów, jest ich tam przede wszystkim nieporównywalnie mniej. Z tym sercem pracowników to0 różnie bywa - są hoteliki dogomaniackie takie jak Murki w ok. Janowa Lubelskiego, gdzie oddałabym swojego psiaka, a są też i takie, z których suki wychodzą pokryte, bo w czasie cieczki udało jej się zwiać ... Hotelik na pewno nie załatwi za nas adopcji - tym trzeba zająć się samemu, ale jeżeli psiak znajdzie się w bezpiecznym miejscu to damy radę. Trzeba znaleźć tylko kogoś z okolicy :placz: Już porozsyłam dalej. Quote
eliza_sk Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 a czy to nie jest już czasami woj. śląskie, to 38 km od Częstochowy Quote
dzodzo Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 hej, dostalam zapytanie od Elizy ale poniewaz nie znam takiej miejscowosci to poszperalam na mapie i kurcze to jest na samej granicy wojewodztwa łodzkiego-powiat radmoszczanski,nazwy mniejszych i większych miejscowosci wokol nic kompletnie mi nie mowia osobiscie nie znam nikogo z tych rejonow i poza CZęstochową to nie kojarze tez żadnych dogomaniakow z tych okolic:shake:bo jest tam tez dośc blisko z Bełchatowa i Radomska ale nie wiem czy na dogo ktoś taki wogole jest Quote
eliza_sk Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Państwo Toffina nie wytrzymali - właśnie wracają z psiakiem w aucie ... Wiozą go do hotelu w Krakowie. Psiak śliczny, młody rudy kudłacz. To wspaniali ludzie, którzy w czerwcu adoptowali ode mnie prawie teriera Tofisia :loveu: Mamy kolejnych zarażonych :multi: Quote
nika28 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Ale się cieszę :loveu: Jesteście cudowni :loveu: Quote
Pani Toffina Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Psiak przyjechał z nami do Krakowa, był u weterynarza, dostał środek na pchły i pasożyty. Udało nam się go też wykąpać. Biedactwo pod włosami ma same kości! Jest bardzo grzeczny, położył się w wannie i czekał na zakończenie kąpieli;-) Z tego co zdążyliśmy zaobserwować jest spokojny i łagodny, póki co - nieufny. Nie wykazuje agresji. Leży sobie w kąciku przy drzwiach. Pewnie by u nas został, ale jak wspomniała Eliza, mamy już Tofika, który innych samców raczej nie toleruje. Quote
Pani Toffina Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Niestety, próbowałam kilka razy, ale na razie na próżno:( Quote
majqa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Podam na PW mail, proszę przesłać, wstawię. Quote
nika28 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Ale cudooo :loveu: :crazyeye: Ma już jakieś ogłoszenia ? Napewno szybko znajdzie domek ! Quote
eliza_sk Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 oj miałam właśnie wstawia zdjątka :oops: Quote
eliza_sk Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Madziu, jest szansa na lepsiejsze zdjęcia zanim zaczniemy ogłaszać ? I napisz nam pigułkę o psiaku, to stworzymy z tego jakiś tekścik ... chociaż przecież pisarskiego talentu CI nie brakuje :loveu: Quote
nika28 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Zastanawiam się tylko co za ....... mógł wyrzucić takiego psiaczka wspaniałego... :angryy: :shake: Quote
leni356 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Dzięki Eliza za zaproszenie na wątek, wstawiam ślicznotę na kudłacze w potrzebie, było kilka zainteresowanych domków. Link do wątku w moim podpisie w banerku Quote
majqa Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Pani mi napisała, że, ot niefart, wysiadł aparat więc to są chyba narazie jedyne zdjęcia, zrobione komóreczką. Quote
ewatonieja Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 czyli pomoc w transporcie juz nie potrzebna?, bardzo to miłe że ktoś zareagował tak szybko psiak bardzo oryginalnej urody :loveu: Quote
nika28 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Banerek... :oops: :oops: Nic specjalnego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.