Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ok.sluchajcie postanowione - Ares przyjedzie do mnie , aby tylko mu miejsce po ogonie podleczyc :( , bo ja nie wiem czy dam rade ogarnac psychicznie i fizycznie temat :/. Chcialabym tylko prosic o pomoc w utrzymaniu Aresa , zapytam na watku Miszki czy pieniadze ktore u mnie po niej zostaly moge przeznaczyc na pierwszy miesiac Aresa u mnie

  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Orpha ja jesli bede mogla to pomoge bo to moj 1 znaleziony w schronie i ogloszony psiak jeszcze to co sie stalo;/;/

Jutro zdam realcje jakwyglada psiak i jak sie czuje boje sie ze bedzie to dla mnie fatalne przerzycie.
WEt to sie nim zamie ale dopiero za jakies 11 godzine , bo piki co to go zszyli i zastrzyk dali.

Posted

Ares jest juz w dobrych rekach, byl juz u weta i w tej chwili jest juz w hoteliku i to na tyle dobrych wiesci :(
Stan jego jest bardzo powazny i najwazniejsze sa 3 doby, chlopak jest bardzo chudy i nie chce jesc :(

Posted

DLA PRZYPOMNIENIA
ARES--to starszy pies o 7 lat, w typie alaskana jednak w blekitnymi oczami. jest masywny ,ma dluzsza siersc. boi sie dotyku czlowieka.umie komendy siad itp znajduje sie wkojcu 1,5x1,5 z innym psem suczka.Zdnia na dzien wglada coraz gorzej jest coraz chudszy nie sprzyja mu schron, nie potrzebuje zbyt aktywnego wlasciciela......
Przedwczoraj wydarzyla sie tragedia ,psy odgryzly mu ogon przy samej pupie <placze> , zostal na cito przeniesiony do hoteliku ,ale jak pisze Pati jego stan jest powazny.TRZYMAJCIE KCIUKI ZA NIEGO !!!!!
Potrzebne bedzie tez wsparcie finansowe :(

Posted

Teraz najwazniejszy jest dla niego spokoj, on chce walczyc, widac to po nim on sie nie poddaje i my tez nie:) we wtorek pojedzie do weta ponownie, zobaczymy co powie czy jest poprawa..

Ale niestety rana jest fatalna:( wlasnie uprosilam pania zeby umiescila go w cieptym ogrzewanym pomieszczeniu:)) ja 3 mam kciuki z calych sil za niego:D

Posted

Ja napiszę tylko tyle. Tak jak wcześniej pisała Pati i inne dziewczyny. Stan psa jest poważny, nawet jeśli przeżyje to będą potrzebne pieniądze na jego rekonwalescencje. Głównym problemem jest to, że ogon jest oderwany tak krótko, w razie zakażenia, a to jest bardzo prawdopodobne, nie ma co amputować i zakażenie będzie się rozwijało. Cała rana jest opuchnięta i bardzo bolesna w związku z tym pies nie może się normalnie wypróżniać. Od czasu wypadku nic nie jadł.Po zabraniu ze schroniska wspólnie z panią z hoteliku byłyśmy u weta. Ares dostał kroplówkę wzmacniającą, antybiotyk, steryd, środki przeciwbólowe. Ale rokowania nie są optymistyczne. Teraz tylko wiara, bo to co było można zostało zrobione. Ze swojej strony dodam tylko, że hotelik do którego trafił Ares i sunia to fajne miejsce. Ale teraz Ares potrzebuje zdecydowanie domowych warunków, tam gdzie będzie miał ciepło i doświadczona opiekę tylko dla siebie. Powiem szczerze, że gdybym nie była tak zapsiona to bym go zabrała ale niestety w chwili obecnej mam dwa psy ze schroniska, które nie chodzą i po prostu nie ma szans na kolejnego. Pieniądze będą potrzebne na pewno, nawet jak Ares wyjdzie z tego będzie potrzebował witamin i wysokiej jakości karmy. Jest strasznie chudy. To w zasadzie skóra i kości porośnięte futrem, widać to szczególnie tam gdzie ma wygoloną sierść. Tak więc każda złotówka na wagę psiego istnienia. Czy tylko ja nie widze zdjęć Aresa???

Posted

zdjecia Aresa sa na 1 i 3 stronie
kurde wstawiam zdjecie wg instrukcji i guzil noc mi z tego nie wychodzi , tak samo jak z edycji tekstu i wstawiania emotek <szlagjasny>.
Ares chlopie walcz ,walcz dasz rade

Posted

Rudy nadal w schronie niestety. ,
Jutro bede dzwonic do pani z hoteliku jak sie czuje biedak moj kochany, a we wtorek pojade do niego . o ile wytrzymam do wtorku a jak nie to pojade jutro;D

Posted

Rudy siedzi na łańcuchu i czeka na lepszy los. Dzisiaj jeden z dużych psów się zerwał z łańcucha i byłaby jatka na szczęście były jeszcze wolontariuszki i zainterweniowały, gdyby to się stało później nie wiem co by było. Tam oprócz rudego - Hermesa jest jeszcze Kłapouchy, czeka na wybawienie.

Posted

A czy do tego hotelu może podjechać wet na kontrolę rany po ogonie ?
Ja też bym nie wytrzymała i pojechała tam sama sprawdzić jak się sprawy mają no i ewentualnie obfocić by skonsultować z innym wetem. Martwi mnie to że on mało je - widać że biedak musi cierpieć ...

Posted

to ja czekam na wiesci od weta w takim razie ..... :|
to dla mnie istotne i jakby mozna bylo sie dowiedziec jakie jest dalsze postepowanie w takim wypadku jak juz rana zacznie sie goic , szczerze przerazilo mnie slowo rehabilitacja , nie to zebym bala sie wyzwan , tyle ze gdyby opieka nad psem wymagala zaangazowania fizycznego to nie wiem czy podalam. Powod jest taki , ze poki co do poczatku kwietnia zostaje sama ze swoim stadkiem psow i kotow , dwiema nastolatkami i rosnacym brzuchem , stad moje wahanie bo niestety musze brac pod iwage wszytskie scenariusze ... nie mogę porwać sie w tym momencie swojego zycia na psiaka ktory bedzie wymagal ciaglej opieki bo najzwyczajniej w swiecie moge nie wydolic. Wierze ze moja kondycja bedzie dobra , ale jesli nie ? co wtedy ? ..... kurde siedzie i placze przed ekranem bo nie wiem co robic ......
Dziewczyny prosze dowiedzcie sie bardzo dokladnie co i jak , bo to dla mnie w tej chwili bardzo wazne ..... przepraszam , ale chyba rozumiecie sytuacje .... :(

Posted

musimy albo szukać takiego dt w którym ktoś byłby z nim non stop albo poczekać aż dojdzie trochę do siebie :(
orpha masz wielkie serce ale teraz powinnaś skupić się na swoim maleństwie... bo ja lubię zostawać ciocią :)

Posted

Bede dzisiaj dzwonila do pani od hoteliku, ale napewno jemu teraz potrzebne sa warunki domowe,
Orpha mysle ze intensywna rehabilitacja nie bedzie mu potrzebna , ale napewno bedzie dlugo dochodzil do siebie,
najbardziej to jest mu porzebny spokoj zeby mogl powolutku wracac do zdrowka.... Takze najwazniejsze zebys dala mu duzo milosci ....Ares zdrowiej bo my tu umieramy ze zmartwienia:((

Posted

Orpha ty sie nie martw przeciez my nie damy ci psa ktory bedzie w zlym stanie, tak jak rozmawialysmy, jak bedziemy mialy juz jasnosc ze Ares dochodzi do siebie i generalnie rana sie juz leczy to wtedy bedziemy mysle o DT u ciebie, bo poki co te cale stado u ciebie to tez nie jest dobre dla niego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...