Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Irenko, nie wiem jakie uwagi, pytam tylko. Mogłabyś na przykład nie chcieć estrogenów, bo wcześniej miałaś do nich zastrzeżenia, pojawił się propalin itd.

Aha, czyli jednak ma brać te estrogeny. Nie załapałam tego.

Sprawę konsultacji operacji rozumiem, oczywiste, że to nie taka prosta sprawa, sama nie wiem co lepsze. Pewnie i weci będą mieli różne zdania w tej sprawie.

A kto ma konsultować Sonię w Warszawie i u kogo? Czy to ma być z Sonią czy tylko ustna konsultacja bez pacjenta?

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mysza 1']Irenko, nie wiem jakie uwagi, pytam tylko. Mogłabyś na przykład nie chcieć estrogenów, bo wcześniej miałaś do nich zastrzeżenia, pojawił się propalin itd.

Aha, czyli jednak ma brać te estrogeny. Nie załapałam tego.

Sprawę konsultacji operacji rozumiem, oczywiste, że to nie taka prosta sprawa, sama nie wiem co lepsze. Pewnie i weci będą mieli różne zdania w tej sprawie.

A kto ma konsultować Sonię w Warszawie i u kogo? Czy to ma być z Sonią czy tylko ustna konsultacja bez pacjenta?[/QUOTE]

Sama Iwonko pamiętasz, jak pytałam Cię dlaczego w sytuacji, kiedy nie ma badania moczu dają hormony. Bo wówczas nie było według mnie podstaw. Teraz leczą stan zapalny i sugerują, że ten stan zapalny to wynik luźnych zwieraczy i dlatego wprowadzają hormon.
Trzeci problem, to te zrosty i ewentualna operacja.
A kto będzie konsultował, to Ci nie napiszę, bo nie pamiętam nazwiska lekarki. Nie może być to konsultacja ustna, bo taka mi nic nie da. Chcę, żeby zobaczyła Sonię.

Posted

[quote name='irenaka']Sama Iwonko pamiętasz, jak pytałam Cię dlaczego w sytuacji, kiedy nie ma badania moczu dają hormony. Bo wówczas nie było według mnie podstaw. Teraz leczą stan zapalny i sugerują, że ten stan zapalny to wynik luźnych zwieraczy i dlatego wprowadzają hormon.
Trzeci problem, to te zrosty i ewentualna operacja.
A kto będzie konsultował, to Ci nie napiszę, bo nie pamiętam nazwiska lekarki. Nie może być to konsultacja ustna, bo taka mi nic nie da. Chcę, żeby zobaczyła Sonię.[/QUOTE]
Pamiętam naszą rozmowę.
Czytałam dokładnie wątek i pamiętam też, że nie byli szczęśliwi, że nie ma badania moczu, ale postanowili zapobiec niekontrolowanemu siusianiu.
Ja ich nie bronię, nie mam w tym interesu, wydaje mi się, że zrobili tyle ile mogli nie mając wyników moczu.

Moim zdaniem, o czym od samego początku pisałam ale nikt mnie nie słuchał;) Sonia poza zapaleniem, które nie wiemy czy było pierwotne czy wtórne, ma z pewnością posterylkowe nietrzymanie (może kikut a może po prostu spadek hormonów).

Mniejsza z tym, o lekarza pytałam z dobrej woli, znam kilku dobrych chirurgów, w tym profesora, który jest specjalistą od urologii, dlatego chciałam znać nazwisko. Skoro to kobieta, to nie on ;)

Posted

[quote name='mysza 1']Pamiętam naszą rozmowę.
Czytałam dokładnie wątek i pamiętam też, że nie byli szczęśliwi, że nie ma badania moczu, ale postanowili zapobiec niekontrolowanemu siusianiu.
Ja ich nie bronię, nie mam w tym interesu, wydaje mi się, że zrobili tyle ile mogli nie mając wyników moczu.

Moim zdaniem, o czym od samego początku pisałam ale nikt mnie nie słuchał;) Sonia poza zapaleniem, które nie wiemy czy było pierwotne czy wtórne, ma z pewnością posterylkowe nietrzymanie (może kikut a może po prostu spadek hormonów).

Mniejsza z tym, o lekarza pytałam z dobrej woli, znam kilku dobrych chirurgów, w tym profesora, który jest specjalistą od urologii, dlatego chciałam znać nazwisko. Skoro to kobieta, to nie on ;)[/QUOTE]

Dobrze, ze pytasz z dobrej woli, bo kto wie, czy kiedyś nie zadzwonię i nie zapytam o profesorka;).

Posted

uścislam - nerki po pierwszym badaniu krwi były w górnej granicy normy.
co do faktur z początku wrzesnia - mailem Cię poinformowałam, że wyslę wszystkie razem po zakończeniu leczenia.


antybiotyk kończy się za 2 dni, jutro Bartek umówi cewnikowanie.

Posted

[quote name='ronja']oczywiście, że masz prawo, a jad sączy się z obu stron - trudno tego nie zauważyć. rozumiem, że jesteś stronnicza;)
tak samo stronnicza jak Twoje koleżanki broniące Cię na wątku... wiesz.. mówi sie, że bliższa koszula ciału... ;)

[quote name='ronja']nie jestem agresywna wobec Ireny
:roll: jeśli to nie agresja to co??? :shake: objaw sympatii

[quote name='ronja']i wiesz to zdanie Tego brakuje, żebyś się ronju jeszcze obraziła na maxa i powiedziała Irence, żeby "se" brała tego psa z powrotem najbardziej uzmysławia mi twoją postawę.

jaką postawę?? Czy ja napisałam, że tak zrobisz?? powiedziałam tylko, że jeszcze by tego brakowało... :shake: Teraz to Ty łapiesz za słówka wmawiając mi niby moją postawę...
Zapominasz o jednym.. Ty i inne dziewczyny broniące Cię tutaj, oburzacie sie na Irenę, że podważają "jakość" DT.. ale nikt nigdy nie napisał, że jesteś złym DT. Przypominam też, że ja sama przedstawiałam Cię kilka tyg temu jako PRZYKŁAD IDEALNEGO DT, na wątku o hotelikach.... Chyba zapomniałaś o tym :roll:
No ale miałam świadomość, że mnie "zjedzą" za tamten post ;)

No nic.. ja kończę tę nic nie wnoszącą decyzję, bo obie strony mają argumenty i żadna nie odpuści.. trudno... możecie sobie powydrapywać oczy.. co mi tam ;)

Posted

I tym optymistycznym;) postem Asiorka kończymy dyskusję na temat ludzi a zaczniemy o bohaterce tego wątku i jej zdrowiu.
Jak się Ronju czuje Sonia, jak z podsikiwaniem i w świetle ostatnich wiadomości, jak układają się relacje z Ciuciu?

Posted

Sonia czuje się wyśmienicie. Przynajmniej tak wygląda.
Co do jej zachowań dominacyjnych - to nie jest tak, że ona cały czas próbuje. Potrafimy wychwycić te zachowania, bo od kilku lat mamy stado składające się z więcej niż 2 psów. Te zachowania to nie jest problem dla rozsądnego opiekuna - łatwo je zniwelować ustawiając psa na danej pozycji.
Gdy wzięłam Rudzię ze schroniska, bardzo chorą, opiekowałam się nią, karmiłam częsciej niż postałe psy. I ta umierająca Rudzia zaczęła atakować Pysię. Skończyło się to źle - tak się poturbowały, że Rudzia miała zwichnięte biodro. Działo się to na naszych oczach, trwało chwilę, ale Rudzia miała zwyrodnienie stawów i dlatego skończyło się to tak poważnie. Zaczęłam wywyższać Pysię, Rudzia wskoczyła na ostatnią pozycję i próby dominacji ustały. Z Sonią robimy teraz ten sam zabieg. Sonia nie ma charakteru dominacyjnego, ale poprzez naszą opiekę, ciągłe wołanie, głaskanie poczuła się wyżej niż Ciuciu. Ciuciu w hierarchii naszego stada jest na końcu teraz (wcześniej była przed Rudzią).
Utrzymanie takiego dużego stada w zgodzie to spore wyzwanie dla nas. Dlatego między innymi nie zostawiamy psów samych na długo.

Posted

[quote name='mysza 1']Tak jak u Patosa?:evil_lol: To jest dopiero wątek:evil_lol:[/QUOTE]

Przyznaję ze skruchą;), że wątek Patoska już dawno wymknął mi się spod kontroli. Dziewczyny szaleją:evil_lol:.

Posted

posikiwanie jest. hormony wprowadzimy po wizycie u naszego weta. nie mamy w zwyczaju samodzielnie wprowadzać bądź wycofywać leków. zawsze działamy wg zaleceń lekarza prowadzącego.
co do cukierkowatości - to nigdy ten wątek nie był i nie bedzie cukierkowaty, przynajmniej z mojej strony;)

a jak Ci się Irenaka, podobały zdjęcia Ewy Marty? jak dla mnie super, do ogłoszeń jak najbardziej.

Posted

Zdjęcia były dużo bardziej niż super. Ja osobiście oglądałam je kilka razy, a najbardziej to na którym Sonia prawie wpycha nos do torebki chyba Ewy Marty. Taka wścibska panienka :lol:

Posted

[quote name='ronja']posikiwanie jest. hormony wprowadzimy po wizycie u naszego weta. nie mamy w zwyczaju samodzielnie wprowadzać bądź wycofywać leków. zawsze działamy wg zaleceń lekarza prowadzącego.
co do cukierkowatości - to nigdy ten wątek nie był i nie bedzie cukierkowaty, przynajmniej z mojej strony;)

a jak Ci się Irenaka, podobały zdjęcia Ewy Marty? jak dla mnie super, do ogłoszeń jak najbardziej.[/QUOTE]

Mam nadzieję, że chociaż to posikiwanie już nie ma zapaszku;), bo to najważniejszy wskaźnik, poza badaniem moczu, że jest lepiej. O hormonach usłyszałam od weta w ub. tygodniu, więc prawdopodobnie nie zmieni zdania do Waszej wizyty. Daj mi znać na kiedy będzie wyznaczona wizyta, to sobie później pogwarzę z Panem Doktorkiem.
Cukierkowatość pomijam, bo pewnie nie wiesz co mam na myśli;), zostawię wyjaśnienia na czas naszej rozmowy.
A co do zdjęć Ewy, to uważam, że to ostanie, Sonia - zrelaksowana jest najlepszym zdjęciem jakie Sonia ma do tej pory zrobione. Do tej pory najlepsze było z Sonią i jej podniesionym ogonem, kiedy zadowolona biegła chyba z trzema psami. Powalił mnie wtedy widok jej zadowolonej mordeczki i ten długaśny ogon, bo nawet się nie spodziewałam, że jest aż tak długi:evil_lol:.


[quote name='marysia55']Zdjęcia były dużo bardziej niż super. Ja osobiście oglądałam je kilka razy, a najbardziej to na którym Sonia prawie wpycha nos do torebki chyba Ewy Marty. Taka wścibska panienka :lol:[/QUOTE]

Przecież w torbach ciotki zawsze mają coś na ząb:eviltong:, trzeba wcześniej zrobić rekonesans;), żeby się załapać na najlepsze kąski. Choć szczerze przyznam, że wydaje mi się, że Sonia na tych pierwszych zdjęciach, jest pół kroczku za resztą psów, więc ma dziewczynka jednak troszkę więcej odwagi, by w pewnym momencie się przełamać i sprawdzić jakie skarby kryje torebka Ewy.

Posted

ronja napisał(a):
cewnikowanie umówione na środę na 13
wcześniej nie było terminów na zabiegi
dostałam dziś jeszcze 4 antybiotyki (do wtorku włącznie)

Mogę zapytać? A hormon? Dodali czy nie?

Posted

mysza 1 napisał(a):
Mogę zapytać? A hormon? Dodali czy nie?

do weta dziś pojechałam po wyniki badań Dudusia i mojego Karmelka.
nie rozmawiałam na temat hormonów, bo weszłam poza kolejką i spieszyłam się do pracy. hormony od początku były w zaleceniach, więc w środę Bartek weźmie receptę.

Mariat, Sonię cewnikujemy, bo w inny sposób nie jesteśmy w stanie złapać jej moczu do badania. Sonia wiele złego przeszła, rok temu przyjechała do nas skulona, śliniąca się ze strachu i sikająca pod siebie. Dużo czasu zajęło nam przekonać ją, że glaskanie, przebywanie z człowiekiem może być fajne. To ona decyduje kiedy chce do nas podejść.
Próby podchodzenia do Soni w trakcie jej sikania kończyły się jej ucieczką, a my nie chcemy jej stresować, gonić, bo to potem się na niej odbija.

Posted

Rozumiem. Pytam, bo ja zawsze uganiałam sie za moimi dziewczynkami z miseczka.Szczęście, ze nikt mnie nie nagrał i nie wysłał do "Home video show" (w Polsce chyba domowe video).
Pierwsze miejsce byłoby murowane.
Jak Sonia znosi badania i zabiegi u weterynarza?Jest bardzo zestresowana?

Posted

A ja się dalej będę przypominać, że kasiorki dla Sonii brakuje :cool3::cool3:

Na ten moment za faktury od weta ( 317,58) mamy uciułane :lol: :

10,- Irenaka :loveu:
10,- Dzidzia56 :loveu:
10,- marysia55:loveu:(sama sobie wyznam miłość:evil_lol:)
20,- sylwiaso :loveu:
30,- Lucia :loveu:
70,- łagierek :loveu:
50,- Magda222 :loveu:
30,- Miki :loveu:
-----------
230,-


Mam taką cichą nadzieję, że dzięki Wam nie raz mi przyjdzie edytować ten post :roll::roll:

Dziękuje wszystkim :Rose::Rose::Rose: którzy już się wpisali na tę listę i serdecznie zapraszam tych nieśmiałych co się jeszcze zastanawiają :cool1::cool1::cool1:

Do pełni szczęścia brakuje nam 87,58 :roll:

Liczymy na każdego 'piątaka' od cioteczek :calus:i wujków :calus:

Prosimy pięknie podarujcie Sonii troszkę złotówek :modla::modla::modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...