Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bela51 napisał(a):
Moze, gdy wreszcie otrzasne sie z bólu, uzupełnie białe karty w bytomskim zyciorysie Sary.
Choc tyle Jej sie od nas nalezy.:-(
Nie tak mogłoby byc, gdyby zajął sie Nia ktos inny , a nie załozycielka tego wątku.:-(


Nie wiemy jak mogłoby być.
Bardzo żal.
Wracam nieustannie myślami do tego kochanego stworzenia.

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Śpij kochaniutka (*)
Nie tak miało być ,ale wyszło jak wyszło :(
Nasuwa mi się tylko jedne zdanie: "Przepraszam że tak późna była moja reakcja"

Posted

Agusia napisał(a):
Śpij kochaniutka (*)
Nie tak miało być ,ale wyszło jak wyszło :(
Nasuwa mi się tylko jedne zdanie: "Przepraszam że tak późna była moja reakcja"

Czyją reakcję masz na myśli? Właścicielka okazała się pseudowłaścicielką, złość mnie chwyta, jak przypomnę sobie brak reakcji vivy i założycielki wątku.

Posted

[quote name='Cantadorra']Czyją reakcję masz na myśli? Właścicielka okazała się pseudowłaścicielką, złość mnie chwyta, jak przypomnę sobie brak reakcji vivy i założycielki wątku.[/QUOTE]

W pełni potwierdzam.
Sunia była niby pod opieką a tak naprawdę zostawiona sama sobie.
Jej stan nie powstał z dnia na dzień. Jak można było nie widzieć takiego guza ?
Ja nie jestem zła. Jestem wkurwiona

Posted

[quote name='Agusia']Ja nie wiem o co wam chodzi ? Bo nie wiem czemu ale odczuwam, że wy myślicie że to był mój pies. A tak nie było. Jest kilka osób, które wiedza co mam na myśli i nie mam się zamiaru z niczego tłumaczyć.[/QUOTE]
Wiemy, kto był właścicielką Sary. Nikt nie pisze, że Ty.

Posted (edited)

Podobno była pod opieką fundacji.
Podobno pod nadzorem - KTO WIZYTOWAŁ SARĘ ? DT DO NICZEGO SIĘ NIE POCZUWAŁ ?
I co, nikt nie widział że jest chora chuda ledwo stojąca na nogach i z wielkim guzem ?
Dlaczego wcześniej nikt nie reagował ? Dlaczego wcześniej nie udzielono jej pomocy ?
Dlaczego dopuszczono do tak wielkiego rozrostu guza ?
O to nam chodzi !

Edited by ewa36
Posted

Jaka Fundacja ? pies nie był pod żadną fundacją.
Jaki DT ? pies po interwencji był cały czas w tym samym miejscu.
Więc kto miał ją wizytować ?

Posted (edited)

Ewa, Sara była w Bytomiu u Agibytom. I to była porażka, ona była jej właścicielką. Niestety mówiła pięknie o miłości do Sary, jednak nie przeszkadzało jej to absolutnie nie dbać o psa.To ona zaniedbała ją, nie szczepiła, nie leczyła, nie dbała o karmienie. Wysyłalam jej karmę dla Sary, ale patrząc na potworne zaniedbanie Saruni, to nie mam pewności, czy jej dawała :(

Edited by Cantadorra
Posted

Agusiu, i Ty i wiele z nas wie, ze agabytom była znana dziłaczka Vivy. Brylowała w lokalnej prasie i lokalnej tv, sama widziałam.
Do glowy nie przyszło mi, ze ktos taki moze nie zadbac o psa ktorego wział na dt. Ze nie bedzie go leczył, ba, nawet szczepił i karmił .
Gdyby ktos z zewnatrz, nie z Viwy przyjechał i zobaczył w jakich warunkach mieszkala Sara po wyjeśdzei Agi zagrnice, powinna byc odebrana stamtąd w trybie interwencyjnym. Sara przebywała w warunkach skandalicznych.
Viva musiała o tym wiedziec, bo przeciez podobno ktos z Vivy zawoził Sarze karme pod nieobecnosc Agi. Dla mnie to skandal i wstyd !!!

Posted

Przychodzę tu od kilku dni i nie wiem, co napisać...
Kolejna psina, która odeszła wtedy, gdy pojawiła się dla niej szansa na lepsze życie ....
Okrutny los ...
Odpoczywaj Saruniu
[*]

Bela51 ma rację, ktoś tu delikatnie mówiąc "dał ciała"
Po raz kolejny okazuje się, że najciemniej bywa pod latarnią :(:(:(

Posted

[quote name='bela51']Agusiu, i Ty i wiele z nas wie, ze agabytom była znana dziłaczka Vivy. Brylowała w lokalnej prasie i lokalnej tv, sama widziałam.
Do glowy nie przyszło mi, ze ktos taki moze nie zadbac o psa ktorego wział na dt. Ze nie bedzie go leczył, ba, nawet szczepił i karmił .
Gdyby ktos z zewnatrz, nie z Viwy przyjechał i zobaczył w jakich warunkach mieszkala Sara po wyjeśdzei Agi zagrnice, powinna byc odebrana stamtąd w trybie interwencyjnym. Sara przebywała w warunkach skandalicznych.
Viva musiała o tym wiedziec, bo przeciez podobno ktos z Vivy zawoził Sarze karme pod nieobecnosc Agi. Dla mnie to skandal i
wstyd !!!


Boże drogi.
Słowa są zbędne

Posted (edited)

To co prawda nie mój watek, ale podejme sie rozliczenia, bo reaktywowałam go i prosiłam o pomoc w ratowaniu Sary.
Rachunek za operacje potęznych guzow Sary , jej sterylke a przedtem dokładne badania z usg, rtg i badanie krwi wyniosł 1200 zł
Na tyle opiewa faktura, ktora przekleje pinizej.


Viva, mimo poczatkowych obietnic, wycofała sie z pokrycia tego rachunku. Polowe, czyli 600 zł - oplaciła Przystan Ocalenie.
Pozostało do zapłacenia 600 zł.

Oczywiscie poniesione zostały tez inne koszty na ratowanie Sary:
Transport Sary do dt ( 360 km) - 100 zł
Pobyt w dt ( w tym koszty utrzymania i przejazdy do weta ) - 300 zl
Leczenie powiklan pooperacyjnych -ok. 200 zł ( czekam na skan f-ry )
Wpłaty na pokrycie długu :
100 zł - darowizna z wątku Hektora, ktory pozostał w BDT
400 zł - wpłata od agabytom ( uzyskana dzieki interwencji Agusi, za co bardzo dziekujemy)
50 zł - darowizna _gos_
100 zł - bazarek z artystyczna bizuteria ofiarowaną przez Cantadorrę
215 zł - drugi bazarek bizuteryjny Cantadorry

Bardzo serdecznie dziekuje wszystkim za pomoc, choc zadne pieniadze nie sa w stanie wrócic zycia tej wspanialej, przekochanej Suni,
ktora tak bardzo została skrzywdzona.:-(:-(:-(

Edited by bela51
Posted

[quote name='Cantadorra']Bela napisałaś na innym wątku, że ostatnie adopcje onków nie wyglądają na udane. Tez mam takie odczucie. Tracę serce do tego wszystkiego :([/QUOTE]
Ja zadaje sobie pytanie, co tu jeszcze robie. Trzymają mnie tylko zobowiazania...
Czasem wole aby pies siedzial w hotelu niz jechał do DS, ktory nigdy do konca nie jest pewny.

Posted

Dokładnie tak, nagle hotel stał się bezpieczniejszy niż DS. Właśnie z DS wrócił Bambu i Niko. A takie były kochane, w cudzysłowiu oczywiście :( Nie będę ponownie wspominać tych biedaków, które nie przeżyły..............

Jednocześnie chciałabym przypomnieć, że został dług po Sarze. Bardzo prosimy o pomoc w jego spłacie............

Posted

to przerażające co piszecie:-( , nie mogę przestać myśleć o Sarze, widziałam ją tylko na zdjęciach, nigdy jej nie pogłaskałam a jest mi bardzo smutno:-(:-(:-(

  • 2 months later...
  • 1 year later...
  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...