idusiek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 i tutaj z ciebie wychodzi buractwo... nie znam cie ale widze, że nie odbieramy na tych samych falach....[/quote] :grin::grin: a co ma burak do lwa ? :grin::grin: Quote
beam6 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Dziewczyny SPOKÓJ - to nie jest miejsce na takie pyskówki !! Nasze sprawy MUSIMY załatwić we własnym gronie. I to jak najszybciej !!!! Tutaj KONIEC tej "wymiany zdań". OK ????? Quote
Fela Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Jeszcze raz informuję: szczegółowe rozliczenie wydatków, a także bilans i rachunek wyników dostępne są na stronie stowarzyszenia. Quote
beam6 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Angie :) napisał(a):250 km w ktora strone? Przez Lublin do Janowa Lubelskiego :razz: Quote
Ewusek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 to kiedy w takim razie bedzie walne, zeby sprawozdanie moglo byc zatwierdzone ? W tym roku na kredyt nikt juz tego nie zrobi... Obrady walnego zostaly zerwane i mialo byc wszystko przygotowane w ciagu 4 tygodni... minelo troche wiecej... Quote
ludwa Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Chyba robią się niepotrzebne przepychanki. Ja wiem tyle: ustalone było, że Stowarzyszenie działa na rzecz schroniska w Ostrowii, chyba, że ktoś napatoczy się na psa i nie może go ominać. Nie ujmuję absolutnie tutaj niczych zasług, natomiast rozdzielmy sprawy Stowarzyszenia od działań poza nim (pomagam też w innej fundacji i tego nie mieszam) Same tak ustaliłyśmy, potwierdziłyśmy to na spotkaniu u Magdarynki (chyba,że coś mi umknęło a pijana nie byłam, jak prowadzę samochód, to nie piję). Wydawało mi się również na poczatku styczności z ludźmi, którzy pomagają zwierzętom bezinteresownie, że są troche wyższych lotów niż panowie spod budki z piwem, zostawmy więc dogryzanie,inwektywy i inne na sytuacje adekwatne do użycia takowych. Zacznijmy też być konsekwentne w tym, co same ustalamy. Jak chcę pomagać kotom, to idę do odpowiedniej Fundacji, jak psom z Ostrowii, to psom z Ostrowii, jak innym, to gdzie indziej i nie licytujmy się kto, gdzi, ile pomógł, chyba, że ktoś potrzebuje się dowartościować. Ale to nie czas i miejsce, od tego jest kozetka u psychologa. Same coś ustalamy a potem się tego nie trzymamy. Quote
ludwa Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Skoro mowa o walnym, to dobrze by było załatwić wszystkie sprawy, włącznie z wyborem nowego zarządu. Moze niech się każdy mocno nad tym zastanowi i przyjdzie na spotkanie z konkretami, żeby znowu nie było bezowocnej gadaniny. Niech się zgłosi ktoś, kto czuje się na siłach to udźwignąć i ponieść za to odpowiedzialność, to nie tylko etykietka ale też gromy z każdej strony. Jeśli ktoś ma zdolności orgaznizacyjne i zarządcze (bo chyba należy do zarządzania kierowanie ludźmi) niech się zgłosi. Tylko weźcie też pod uwagę, ze w pracy płacą za pewne rzeczy a tutaj nikt nikogo do niczego nie zmusi, nie rozliczy, wszystko opiera się na chęciach, czasie, dobrej woli itp. Same widzimy jak to często działa, wielke zrywy a potem nikogo chętnego do tego czy tamtego... A i z ustaleń czesto nic nie wynika:oops: Quote
Fela Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Ano właśnie - zarządzanie takim przedsięwzięciem jak stowarzyszenie nie jest łatwe - właśnie mamy próbkę. Bardzo łatwo jest krytykować, krzyczeć i żądać od jednej osoby, która podjęła się kiedyś odpowiedzialności. na krytyce najłatwiej się wylansować. Ciekawe tylko, dlaczego osoby, które krytykują i oskarżają o manipulację, nie chciały mnie zastąpić? Przecież ja się nie upieram prz tym, żeby ten wózek ciągnąć, wręcz p[rzeciwnie, z radością przekażę funkcję i przyklasnę nowemu zarządowi. Jest tylko jedno ale: brak kandydatów. Ewusek, ostatnie walne nie zostało zerwane - nie udało się osiągnąc celu, czyli wyłonić nowego zarządu z powodu braku kandydatów. Jedyna kandydatura, i to złożona zaocznie, była Twoja. Niestety, to trochę mało. Esperanza zapytana o kandydowanie stanowczo odmówiła, odmówiła również Beam6. Jayo zechciała tylko kandydować do komisji rewizyjnej (do kontroli, a nie do roboty). Zgodnie ze statutem walne może zwołać także komisja rewizyjna, Justyna Długoborska jest jej przewodniczącą. Quote
Ewusek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Nie dziw sie, ze nikt nie chce kandydowac na Prezesa, skoro nie ma przejrzystosci i nie wiadomo co osoba, ktora zostanie prezesem odziedziczy... Widzisz, gdyby byla przejrzystosc to znalazloby sie kilku chetnych na fotel Prezesa, a tak... niestety... Moja kandydatura byla jedynie na czlonka a nie na prezesa, takiej funkcji bym sie nie podjela w ww powodow. Ludwa, pamietam spotkanie u Magdarynki i to, ze pomagamy psom z OM i tym co nam sie napatocza pod nogi... nie mieszam do spraw OM Krzyczek, mimo, ze przez ostatnie kilka tygodni bylam tam prawie codziennie. Uwazam, ze pies, ktory przyblakal sie na dzialke moich znajomych moglby zostac objety pomoca stowarzyszenia, tak jak inne psy znajdowane przez przyjaciol Feli, bo dlaczego tylko jej znajomym mamy pomagac, nieprawdaz ? Zwlaszcza, ze pies jest na terenie powiatu ostrowskiego... Quote
ludwa Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Owszem, pies mógłby zostać objęty opieką, tylko czy zostało zadane takie pytanie? Nie mamy żadnych ustaleń kto o tym decyduje itp a problem pojawie się kiedy Fela zapyta co to za pies? czy nie można tego ustalić od razu? Zadzwonić? Poinformować, że jest, że dobrze by było? Quote
ludwa Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Zresztą. To są kolejne problemy organizacyjne. Nie ma podziału obowiązków, odpowiedzialnosci. Wszystko załatwi Fela, nie wyrobi się, zapomni- Fela. A może tak powiedzieć: to ja wezme odpowiedzialność za to i za to od początku do końca! Zresztą członków zarządu jest dwóch. drugi moim osobistym zdaniem jedynie wirtualny. Czasami się odnajdzie, skrytykuje i na tym kończy się jego rola. Może i tego członka należałoby rozliczyć i mieć pretensje...? Poza tym jak coś jest do zalatwienia stowarzyszeniowego, to mam takie wrażenie, że wszystko załatwia fela, innych chetnych niestety czesto brak. Każdy ma swoją działkę do obrobienia. Praca, psy, życie prywatne. A ja mam wrażenie, że Fela ma pracę (w której glównie zajmuje się stowarzyszeniem) i jazdy z psami: hotel-wet-schron-hotel-wet....I z taką Nią, zazwyczaj, gdzieś w tej pętli sie kontaktuję się. Może poszukajmy chetnego, który bedzie załatwial wszystko co jest do zalatwienia nawet wtedy, gdy sam zostanie na placu boju. Zajmijmy się rozwiązaniem tej sytuacji i wyborem nowych chętnych. Logiczne jest chyba, ze nowy zarząd przejmuje wszystko "na czysto". Pozdrawiam i do poniedziałku Quote
Fela Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Jest mi niezmiernie przykro z powodu tej dyskusji, a zwłaszcza jej tonu nadanego przez Ewusek. Wywoływana nieustająco do tablicy, muszę jednak odpowiedzieć. Zgodnie ze statutem stowarzyszenia oraz prawem o stowarzyszeniach, ustępujący zarząd sporządza bilans zamknięcia, więc nie ma żadnnych niejasności. Quote
beam6 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Prosiłam Was - przestańcie już prowadzić tę dyskusję na forum publicznym ! To są nasze sprawy i w naszym gronie powinny być omawiane. Quote
jayo Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Fela napisał(a):Ano właśnie - zarządzanie takim przedsięwzięciem jak stowarzyszenie nie jest łatwe - właśnie mamy próbkę. Bardzo łatwo jest krytykować, krzyczeć i żądać od jednej osoby, która podjęła się kiedyś odpowiedzialności. na krytyce najłatwiej się wylansować. Ciekawe tylko, dlaczego osoby, które krytykują i oskarżają o manipulację, nie chciały mnie zastąpić? Przecież ja się nie upieram prz tym, żeby ten wózek ciągnąć, wręcz p[rzeciwnie, z radością przekażę funkcję i przyklasnę nowemu zarządowi. Jest tylko jedno ale: brak kandydatów. Ewusek, ostatnie walne nie zostało zerwane - nie udało się osiągnąc celu, czyli wyłonić nowego zarządu z powodu braku kandydatów. Jedyna kandydatura, i to złożona zaocznie, była Twoja. Niestety, to trochę mało. Esperanza zapytana o kandydowanie stanowczo odmówiła, odmówiła również Beam6. Jayo zechciała tylko kandydować do komisji rewizyjnej (do kontroli, a nie do roboty). Zgodnie ze statutem walne może zwołać także komisja rewizyjna, Justyna Długoborska jest jej przewodniczącą. Elu, ktokolwiek z członków Stowarzyszenia, ktory ma watpliwosci co do dzielenia sie informacjami i podejmowania decyzji co do sposobu działania, podejmie sie pracy w Zarzedzie, zapewne zostanie ochoczo okrzyknięty buntownikiem, który chce przejąć władzę, a nie odpowiedzialnosc. :razz: To tez jest fajna metoda stawiania ludzi w sytuacjach niezrecznych i manipulowania ich poczuciem winy, i do tego trzeba mieć niezły warsztat medialny ;) Jesli tylko ciazy Ci ta funkcja, chetnie przyjme takie wiadro czegotamsietrafi i zajme sie przygotowywaniem pism o dotacje i zgod na loterie oraz negocjacjami warunkow umow z lecznicami i pilnowaniem ksiegowej i organizowaniem pomocy i wszystkim czym Czesc Zarzadu ma sie zajmowac i licze na to, ze podziele sie praca z innymi czlonkami Zarzadu, bo w istocie jednosobowo trudno sie to robi, wspolczuje. I o ile zgadzam sie z ludwa i beam - ze pranie brudow powinno odbywac sie za zamknietymi drzwiami - ale juz mi sie przepelnilo, bo jakos nie mozemy sie na Walnym zebrac, zeby ta dyskusje ponownie podjac, a spotykasz sie z jedynie z wybrancami, ktorzy sie z Toba zgadzaja. Ciezko jest w zwiazku z tym wypelniac zadania statutowe nie wychodzac na idiote - cho przypominam wszytskim (Ludwa, spojrz w statut), ze nasze zadania to pomoc bezpanskim psom w ogolnosci - w szczegolnosci z Ostrowii (co oznacza, ze ABSOLUTNIE nie tylko stamtad. A Komisja Rewizyjna moze wnioskowac, a zwoluje Walne Zarzad. Tak czy inaczej. A nowym czlonkom Stowarzyszenia, mimo ze ich dzialalnosci szczegolowo nie znam, bo watek pustawy, a nikt nie wydzwania opowiadac co zrobil, tak czy inaczej dziekuje, ze przylaczyli sie do nas, w swoim imieniu - bo im nas wiecej, tym wieksze szanse na przezycie Stowarzyszenia. A poczatek kontaktom ze schroniskiem dala esperanza, takze po kontakcie z czlowiekiem, ktorey jest ta "malo widoczna" czescia Zarzadu Stowarzyszenia, dla niewtajemniczonych. Jego poczatek to praca takze osob, ktore dalej pomagaja psom, ale nie sa tak bezczelne jak ja, zeby sie wypowiadac na forum otwartym. Dorota Jarowiecka Quote
Ewusek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 [quote name='ludwa']Owszem, pies mógłby zostać objęty opieką, tylko czy zostało zadane takie pytanie? Nie mamy żadnych ustaleń kto o tym decyduje itp a problem pojawie się kiedy Fela zapyta co to za pies? czy nie można tego ustalić od razu? Zadzwonić? Poinformować, że jest, że dobrze by było? nie napisalam, że ma być objety opieką tylko czy móglby... wczoraj pytalam co znajomi moga zrobić - padlo pytanie - niech ja przygarna... Quote
jayo Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 1. Mamy (my czyli aktualnie esperanza, AleksandraB, ja) pod opieka szczeniaki z parwo, leczenie bedzie kosztowne, kojec platny, szczeniaki pochodza spod Ostrowi 2. Joaa zadzwonila z prosba o pomoc (Ona udziela nam jej bez wahania, jesli chodzi o porady behawiorystyczne, np. w przupadku Mopci, tosi i innych ostrowskich psow) - znalazla blakajaca sie suke pod Rotunda w Warszawie - zawiozlam do platnego kojca, do domu, nie mamy jak przyjac, wydzwanialysmy wszedzie 3. zaprzegowcy od karmy przywiezli nam znajde spod `plonska z trasy - tez wzielismy do kojca, nie ma jeszcze watku bo liczylam, ze znajdzie sie wlasciciel 4. `Pirat bez oka, siedzie w kojcu od kilku miesiecy Place ja i pare osob z dogo dorzuca swoje wielkie serca. Czy mozemy przyjac te psy pod opieke jako Stowarzyszenie i placic choc za karme i leczenie na fakture?> Wzielam za te psy odpowiedzialnosc, ale poniewaz nie wiem jakie mamy na dzis obciazenie kosztami, nawet sie nie zglaszalam po pomoc. Figa i Ingrid czeka na sterylke, tez bede za to placic. Kastracja Pirata tez czeka. Zaden z tych psow nie zaslugiwal na zostawienie na smierc. Chociaz nie pochodzil z ostrowii. I wierze, ze dzialam w slusznej sprawie, a nie w ramach kaprysu niedowartosciowanej panienki. Pieniadze mozna uzyskac na rozne sposoby - takze wnioskami o dotacje. Chcialabym, zebysmy w koncu zaczeli korzystac z narzedzia, dla ktorego zalozone zostalo STOWARZYSZENIE !! Zdobywania srodkow z formalnych dotacji na te cele - ktore inne fundacje i stowarzyszenia dostaja. Zgodnie z prawem i formalnymi wymogami. Szlag mnie trafia, ze nie jestesmy w stanie zlozyc papierow w terminie na jakiekolwiek dofinansowanie. Nie stac mnie na finansowanie leczenia z wlasnej pensji, a za chwile w takim trybie dzialania strace zrodlo utrzymania. Tolerancja mojej rodziny ma swoje granice, ale pomagaja jak moga. TRace energie na slownomuzyczne przepychanki w sprawach formalnych, a chodzi o to, zebysmy umieli wszyscy jednym glosem wolac o pomoc zwierzetom skrzywdzonym przez ludzka bezmyslnosc. Dziewczyny, naprawde, ucieka nam czas i pieniadze, a w pojedynke nie zdzialamy nic. Czas na konkrety. Quote
idusiek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 na stronie wolontariatu w biznesie ukazala się rekomendacja WAS jako stowarzyszenia, duzo ludzi, wszyscy zaangazowani, pełni zycia, motywacji do działania, oj aj super extra... a teraz? ...:roll: Quote
esperanza Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Taak, wszystkiemu winna ta esperanza. 1. Nie pamiętam szczegółów, więc się nie obronię 2. Ta organizacja załatwia karmę, ale nie dla prywatnych schronisk, które są nastawione na zysk z wyłapywania zwierząt 3. Zalążek jakiś był, ale czasu było zbyt mało, a skrzydła podciął fakt, że na horyzoncie nie było chętnych do rozliczania potem uzyskanych środków, skoro z dotychczasowymi był problem. 4 i 5 nie widzę związku ze sprawą 6. Idusiek bardzo mi przypominasz mnie sprzed 3 lat, szkoda byś kiedyś straciła zapał i była zniechęcana do działania nieprzyjemnymi mailami, tak jak ja przez ostatnie tygodnie. Działaj produktywnie jak najdłużej i nie daj sobą manipulować. Quote
jayo Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 [quote name='idusiek']Kogo masz na mysli pisząc o " kaprysach niedowartosciowanej panienki" ? Nikogo konkretnego.. Nie znam Cie - poczulas sie wywolana do odpowiedzi ? ;-) [quote name='idusiek']Była szansa na dofinansowanie a ja sama znam 3- z zadnej nie skorzystano-z czego 2 były pewne na 100%. Byłam wtedy w kontakcie z esperanzą i to jej dawałam namiary- z zadnego nie skorzystała...a wcale nie trzeba było nie wiadomo jakich wnioskow... A jakie to byly mozliwosci?? I kto z nich nie skorzystal??? Chetnie poprosze o info na priva`: [email protected]. A Esperanza formalnie nie ma mozliwosci podpisywac niczego - prezes stowarzyszenia a jakze. [quote name='idusiek']1. pewniak - pracowałam jako koordynator ds darowizn w bardzo duzej firmie. moja przelozona miala fioła na punkcie piesów i zawsze, jak mogla to pomagała- powiedzialam, złoż wniosek, pomogę na 100% ...i sprawa się skonczyla.... - jaki to ma zwiazek z nami? [quote name='idusiek']2. pewniak- Dałam kontakt, ktory dostalam od Zycia Warszawy do ogranizacji, ktora załatwia wolontariuszom, ogranizacjom i schroniskom tiry karmy, porządnej i dobrej jakosciowo karmy dla psów- dalam nr telefonu i nazwisko na jakie trzeba sie powolac- i na tym sie skonczylo... komu dalas kontakt? [quote name='idusiek']3. ostatnio dziewczyny pracowaly nad jakims projektem, skonczylo sie na tym ,ze poprosily mnie o moja prezentację z budzetem 3 mln zł na 3 lata dla schronisk...Mi sie nie udalo, ale wniosek złozylam i przegralam- a tamten ...cóż, nawet nie powstał... nasze dziewczyny? i to dla nas? [quote name='idusiek']4. W Metrze" ukazały sie nasze 2 psy- z czego jeden poszedł do adopcji. a to do czego? [quote name='idusiek']5. Co 2 tygodnie w "Rozmaitościach" ukazują się po 3 psy ze schroniska z opisem. Ostatnio- pojawiły się wszystkie szczeniaki.... Gdybysmy wszystkie wiedzialy, jakie szczeniaki sa do adopcji - byloby pewnie latwiej.. [quote name='idusiek']6. na stronie wolontariatu w biznesie ukazala się rekomendacja WAS jako stowarzyszenia, duzo ludzi, wszyscy zaangazowani, pełni zycia, motywacji do działania, oj aj super extra... i super - tylko tak trzymac, dzieki za info - choc pewnie nikt poza toba i ela o tym nie wie - a Stowarzyszenie to wiecej niz dwie osoby :( a teraz? Wstydze się za Was...:roll: I masz racje :shake: Quote
esperanza Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 esperanza napisał(a):Idusiek wszystkie psy, przy których w spisie widniała informacja, że ich nie ma zostały usunięte. Nowe chętnie wstawię, tylko muszę mieć info odnośnie wieku i cokolwiek o charakterze, ale takie sprawy przeniesiemy już chyba na maila, albo jeśli masz ochotę, zapraszam do mnie na Bielany, w porze dogodnej dla Ciebie. Razem łatwiej będzie zaktualizować stronę. Podhalanka Mysza wczoraj przeszła pomyślnie sterylkę aborcyjną. To było 26 czerwca, do chwili obecnej nie otrzymałam jakiejkolwiek informacji o konkretnych psach, które należy wystawić. Telefony odbieram, jak każdy, normalny człowiek, tzn. jeśli nie mogę odebrać, bo jestem zajęta, to nie odbieram. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie nagra wiadomości, wyjaśniając w jakiej sprawie dzwoni, to jeśli mu zależy, zadzwoni drugi raz. Tak, zdarzyło się że nie oddzwoniłam, gdy ktoś prosił mnie o sprawdzenie, czy konkretny pies nadal jest w schronisku. Nie mam nic na swoją obronę, ponad to że zdarzyć się to może każdemu. Gdybym nie chciała pomagać psom z Ostrowi, to nie starałabym się szukać pomocy chociażby dla takich psów, jak Myszka podhalanka, która dzięki Camarze została wysterylizowana i przygotowana do adopcji. Nie organizowałabym także, wraz z kilkoma chętnymi do działania, naszego stoiska na Dniu Ziemi, Dniu Dziecka w Wilanowie, Dniach Ostrowi. Mój kamyczek odnośnie nieinformowania nas. Pewna osoba biorąc ślub poprosiła, by zamiast kwiatów goście przynieśli karmę dla psów. 2 osoby ze Stowarzyszenia odebrały karmę i przewiozły ją do Otrębusów i 350zł, ale nikt nie pisnął nawet słówkiem na forum, że taka sytuacja miała miejsce, a przecież należałoby taki czyn pochwalić. Czym, jak nie wprowadzaniem w błąd, jest pisanie 30 czerwca, że Leda- suczka, która przeżyła parwo powinna być uwzględniona w spisie psów do adopcji, skoro 27 czerwca chętnej na nią osobie napisałaś Felu, że suczka zostaje u Moniki. O oby tych sytuacjach pewnie bym się nie dowiedziała, gdybym nie czytała maili, które przychodzą na konta mailowe Stowarzyszenia. Quote
beam6 Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Ta wyliczanka i przepychanka zapewne może jeszcze potrwać długo tylko czy aby napewno da jakiś zysk ? Bo to, że tracimy wiarygodność i twarz jako Stowarzyszenie na publicznym forum jest pewne. Jeszcze raz proszę - zaprzestańcie publiczniej dyskusji !!!!! Felu - uważam, że powinnaś JAK NAJSZYBCIEJ zwołać walne. Quote
idusiek Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 beam6 napisał(a):Ta wyliczanka i przepychanka zapewne może jeszcze potrwać długo tylko czy aby napewno da jakiś zysk ? Bo to, że tracimy wiarygodność i twarz jako Stowarzyszenie na publicznym forum jest pewne. Jeszcze raz proszę - zaprzestańcie publiczniej dyskusji !!!!! Felu - uważam, że powinnaś JAK NAJSZYBCIEJ zwołać walne. zgadzam się w 100% :multi: Quote
Fela Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Również uważam, że to forum i ten wątek nie służy do naszych prywatnych przepychanek i wylewania żalów. Zwołam walne - jak najbardziej. Zamierzałam zrobić to po okresie urlopowym, żeby jak najwięcej osób miało szansę w nim uczestniczyć. Jednak w takiej sytuacji nie ma sensu zwlekanie. Ja oczywiście nie zmieniam decyzji, zamierzam definitywnie zrezygnować, bo chcę pomagać zwierzętom (co cały czas staram się robić), a nie drzeć koty i uczestniczyć w kłótniach i przepychankach takich jak ta właśnie. Przy okazji jednak przypomnę, że poprzednie walne nie przyniosło efektu, czyli wyboru nowych władz stowarzyszenia, bo: a. nie udało się znaleźć chętnych na kandydowanie do zarządu i zastąpienie mnie w funkcji prezesa b. przed końcem spotkania kilku członków obraziło się i wyszło z sali Czy teraz będzie inaczej? (zgodnie ze statutem [FONT=Verdana]Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków zwołuje w uzasadnionych przypadkach [/FONT][FONT=Verdana]Zarząd, [/FONT][FONT=Verdana]Komisja Rewizyjna, [/FONT][FONT=Verdana][SIZE=1]Zarząd na wniosek 10 członków Stowarzyszenia - a więc Justyna, Aneta i Joanna mogą walne zwołać. Tylko po co, sokoro mogę to zrobić ja? Jak zwykle...) [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.