Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Halo! No i co z tymi fotkami Luisi w kubraczku na ryby? ;) Bardzo proszę o zdjęcia, bo niestety przed Świętami już nie uda mi się z Wami słoneczka spotkać (mam nadzieję, że wykupię się tymczasem karteczką świąteczną, którą Wam wysłałam :oops: ;)).

  • 1 year later...
  • Replies 234
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

po wielu wielu dniach...
sobie zajrzałam na forum mojego skarba, żeby popatrzeć jak to było
no i muszę jeszcze raz podziękować Marce za opiekę nad moim maluszkiem, za to że ją uratowała, i tak pięknie wychowała
d. Myszka dzisiaj Lusia nie jest pierwszą moją psiurą i dzięki temu mogę obiektywnie powiedzieć, że jest wyjątkowa (w innym wypadku sądziłabym że jest to zwyczajny syndrom "rodzica", który uważa, że jego dziecko jest najmądrzejsze, najpiękniejsze etc.)

dzięki Ci za to Marko - czuję i wiem, że jest to dzięki Tobie, dzięki temu, że swoje pierwsze dziesiąt dni spędziła u Ciebie i twojego TW, że to właśnie Wy wzięliście ją pod swoją opiekę. dzięki dzięki dzięki

Isia-Lusia jest absolutnie wspaniała. gdy sobie patrzę jak wciąż bryka i hasa jak osesek to mi serce puchnie z radości i uwielbienia. to jej ciągłe brykanie to dzięki Wam. dzięki temu, że zajęliście się nią po dniach traumy i potrafiliście jej to zrekompensować zamazując całkowicie te złe dni.

mój i wasz "bimbul" bardzo dobrze się chowa. wyrosła ze swoich młodzieńczych chorób i okrasza radością moje dni, naszych sąsiadów no i przede wszystkim moich rodziców. Mój Tato jest w niej absolutnie zakochany prawie dając mi powody do zazdrości ;-) Mama z nią gada jak z wnuczką rozrabiaką... etc. Słodziak i tyle nie da się jej nie kochać.


no i oczywiście fotki...










chciałabym także zapytać wszystkich dogomaniaków o jakieś namiary na wetów stosujących medycynę niekonwencjonalną. psiurka sąsiadki ma raka płuc. "konwencjonlani" weci skazują ją na nieuchronną śmierć. być może jest jakaś inna droga. stąd szukamy kontaktu do lekarzy, który by znali jakieś alternatywne drogi ...

Posted

w tej chwili chyba nie ma w wawie takich wetow niekonwencjonalnych ale o specjalizacji onkologicznej, niestety Ci do ktorych mnie wyslano po homeopatie zwyczajnie naciagaja

zachecam do wizyty u dr Jagielskiego na Bialobrzeskiej, www.bialobrzeska.waw.pl

nas tam lecza na raka jelit i wyciagaja na razie calkiem niezle

dzis niestety wlasnie z goldenka przyjaciol bylismy w sprawie konsultacji raka pluc i zostalo tylko leczenie paliatywne

Posted

u dr Jagielskiego zeby sie dostac nalezy zadzwonic do lecznicy we wtorek, srode lub piatek o 8ej rano i wpisac sie na liste rezerwowa i oczywiscie zabrac wszystkie badania
ewentualnie jutro (niedziela) przyjmuje 10-15 dr Bednarowicz, ktora nas leczy wspolnie z dr Jagielskim, bedzie wieksza szansa na dostanie sie a przy takim raku czas jest istotny bardzo

Posted

ponownie dzięki. zaraz przekazuję info dalej. mam nadzieję, że się uda psiurkę wyciągnąć z tego świństwa

przy okazji chaciałabym zapytać czy słyszałaś może o dr Urszuli Hellmann - lek. wet i dyplomowany bioenergoterapeuta. może warto spróbować dwutorowo ? -

Posted

A ja słyszałam i choć osobiście jestem raczej sceptycznie nastawiona do medycyny alternatywnej, to poznałam ludzi, których jamniczka przeżyła 19 lat (!!!) pod opieką weterynaryjną tej Pani Doktor - więc kto wie - może warto..?

PS. Przy okazji pozdrawiam Was Myszki serdecznie i ściskam Świątecznie! :loveu: :loveu: :loveu:

  • 6 months later...
Posted

koniec koncow Psiurka byla leczona na bialobrzeskiej. Pani "Siwej" (bo tak bylo psiurce na imie) jest wdzieczna za ten kontakt. udalo sie przeciagnac o kilka miesiecy jej zywot bez nadmiernego cierpienia (chyba bo przeciez pieski nie mowia - ale bylo widac jak psiura chce byc tu na ziemii ze swoja rodzinka i jak bardzo jest wdzieczna za kochanie...). dziekuje w ich (rodziny) imieniu za pomoc! choroba okazala sie jednak silniejsza.

teraz jest nastepna piekna dziewczyna w d. domku Siwej. trafila tam z Ostrowii. na poczatku byla bardzo przestraszona. szelest najmniejszego listka ja przerazal. ale z tygodnia na tydzien widac postepy. czekam na czas gdy moja Luisia bedzie mogal brykac z nowa kolezanka...

Posted

A tak w ogóle to u Luisi wszystko dobrze. Dziewczynka dorośleje. Staje się bardziej dostojna, kokietuje... choc nie kazdy chlopak z podworka ja i interesuje :cool3: jednej cechy nie stracila -> caly czas ma radosne usposobienie do wszystkiego i wszystkich... jest caluśna na maksa. calusy rozdaje jak popadnie - zwlaszcza malym dzieciaczkom w parku. Bogu dzieki (alleluja), ze trafiamy zawsze na "rodzicow kochajacych zwierzatka takze" ...
pozdrawiamy !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...