Lucyna Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Dzwoniła do mnie dzisiaj starsza pani z Wrocławia. Chce mieć pieska. Mam jej adres i telefon. Problem polega na tym, że nie wiem czy można jej pieska powierzyć. Ma ponad 80 lat i amputowaną nogę. Jest samotna. Dzwoniła w sprawie Coli z ogłoszenia w Wyborczej. Mieszka w domku z terenem (okolice ulicy Kosmonautów - Stabłowice). Nie wiem co to jest, ale można sprawdzić. Piesek może mieszkać w domku i biegać po terenie. Zapytałam, czy szczelne ogrodzenie, odpowiedziała, że dziury poutykała deskami, kupiła w Biedronce już coś dla psiny i dlatego dzwoni. Odezwie się po niedzieli, prosi o pomoc w znalezieniu pieska. Mam wrażenie, że nie jest to dobre miejsce, ale może warto sprawdzić? Ja nie mam czasu, ponieważ jestem w trakcie przeprowadzki i za tydzień wyjeżdżam, jeśli jest ktoś zainteresowany wizytą u niej to mogę podać namiary. Może ktoś mieszka blisko i mógłby tego przypilnować, pomóc w czasie adaptacji psiaka? Quote
Poker Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 może basia1134 by mogła? trzeba spytać , bo mieszka chyba nie daleko. Quote
Basia1244 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Mieszkam bliziutko. Mogę się rozejrzeć, porozmawiać, ale dziś już nie. Zapraszam na pw. Quote
Bella1 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Koniecznie zapytaj co zrobiła ze swoimi poprzednimi pieskami Quote
Poker Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Bella1 napisał(a):Koniecznie zapytaj co zrobiła ze swoimi poprzednimi pieskami czy to pytanie oznacza ,że jest znana w schronie? Quote
Lucyna Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Nie mam pojęcia, czy miała pieski. Z tego co mówiła, to opiekuje się czasem pieskiem sąsiadów tzn. daje mu jeść. Właściwie to chodziło mi o to czy samo obejście domu nadaje się na miejsce dla psa. Jeśli tak, to można z nią rozmawiać dalej. Jeśli nie to nie będziemy się nawet zastanawiać nad niczym. Nie wiedziałam co zrobić z tym telefonem, dlatego piszę. Szkoda mi się zrobiło tej pani, nie musimy jej dawać żadnej bidy bo może wyniknąć z tego kłopot. Po prostu mi jej żal ... Jeśli znajdę trochę czasu to się tam przejadę zobaczyć sam dom. Quote
Poker Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 to nie jest proste powierzyć psa samotnej osobie w tym wieku .Może w krótkim czasie z różnych powodów stracić dom. Nie wiadomo kogo tu bardziej żałować, psa czy panią :roll: Quote
Lucyna Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Wiem, wiem Poker. Zastanawiałam się co zrobić. Musiałam napisać i upewnić się, że inni myślą podobnie. Sumienie nie pozwoliło mi postąpić inaczej. Czasami zdarzają się cuda ... ja w to wierzę :p Quote
Basia1244 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Dzisiaj się tam przejdę i pooglądam podwórko. Ja myślę, że jeżeli podwórko byłoby ok., to może jakiegoś psiunia niewielkiego i starszego można by rozważyć - ale napiszę po powrocie, jak wygląda obejście. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Sluchajcie Belli. Jesli napisala to co napisala to powinno sie zapalic swiatelko. Bella pracuje we wroclawskim schronie. Quote
Basia1244 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Byłam pod wskazanym adresem. To jest przedwojenna szeregówka, ale po kapitalnym remoncie, od frontu zadbany trawnik, chodniczek z puzzli, ogrodzenie szczelne z siatki i solidna furtka. Od tyłu siatka - ale nie mogłam sprawdzic dokładnie, bo to szeregówka środkowa i nie miałam jak dojśc, trochę rupieci (jakieś drewno) , trawa, drzewa. Niestety nikt mi drzwi nie otworzył, więc z panią nie rozmawiałam - choć wydawało mi się, że ktoś w środku jest, ale wiadomo - nie byłam umówiona, więc tak z zaskoku miała prawo mi nie otworzyć. Gdybym miała brać pod uwagę wyłącznie stan techniczny domu i podwórka, to nie widzę przeszkód, żeby tam zamieszkał pies - wręcz przeciwnie, ma miejsce do pobiegania a wszystko wygląda przyzwoicie i ktoś koło tego obejścia chodzi - trawa wykoszona, liście zagrabione. Niestety na temat pani nie wiem nic. Mam jedną fotkę domu i wyślę pani Lucynie na pw - bo tu chyba nie powinnam jej wstawiać. To tyle z mojej strony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.