Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ku przestrodze i dla napiętnowania MOJEJ GŁUPOTY
Wychodziłem do pracy ostatni, nie sprzątnąłem z ławy. Zostały tam ciastka i pier...ny pilot od TV. Myszor wyczuł herbatniki i ściągnął wszystko na podłogę. Zjadł ciastka i zainteresował się baterią z pilota. Na szczęście tylko trochę zjadła ale skończyło się tak:








Tu już na szczęście odtruta i jest ok.

U weta spędziliśmy ponad 3 godziny, kilka zastrzyków, kroplówka. Widać, że wraca do zdrowia ale ma poparzony język, mordkę i pewnie głębiej też. Jutro ciąg dalszy u weta, zobaczę co powie. Na 100% następna kroplówka bo został venflon czy jak się to nazywa.

Posted

Witam i dziękuję za słowa otuchy :)
Stwora była dziś u weta, dostała dwa zastrzyki, zdjęli jej to od kroplówki. Może jeść i pić. Zjadła prawie normalnie tyko wymieszane na taką breję z siemieniem lnianym - tak kazał wet. Wygląda, że na szczęście w nieszczęściu, poparzyła tylko język i mordkę, bo lekarka mówiła, że może zwymiotować jak będzie poparzone głębiej a ten cyborg jadł i chciał jeszcze. Jutro kolejna wizyta. Ale najgorsze dla Myszowatej jest to, że do pełnego wygojenia żądnych zabaw z patykami - na polko tylko siuisu ;)
A jak sobie pomyślę, że prawie ją otrułem to mnie cholera bierze

Posted

[quote name='QQk']Witam i dziękuję za słowa otuchy :)
Stwora była dziś u weta, dostała dwa zastrzyki, zdjęli jej to od kroplówki. Może jeść i pić. Zjadła prawie normalnie tyko wymieszane na taką breję z siemieniem lnianym - tak kazał wet. Wygląda, że na szczęście w nieszczęściu, poparzyła tylko język i mordkę, bo lekarka mówiła, że może zwymiotować jak będzie poparzone głębiej a ten cyborg jadł i chciał jeszcze. Jutro kolejna wizyta. Ale najgorsze dla Myszowatej jest to, że do pełnego wygojenia żądnych zabaw z patykami - na polko tylko siuisu ;)
A jak sobie pomyślę, że prawie ją otrułem to mnie cholera bierze


ooo to dobrze ze mała wcina ochoczo to dobry znak :multi:
bedzie szło ku lepszemu ...:multi:

no cóz ...zdarzają sie rózne przypadki ...jakby człowiek wiedział ze sie przewróci to by se siadł ...
najwazniejsze ze tak to sie skonczyło......

trzymaj sie chłopie i mizianko dla Małej :loveu::loveu:

Posted

QQk napisał(a):
;)
A jak sobie pomyślę, że prawie ją otrułem to mnie cholera bierze


Nie możesz się obwiniać , każdy z nas ma na stole pilota i nikomu by do glowy nie przyszlo że pies może go sobie wziąć do zabawy a poza tym co się stało to sie nie odstanie a najwazniejsze jest to że Misia wraca do zdrowia :multi:

Posted

QQk napisał(a):
Witam i dziękuję za słowa otuchy :)
Stwora była dziś u weta, dostała dwa zastrzyki, zdjęli jej to od kroplówki. Może jeść i pić. Zjadła prawie normalnie tyko wymieszane na taką breję z siemieniem lnianym - tak kazał wet. Wygląda, że na szczęście w nieszczęściu, poparzyła tylko język i mordkę, bo lekarka mówiła, że może zwymiotować jak będzie poparzone głębiej a ten cyborg jadł i chciał jeszcze. Jutro kolejna wizyta. Ale najgorsze dla Myszowatej jest to, że do pełnego wygojenia żądnych zabaw z patykami - na polko tylko siuisu ;)
A jak sobie pomyślę, że prawie ją otrułem to mnie cholera bierze


Jak miło, że są dobre wieści w tej całej sytuacji - malutka na pewno wróci szybciutko do zdrówka :multi: i nie ma co sobie czynić wyrzutów bo gdybyście o nią nie dbali i jej nie kochali to nawet byście nie zauważyli, że cus takiego pożarła - więc co jak co ale Misia na pewno ma u was swój psi raj na ziemi, a wypadki mają to do siebie, że nikt ich nie potrafi przewidzieć więc sio z wyrzutami, lepiej Misowatą pomiziaj i daj cuś dobrego do jedzonka ;)

Pozdrawiam cieplutko i przesyłam miziako dla sunieczki :loveu:

Posted

Bry! Dzięki!!
Jest już prawie OK, dziś tylko jeden zastrzyk i do domu.
Powoli zaczyna łapać zabawki, ale na krótko, widać trochę jeszcze boli. Do jedzenia to na razie taka breja, rozgniecione mokre żarcie + siemię lniane. Teraz trochę fotek chorej potwory - taka spokojna to ona była tylko p szaleństwach na plaży









Bo choremu to leżeć przystoi ;)

Posted

to dobrze ze juz dochodzi do siebie,
wiem co czujesz ja mialam kiedys taka historie z kasztanami przez 7dni dostawala zastrzyki, plakalam razem z nia tak ja bolalo ona wyla z bolu teraz juz nauczke mam i uwazam jeszcze bardziej na cokolwiek co zostaje jak wychodze z pokoju...

zdrowiej sliczna!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...