AśkaK Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Viktorio droga :) pewnie że ją bierz jeśli tylko możesz! Sytuacja uważam jest dramatyczna, Vega na zimnie po prostu któregoś dnia przestanie się poruszać,skostnieje - wtedy już może być za późno na pomoc. Tylko kurka, co dalej... :-? Ja finansowo nie pomogę :( Mogę odwiedzać Vegę jeśli będzie w Warszawie, mogę szukać jej domu, zrobić zbiórkę kasy na alegro. Zaraz wystawiam aukcję z cegiełkami, cegiełkę mogę też zrobić - zdjęcie Vegi z jakimś podziękowaniem i opisem. A może jakiś inny hotel..? Chociaż 5 zł taniej, zawsze to coś. Proponuję zmianę tematu topiku tak żeby coś wspomnieć że potrzebne jest wsparcie finansowe. Dogomaniacy pomogą, jestem pewna. Quote
gdgt Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 poprosze maila przechodniego na adres [email protected] Quote
Viktorija Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 Hej, dziś był dzień w schrosniku kompletnie na wariackich papierach. Dużo adopcji, ludzi, ale mało czasu na cokolwiek innego. W akzdym razie ustaliłam z wąłscicelka schrosnika, ze jutro postara sie przenieśc vegę do domu, w którym mieszka, ogrzewanego. Ma też pojechać do dobrego weta, ale to daleko i nie wiem czy dadza radę. Problem polega na tym, zę w domu p. magdy mieszka duzo (ze 20) małych wielkością psów i suk, bo one mają najciężej i tam sie"ukrywają". Vega jest duża i zobaczymy jak siebędzie zachowywać w stosunku do innych psów. Będzie to też dobra wskazówka dla nas wszystkich, na póxniej. Zostawiłam dzis w schrosniku specjalny preparat na stawy i kości dla ON-ków dla Vegi. Będzie pomagał zregenerować nóżki. Jutro moi znajomi sie wybierają na chwile do schrosnika, to poporoszę, zeby sparwdzili czy Vega przeniesiona i co i jak. Dziś po prostu nie dalibyśmy rady jej zabrać, zrseztą było juz ciemno, jak wyjeżdżaliśmy, a teren schrosnika nieoświetlony i olbrzymi. Quote
AśkaK Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Czyli akcja cegiełkowa na rzecz Vegi na razie odpada..? Quote
LiNa Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Hmmm... a może by jednak zrobić te cegiełki to było by na lekarstwa i weta dla Vegi. Quote
Viktorija Posted November 12, 2005 Author Posted November 12, 2005 Wiecie, kasa zawsze sie przydaje. to w końcu schronisko i kasy zawsze za mało. ja myślę, zę coś z nią musimy zrobić, bo to jest tylko takie częściowe rozwiązanie. Nie dałabym rady wczoraj jej zabrać. Musimy coś wymyślić na przyszły weekend. Quote
AśkaK Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 To jak długo ona może zostać w domu tej pani? Potem można do hotelu, ale znowu pytanie - na jak długo?! Jedynym rozwiązaniem jest znalezienie prawdziwego domu! LUDZISKA, MOŻE KTOŚ CHCE PRZYGARNĄĆ PIESKA ZE SCHRONISKA? VEGA JEST KOCHANA I BAAARDZO POTRZEBUJĄCA!!! Quote
Viktorija Posted November 12, 2005 Author Posted November 12, 2005 P. magda mieszka w schronisku, wieć mozę u niej siedzieć długo, pod warunkiem, ze sie dogada ze stadem małych piesków. jutro będę jednak znów w schrosniku, wieć zobaczę co i jak. Quote
Viktorija Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 Słuchajcie, więc jednak byłam dzis znów w Korabieiwcach i zabraliśmy Vegę do hotelu w Otrębusach, ponieważ nadal była w boksie. Było już późno i niedziela, więc jutro po południu pojedziemy z nią do weta i wszystko sie okaże. Zaczniemy poważne i porządne leczenie!!! Jutro zrobię jej ładne fotki i tutaj je umieszczę potem. W takim razie organizujemy zbiórkę na hotel i leczenie. Teraz juz musi być lepiej! Jak sieprzyzwyczai do nowych warunków, to zrobimy jej kąpiel :) i będzie piękna jeszcze bardziej! Quote
AśkaK Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Doddy i Lavinia otwierają właśnie domowy hotel dla zwierząt - szczegóły na "Inne". Dla psiaków z dogo 20 zł za dobę(z wyżywieniem), może tam ją przenieść? Dziewczyny zorganizują transport w razie czego. Tam by miała jak w raju, żadnych kojcy, ciepły dom z meblami i super opiekę dziewczyn! I na razie piesków tam chyba jeszcze nie ma, więc byłaby w centrum uwagi. Quote
Viktorija Posted November 13, 2005 Author Posted November 13, 2005 Zbiórka jak zawsze na konto fundacji. Fundacja "Niedźwiedź" 69 1440 1299 0000 0000 0345 4746 (Nordea II o/Warszawa) Quote
Viktorija Posted November 14, 2005 Author Posted November 14, 2005 Tak, pewnie! :D Jakimś z jej imieniem prosimy! Quote
LiNa Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 ja wpłace dopiero pod konic miesiąca :oops: bo teraz jestem bez grosza Viktorija a co wogóle u Veguni???? Quote
gdgt Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 ja wplace na poczatku przyszlego tygodnia. Quote
Viktorija Posted November 16, 2005 Author Posted November 16, 2005 Sorki, ze nie pisałam, ale nie mam czasu. Teraz zdam obszerniejszą relację. Najpierw ja przewieźliśmy, ale to już wiecie. W samochodzie zachowywała sie spokojnie, ale i tak była przerażona! :o Potem została w hotelu. Najpierw bała sie, zę ją zosatwiamy i piszcala za nami, ale już następnego dnia, jak po nią przyjechaliśmy, zeby zabrać do lekarza, to stwierdziła: "O rany, znów do schroniska, nie chce z Wami!", no więc musisliśmy ją zabrać siła, tzn. Michal zaniósł ją do samochodu. (wiecie jakie to przykre, jak pomagasz psom, a one kojarzą Cie tylko ze schrosnikiem! No, ale ten wątek nieważny w tej chwili;) ) Siłą doprowadzona do weta ;) w poczekalni wiedziała, zę już nie uniknie najgorszego. Postanowiła grzecznie czekać co będzie dalej. U weta okazało się, że nie jest jedynym skazańcem, bo przychodzą też inne przerazone pieski, ale nie natchnłęo ją to jakąs miłością do towarzyszy niedoli... Co chwilę szczekała i pchała sie do innych psów. OPtem okazłao się, ze otaczają nas szafy pełne jedzenia! Tylko coś dziwnego, niewidocznego nas dzieli! I tak Vega poznała szyby! W czasie wizyty u lekarza okazało się, ze Vega ma penie koło 6 lat... Wiecej niż ją ocenialiśmy. Była bardzo grzeczna i dzielnie znosiła wszystkei zabiegi. I tak: -miała wielokrotnie czyszczone uszy i zrobiony zastrzyk na świerzba (bardzo bolesny, płakała po nim na cale gardło bardzo długo i wszyscy ją pocieszali), -zrobiliśmy rtg klatki piersiowej - jest zaziębiona, ma troche chore oksrzela, nie do końca dobre krążenie, problemy z nogami mogą też z tego wynikać. Pani doktor stwierdziła, ze nie będizmey jej na razie bardzo męczyć, tylko trzeba ją ogólnie wzmocnić i postawić na nogi, a wtedy odżyje i zobaczymy ile problemów zostanie na póxniej, a ile samo zniknie. Tak wiec dostała antybiotyk na dorgi oddechowe, lek na krążenie i serducho, lek na stawy i problemy z nogami i krople do uszu. Do jedzenia witaminy. Za 10 dni mamy sie pojawić na kolejna wizytę, chyba, zę coś by sie działo w międzyczasie. Vega coraz śmielej porusza sieponieznanych terenach. Tu np. czekamy na wyniki rtg Vega nie załatwia sie hotelu. Czeka aż sie ja wypuści na dwór, Świetnie chodzi na smyczy. Tylko biedaczka nie zorientowąła się jeszcze, ze ma na imię Vega ;) W każdym razie rzeczywiscie decyzja o jej zabraniu ze schroniska była jak najbardziej wskazana, bo psiak jest ogólnie wyczerpany i zaniedbany... Tylko, żeby miała dokąd pójść dalej... Quote
Witokret Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Śliczna psineczka :) no to szukamy dla niej domku... Quote
Viktorija Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 No tak, tak!!! Musimy szybko szukać domu!!! Może ktoś znów pomógłby mi i zorbił maila przechodniego z tymi fotami od weta i spoza schrosnika? z opisem co i jak z jej zdrowiem? Te maile najwięcej daja. poza tym można tam podać mój tel, maila, konto fundajci i napisać o zbiórce na leczenie i hotel no i szukać domku!!! Ona już jest taka piękna, a jeszcze nie była kąpana, bo niezbyt mamy gdzie,a poza tym wet powiedział, zeby na razie lepiej tego nie robić, bo te oskrzela troszkę podziebione... Ale jaka ona piękna i tak! A jaka pieszczocha! Tylko wtula tę swoją mordkę w nogi! (I to nawet nam, swoim oprawcom ;) ) Quote
gdgt Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ewelina z dogo (pseudo zapomnialam, ale udziela sie na tym watku) zrobila juz maila. Niestety, trzeba go troche zmienic (nie obraz sie Ewelino) i rozesle dzis lub jutro. Quote
Viktorija Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Dzięki dziewczyny! Wspólnymi siłami wyjdzie wspaniały! Oby Vegusia już osiadła gdzieś na zawsze. To taka kochana psinka... Quote
LiNa Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 gdgt no co Ty ja mam się obazić przestań. :) Jak zrobisz meila to ja też poproszę na: [email protected] Quote
Viktorija Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Dzwoniłam dziś do Pani, w ktorej hotelu jest Vega i mówiła, ze chyba jej lepiej po tych proszkach i mniej już ma problemów z nogami, choc to trudno okreslić, jak sie psa codziennie widzi.Ale jak ona to widzi, to na pewno jest lepiej!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.