pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Jolek robie co moge, zalezy mi na nim jakby byl moim psem od dawna... ale niesety czas a wslaciwie jego brak , moglam jechac odrazu do niego i wtedy byla by wieksza szansa, bo tamten wet najwyrazniej bal sie dotknac ta rane. a moj myslac racjonalnie i dla dobra psa podjol ryzyko i napewno go mniej boli bo ten plyn sprawial mu okropny bol!!!!! takze choc ulzylismy jego cierpieniu... Chce mu pomagac ale co moge jeszcze zrobic???? jesli macie pomysl to powiedzcie niechce potem zyc ze swiadomoscia ze cos dalo sie zrobic a ja tego nie zrobilam.... ja jestem tu nowa i ta sytuacja moze nie tyle ze mnie przerasta ale jest duzym przezyciem....A te jego piekne blekitne slepia?? ktora patrza na mnie i blagaja o pomoc, i jezorek ktory mnie lize po rekach <beczy> Quote
orpha Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pati odwalsza kawal dobrej roboty , zrobilas dla niego naprawde duzo Quote
Nikus Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 orpha napisał(a):Pati odwalsza kawal dobrej roboty , zrobilas dla niego naprawde duzo też tak myślę.. Quote
obraczus87 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 pati spokojnie. Wiem, że to trdune.. ale zrobiłas na razie dla Aresika tyle ile mogłaś. teraz trzeba szukac pieniędzy na leczenie oraz na DT, bo to jest teraz najwazniejsze! Nie zawsze człowiek jest w stanie przewidzieć co sie wydarzy i nie można siebie za to obwiniać. Trzymajmy kciuki za Aresika i za Twojego weta, aby udało Mu się pomóc psiakowi!!!! jesteś tutaj nowa, ale jak widac bardzo się angażujesz we wszystko, także MUSI BYĆ DOBRZE!!! Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Moze i zrobilam duzo ale czy wszystko????? Czy moja niewiedza nie zaszkodzilam mu w jakis sposob???? Treaz juz wiem ze bedzie w dobrych rekach i moj wet zrobi wszystko co w jego mocy bedzie nawet w nocy zagladal do niego jak sie czuje ewentualnie kroplowka cos na wzmocnienie, bedziemy mu pomagac....... lezkarz za wszystko czyli zabieg leki srodki odkarzajace policzyl 100 zl i nie rozmawialismy o oplacie za pobyt u niego za karme i inne rzeczy ale 100 zl to naprawde malo wedlug mnie za to co zrobil i ile srodkow uzyl .... wiem ze policzyl same koszta lekow nic dla niego nawet za wizyte....... ale kasa bedzie potrzebna bo za pare dni jesli wyszdrowieje trzeba mu znalesc dobry hotelik lub lecznice z opieka weterynaryjna...... Quote
Livka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pati damy radę wiesz że w takich sytuacjach dogomaniacy się sprawdzają Nie martw się Quote
jolek68 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pati nie znam innej osoby która zrobiłaby tyle co Ty, sory :oops: znam inną Pati która jest też tak wrażliwa i pomocna :shake: nic więcej na dzień dzisiejszy nie da się zrobić, musimy poczekać te kilka dni...dobrze że go tam zawiozłaś, to dla niego i nas nadzieja że wyliże się z tego ;) Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 trzymajcie za niego kciuki ...... a ja bede sie modlic!!! Quote
Sayrel Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Straszne jest pati to wszystko co opowiadasz. Chcialabym, zeby ju znie bylo zadnych komplikacji i psiak wracal do zdrowia. Zastanawiam sie czy daloby sie go kiedy to bedzie mozliwe przeniesc do domku, ktory jest nim zainteresowany (na moim terenie) i przy naszym finansowym wsparciu i nadzorze tam go leczyc dalej? Noi rozwazam odwiedziny. pati123487 napisał(a):trzymajcie za niego kciuki ...... a ja bede sie modlic!!! Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Puki co to nie mozliwe bo dla aresa transport jaki kolwiek to ogromny stres ... nawet ten dzisiejszy 30-40 km byl dla niego baaaardzo stresujacy!!!!! i niech narazie jest pod opieka jednego weta bo takie eizyty od jednego do drugiego i znow kolejnego to nie jest dobre bo kazdy wet ma inne myslenie i inny poglad!!!!! Quote
Sayrel Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Oczywiscie pati, ze masz racje. Mowie o jakims pozniejszym terminie jak weterynarz okresli jego stan jako polepszajacy sie i wyrazi apropate dla transportu. Chodzi mi o to, zeby moze nie koniecznie go pakowac pozniej do hotelu. Tylko albo do lecznicy albo do domu. ALe to wszystko sie okaze. W kazdym badz razie mocno trzymam za niego kciuki. Jak dorwe kogos z autem moze podjade w odwiedziny, tez sie czuje jakos za niego odpowiedzialna. A dla ciebie pati brawa! Swietnie sobie radzisz i nie obwiniaj sie o nic. Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Ja bym bardzo chciala go zabrac do siebie, dala bym mu cala swoja milosc , i choc by nie bylo szans to byla bym przy nim jak umiera,, ale musze sprawe przedyskutowac pomyslec nad miejscem dla niego i poprosic rodzicow by mi pomogli w opiece.. dlatego nic narazie nie gwarantuje u weta nie moze zostac dlugo niestety... ale jak bede widziala w jego oczkach ze on sie poddal ze chce juz umrzec ze nie ma sily waczyc to mysle ze trzeba bedzie mu ulzyc..... Ale puki ma iskierke w oczach ja bede walczyc o niego. i jak sie okaze ze przezyje to doloze wszelkich staran zeby jakk najszybciej doszedl do zdrowka ,,i nie pozwole zeby kiedy kolwiek cierpial. Nowy domek to bedzie musial byc dla niego raj na ziemi!!!! Quote
Livka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Zapraszam na bazarek dla Aresika !!! http://www.dogomania.pl/threads/174396-Bazarek-dla-Aresa-z-odgryzionym-ogonem-do-2-12-2009r?p=13568758#post13568758 Quote
Sayrel Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 pati123487 napisał(a): ale jak bede widziala w jego oczkach ze on sie poddal ze chce juz umrzec ze nie ma sily waczyc to mysle ze trzeba bedzie mu ulzyc..... Tez tak mysle, ale mam nadzieje, ze nie bedzie takiej potrzeby. A potencjalny domek jest na biezaco informowany i stanie Aresa i razem z gronem przyjaciol dolacza sie z cala swoja najlepsza energia. Quote
jolek68 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pati jak Ares poczuje się na tyle dobrze żeby można go zabrać na dt to wtedy ma sens Twój pomysł ;) ale teraz najlepsza dla niego będzie fachowa opieka ;) nie obwiniaj się bo nie powinnaś, zrobiłaś wszystko, ba nawet dużo dużo więcej niż mogłaś :loveu: ja to jestem wdzięczna losowi że Ares trafił na Ciebie, inaczej mogłoby to już nie być za wesołe ;) szacun i pamiętaj że jesteśmy z Tobą, sama nie zostaniesz... Quote
obraczus87 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Własnie PATI głowa do góry!!! Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Na pewno sama nie zostaniesz :) Quote
orpha Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Pati zrobilas wszystko co potrzeba a nawet wiecej , reszta jest w rekach fachowcow , trzymam kciuki za Aresa a Ciebie wspieram myslami , tak jak napisala Obraczus - nie zostanie sama , jeszcze jestesmy my Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 O to ze zostane sama to sie nie boje, bo wiem ze mam was i pare innych osob ktorych nie ma na dogo... Wlasnie wet dzwonil , ARES chodzi pije . walczy!!!!!!!!!!!!!!:):):):):) Sam jest wszoku ze on tak walczy o swoje zycie:) boze kocham tego psiaka:) za wszystko a najbardziej za ta chce do walki.... Quote
obraczus87 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 no widzisz, a teraz odsun od siebie te czarne myśli, i zacznij mysleć TYLKO pozttywnie a wtedy wszystko się uda!!! Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Ja caly czas wierze:)):):):):):):) Quote
jolek68 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 pati123487 napisał(a):Ja caly czas wierze:)):):):):):):) i o to chodzi :) jak psina wyzdrowieje to poszukamy mu domku najlepszego z możliwych :) Quote
pati123487 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 No jolek trzymam cie za slowo:D Quote
Dora Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Aresik trzymaj sie chlopczyku, jestemy z Toba i wszyscy cie mocno kochamy !!!!!!!! Ja to juz dzisiaj morze łez wypłakalam przez ciebie chlopaku, wiec walcz dzielnie !!!!!!! Dziekuje wszystkim za wsparcie Pati, bo dziewczyna odwala kawal dobrej roboty :) dzieki Pati ze tam jestes z Aresem :) Quote
Nikus Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Cioteczki będzie dobrze:) i z tą myśla trzeba rozesłać bazarek dla Aresika, który zrobiła Livka..kasa będzie potrzebna więc ją zbierajmy razem http://www.dogomania.pl/threads/1743...8#post13568758 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.