monika55 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Ale super. A z Reksiam co będzie.. Drań. Quote
shanti Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Reksio ucieka do starych właścicieli. Podobno mieszkali bardzo blisko i dwa razy się tam odnalazł. Może powinien trochę posiedzieć w schronisku żeby zapomnieć, albo też ludzie mało cierpliwi byli. Zobaczymy. Quote
Mona1991 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Reksiu jest starszym psem... Pamieta lepiej niz mlody. Wcale mu sie nie dziwie ze wraca. Widze ze ladnie idzie z adopcjami. :) Oby tak dalej. :) Quote
szafra Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Siedzę , jem obiad i chlipię ze szczęścia oglądając Sary zdjęcia :multi::multi::multi:. Quote
shanti Posted November 15, 2011 Author Posted November 15, 2011 Dobra, pokombinuję troszkę z opisami do tych pięciu pakiecików ogłoszeniowych. Uwagi, poprawki mile widziane;) Bejli Bejli to suczka w sile wieku. Straciła już nadzieję że kiedyś będzie miała dom. Są młodsze, ładniejsze, w typie rasy. Ona cóż, taka zwyczajna, nieefektowna, w dodatku bez jednego oczka. Na Bejlunię trzeba spojrzeć nie oczami, ale sercem. Wtedy zobaczy się kochaną, niezwykle łagodną i spokojną suczkę, która ma do zaoferowania bardzo wiele. Miłość, przywiązanie, oddanie, wierność.Każdy dzień spędzony w schronisku odbiera jej chęć do życia, bo dla Bejli sensem życia jest człowiek. Może czeka właśnie na Ciebie? Bejlunia przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju, jest zaszczepiona, zaczipowana. Denis Denisek został przywieziony do schroniska jako półdziki psiak. Nie znamy kolei jego losu. Z jego zachowania na poczatku wynikało, że nie miał za wiele do czynienia z człowiekiem, lub tez nie zaznał od niego nic dobrego. Nie dał sie dotknąć, trzymał się na dystans. O smyczy lub obroży nie było mowy. A jednak ujął nas swoją urodą i zupełnym brakiem agresji, pomimo kompletnego braku zaufania do człowieka. Zaczęliśmy przekonywac Deniska, że człowiek to nie samo zło. Jesteśmy na półmetku. Denis toleruje już obrożę, chodzi w miarę dobrze na smyczy, sam przychodzi na mizianko, przytula się, cieszy na widok opiekunów. Jednak gdy poczuje wolność, gdy jest bez smyczy, trzyma dystans na wyciągnięcie ręki i trudno go złapać. Denis jednak przyzwyczaja się do miejsca i ludzi i nie oddala się. Chodzi za człowiekiem jak cień. Szukamy dla niego domu, gdyż niewiele więcej można zrobić w warunkach schroniskowych. Szukamy człowieka niezmiernie cierpliwego, kochającego zwierzęta, który poświęcił by sie dla tej zagubionej istoty. Denis nie potrzebuje wiele. Wygodnego kojca, ciepłej budy, miski strawy, kawałka ogrodzonego ogródka. Potrzebuje jednak człowieka-przewodnika, który poprowadzi go przez dla niego straszny i niezrozumiały świat. Denis ma około dwóch lat, jest zaszczepiony i zaczipowany. Przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju. Tygrysek Tygrysek dostał takie imię z racji ubarwienia a nie charakteru. Z tygrysa ma niewiele, to całkowite przeciwieństwo dzikiego i nieokiełznanego zwierzęcia. No chyba że weźmiemy pod uwagę Tygryska z Kubusia Puchatka, wtedy wszystko się zgadza. To najbardziej wesoły, przyjacielski i niekonfliktowy psiak jakiego znam. Tygrysek trafił do schroniska jako wyrośnięty młokos. Nie był chyba źle traktowany przez człowieka, bo jest bardzo ufny i uwielbia kontakt z człowiekiem. Ma około czterech lat, jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Stąd też wynika jego nadwaga. Przy odpowiedniej diecie i częstych spacerkach odzyska dawną figurę i kondycję. Przebywa w schronisku w Jastrzebiu Zdroju. Quote
Mona1991 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 To jest Bros od Iwony, tej co miała Lole na DT... I tak cały dzień... Tylko ktoś zadzwoni do drzwi to sie wydrze i za chwile z powrotem leży... Zwierzęta mają więcej uczuć niż niektórzy ludzie... Co do opisu... Jak dla mnie bomba. Moje, to są marne w porównaniu z tym. :-o Quote
DT Iwa Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Witam. Ze mną już lepiej po stracie Lolci wracam do świata żywych :placz: prawie Bros chyba najbardziej ucierpiał zostawia w misce jedzenie dla loli a to do niego nie podobne on miskę zeżarł by.....:diabloti: wiecznie nie najedzony a teraz zostawia i lerzy cały dzień on jadł z lolą z jednej miski i wiedział że najpierw lola potem on a tera on zostawia :-( Quote
monika55 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Biedni jesteście. Biedny Bros. Lekarstwo jest....:razz: Quote
DT Iwa Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Lekarstwo .... Jakie? :roll: Proszę podpowiedzieć . Quote
szafra Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 monika55 napisał(a):Biedni jesteście. Biedny Bros. Lekarstwo jest....:razz: I to jakie :evil_lol::eviltong: !!! Wczoraj miała pojechać do domku beżowa Lili z 19-ki. Dzisiaj miała przyjechać rodzinka z małymi dziewczynkami, która ostatnio z Mańkiem spacerowała. Biedny Maniuś wraca niestety za każdym razem do kojca z powrotem - - serce się kraje :-(:-(. Nawet na smyczy już tak nie szalał ostatnio ... grzeczny (w miarę) był! Coś mi się wydaje, że oni nie przyjadą ... Quote
AnnArt Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Zdjęcia Sary są zabójcze, szczególnie te z dzieciaczkami :)) Lola mieszkała z Brosem na tymczasie, dobrze rozumiem ? A to chyba dziewuszka :) Quote
szafra Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Tak - Lolcia mieszkała i wyjechała do stałego domku :multi:! No ja nie wiem czy to dziewuszka, bo straszny z niego cwaniaczek i rozrabiaka :eviltong:. Quote
AnnArt Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Aniołek ! Taki grzeczny, że aż chyba pojadę z nim do weta :D Quote
Mona1991 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Istna panika... Żeby tylko nie odejść, nie zostawić, przed innym obronić... Przykre. %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 Wacik, pociecha jakich mało. %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 I nasz faworyt w walce o puchar Psa który powinien nie żyć a jeszcze żyje! Najpierw istna galareta, żywa śmierć... Tak jak ALFred... Skubany tak zasuwa na spacerze, że aż mi się śmiać chciało, a jak sie z nim rozmawia, to sie przytula, kreci zadkiem i warczy... Normalnie Coś ma z Mikusi i Dziadka Mikusiowatego... %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 %20By%20mona1991%20at%202011-11-16 Jego imię to... Johny Walker... Dla znajomych Mikuś... :diabloti::diabloti::diabloti: :cool1: Quote
monika55 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Ten Mikuś bardzo mi na sercu leży. Bidok, pewnie żywota dokona w schronie. A co tam, założe wątek. Zawsze to jakaś szansa. Quote
monika55 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 I jest http://www.dogomania.pl/threads/217877-Mikro-dziadeczek-przyszedł-do-schronu-żeby-umrzeć.?p=18020783#post18020783 Quote
Mona1991 Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Zostałam uprzedzona :cool1: Ka Bum :cool1: Quote
shanti Posted November 18, 2011 Author Posted November 18, 2011 O dziadziu na jego wątku. ['] Benia od Carolli przejechał samochód.['] Teraz walczymy o młodego, astowatego ze sznurka z którym dobrze nie jest. Nie wiadomo dokładnie co mu dolega, bo objawy bardzo niejasne. Najprawdopodobniej wszystko po trochu, bo pies przyszedł do nas w dość kiepskim stanie. Kciuki, Ciotki. Znów czarna seria.:shake: Quote
alina71 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Mam nadzieję że kocia mama jest już wysterylizowana. Znów zatrzęsienie kociąt wszędize. :( Shanti dzięki za teksty za ogłoszeń, właśnie wróciłam z pracy i zaraz coś porobie i powrzucam na stronki. Quote
DT Iwa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 P. Monika55 jak mi sie nie zdaje to ja dziś widziałam panią u weta? Ale za pużno sie zorientowałam :crazyeye: Quote
hebanowa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 A macie jeszcze jamniczka w schronie w Jastrzębiu? Quote
monika55 Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Tak, byłam z Mufką. Ale ja to nikogo nie widziałam bo mi się ryczeć chciało z jej powodu. Quote
DT Iwa Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 monika55 napisał(a):Tak, byłam z Mufką. Ale ja to nikogo nie widziałam bo mi się ryczeć chciało z jej powodu. Widziałam szybka akcja ja pokapowałam sie dopiero w domu Po waszym wyjściu Ja weszłam a ta wasza maleńka tak wyła że mnie żal było :-( Będzie dobrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.