Bodziulka Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 myszka05 napisał(a): myszka jest poporostu super ambitna podejmuje jedynie WIELKIE wyzwania;) :evil_lol: Quote
myszka05 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 witam sa zdjątka Myszki ale za zadne skarby nie umiem sie uporac z wklejaniem zdjec do postu. oswieccie mnie prosze jak to sie robi... Quote
Marka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 1/ fotki (odpowiednio nie-duże, bo takie wprost z cyfrówki drażnią moderatorów ;) :evil_lol: ) najpierw trzeba umieścić gdzieś w necie - ja polecam założenie swojego folderu na www.photobucket.com 2/ po zarejestrowaniu tam i wpakowaniu swoich fotek wystarczy już tylko na dogo w treści postu skopiować podany przez nich kod IMG (trzecia linijka kodów, którą oni umieszczają pod każdym zdjęciem w naszym folderze) to czekamy! :multi: Quote
Bodziulka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Marka napisał(a): to czekamy! :multi: no, czekamy, czekamy... :mad: ileż można album zakładać? :cool1: Quote
Marka Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Dostałam mnóstwo zdjęć Mysi mailem od jej Pańci - wybrałam 10, żeby tu wrzucić, ale zapewniam Was - wszystkie są boskie!!! :loveu: Oto Mysia - już chyba 7 miesięcy skończone ma ten maluszek :p :loveu: Quote
kiwi Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Ale ma łobuzerski wzrok :):loveu: Marko to dzikei Tobie, Myszka zyje i to tak dobrze! Uratowalas jej wtedy zycie :) Quote
myszka05 Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 no w końcu zakapowałam jak to się robi i niniejszym prezentuję myszko-story (odcinek nr1) to ja, myszka ! myszka zdobywca myszka stoicka myszka myślicielka no dobra dosyć już tego fotografowania. Może by tak na coś zapolować? hmm, gdzie te mrówki się pochowały? Przecież wczoraj jeszcze tu były... ho, ho przecież to moja rękawiczka a nie mojej pani! moja, moja rękawiczka ! teraz umyję sobie ząbki na drewienku wow, nowy zwierzaczek do upolowania i butla też fajna ale w sumie wolę rękawiczki chociaż robieniem nowego pedicure mojej pani też nie pogardzę puff, ale się zmęczyłam dobra, teraz muszę skontrolować co tam się dzieje na ulicy? Quote
Bodziulka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 [quote name='myszka05'] :lol: ale czy to aby na pewno ta Myszka, która mi zjadała włosy? Bo to jakiś gigant nie Myszka!:crazyeye: :evil_lol: Quote
AśkaK Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 ALEŻ ONA WYROSŁA!!!:crazyeye: :cool3: :loveu: Przeistacza się w dużą pannę i tak śmiesznie to na zdjęciach widać - na jednym jeszcze szczenię, uszka rozwiane, zawadiacka minka, a na następnym zaraz szlachetny, dorosły pycholek młodej damy.:p Quote
myszka05 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 tak tak to ta sama myszka. 7kgramowy gigant:cool3: dzisiaj rano myszka byla bliska "oszalenia" na widok nowej dostawy bialego puchastego sniezku. po powrocie ze spaceru zastanawialam sie czy ja aby napewno wrocilam z wlasciwym zwierzatkiem:crazyeye: ... bo myszka bardziej pzrypominala balwanka niz myszke:p Quote
Marka Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 pamiętam, jak Mysia po jakimś czasie pobytu u nas, w naszym najcieplejszym pokoju z kominem, została wyniesiona pierwszy raz na dwór - jak ona się trzęsła bidulka..! jak biegała - było OK, a jak tylko przystawała na chwilę - to od razu trzęsiawka i stawanie na dwóch łapkach i "chcę na rączki!" :lol: Baliśmy się, że jakiegoś cieplarnianego szczeniaka hodujemy, ale na szczęście potem Myszka zakochała się w śniegu :multi: Myszka05 - a jak zdrówko małej Myszki? co z tymi jej nerkami??? :sad: Quote
myszka05 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 wczoraj bylysmy w klinice na bemowie. przyjal nas dr S. dal nam antybiotyk doustny na zapalenie nerek, ktory sama bede podawac Myszce zeby jej oszczedzic stresu "zastrzykowego". dostalysmy rowniez 3 tabletki na zwalczenie robakow + witaminki na lepsza ogolna kondycje. Quote
Marka Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 Sam Dr S.? :crazyeye: no to super! - na pewno będzie dobrze :cool1: ja generalnie jestem wielką zwolenniczką tych lekarzy z Marcela :p A najważniejsze, że humorek Mysi dopisuje ;) :lol: PS. A gdzie Wy dziewczyny widzicie tą wielką Myszkę? :roll: Ja patrzę, patrzę i widzę tylko tą samą maleńką Myszeńkę, kóra do nas trafiła :loveu: Pokazywałam wczoraj te fotki TZ-owi i on też stwierdził, że tylko nos jej się wydłużył ;) :lol: Quote
myszka05 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 ja tez jestem wielka entuzjastka tej kliniki :p i intuicyjnie mam pelne zaufanie do tamtych lekarzy. mimo ze jest to ok. 15km ode mnie bede tam jezdzila z Myszka. Myszka z reszta tez lubi tam jedzdzic:multi: - o dziwo. kazdy z moich poprzednich czworonogow juz na 1 km czul ze sie wybiera do psiego lekarza i zamienial sie w malutka drzaca kulke a Myszka wychodzac z samochodu od razu biegnie do wejscia kliniki :eviltong: (bez przystanku na siusiu !) i wita sie z kazdym spotkanym pieskiem a po "torturach" zadanych przez pana/ pania dr, Myszka lize im rece :crazyeye: mysle ze moze dlatego ze pamieta swoje wizyty na Lencewicz razem z toba Marko i liczy na to ze cie tam spotka... :lol: kto wie... Quote
Marka Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 oj, kochana jesteś - ale ja myślę, że to dlatego, że Mysia ma takie cudowne usposobienie - ona kocha wszystkich - ludzi i psy - i w niezwykły sposób cieszy się tym, że żyje :multi: (zresztą jak tu się nie cieszyć jak się wie, że się jest oczkiem w głowie swojej Pańci? :shiny: ) Quote
Bodziulka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='Marka']PS. A gdzie Wy dziewczyny widzicie tą wielką Myszkę? :roll: Ja patrzę, patrzę i widzę tylko tą samą maleńką Myszeńkę, kóra do nas trafiła :loveu: Pokazywałam wczoraj te fotki TZ-owi i on też stwierdził, że tylko nos jej się wydłużył ;) :lol: A to cco to niby jest? Malutki szczeniaczek czy dostojna panna? :razz: Quote
Marka Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 to? to jest malutka śłodka siuciuńia przecież! ;) :lol: :lol: Quote
myszka05 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 to jest po prostu :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu::loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: INNYCH SLOW NA TA KUPKE CUDOWNOSCI NIE MA!!! Quote
AśkaK Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='Marka']to? to jest malutka śłodka siuciuńia przecież! ;) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Eh, Bodziulka, dajmy spokój, Marka zawsze będzie w Myszce widzieć "siuciuńcię"!:evil_lol: A co to się dzieje z nereczkami? Infekcja jakaś tak? Ale nic groźnego prawda? Antybiotyk ją wyleczy..? Myszko, bądź zdrowa!!!:p Quote
Bodziulka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='AśkaK']:lol: :lol: :lol: Eh, Bodziulka, dajmy spokój, Marka zawsze będzie w Myszce widzieć "siuciuńcię"!:evil_lol: Tia... "mamuśki" już tak mają, że ich dorosłe "dzieci" zawsze są maluszkami :lol: Na tym "dostojnym" zdjęciu Mycha wyglada jak moja siostra, gdy założy golf i podwinie rękawy :evil_lol: Quote
AśkaK Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='Bodziulka']Na tym "dostojnym" zdjęciu Mycha wyglada jak moja siostra, gdy założy golf i podwinie rękawy :evil_lol: Bodziulka, Ty chcesz żebym ja tu padła!!!!!!! :bigok: :lol!: :haha: :haha: :haha: :evil_lol: Quote
Marka Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 [quote name='Bodziulka']Na tym "dostojnym" zdjęciu Mycha wyglada jak moja siostra, gdy założy golf i podwinie rękawy :evil_lol: Bodziulka - to Ty uważaj, żebyś jej przez pomyłkę nie oddała do adopcji! ;) :lol: Quote
Bodziulka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 [quote name='Marka']Bodziulka - to Ty uważaj, żebyś jej przez pomyłkę nie oddała do adopcji! ;) :lol: To nie byłaby pomyłka :evil_lol: dorzucę jeszcze jej staroświecki komputer takie 2 w 1 :lol: Komu? komu? Quote
myszka05 Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 witam wszystkich wiernych kibiców Myszki vel Luisia (takie nam wyszło nowe imionko w praniu). spieszę przekazać kilka newsów od Myszki vel Luisia: po 3 tyg. leczeniu antybiotykowym Luisia pozbyła się z nerek jakiejś złej i uporczywej bakterii. badania moczu wykazują jeszcze kryształki więc Luisia przeszła na specjalną karmę choć przez kilka pierwszych dni stanowczo strajkowała: „nie będę jadła takiego świństwa ! ja chcę świeżego jedzonka !!!” ale koniec końców udało się Luisię przekonać... zobaczymy na jak długo... a teraz uwaga uwaga !!! news miesiąca: w dniu wczorajszym, tj. 8 marca 2006, w godzinach popołudniowych Lusia stała się KOBIETKĄ!!!!!!!!!!!! a teraz kilka fotek w ogródku "u dziadków" no i w domku Quote
Bodziulka Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 No ładnie - tak w dzień kobiet :lol: Ehhh... jak te "dzieci" szybko dorastają :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.