Zosia4 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Pitty - co tam u Was ? Tyle czasu się nie odzywacie. Jak żyjecie ? Quote
Zosia4 Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Hej Pitty - odezwij się, proszę. Niech się już nie martwię o Was. Quote
Pitty Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Witam Wszystkie Ciotki bardzo serdecznie i przepraszam za naprawde dluuuugie milczenie.Nie bede pisac dlaczego tak sie stalo , ogolnie to kiepskie miesiace dla mnie. Mam nadzieje , ze u Was wszystko dobrze , jestescie zdrowe i Wasze pupile tez !? Quote
Pitty Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Bandus czuje sie dobrze.Apetyt mu dopisuje , uwielbia chodzic na spacery -ciagle mu malo.Od stycznia jego stan jest stabilny , ostatnie wyniki badan tez byly dobre , jak na jego wiek. Jest moim kochanym sloneczkiem i prawdziwym pocieszeniem w smutnych chwilach.Naprawde , nie ma nic lepszego , niz przytulic sie do jego futerka. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Niestety mam zle wiadomosci. Od ponad tygodnia walczymy o zdrowie Bandiego.Ma bardzo intensywna biegunke i problemy z trawieniem.W ubieglym tygodniu dostal trzy zastrzyki z antybiotyku i jest na scislej diecie : ryz i kurczak.Dodatkowo dostal jakis srodek na wzmocnienie organizmu i zapobiegajacy odwodnieniu.Niestety stracil bardzo na wadze.Praktycznie zostala sama skora i kosci.Zal na niego patrzec.Ledwo stoi na tych swoich chudych lapkach. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ostatni zastrzyk dostal w ubiegla sobote.Wetka powiedziala , ze w ciagu najblizszych 2 dni musimy zobaczyc poprawe , zeby zaczac powoli mieszac dietetyczne jedzenie z jego normalnym pokarmem.Niestety dzisiaj biegunka wrocila.Po powrocie z pracy , zastalam cale mieszkanie pelne "niespodzianek".Juz pare tygodni temu zwinelam wszystkie dywany , ale niestety Bandi probowal sie chyba opierac o drzwi i sciany , wiec mozecie sobie wyobrazic ten widok i zapach... Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Nie wiem dlaczego , ale na spacerze nic nie robi.Przychodze do domu i pol godziny pozniej kolejny raz. Teraz wieczorem tez sie zalatwil.Niestety poslizgnal sie , usiadl tylnimi lapkami w ta kaluze.Staral sie podniesc , ale nie mogl.Chcialam go podtrzymac , ale Bandi spanikowal chyba i myslal , ze chce cos mu zrobic.To okropny widok.Nie chce go takim ogladac.Poplakalam sie. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Naprawde , robie wszystko , zeby Bandiemu pomoc , ale chyba wisi nad nami widmo uspienia go.:-(:-( Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Wetka dala mi w sobote do zrozumienia , ze jezeli nie bedzie poprawy , to jej zdaniem bedzie to najlepsze wyjscie.Bandi wazy w tej chwili tylko 20 kg , a powinien ok.30 kg. Quote
karusiap Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 tak bardzo mi przykro:(dzis dzien zlych wiesci:( Pitty ja mocno wierze,ze sie Skarbkowi poprawi....Trzymajcie sie kochani!!!!! Quote
wanda szostek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Pitty napisał(a):Naprawde , robie wszystko , zeby Bandiemu pomoc , ale chyba wisi nad nami widmo uspienia go.:-(:-( To straszna wiadomość. Nie wiem co napisać. Żal mi Ciebie , bo sytuacja jest nie do pozazdroszczenia i żal Bandusia. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Jutro do poludnia pojde i porozmawiam z wetka. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Wtedy w styczniu bylam zrozpaczona i w ogole nie dopuszczalam mysli , ze to juz... Ale tym razem rozum i milosc do niego podpowiada , ze trzeba pozwolic mu godnie odejsc.Zanim zamieni sie w szkielet pelen bolu.Od tygodni obserwuje , jak powoli traci sily ; jak idzie zadowolony obok mnie , ale slabiutki.Oczywiscie , sa dni lepsze , gdzie jest pelen energii , ale ...wlasnie - jak dlugo czekac ???To odpowiedzialna decyzja:-( Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Jestem taka otepiala.W sobote rozstalam sie z TZ ,po miesiacach nieporozumien i meczenia sie.To nie polepsza sytuacji. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Teraz Bandus spi , wyczerpany. TAK BARDZO GO KOCHAM !!! Quote
wanda szostek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Pitty napisał(a):Wtedy w styczniu bylam zrozpaczona i w ogole nie dopuszczalam mysli , ze to juz... Ale tym razem rozum i milosc do niego podpowiada , ze trzeba pozwolic mu godnie odejsc.Zanim zamieni sie w szkielet pelen bolu.Od tygodni obserwuje , jak powoli traci sily ; jak idzie zadowolony obok mnie , ale slabiutki.Oczywiscie , sa dni lepsze , gdzie jest pelen energii , ale ...wlasnie - jak dlugo czekac ???To odpowiedzialna decyzja:-( Nie zazdroszczę Ci tej sytuacji. Nie chciała bym nigdy stanąć przed taką decyzją. Quote
wanda szostek Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Pitty napisał(a):Jestem taka otepiala.W sobote rozstalam sie z TZ ,po miesiacach nieporozumien i meczenia sie.To nie polepsza sytuacji. Bardzo Ci współczuję. Dużo się na Ciebie zwaliło. Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Chyba trzeba zdac sie na instynkt i co podpowiada serce ? Moze sam da mi znak , ze juz nie moze ? Quote
Pitty Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Dziekuje za cieple slowa !!!:loveu: Do jutra. Quote
Yorija Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ty będziesz sam wiedziała. Ale i tak nie będzie Ci łatwo. A może po prostu uśnie na Twoich kolanach. Trzymaj się. On zawsze będzie pamiętał jak go kochasz. Quote
Seaside Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Pitty w kwietniu stanełam przed takim samym wyborem.... Podjeliśmy jednak tą decyzję, bo Sara błagała już wzrokiem o spokój :( Teraz myślę, że powinnam byłą to zrobić tydzień wcześniej :( - oszczędziłabym jej agoni :( Pani weterynarz przyjechała do nas - pożegnanie było bardzo spokojne, te osoby które ją kochały były koło niej i przytulały Wierzę, że byłąś przeznaczeniem Bandiego, i na pewno będziesz wiedziała kiedy pozolić mu odejść. I tak na zawsze będzie z Tobą!!! I z nami! Przytulam Cię mocno, i Bandiego też :( Przykro mi z powodu TZ, ale różnie toczą się losy ludzkie, a taka piękna, mądra dziewczyna jak Ty ułoży sobie jeszcze życie cudownie!!! Wierzę w to głęboko!!!! Quote
Pitty Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Wyrok zapadl.Jutro w poludnie.Przepraszam , ale nie jestem na razie w stanie napisac wiecej.Przykro mi.:placz::placz: Quote
Zosia4 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Pitty - ja dokładnie przeżywałam to samo co Ty teraz. I rozstanie z TZ i śmierć mojego Liska. Przeżyłam (choć ciężko było - naprawdę ciężko) - i myślę, że Ty też przetrwasz to wszystko, bo nam - kochającym zwierzaki jest ciężej ze wszystkim jeśli nie mamy zrozumienia w bliskich nam osobach. Ech - życie !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.