esperanza Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 Ja zakupiłam dla szczeniąt, ktore były u Klaudyny butlę Fiprexa 250ml za 33zł ( w sumie 39 z przesyłką) więc można by większą akcję odpchlającą przeprowadzić A z nazbieranych dzisiaj grzybów już powstały pierogi, pewnie im smutno, że nikt ich jeść nie będzie... Quote
Fela Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ludzie, czy Wy to słyzycie? Esperanza zaprasza na pierogi z grzybami! A przy okazji można psy odwiedzić, odpchlić je, zobaczy o obfocić! Nie wierzę, że nie ma chętnych. Quote
Ulaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Chętni są... ale np pan Opalony Andrew musiałby swój prywatny samolot użyczyć :cool3: na te 450 km w jedną stronę Quote
ronja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 moja Olgunka zrobiła podziekowanie, wyslę je pocztą do pani od obroży mozemy wysyłać takie podziekowania każdemu, tylko tekst zmieniać... Quote
Fela Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ronja, ślicznie! a najpiekniej Kastor z budy wygląda. (Kastorek ma teraz cuuudnie. Jego ulubionym towrzyszem zabaw jest... żółw, a miejscem do spania - łóżko pani. Pierwszego dnia zasnął twardo w ogródku pod orzechem, ale teraz zdecydowanie preferuje inne miejsca i tylko przenosi się z łóżka na kanapę, z kanapy na fotel, z fotela na tapczan :evil_lol: ). Hmmm, pojazd pana opalonego, o którym Ulaa wspomina, to przydałby się i nam tu w Warszawie, bo te nędzne 100 km (niecałe) nijak autobusem ani pociągiem nie da się pokonać :niewiem: Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Fela napisał(a):a najpiekniej Kastor z budy wygląda. (Kastorek ma teraz cuuudnie. Jego ulubionym towrzyszem zabaw jest... żółw, a miejscem do spania - łóżko pani. :loveu: :lol: Tak, Kastorek wyszedł na tej fotce jak mały wariatuńcio!:evil_lol: :loveu: Ale ma fajnie dziadziunio u tej swojej pani!:p Fela napisał(a):Hmmm, pojazd pana opalonego, o którym Ulaa wspomina, to przydałby się i nam tu w Warszawie, bo te nędzne 100 km (niecałe) nijak autobusem ani pociągiem nie da się pokonać :niewiem: No właśnie, dać to się da, ale kupa z tym zachodu.:oops: Trzy przesiadki w jedną stronę, a największy problem z dojazdem do samego już schroniska w Ostrowi.(Sorki Felu, ale mimo twych usilnych namowów ja się nie piszę na "spacerek" od postoju pks do schroniska, bo to może i jest 3 km, ale lasem, a od przystanku to pewnie z 5 będzie.:oops: Ja aż taki piechur nie jestem.:shake: A z pracownikiem to ja w życiu się nie umówię, żeby mnie podwoził - bo go nie lubię i z łaski typa nie chcę korzystać.:diabloti: ) Ale ten pociąg to nienajgorsza myśl, i jeszcze pierogi Justysiowej mamy!:mdrmed: :sabber: Tylko że ja jutro jednak nie mogę.:oops: I nawet przeziębienie bym zwalczyła, bo tragicznie chora nie jestem. (a propos, jak Ty się Witokretko trzymasz?Wiecie, że kochana Witokrecia :loveu: to wczoraj zamiast od lekarza prosto do łóżka zasuwać, to Feldziocha woziła i przeziębionym nosem jego odorek wąchała.:evil_lol: ) Ale mama mojego stawiennictwa jutro wymaga, a z mamą to nie ma przebacz.:mad: ;) Straszna historia z tym rotkiem, jak to go z samochodu wyrzucili?Z takiego jadącego?Chyba nie, co..?Ale pytam, bo już wszystko możliwe, ludzie takie cuda robią :angryy: . Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 _KanaR_ napisał(a):Jeśli nie będzie nikogo z Was to bez sensu żebym i ja żoną jechał... przynajmniej w sobotę... KanaR, ale esperanza się przecież wybiera!:p To może jednak się z żonką skusicie..?:cool3: Ja nie naciskam, ale wiesz...fotki rocia to bym chętnie zobaczyła.;) :cool3: Quote
Fela Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Asiu, ale nie z Januszem byś jechała, tylko z Esperanzą... Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 To ja zacytuję samą siebie: AśkaK napisał(a):mama mojego stawiennictwa jutro wymaga, a z mamą to nie ma przebacz.:mad: ;-) Przykro mi, ja jutro odpadam. Quote
ronja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Merda szuka domu (wklejam tu, bo jeszcze nie ma wątka swego) http://ale.gratka.pl/ogloszenie/357388_nieduza_suczka_pilnie_szuka_domu.html http://4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=21452&id_kat=11 http://www.bono-polska.pl/index.php/a/3/b/2/c/101/d/3/id/3906 http://www.ogloszenia.moje.pl/product_desc.php?id=9224 http://www.eoferty.com.pl/adeta.php?aid=16150 http://www.drobne.centrumofert.pl/index.php?a=os1&id=26097 Quote
Magdarynka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ronju, czy wystawić suczkę na aukcjach, czy sama chcesz wystawić? Ja jutro się chyba niestety do schroniska nie wybiorę, bo mi dziecko zaniemogło i kicha tak, ze mnie zaraz zdmuchnie do sąsiadów... Ponieważ jutro najprawdopodobniej spotkam się z Felą, to dostanę wszystko, co Fela chciała dać do schroniska. W tej sytuacji chętnie bym się "przytuliła" do *Gajowej* we wtorek, tylko musze najpierw Cześka "sprzedać", bo to już się szkoła zaczyna... Quote
ronja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Magdarynka napisał(a):Ronju, czy wystawić suczkę na aukcjach, czy sama chcesz wystawić? .. Magdarynko, ale która suczkę:oops: , bo ja dziś miałam cięzki dzien i juz nie jarzę chyba Quote
Magdarynka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 No piętro wyżej ogłaszasz Merdę i o nią pytam :) Quote
ronja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 o rany:oops: magdarynko, Merda jest już na allegro, nie wiem kto wystawiał, poprosila mnie AśkaK o inne miejsca. jesli jestes gdzieś zalogowana, to sciągnij sobie opis i fotki i jak najbardziej szukamy domu. Asia ma jej załozyć osobny wątek Quote
ronja Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Magdarynko i jak pojedziesz do schronu, to obfotografuj prosze pannę Migotkę. wystawiłam ją na allegro, ale fotka była taka sobie i zainteresowanie prawie zerowe ( o dziwnym meilu nie wspomnę) Quote
Ulaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Merda :loveu: jakie śliczne imię :loveu: Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ronju, wielkie dzięki za ogłoszenia Merdki!!!:loveu: Na allegro wystawili ją obecni opiekunowie, ja jak się ogarnę zrobię suni ten obiecany wątek na Dogo. Ona jest taka kochaniutka, sama bym ją do siebie wzięła! Quote
Magdarynka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Merdka na a24 (aukcja na stronie głównej): http://my.aukcje24.pl/accdb/viewitem.asp?AuctionNr=27639438 Quote
Magdarynka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 ronja napisał(a):Magdarynko i jak pojedziesz do schronu, to obfotografuj prosze pannę Migotkę. wystawiłam ją na allegro, ale fotka była taka sobie i zainteresowanie prawie zerowe ( o dziwnym meilu nie wspomnę) Nie ma sprawy, tylko... czy mogłabyś mi ją pokazac, bo ja nigdy w Ostrowi nie byłąm i nie znam wszystkich psiaczków...:oops: Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ulaa napisał(a):Merda :loveu: jakie śliczne imię :loveu: Prawda?!:loveu: I cała historia miała być śliczna, bo domek naprawdę dobry i dobre chęci ludzie mieli. Opłacili hotelik w którym sunia czekała po zabraniu ze schroniska, wyleczyli ze świerzba (kąpiele co kilka dni w specjalnym płynie i jakieś nacieranie, więc też kupa zachodu), wysterylizowali. A ta mała urwisica ucieka im wciąż z posesji, pod siatką się przeczołguje bo nie ma podmurówki. Kopie do tego doły w ogródku godne psa trzy razy większego, znosi padlinę z tych swoich ucieczkowych eskapad (a w rodzinie mały chłopczyk, mama się boi że w końcu jakieś paskudztwo na tej padlinie sunia przyniesie i dzieciak się zarazi), w domu jej zamknąć nie mogą bo skacze jak kot po szafkach i rozrabia. Ale to wszystko by wytrzymali. Problem największy jest w tym, że za płotem dwie ulice i kiedyś te ucieczki mogą się dla Merdy skończyć tragicznie. Poza tym zaczęła rzucać się ludziom do nóg, jak ktoś przechodzi koło ogrodzenia to ona myk na zewnątrz i kłapie zebiskami, taka obrończyni! Rodzina jest załamana jej wybrykami. Sparwę może by rozwiązał nowy płot z podmurówką, ale na to ich nie stać. Nie chcą budować dla niej kojca, bo to bez sensu - z kojca schroniskowego do kojca domowego. W domu nie zamkną, bo psoci, na łańcuch nie uczepią, bo zwariuje. Naprawdę starałam się im coś doradzić, wspólnie szukaliśmy rozwiązania...może częste spacery by pomogły, sunia by się wyszalała na takim "polowaniu" i już by nie uciekała z domu. Ale na to nie mają absolutnie czasu. Uznali że jedyne i najlepsze wyjście to znalezienie dla suni innego domu, gdzie ogrodzenie jest z podmurówką i gdzie będzie chodzić na długie spacery. Wierzcie mi, Merdkę bardzo pokochali, ale są zdesperowani i ja już nie potrafię ich od tego zamiaru odwieść.:-( Quote
Ulaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ojejku tacy kochani państwo :lying: Merda głuptasie jeden, co Ty wyrabiasz... :angryy: Taki domek masz i kombinujesz?? Jej by się psycholog przydał :shake: i jakieś wytyczne dla tych biednych ludzi, jak z suńką postępować. Bo to nie chodzi, by jej uniemożliwić fizycznie ucieczki itp. ale choćby częściowo wyeliminować/załagodzić. To są natręctwa zwyczajne... Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Dokładnie Ulaa! Tylko że oni nie mają na to czasu :roll: - dwoje dzieci, mąż aktor, więc po nocach czasem ze spektakli wraca i cały dom na głowie pracującej kobitki. Wzieli Merdkę, bo chcieli uratować jakąś psinę, powiedzieli sobie "mamy już jednego, to co za różnica jeszcze takie maleństwo przygarnąć". Merdzia w te wakacje była z nimi na dwóch wyjazdach i mówią, że to nie był żaden kłopot dwa psy zabierać. Tam nareszcie jak się wychasała, to nie psociła aż tak bardzo.Ale w domu po powrocie te jej ucieczki się nasiliły i doszło zaczepianie ludzi. Drugi pies całe życie w ogródku spędził że tak powiem i grzeczny jak aniołek, a ta wariatka mała tak szaleje. Nie spodziewali się w najgorszych domysłach, że psina może takie harce odstawiać. Ja też nie, Merda w hoteliku zachowywała się ok, nikt nie przypuszczał... Oni tak się męczą już ładne pare miesięcy i nie mają siły. Dodam, że Merdka ucieka nawet gdy cała rodzina jest w domu. :-o Próbowali ją karcić, ale ona na głośniejszy tylko ton głosu dostaje głupawki, wywala się brzuchem do góry i jest tak przerażona, że nic do niej nie dociera. Przestraszony pies nie zrozumie, za co się go karze...:shake: Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ulaa napisał(a):Merda głuptasie jeden, co Ty wyrabiasz... :angryy: A ten tekst, dokładnie identyczny, pani codziennie Merdce powtarza.Ale Merdka nie rozumie przecież...ma tylko ten swój głęboko zakorzeniony instynkt łowiecko-zwiadowczy. Być może wcześniej całe życie spędziła na szukaniu sobie jedzenia, bieganiu po polach, polowaniu. I teraz nie potrafi się bez tego obejść, a w dowód swej miłości do państwa przynosi im różne znalezione "smakołyki".:roll: Strasznie mi żal, rodzina też cierpi bo dzieciaki psicę pokochały, a i rodzicom nie jest obojętna. Quote
Ulaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Ją chyba trzeba "sprowadzić do parteru". Poczuła się alfa i musi dbać o stado - robi to w sposób klasyczny: patrolowanie terenu, polowanie, odpędzanie intruzów... Dba o nich bardzo... i chyba tak okazuje im swoją wdzięczność po prostu. Pewnie po sterylce też hormony jej nieco oszalały. Po pierwsze - możnaby spróbować zabrać jej poczucie bycia alfą. Na niej ciąży odpowiedzialność, to presja i stres dla psiaka :huh: oraz udręka dla rodziny - jak widać... To z miłości... Jak ona będzie się czuła znów odrzucona?? Przecież tak bardzo się stara dbać o wszystko! Quote
AśkaK Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Otworzyłam wątek Merdulce: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2115350#post2115350 Wiesz Ula, trochę na pewno w tym racji, ale jest jeszcze druga strona medalu - sunia się nudzi po prostu. Ich drugi pies to stateczny labrador. Nigdy nie poświęcali mu dużo czasu tzn żadnych szkoleń, spacery z żadka bo pies nie sprawiał kłopotów i doskonale tolerował taki stan rzeczy. A Merdka ma temperament lisa, wszędzie jej pełno, wszystko chce zobaczyć.Duży ogród i psi towarzysz to dla niej za mało.:evil_lol: Myślę, że problem rozwiązałyby spacery plus wspólne zabawy aż do zmęczenia psa, plus uczenie się nowych komend itp. Wszystko to tym ludziom mówiłam i oni wszystko to wiedzą, ale nie mają czasu by tak aktywnie zająć się suńką. I o...tyle. Idę spać, dobrej nocki!:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.